czwartek, 30 maja 2013

Masło Shea Karite 100% EcoCert


Masło Shea - moja mała miłość nie od pierwszego spojrzenia.


Moje pierwsze spotkanie  z tym produktem nie należało do udanych. Po zakupie i otworzeniu słoiczka niestety schowałam je do szafki. Dlaczego? Zapach,drzewno-orzechowy , jak dla mnie był mało przyjemny. Do tego doszła dość gęsta i "suchawa" konsystencja produktu.
Na szczęście ponownie po nie sięgnęłam i była to jedna z najlepszych decyzji kosmetycznych  jakie podjęłam. Po kilku miesiącach mogę nawet powiedzieć , że polubiłam ten zapach. 




Masło Shea Karite 100% Ecocert to 100% naturalne masło Shea, nierafinowane i nieoczyszczone. 
Skład:
Masło Shea oprócz naturalnych tłuszczy jest również  bogate w witaminy A i E, które zapewniają skórze dogłębne nawilżenie,elastyczność, ochronny film, oraz gładkość. Co więcej, masło zawiera witaminę F, która przywraca skórze równowagę kwasowo-wodno-lipidową (kwaśne pH).F.
Shea jest również naturalnym filtrem słonecznym o niewysokim współczynniku powstrzymania działania UV. Nie wywołuje alergii.



Masło shea jest olejem roślinnym pozyskiwanym z nasion afrykańskiego drzewa Masłosz Parka (Vitellaria paradoxa). Ma konsystencje pasty o lekko żółtawym kolorze.
Polecane zwłaszcza dla skóry suchej, przesuszonej, zniszczonej, łuszczącej się, ze zmarszczkami, podrażnionej.
 
Przed zastosowaniem, należy rozgrzać i zmiękczyć masło w dłoniach i następnie nakładać na skórę. 







Jak stosuję:
-  czasami dodaję do kąpieli
- smaruje nim usta
- na łydki po depilacji
-  od czasu do czasu daję delikatna warstwę pod oczy
- dłonie, stopy
- każdego wieczoru smaruję skórki przy paznokciach, tu niestety efekty małe :/

Dodatkowo masło Shea można stosować:
- po opalaniu
- do włosów ( na końcówki suchych włosów zwłaszcza podczas kąpieli słonecznych )
- twarz
- do masażu
- w trakcie ciąży ( celu uelastycznienia skóry i przeciwdziałaniu rozstępom )

Tych opcji jeszcze nie stosowałam. 

Kupiłam je  na allegro, zapłaciłam  6,50 za 100 gram.
Jest bardzo wydajne. Nakładam na prawdę bardzo małe ilości.


A Wy w jaki sposób stosujecie masło Shea?

wtorek, 28 maja 2013

Mleczna maska Kallos Crema al Latte


Dzisiaj maska, którą mam od około 6 miesięcy i którą stosuję bardziej jako odżywkę niż maskę.






Maska Kallos Crema al Latte  wzbogacona jest  w proteiny mleczne i przeznaczona do włosów zniszczonych trwałą, farbowaniem i rozjaśnianiem. Według producenta odżywia i regeneruje włosy oraz ułatwia rozczesywanie i układanie włosów.
Nakładam ją co 2 mycie włosów. Czasami rzadziej, w  chwili obecnej używam maski Biovax o której pisałam (tutaj).Ona również sprawia, iż włosy bardzo ładnie się rozczesują.

 




Maskę Kallos nakładam na włosy tuż po umyciu ( nie nakładam jej na skalp głowy) na ok 2 minuty. Potem spłukuje dokładnie chłodną wodą. Dzięki niej nie mam żadnego problemu z rozczesywaniem włosów i w sumie tylko w tym celu jej używam.

Zapach intensywny i słodkawy ale mi bardzo odpowiada. Lubię gdy moje włosy nią pachną:)

 Skład:





Ogólnie dla mnie ma same plusy:

- włosy bardzo łatwo się rozczesują
- włosy są delikatne i miłe w dotyku
- nie obciąża włosów
- nie puszy włosów
- włosy staja się sypkie i miękkie 
- jest wydajna
- zapach ( kokosowo-waniliowy )
- tania  (zapłaciłam za nią ok 10 zł -allegro)

O jej właściwościach odżywiających i regenerujących nie napiszę,gdyż nie jestem pewna czy na pewno takowe posiada. Musiałabym zacząć stosować ją jak typową maskę. 

Pojemność : 1 litr

Opakowanie : plastikowe, mało fajne. 

Podsumowując: jak najbardziej polecam i warto ja wypróbować.



ps. na koniec zdjęcie z tego weekendu. Domowe sushi :) 





niedziela, 26 maja 2013

Golden Rose Jolly Jewels nr 102



Dziś krótki post o lakierze do paznokci Golden Rose Jolly Jewels nr 102

Pierwszy raz w życiu mam tak " fikuśny" lakier na paznokciach . Ostatnio najbardziej lubuję się w kolorach pastelowych. Ten lakier otrzymałam  w prezencie od mojej mamy :)




Buteleczka nie porywa, pędzelek dość długi i mało sztywny.
Lakier jest dość gęsty i maluje się całkiem przyjemnie. 



Nałożyłam 2 warstwy , wcześniej pomalowałam paznokcie bezbarwnym lakierem ProCare firmy Manhattan.






Największy minus to zmywanie lakieru. Jeszcze nigdy nie miałam lakieru, który tak ciężko by się usuwał. Zużyłam dużo wacików i zmywacza. 
Trwałość średnia , wytrzymuje maksymalnie 3 dni jeśli zbytnio nie "zamęczam" rąk przy typowych pracach domowych. 




Po pomalowaniu ma się wrażenie jakby lakier utwardzał płytkę paznokcia.  Struktura dość chropowata . 




Kosztował 11 zł.  Jak dla mnie troszkę drogo w stosunku do trwałości lakieru. Ale ogólnie efekt fajny :)



sobota, 25 maja 2013

No tak, skusiła mnie promocja 40% w Rossmannie


I ja skusiłam się na promocję i wczoraj wieczorem zajechałam do Rossmanna . Zrobiłam sobie prezent imieninowy :).
 Zakupiłam kilka ślicznotek do makijażu ,które ostatnio mnie kusiły oraz kilka kosmetyków do pielęgnacji twarzy,  głownie w celu ich przetestowania. Czytałam różne opinie na ich temat a teraz sama się przekonam co i jak na prawdę z nimi jest. Dodatkowo nie w promocji kupiłam masło do ciała oraz eliksir do włosów. 




A oto lista:
Bielenda Awokado masło do ciała - nawilża i regeneruje - 14,19
Green Pharmacy Eliskir ziołowy do włosów zmacnijący, przeciw wypadaniu - 7,99

W promocji: 
Ava BioAlga Krem na dzień z algami morskimi - dotleniającu energetyzujący - 8,39 
Soraya Krem na dzień i na noc, regenerujący - 10,19
Flos-Lek Pharma Krem Regeneracyjny do skóry wrażliwej - 13,19
Revival De Loop Hydro - Kofeinowy roll-on pod oczy z korektorem - 5,69
Isana pomadka pielęgnacyjna do ust - 2,49 

Astor Korektor  Perfect stay pod oczy  - 17,39
Miss Sporty cień do oczu Power Flower - 4,19
Wibo cienie z jedwabiem i wit E - 6,59
Lovely Gloss lakier do paznokci x 2 sztuki - 3,39
Maybelline Colorama lakier do paznokci - 6,89






Zobaczymy co z tego wyjdzie :)  A Wy znacie, macie te kosmetyki? 




piątek, 24 maja 2013

Regenerujący szampon No.2 na brzozowym propolisie Babuszki Agaffi oraz szampon wzmacniający Joanna z Apteczki Babuni .




Dziś o dwóch szamponach , które aktualnie używam. 


Pierwszy z nich to tradycyjny szampon No 2, regenerujący włosy, na brzozowym propolisie receptury Babuszki Agafii. 




Przeznaczony do mycia i pielęgnacji słabych i zniszczonych włosów z tendencją do wypadania. Aktywnie regenerujący i poprawiający strukturę włosów i skórę głowy.
Jest on również odpowiedni do pielęgnacji włosów osłabionych , narażonych na codzienne suszenie, prostowanie i modelowanie. To u mnie akurat nie wchodzi w grę :)

W produkcji szamponu No 2 na brzozowym propolisie dodany został organiczny ekstrakt z pokrzywy, olejki eteryczne, żeń-szeń i wrzos, aby skutecznie przywrócić włosom siłę i blask. 
Propolis od najdawniejszych czasów był ceniony za przydatne właściwości lecznicze. I do dziś ludzie znają zbawienne właściwości propolisu, który chroni od dolegliwości i chorób, pomaga przywrócić witalność, piękno i młodość.



Składniki szamponu:
Żywica sosny długoigielnej (Pinus Palustris Wood Tar) - silny antyoksydant, działa przeciwzapalnie, odżywia.
Wosk pszczeli (Beeswax) – nabłyszcza, chroni i odżywia.
Pyłek kwiatowy (Pollen Extract) – zawiera praktycznie wszystkie życiowo ważne składniki, witaminy, minerały, aminokwasy, zawiera niezbędne dla zdrowia włosów i skóry składniki.
Wyciąg z kory brzozowej (Betula Alba Extract) -  wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
Brzozowy propolis (Rosmarinus Officinalis Leaf Oil) – przywraca włosom witalność, poprawia ich strukturę.
Mydlnica lekarska (Saponaria Officinalis Root Extract) - zawiera pieniące się i łatwo rozpuszczalne w wodzie saponiny o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, i przeciwgrzybicznym. Okłady i przemywania z naparów z korzenia mydlnicy lekarskiej są pomocne w leczeniu chorób skóry, takich jak trądzik, egzemy, owrzodzenia, opryszczka, a także przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy,  łupieżu i  wypadaniu włosów.
Pyłek z kwiatów brzozowych (Betula Alba Flower Pollen Extract) – regeneruje, odżywia.
Miód lipowy (Mel) – odżywia, wzmacnia, wygładza, przywraca połysk.
Organiczny ekstrakt z liści pokrzywy (Urtica Dioica Extract) – pokrzywa znana jest ze swojego dobroczynnego działania na włosy. Przy wypadaniu włosów polecana jest do nacieranie skóry głowy. Wzmacnia cebulki włosowe i pobudza je do wzrostu.
Żeń-szeń (Panax Ginseng Oil) – zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów, posiada działanie regenerujące
Olej wrzosowy (Calluna Vulgaris Oil) –. działa przeciwzapalnie i ściągająco, ujędrnia, nawilża i poprawia wygląd skóry.
Smółka z brzozowych kotków (Betula Alba Flower Tar) – poprawia ukrwienie skóry głowy co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych. 



Moja opinia:
Zapach dla mnie super, ziołowy ale delikatny. Konsystencja szamponu dość gęsta . Przyjemnie się pieni oraz rozprowadza we włosach. 


 W trakcie mycia pozostawiałam go na głowie na ok 5 minut. Szampon jest delikatny i nie podrażnia skóry mej głowy. Niestety od 2 tyg mam duży z tym problem. Efekt uboczny farbowania henna Khadi :/ Ale o tym w następnym poście. 

Niestety szampon ma jak dla mnie mały minus , otóż mam wrażenie, iż czasami mało dokładnie myje moje włosy . Po umyciu włosy nie do końca wyglądają jak świeżo umyte. Mimo wszystko szampon używam z wielką przyjemnością i ogólnie jestem z niego zadowolona, chętnie wypróbowałabym inne wersje.

Uważam, że szampon ma bardzo fajny skład , co ważne nie zawiera SLS, parabenów i silikonów.



Buteleczka i zamykanie bardzo fajne.
Pojemność 600 ml
Zapłaciłam za niego 18 zł ( allegro)



Drugi szampon to Szampon wzmacniający z Apteczki Babuni firmy Joanna. 



Seria ‘Z apteczki babuni’ została oparta o naturalne składniki: skrzyp i rozmaryn, które mają pielęgnować włosy cienkie, delikatne i ze skłonnością do wypadania. Producent zapewnia, że szampon zmniejszy przetłuszczanie się włosów, wzmocni je oraz będzie zapobiegał ich wypadaniu.


Moja opinia:

Zapach bardzo przyjemny, ziołowy . Konsystencja trochę za rzadka. 



Bardzo dobrze oczyszcza włosy  i zmywa oleje które używam. Niestety w chwili obecnej nie zauważyłam  by mi  pomógł i zmniejszył wypadanie włosów. A w tym celu go zakupiłam. 

Skład:



Niestety zawiera SLS.


Opis producenta:



Buteleczka zgrabna ale otwiera się ją dość ciężko. Trzeba uważać na paznokcie. 
Zakupiony w aptece zielarskiej za 5,90. 


Podsumowując oba szampony są dość dobre ( jeden ze względu na skład drugi na oczyszczanie ) ale chyba jednak nie dla mnie :/ Pierwszy za słabo oczyszcza włosy a drugi nie wpływa na zmniejszanie wypadania włosów. Także dokończę je w jakiś sposób i zainwestuje w inne. 
 Dalej poszukuje idealnego szamponu dla mnie i nadal rozpaczam nad nadmiernym wypadaniem włosów.

Czy któraś z Was miała do czynienia z tymi szamponami? A może polecicie mi jakiś inny? Niestety włosy gubię w ilościach baaaardzo mnie dołujących  :/




wtorek, 21 maja 2013

BIOVAX ARGAN MAKADAMIA KOKOS intensywnie regenerująca maseczka .


Dziś o maseczce o której słyszałam  wiele dobrego .





Jest to moje pierwsze doświadczenie z maską firmy Biovax . Przejrzałam w aptece całą serię i zdecydowałam się na wersję intensywnie regenerującą. Głównie dlatego , iż moim największym problemem włosowym ostatnio jest ich nadmierne wypadanie. 








Jest to maseczka w skład której wchodzą naturalne oleje : argan, makademia, kokos. 

Olej Arganowy  dzięki wyjątkowo wysokiej zawartości witaminy E chroni włosy przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników oraz promieniowaniem UV. Hamuje procesy starzenia. Dodaje włosom blasku, sprężystości, pięknie je wygładza. Olej arganowy w maseczce jest produktem w 100% organicznym, tłoczonym na zimno, niemodyfikowanym chemiczne.

Olej Makadamia  stanowi bogate źródło rzadko występującego w przyrodzie kwasu palmitooleinowego harmonijnie funkcjonującego z naturalnymi lipidami skóry. Doskonale odżywia skórę głowy, warunkując prawidłowy wzrost zdrowych włosów.

Olej Kokosowy wnika do głębokich warstw włókna włosa, gdzie aktywnie hamuje utratę jego składników budulcowych. Wzmacnia strukturę włosów, zapobiegając ich łamliwości. Zapewnia silny i długotrwały efekt nawilżenia.







Maska ma bardzo przyjemny słodkawy zapach , który przez jakiś czas utrzymuje się na włosach. 



Nie nakładam jej zbyt dużo bo nie chcę obciążyć włosów. Jest gęsta i bardzo przyjemnie nakłada się na włosy, nie ma problemu z jej wypłukiwaniem. Nie plącze włosów i nie podrażnia skóry. 


Jeśli chodzi o moje włosy efekty są takie jak obiecuje producent:

bardziej lśniące
bardziej gładkie
bardziej nawilżone











Maskę  nakładam co 4 dni czyli co drugie mycie włosów. Trzymam ją ok 20 minut pod foliowym czepkiem i czapką .
Na dzień dzisiejszy jestem z niej bardzo zadowolona. 


Jest to maska bez PARABENÓW, SLES, SLS,  OLEJÓW MINERALNYCH.

Producent: LBIOTICA 
Pojemnosć: 500 ml
Zapłaciałam za nią w aptece zielarskiej 23,90 







niedziela, 19 maja 2013

Błękitna glinka - Kambryjska ze Srebrem


Jakiś czas temu w sklepie Triny.pl zakupiłam Błękitną glinkę Kambryjską ze Srebrem.  Po kilku zastosowaniach postanowiłam o niej troszkę napisać.






Błękitna Glinka Kambryjska to najstarsza na świecie glinka, stworzona przez naturę 500-600 milionów lat temu. Zawiera wszystkie niezbędne dla organizmu mikroelementy: krzem, fosfor, żelazo, wapń, magnez, potas, srebro, mangan, cynk, aluminium, miedz, kobalt, molibden itp. Ma właściwości oczyszczające, przeciwzapalne i dezynfekujące. Stymuluje krążenie krwi i przyspiesza procesy przemiany materii w skórze
Maseczka nie tylko  oczyszcza skórę twarzy ale również sprzyja regeneracji naskórka i zwęża pory. Posiada właściwości tonizujące które wygładzają zmarszczki. 

Stosowanie ciepłych okładów z glinki pomaga w walce z cellulitem . Glinka wygładza "skórkę pomarańczową " oraz przywraca skórze sprężystość i elastyczność.  Tego sposobu jeszcze nie wypróbowałam ale mam w planach :)




Pojemność: 100 g (2 saszetki po 50 g).Kolor glinki - szaro zielony. Jak dla mnie bardzo wydajna. 
Skład glinki: 100% wysoce oczyszczona glinka naturalna z zawartością jonów srebra




Sposób użycia:
Glinkę rozrobić z wodą w celu uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Uzyskaną pastę nanosić jako maseczkę i pozostawić na twarzy przez 5-15 min. Przy stosowaniu ciepłych kompresów powstałą pastę nanieść na wybrane partie ciała, owinąć folią, po 30 minutach zmyć ciepłą wodą. Można ją stosować 2-3 razy w tygodniu.


Ja do maseczki zamiast zwykłej wody daje wodę różaną o której pisałam  już  (tutaj).
Co jakiś czas spryskuję nią również twarz aby nie doprowadzić do wyschnięcia maseczki.  






Glinka bardzo fajnie oczyszcza moją skórę i wygładza ją. Nadaje mej skórze jędrność , gładkość i bardzo zdrowy wygląd. 

Zapłaciłam za nią 8 zł. 




A tak wygląda moja tegoroczna suszona pokrzywa na herbatki :)