sobota, 28 listopada 2015

Propolia - Organiczna maska do włosów: masło shea, olej awokado, miód.

Ostatnio brakuje mi czasu na wszystko, w tym również na spokojne napisanie postu. Jednocześnie myślę też nad zmianami na blogu, ale za to zabiorę się dopiero w styczniu. Za duże u mnie ostatnio zamieszanie a ja ciągle jestem w biegu. Wreszcie znalazłam chwilę dla siebie i w końcu pisze dla Was nową recenzję. A we wszystkim pomaga mi świeżo zrobiona kawa. Dokładnie tydzień temu mogliście poczytać o Organicznym szamponie do włosów firmy Propolia. Jak się okazało, świetnie spisuje się w duecie z Organiczną maską do włosów na bazie masła shea, oleju z awokado oraz miodu. Oba te cuda dotarły do mnie jakiś czas temu ze sklepu Maurelii.
Organiczne, francuskie kosmetyki Propolia to najwyższa jakość prosto z południowej Francji. W swym bogatym naturalnym składzie wykorzystują zalety wielu ziół oraz produktów pszczelich: propolis, mleczko pszczele, miód, wosk pszczeli. Certyfikaty BIO i ECO CERT potwierdzają, że kosmetyki te posiadają w swoim składzie elementy uzyskane wyłącznie z upraw ekologicznych.


Od producenta: Organiczna maska do włosów Propolia dostarczy włosom wszystkich niezbędnych składników do utrzymania lub uzyskania objętości i blasku. Dzięki połączeniu intensywnie bogatych składników odżywi, naprawi i rozprostuje poplątane włosy, nadając im delikatny zapach miodu i gardenii (tiare). Kosmetyk nie zawiera parafiny oraz silikonów. 


Maska znajduje się w średniej wielkości plastikowym słoiczku z nakrętką. Opakowanie nie sprawia żadnych problemów w użytkowaniu. Tak jak i szampon posiada delikatną ale uroczą grafikę z pszczółkami. Oba kosmetyki mają naklejone etykiety z polskim opisem. Maska posiada delikatny słodkawy zapach, w którym wyczuwalny jest miód oraz kwiaty gardenii. Po użyciu nadal jest wyczuwalny we włosach. Posiada odpowiednio gęstą konsystencję oraz jasno beżowy kolor


Sposób użycia: Aby uzyskać szybki efekt, maskę należy nałożyć na przesuszone ręcznikiem włosy, skupiając się na końcówkach włosów. Używać raz do dwóch razy w tygodniu. Postawić przez 3 do 5 minut, a następnie dokładnie spłukać.
Dla uzyskania bardziej dokładnego zabiegu, maskę nakłada się na całe włosy i pozostawia zawinięte w ciepły ręcznik przez 1 do 2 godzin (nawet na całą noc).

Pomimo zaleceń używam jej o wiele częściej. Na samym początku nałożyłam ją na całe, wilgotne włosy i spłukałam po 5 minutach. Maska natychmiastowo wsiąkała we włosy co bardzo mnie zmyliło i nałożyłam jej za dużo. Efekt był taki, iż włosy na drugi dzień były dość mocno oklapnięte. Ale na błędach człowiek się uczy. Od tamtej pory po maskę sięgam kilka razy w tygodniu i nakładam jej tylko trochę. Delikatnie wsmarowuję w wilgotne włosy i wpłukuje po około 5 minutach letnią wodą. Maska bez problemu wypłukuje się z włosów i nie podrażnia skóry głowy. Już po kilku sekundach czuć jak wygładza włosy i sprawia, że nie są splątane. Włosy po użyciu są mięciutkie w dotyku i pełne blasku. Są nawilżone i odżywione, a na co dzień przyjemnie się układają. Pomimo częstego stosowania, oczywiście w odpowiedniej ilości, maska nie obciąża włosów. Co mnie bardzo miło zaskoczyło to fakt , iż jest ona bardzo wydajna. 


Maska oferuje nam to co najlepsze i jej skład jak najbardziej mi odpowiada.
99,5% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
99,7% składników roślinnych pochodzi z upraw ekologicznych
38,5% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych
Za dobrym składem idzie niestety też wyższa cena.

Pojemność: 200 ml
Cena: 78 zł



Szampon jak i maska firmy Propolia sprawdzą się u mnie świetnie. Mam nadzieję, że jeszcze długo ze mną zostaną. Oba kosmetyku można zakupić w sklepie Maurelii klik.

Do usłyszenia,
Magdalena 



niedziela, 22 listopada 2015

Propolia - organiczny szampon do włosów: miód oraz włókna bambusa.

Na dworze dziś zimno a pszczół nie spotykamy już od dobrych kilku tygodni. Ja mam dla Was jednak pszczółkowy kosmetyk, pełen naturalnych dobroci. Kilka tygodni temu dotarła do mnie pięknie pachnąca paczka ze sklepu Maurelii, w środku której znajdowały się dwa kosmetyki firmy Propolia. Jednym z nich był Organiczny, delikatny szampon do włosów: miód oraz włókna bambusa. Organiczne, francuskie kosmetyki Propolia to najwyższa jakość prosto z południowej Francji. W swym bogatym naturalnym składzie wykorzystują zalety wielu ziół oraz produktów pszczelich: propolis, mleczko pszczele, miód, wosk pszczeli. Certyfikaty BIO i ECO CERT potwierdzają, że kosmetyki te posiadają w swoim składzie elementy uzyskane wyłącznie z upraw ekologicznych.

organiczny szampon do włosów

Od producenta: Nadaj miękkości swoim włosom dzięki miodowemu szamponowi z włóknami bambusa. Delikatny skład organicznego szamponu BIO dostarczy twoim włosom elastyczności, nawilżenia i jedwabistości, bez podrażnienia oczu. Naturalną przyjemność zapewni cytrynowy i kwiatowy zapach. Propolia jest zobowiązana do dostarczania najlepszych naturalnych produktów pszczelich, bez kompromisów. Szampon bez dodatku SLS/SLES oraz silikonu.


organiczny szampon do włosów

Szampon znajduje się w średniej wielkości plastikowej butelce z małym otworem u góry. Na co dzień nie mam żadnych problemów z wydobywaniem z niej kosmetyku. Butelka wygląda skromnie jednak bardzo podoba mi się jej etykieta, a pszczoła dodaje jej charakteru. Jeszcze przed jej otwarciem poczułam śliczny zapach szamponu. Jest on słodkawy, miodowo cytrynowy. Zapach jest bardzo przyjemny  i przez pewien czas jest później wyczuwalny we włosach. Kolor jest równie pociągający i przypomina płynny miód. Jego konsystencja jest średnio gęsta, nie spływa z ręki jak i z włosów.

organiczny szampon do włosów

Szampon dobrze się pieni a później bezproblemowo wypłukuje z włosów. Pomimo swej delikatności, bardzo dobrze oczyszcza włosy oraz skórę głowy. Po jego użyciu konieczne jest użycie również odżywki lub maski, która pozwoli na bezproblemowe rozczesanie włosów. Po użyciu tylko szamponu jest z tym niestety problem, jak wiele innych i ten szampon plącze włosy. Za kilka dni przedstawię Wam organiczną maskę do włosów. 
Szampon stosuję od ponad miesiąca. Sięgam po niego co drugi dzień, podczas wieczornego mycia włosów. Butelka wydaje się być mała, jednak kosmetyk okazał się  bardzo wydajny. Po jego użyciu włosy są nawilżone, miękkie, nie puszą się i ładnie się układają. Nabrały większego połysku i objętości. Szampon nie podrażnia oraz nie uczula. 


Wreszcie mogę Wam przedstawić kosmetyk, którego skład jak najbardziej mi odpowiada. 
99% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego,
98% składników roślinnych pochodzi z upraw ekologicznych,
25% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych.

Pojemność: 200 ml
Cena: 43 zł

organiczny szampon do włosów

Z szamponu jestem bardzo zadowolona i z chęcią poznam pozostałe kosmetyki z tej, jak i innych serii firmy Propolis. Przejrzałam już cała ofertę i jest w czym wybierać. Ten szampon możecie kupić w sklepie Maurelli - klik


czwartek, 19 listopada 2015

Ciepłe kurtki i płaszczyki na zimę :)

Romwe to sklep, który przyjemnie zaskoczył mnie okryciami wierzchnimi jakie ma w swoim asortymencie. Kurtka która dotarła do mnie kilka tygodni temu, w chwili obecnej jest moją ulubioną. Uwielbiam to, że jest taka ciepła, miła w dotyku no i bardzo podoba mi się jej kolor. W sklepie można znaleźć wiele ciepłych, puchatych kurtek oraz pięknie skrojonych płaszczy. Mnie bardzo kusi bordowa kurtka, ale nie jestem pewna czy pasowałby mi ten kolor. Poniżej mam dla Was wiele propozycji, także jest w czym wybierać.























Wybralibyście coś dla siebie ?
Miłego dnia

Magdalena


niedziela, 15 listopada 2015

Eucerin: Hyaluron-Filler, Krem wypełniający zmarszczki na dzień.

Po ostatniej recenzji kremu pod oczy z serii Hyluron-Filler, przedstawiam Wam krem wypełniający zmarszczki na dzień, do skóry normalnej oraz mieszanej. Oba kosmetyki firmy Eucerin, dotarły do mnie dwa miesiące temu z Apteki nternetowej Cosmedica. Wcześniej nie znałam kosmetyków tej firmy i zupełnie nie wiedziałam czego się po nich spodziewać. 



Od producenta: Zaawansowana przeciwzmarszczkowa formuła kremu  została stworzona specjalnie dla indywidualnych potrzeb skóry normalnej i mieszanej. Krem zawiera wielkocząsteczkowy kwas hialuronowy, który działa w miejscu powstawania płytkich zmarszczek, w górnych warstwach naskórka, wygładzając je. Małocząsteczkowy kwas hialuronowy, który wnika do głębszych warstw naskórka, wypełniając głębsze zmarszczki w dolnych warstwach naskórka oraz bioaktywną saponinę, która stymuluje powstawanie kwasu hialuronowego w głębokich warstwach skóry właściwej. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry oraz pogłębianiu się zmarszczek - ochrona UVA (SPF 15). Skóra jest widocznie i odczuwalnie gładsza. Idealny jako podkład pod makijaż.



Krem znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką, która działa bez zarzutu. Tak jak w przypadku kremu pod oczy, pojemnik jak i jego grafika  nie zachwycają. Należę do osób, które zwracają uwagę na takie szczegóły. Krem posiada delikatną a zarazem dość treściwą konsystencję. Krem przyjemnie rozprowadza się po skórze, nie pozostawiając po sobie tłustawej warstewki. Bardzo szybko się wchłania, lekko matuje skórę, nadając jej delikatne, satynowe wykończenie. Świetnie spisuje się pod makijaż, nie roluje się i można go nakładać już kilka minut po użyciu kremu. Posiada on lekko beżowy kolor, oraz delikatny, czasami przyjemny a czasami nie, zapach. Momentami wyczuwalny jest alkohol.  


Krem używam od prawie dwóch miesięcy i sięgam po niego każdego dnia. Stosuję go rano na wcześniej oczyszczoną skórę, chwilę po tym jak wchłonie się tonik, którym delikatnie przecieram skórę. Obecnie, od kilku miesięcy jest to nawilżający tonik z Fitomed.  Krem świetnie radzi sobie  z nawilżenie skóry, nie ma mowy o jej ściągany w ciągu dnia. Nie borykam się z problemem zmarszczek twarzy (nie mówię tu o zmarszczka mimicznych wokół oczu), więc ciężko mi stwierdzić czy krem faktycznie na nie oddziałuje. Natomiast z pewnością sprawia, iż skóra twarzy jest delikatnie napięta i gładsza. Skóra jest przyjemna w dotyku oraz rozświetlona. Krem w żaden sposób nie podrażnia jak i nie zapycha mojej skóry. Do tego jest bardzo wydajny.


Jak widzicie krem posiada dość długi skład, który mnie osobiście nie pociąga. Przez ostatni rok przyzwyczaiłam się do kremów o krótkim oraz naturalnym składzie. Mimo, wszystko krem spisuje się dobrze i odpowiednio traktuje moją skórę. Jak dla mnie seria Hyaluron-Filler warta jest zainteresowania.

Pojemność: 50ml
Cena: ok 65 zł


środa, 11 listopada 2015

Eucerin: Hyaluron-Filler, Krem wypełniający zmarszczki pod oczy.

To już dwa miesiące jak dotarła do mnie paczuszka z Apteki internetowej Cosmedica, wypełniona różnymi kosmetykami. W październiku opisałam Wam pierwszy z nich, szampon do włosów na bazie masła mangowego. Spisał się on u mnie bardzo dobrze a jago zapach umilał mi mycie włosów. W połowie września zabrałam się za testowanie Kremu wypełniającego zmarszczki pod oczy Hyaluron-Filler firmy Eucerin. Jestem w połowie opakowania, ale myślę że to odpowiedni moment by podzielić się moimi wrażeniami  z jego używania. 


Od producenta: Krem wypełniający zmarszczki pod oczy został opracowany specjalnie by redukować tzw. „kurze łapki”, które powstają na delikatnej skórze okolic oczu. Formuła łącząca wielocząsteczkowy kwas hialuronowy, który wygładza płytkie zmarszczki, małocząsteczkowy kwas hialuronowy, który wypełnia głębsze zmarszczki oraz bioaktywną saponinę. Filtr SPF 15 zapewnia ochronę przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA, przedwczesnym starzeniem się skóry i pogłębianiem się zmarszczek w okolicach oczu, dzięki czemu skóra jest widocznie i odczuwalnie gładsza, wygląda młodziej.


Krem znajduje się w wąskiej, plastykowej tubce, zakończonej wąziutkim dzióbkiem. Dzięki temu na palec zawsze wyciskam tyle kremu ile potrzebuję, nic się nie marnuje. Opakowanie jak i jego grafika nie zachwycają, no ale najważniejsze jest to, jak działa krem i na tym się skupiłam. Kosmetyk posiada kremowy kolor. Jest on bezzapachowy i to pewnie wielu z was ucieszy. Jego konsystencja jest dość gęsta i treściwa, czyli coś co lubię. Mimo to , krem bezproblemowo rozsmarowuje się na skórze, szybko wchłania i nie popozostawia po sobie żadnej tłustawej warstewki. Nie roluje się i nadaje się pod makijaż, szczególnie jeśli chodzi korektor. Ze względu na moje duże cienie pod oczami nie ruszam się bez niego z domu.


Krem dobrze radzi sobie z nawilżeniem skóry wokół moich oczu, jednak wieczorem wspomagam się olejkiem z dzikiej róży. Nie zauważyłam jakiejś większej zmiany jeśli chodzi o kurze łapki ale  z pewnością przyjemnie odżywia skórę. Sprawia, że jest ona lekko napięta a zarazem miła w dotyku. Sięgam po niego rano oraz wieczorem, delikatnie wklepując go w oczyszczoną skórę wokół oczu. Krem w żaden sposób nie uczula jak i nie zapycha mojej skóry. Niestety nie wpłynął na rozjaśnienie cieni pod moimi oczami, ale u mnie nic na to nie działa. 


Muszę przyznać, że już dawno nie używałam kremu o tak długim składzie. Jeśli chodzi o skład to lubię minimalizm, a na co dzień zakochana jestem również w olejach. Krem jest malutki jednak bardzo wydajny. Na pewno nie ucieszy was jego cena.

Pojemność: 15ml
Cena: ok 80 zł


niedziela, 8 listopada 2015

Świątecznie ze sklepem SheIn oraz Dresslink.

Do końca grudnia oraz zbliżających się świąt jest jeszcze czas ale ja nie potrafiłam się wczoraj oprzeć i przeszukałam sklep SheIn oraz Dresslink. Wybrałam dla Was coś co przyda się każdej z nas w te magiczne dni. Z pewnością są to eleganckie płaszczyki oraz sukienki. Uwielbiam te w kolorze czerwieni ale klasyczna czerń czy granat również zawsze dobrze wygląda. Coś o czym ja marzę już od dawna, to typowy świąteczny sweterek z reniferami ♥ 

























Kto jeszcze marzy o takim świątecznym sweterku? :)



piątek, 6 listopada 2015

Krem brzozowy z betuliną - Sylveco.

O kremach firmy Sylveco zrobiło się głośno dwa lata temu. Na blogach pojawiło się wiele recenzji na ich temat i większość  z nich była bardzo pozytywna. Do tego firma stawia na przyjemne składy swoich kosmetyków, a na to ostatnio zwracam większą uwagę. Los chciał, że szybciej poznałam ich serię kosmetyków Biolaven, tu trafiłam i na buble jak i na mój ulubiony obecnie płyn micelarny. Natomiast kilka miesięcy temu trafił do mnie Krem brzozowy z betuliną, jednak ze względu na swój skład oraz konsystencję, musiał on poczekać na nadejście chłodniejszych dni. 


Od producenta: W pielęgnacji skóry atopowej, silnie przesuszonej i wymagającej regeneracji ważne jest odpowiednie nawilżanie i natłuszczanie skóry, aby stale odbudowywać jej naturalną warstwę ochronną. W łagodzeniu zmian skórnych pomaga betulina, a dzięki zawartości olejów roślinnych i wosku pszczelego kondycja skóry ulega znacznej poprawie. 
Hypoalergiczny krem brzozowy z betuliną powstał na bazie wyłącznie naturalnych składników. Jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, przede wszystkim wrażliwej i skłonnej do uczuleń. Zawiera główne substancje aktywne - betulinę i kwas betulinowy, uzyskiwane z kory brzozy - które mają właściwości łagodzące i regenerujące w przypadku podrażnień, stanów zapalnych i uszkodzeń tkanki skórnej. Krem brzozowy nie zawiera konserwantów, co sprawia, że w naturalny sposób odbudowuje warstwę ochronną skóry, odżywia ją i przywraca równowagę. Polecany jest do pielęgnacji skóry wrażliwej, atopowej oraz przesuszonej.


Krem znajduje się w dość małym plastikowym słoiczku z dodatkowym wieczkiem. Wydobywanie  z niego kremu nie sprawia żadnych problemów. Wszystko ma delikatną grafikę, która mi jak najbardziej odpowiada. Słoiczek dodatkowo zapakowany był w kartonik zawierający wszystkie podstawowe informacje o kosmetyku. Krem posiada bardzo treściwą, lekko zbitą konsystencję, która w miarę sprawnie rozprowadza się po skórze. Zachowuje się na skórze tak jak oleje, pozostawiając po sobie tłustawą warstewkę. Potrzeba sporo czasu na to by krem ładnie się wchłonął. Przez to właśnie nie mogłam go używać na dzień. Lubię takie konsystencje oraz sięgać po oleje, jednak obecnie rano nie mam czasu na to aby czekać, aż krem się wchłonie. Po kilku użyciach stwierdziłam, iż będę go używać tylko na noc. Krem posiada kremowy kolor oraz lekko ziołowy zapach, który niestety nie zachwyca. Po otwarciu krem należy  zużyć w ciągu 3 miesięcy.


Krem używam od ponad miesiąca i sięgam po niego tylko wieczorem. Moja skóra nie jest atopowa jak i bardzo przesuszona, jednak strasznie miałam ochotę go wypróbować. Stosuje go na twarz, szuje oraz dekolt. Lepiej nie nakładać zbyt dużej ilości kremu na skórę ponieważ jego czas wchłaniania jest dość długi. Pomimo, iż zostawia tłustawą warstewkę nie zapycha mojej skóry. Działa kojąco na moją skórę, dobrze ją nawilża i sprawia, iż jest przyjemna w dotyku. Moja skóra jak najbardziej go polubiła. Jest świetnym kompanem na wieczorne bieganie oraz weekendowe dalsze jazdy rowerem. Świetnie sprawdza się również wklepany w usta. Krem w żaden sposób nie podrażnia jak i nie uczula. 


Pojemność: 50 ml
Cena: ok 28 zł

Krem z Sylveco wart jest zakupu, jednak polecam go bardziej fanom treściwych konsystencji oraz wielbicielom olei ;) 






niedziela, 1 listopada 2015

Ciepła zimowa kurtka/parka Romwe.


Tym razem zamówienie ze sklepu Romwe okazało się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Ze względu na zbliżającą się zimę zdecydowałam się na wybór ciepłej kurtki w stylu parka. Muszę przyznać, że od dawna chciałam mieć kurtkę w tym kolorze i wreszcie na taką trafiłam. Po otwarciu przesyłki uświadczyłam tylko przyjemności. Kurtka wygląda tak jak na zdjęciu w sklepie. Jest starannie uszyta, przyjemna w dotyku i ogólnie nie mam się do czego przyczepić. Po całości jest ocieplona białym kożuszkiem, dodatkowo posiada kaptur.  Po dokładnym sprawdzeniu danych wybrałam rozmiar M. Sklep Romwe miło mnie zaskoczył i z ciuszka jestem bardzo zadowolona :) 






Sklep: Romwe
Kurtka: klik