niedziela, 30 sierpnia 2015

Romwe - szary, ciepły sweterek oraz fatalny ananasowy komplecik.

Chciałam Wam dziś pokazać sweterek który dotarł do mnie na początku sierpnia, a który ze względu na wyjazd musiał na kilka tygodni wylądować w szafie.  Dzisiejszy upalny dzień z pewnością nie nastraja sweterkowo, ale już za kilka dni takie wdzianko bardzo dobrze spisze się w trakcie wieczornych spacerów. Ten sweterek, tudzież narzutka pochodzi ze sklepu Romwe. Po odpakowaniu przesyłki, pierwsze co zrobiłam to go powąchałam i na szczęście nie wyczułam żadnej nieprzyjemnej nuty smrodkowej. Jedyny mały minusik za dwie wystające nitki, które oczywiście odcięłam. Całość prezentuje się bardzo fajnie no i przede wszystkim sweterek jest bardzo ciepły i miły w dotyku. 





















Sklep: Romwe
Sweterek: KLIK

Biała bluzeczka sklep SheIn - KLIK

Na koniec komplecik z tego samego sklepu, który wygrałam jeszcze w lipcu. Nie powiem, z wygranej bardzo się ucieszyłam. Wybaczcie, nie zrobiłam sobie w nim zdjęć bo po prostu jest on fatalny. W sklepie prezentuje się super KLIK. Chciałam go wziąć ze sobą na wyjazd do Czarnogóry, niestety okazał się być źle, krzywo uszyty, do tego gumka ciągle się wywijała. Po prostu wyglądam w nim okropnie. Najgorszy tu okazał się top. Komplecik mierzyło go kilka osób i niestety nikt nie chciał go przygarnąć. 



Sklep: Romwe
Komplecik: KLIK



To wszystko na dziś, miłej niedzieli :*
Magdalena



piątek, 28 sierpnia 2015

Kosmetyki DLA - krem na dzień, Dar piękna z naparu jarzębiny.

Kto śledzi mój blogowy profil na fb, zapewne pamięta jak pisałam o wspaniałej nagrodzie, jaka dotarła do mnie od dziewczyn z firmy kosmetyki DLA. Jakiś czas temu ogłosiły one konkurs polegający na przedstawieniu w formie zdjęcia, w jaki sposób zioła towarzyszą nam w życiu codziennym. Wysłałam zdjęcia moich ziołowych prac, które w czerwcu zawisły sypialni. Kilka dni później okazało się, że jestem jedną z dziewczyn, które wygrały i które otrzymają dwa wspaniałe kremy. Dziś chciałam Wam przedstawić jeden z nich, krem na dzień Dar piękna z naparu jarzębiny.


Od producenta: Receptura opracowana specjalnie dla osób z cerą wrażliwą z pierwszymi oznakami starzenia. Bogata formuła kremu oparta na zestawie specjalnie dobranych składników, uzupełnia zawartość składników odżywczych w skórze, pomagając przywrócić jej jędrność i gładkość w delikatnych miejscach.
Stosując krem każdego dnia:
zapobiegasz  przedwczesnemu starzeniu się Twojej skóry
- chronisz przed szkodliwym działanie czynników zewnętrznych – wolnych rodników
- pobudzasz naturalną odnowę komórkową
- pozostawiasz skórę gładką, delikatną oraz doskonale nawilżoną
- doskonały pod makijaż.

Co znajdziemy  w kremie?
Mleczko pszczele - zawiera ponad 30 aminokwasów (m. in. alaninę, glicynę, histydynę) cukry i witaminy (B1, B2, B6, B12, E, PP, kwas pantotenowy, kwas foliowy, biotynę), dzięki czemu jest doskonałym środkiem odmładzającym i odżywczym tzw. „eliksir młodości”.
Świeży napar z jarzębiny - jest cennym źródłem witaminy C i P, uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne, ma działanie odżywcze
Olej z czarnuszki - naturalne źródło kwasu linolowego (ok. 58%) należącego do rodziny kwasów omega-6, kwasu oleinowego (ok. 24%) należącego do rodziny kwasów omega-9, oraz 15 aminokwasów łącznie z 8 niezbędnymi (egzogennymi) i innych aktywnych substancji takich jak witaminy i minerały. Dzięki czemu utrzymuje skórę w dobrej formie oraz zapobiegają jej przedwczesnemu starzeniu.
D-pantenol - zmniejsza stan zapalny, łagodzi podrażnienia
Optymalny kompleks witamin (A+ E + C+ F) , który pobudza naturalne procesy zachodzące w skórze, poprawiając elastyczność skóry, skutecznie przeciwdziała procesom starzenia genetycznego.
Krem zawiera filtry UVA/UVB zapewniając ochronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.



Krem znajduje się w plastikowym, skromnym, aczkolwiek bardzo wygodnym oraz higienicznym opakowaniu z pompką. Zawsze na palec wyciskam tyle kremu ile potrzebuję i nic się nie marnuje. Od czasu do czasu warto jednak przetrzeć i oczyścić dzióbek chusteczką. Krem przetrwał podróż do Albanii oraz temperatury powyżej 40 stopni C. Opakowanie przetrwało w ścisku walizki a krem nie zmienił swojej konsystencji oraz zapachu. Dodatkowo kosmetyk zapakowany jest w kartonik. Całość posiada delikatną, niekrzykliwą grafikę, minimalizm zawsze mi odpowiadał. 



Krem posiada dość treściwą konsystencję, co bardzo mnie ucieszyło. Nie lubię gdy kremy zawierają zbyt dużo wody. Pomimo swej konkretnej konsystencji, krem przyjemnie i sprawnie rozprowadza się po skórze. Dość szybko się wchłania i raczej trzeba tak sprawniej go rozprowadzać po buzi oraz szyi. Nie pozostawia po sobie tłustawej warstewki i dobrze współgra z makijażem. Mimo, iż po użyciu nic się nie klei, czuć jak skóra buzi jest otulona oraz chroniona warstewką kremu.   Krem posiada biały kolor oraz ziołowy zapach. Prosto z opakowania jest dość intensywny i pewnie nie każdemu się spodoba, jednak po rozsmarowaniu na twarzy nabiera o wiele  przyjemniejszą nutę zapachową. No i przyłapałam samą siebie na tym, iż nie wiem jak pachną owoce jarzębiny. 


Krem używam każdego dnia, od prawie dwóch miesięcy i śmiało mogę napisać, iż bardzo dobrze nawilża oraz dba o stan mojej skóry. Przyjemnie ją odżywia i sprawia, iż jej wygląd uległ poprawie. Na tyle, że ostatnio coraz rzadziej sięgam po podkład lub puder. Krem wspaniale spisał się również podczas pobytu w Czarnogórze, gdzie powietrze było bardzo suche, a w ciągu dnia skóra narażona była na mocne słońce. Krem w żaden sposób nie podrażnia jak i nie zapycha mojej skóry. Ogólnie nie znalazłam żadnych minusów. Krem wygląda na mały jednak okazał się być bardzo wydajny. 


Dziewczyny oraz ich firma DLA, starają się aby ich kosmetyki zawierały wszystko co najlepsze pochodziły prosto z natury: "Ideą tworzonych przez nas kosmetyków jest przede wszystkim bazowanie na świeżych naparach z ziół".

Pojemność: 30 ml
Cena: 30 zł



Znacie kosmetyki DLA? W przyszłym tygodniu opisze Wam krem na noc :)


Miłego weekendu,
Magdalena

środa, 26 sierpnia 2015

SheIn - płaszcze, kurtki, sweterki... ♥

SheIn to sklep, który jak dotąd najmilej mnie zaskoczył. Po pierwsze nie natrafiłam na żaden bubel, a po drugie sklep posiada bogaty asortyment. Nie ważne na jaki dział wejdę, okrycia wierzchnie czy sukienki, zawsze znajdę coś co mnie oczaruje. Wczoraj wieczorem zamiast obejrzeć film przeglądałam jesienno zimową ofertę sklepu i znalazłam tam wiele perełek. 


























































Wiem, że nie wszystko co przestawiłam przypadnie Wam do gustu. Nie kieruję się modą jak i aktualnie panującymi trendami. Wybieram i ubieram się w to co mi się podoba i w czym czuje się dobrze :) 







poniedziałek, 24 sierpnia 2015

NewDress - płaszczyki, czyli nadchodzi jesień :)

Jesień uwielbiam za wspaniałe kolory oraz cudowne spacery po lesie. Liście mienią się tęczą a promienie słońca ciepło muskają twarz. Natomiast jeśli chodzi o modę to jesień uwielbiam za płaszczyki. Kiedyś kupowałam głównie te w kolorze czarnym lub brązowym a teraz moja szafa wypełniona jest również kolorami jak mięta czy kobalt. Poniżej znajdziecie płaszcze, które mnie urzekły w sklepie NewDress. Przeglądając asortyment sklepu znalazłam też również piękne sukienki i bluzeczki, z chęcią wszystko to bym ubrała. 








  






























































Lubicie ubierać jesienią płaszczyki? Jakie są wasze ulubione kolory? No i teraz najważniejsze pytanie. Na który płaszczyk mam się skusić? 


niedziela, 23 sierpnia 2015

SheIn - kimono oraz bluzeczka.

Ależ te dwa tygodnie szybko minęły. Nie sądziłam, że podróż na dwa tygodnie w tak dalekie i piękne rejony może być tańsza, niż wyjazd na tydzień nad nasze morze.  Jak tylko ogarnę zdjęcia z pewnością pojawi się post z podróży, ale już teraz mogę Wam powiedzieć, że warto odwiedzić Albanię :) Jest tam pięknie, nieprzesadnie gorąco, ludzie są mili no i przede wszystkim jest tam tanio. Czarnogóra jest krajobrazowa niesamowita, jednak  jest bardziej męcząca jeśli chodzi o pogodę oraz wszystko jest tam droższe. 


Moja szafa ♥
Dzisiaj chciałam na blogu nadrobić ostatni post odnośnie odzieży, jaka dotarła do mnie ze sklepu SheIn. Pokazywałam Wam już przeuroczy kombinezon i białą bluzeczkę  oraz bluzkę w flamingi i wygodny zestaw na rower. Przyszedł czas na pokazanie Wam kimona oraz bluzki, która okazała się dla mnie troszkę za krótka. Jednak oba ciuszki idealnie sprawdziły się na wyjście na plażę oraz wieczorne spacery. Zdjęcia zostały zrobione przed wyjazdem i dopiero teraz widzę, że kimono powinnam dokładniej przeprasować. 



Kimono - KLIK






Bluzeczka - KLIK





Sklep: SheIn
Kimono - klik
Bluzeczka - klik

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z  ciuszków ze sklepu SheIn. Wszystkie zostały uszyte z przyjemnych dla ciała materiałów. Dotarły do mnie bez jakichkolwiek wad i wszystkie na stałe znalazły miejsce w mojej szafie. Pamiętajcie jednak, by przed zakupem dokładnie sprawdzać wymiary bo często bywają one zaniżone. 


Miłej niedzieli,
Magdalena