piątek, 28 sierpnia 2015

Kosmetyki DLA - krem na dzień, Dar piękna z naparu jarzębiny.

Kto śledzi mój blogowy profil na fb, zapewne pamięta jak pisałam o wspaniałej nagrodzie, jaka dotarła do mnie od dziewczyn z firmy kosmetyki DLA. Jakiś czas temu ogłosiły one konkurs polegający na przedstawieniu w formie zdjęcia, w jaki sposób zioła towarzyszą nam w życiu codziennym. Wysłałam zdjęcia moich ziołowych prac, które w czerwcu zawisły sypialni. Kilka dni później okazało się, że jestem jedną z dziewczyn, które wygrały i które otrzymają dwa wspaniałe kremy. Dziś chciałam Wam przedstawić jeden z nich, krem na dzień Dar piękna z naparu jarzębiny.


Od producenta: Receptura opracowana specjalnie dla osób z cerą wrażliwą z pierwszymi oznakami starzenia. Bogata formuła kremu oparta na zestawie specjalnie dobranych składników, uzupełnia zawartość składników odżywczych w skórze, pomagając przywrócić jej jędrność i gładkość w delikatnych miejscach.
Stosując krem każdego dnia:
zapobiegasz  przedwczesnemu starzeniu się Twojej skóry
- chronisz przed szkodliwym działanie czynników zewnętrznych – wolnych rodników
- pobudzasz naturalną odnowę komórkową
- pozostawiasz skórę gładką, delikatną oraz doskonale nawilżoną
- doskonały pod makijaż.

Co znajdziemy  w kremie?
Mleczko pszczele - zawiera ponad 30 aminokwasów (m. in. alaninę, glicynę, histydynę) cukry i witaminy (B1, B2, B6, B12, E, PP, kwas pantotenowy, kwas foliowy, biotynę), dzięki czemu jest doskonałym środkiem odmładzającym i odżywczym tzw. „eliksir młodości”.
Świeży napar z jarzębiny - jest cennym źródłem witaminy C i P, uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne, ma działanie odżywcze
Olej z czarnuszki - naturalne źródło kwasu linolowego (ok. 58%) należącego do rodziny kwasów omega-6, kwasu oleinowego (ok. 24%) należącego do rodziny kwasów omega-9, oraz 15 aminokwasów łącznie z 8 niezbędnymi (egzogennymi) i innych aktywnych substancji takich jak witaminy i minerały. Dzięki czemu utrzymuje skórę w dobrej formie oraz zapobiegają jej przedwczesnemu starzeniu.
D-pantenol - zmniejsza stan zapalny, łagodzi podrażnienia
Optymalny kompleks witamin (A+ E + C+ F) , który pobudza naturalne procesy zachodzące w skórze, poprawiając elastyczność skóry, skutecznie przeciwdziała procesom starzenia genetycznego.
Krem zawiera filtry UVA/UVB zapewniając ochronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.



Krem znajduje się w plastikowym, skromnym, aczkolwiek bardzo wygodnym oraz higienicznym opakowaniu z pompką. Zawsze na palec wyciskam tyle kremu ile potrzebuję i nic się nie marnuje. Od czasu do czasu warto jednak przetrzeć i oczyścić dzióbek chusteczką. Krem przetrwał podróż do Albanii oraz temperatury powyżej 40 stopni C. Opakowanie przetrwało w ścisku walizki a krem nie zmienił swojej konsystencji oraz zapachu. Dodatkowo kosmetyk zapakowany jest w kartonik. Całość posiada delikatną, niekrzykliwą grafikę, minimalizm zawsze mi odpowiadał. 



Krem posiada dość treściwą konsystencję, co bardzo mnie ucieszyło. Nie lubię gdy kremy zawierają zbyt dużo wody. Pomimo swej konkretnej konsystencji, krem przyjemnie i sprawnie rozprowadza się po skórze. Dość szybko się wchłania i raczej trzeba tak sprawniej go rozprowadzać po buzi oraz szyi. Nie pozostawia po sobie tłustawej warstewki i dobrze współgra z makijażem. Mimo, iż po użyciu nic się nie klei, czuć jak skóra buzi jest otulona oraz chroniona warstewką kremu.   Krem posiada biały kolor oraz ziołowy zapach. Prosto z opakowania jest dość intensywny i pewnie nie każdemu się spodoba, jednak po rozsmarowaniu na twarzy nabiera o wiele  przyjemniejszą nutę zapachową. No i przyłapałam samą siebie na tym, iż nie wiem jak pachną owoce jarzębiny. 


Krem używam każdego dnia, od prawie dwóch miesięcy i śmiało mogę napisać, iż bardzo dobrze nawilża oraz dba o stan mojej skóry. Przyjemnie ją odżywia i sprawia, iż jej wygląd uległ poprawie. Na tyle, że ostatnio coraz rzadziej sięgam po podkład lub puder. Krem wspaniale spisał się również podczas pobytu w Czarnogórze, gdzie powietrze było bardzo suche, a w ciągu dnia skóra narażona była na mocne słońce. Krem w żaden sposób nie podrażnia jak i nie zapycha mojej skóry. Ogólnie nie znalazłam żadnych minusów. Krem wygląda na mały jednak okazał się być bardzo wydajny. 


Dziewczyny oraz ich firma DLA, starają się aby ich kosmetyki zawierały wszystko co najlepsze pochodziły prosto z natury: "Ideą tworzonych przez nas kosmetyków jest przede wszystkim bazowanie na świeżych naparach z ziół".

Pojemność: 30 ml
Cena: 30 zł



Znacie kosmetyki DLA? W przyszłym tygodniu opisze Wam krem na noc :)


Miłego weekendu,
Magdalena

33 komentarze:

  1. Dużo o tych kosmetykach czytałam, chętnie bym spróbowała ze względu na zachęcający skład - polskie marki naprawdę zaczynają przodować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo o nich słyszałam, ale jeszcze żadnego nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero poznaję kosmetyki tej firmy :)

      Usuń
  3. też lubie kiedy kremy mają gęstą konsystencję:) cena całkiem niezła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ich krem przeciwtrądzikowy zdziałał u mnie cuda ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na noc wersję niszcz pryszcz ;)

      Usuń
  5. Nie znam tej firmy ale po Twoim opisie, chętnie czegoś od nich spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy kremik! Bardzo interesuje mnie jeszcze ten na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam na trądzik, ale nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie znalazł się jeden minus ale o tym w innym poście ;)

      Usuń
  8. Kompletnie nie znam marki, ale krem mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skład bardzo bardzo zachęcający. Ja wciąż szukam kremu idealnego, nie jest to takie łatwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet jak znajdę fajny to i tak inne mnie kuszą by wypróbować :)

      Usuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obiły mi się już o oczy te kosmetyki, ale nie miałam okazji ich jeszcze próbować :) brzmią zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale czuję, że może stać się moim ulubieńcem jak Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że firma wprowadzi do swojej oferty kiedyś hydrolaty ziołowe ;)

      Usuń
  13. Pierwszy raz słyszę o tej firmie , ciekawy kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy kremik, może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam o nich, ale jeszcze żadnego produktu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Działanie brzmi całkiem zachęcająco, do tego polska marka w przystępnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Great post dear!

    Please click on the link on my post
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/08/tropical-with-dressin.html

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam tej firmy, ale coraz bardziej mnie kusi, bo składy mają świetne a i cena jest całkiem przyzwoita :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam produktu ani marki ale śmiem twierdzić że to krem dla mnie! Zaraz idę na ich stronę internetową. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też rzadko się maluję, super, że polubiłaś ten krem i dobrze nawilża. A cera wygląda co raz lepiej

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że wysoko w składzie jest olej z nasion słonecznika, myślę że m.in. z tego względu polubiłabym się z tym kremikiem :)
    A ja też nie wiem jak pachnie jarzębina, a nawet niedaleko mnie rośnie drzewko :D

    OdpowiedzUsuń
  22. O proszę, fajny kremik i nawet cena nie wysoka :)

    OdpowiedzUsuń