niedziela, 21 marca 2021

LILY LOLO | KOSMETYKI MINERALNE | PODKŁAD, ROZŚWIETLACZ, POMADKA ORAZ PĘDZEL KABUKI | COSTASY.PL

Kosmetyki mineralne kusiły mnie od wielu lat. Głównie ze względu na ich skład, jakość oraz efekt końcowy. Jednak z ich zakupem zwlekałam bardzo długo, ponieważ moja cera, ze względu na hormonalne zawirowania, nie nadawała się na przyjecie tego typu kosmetyków. Skóra mojej buzi nie tylko była pokryta wieloma uciążliwymi krostkami, ale przede wszystkim brakowało jej odpowiedniego nawilżenia. W lutym szeregi mojej kosmetyczki zasiliły kosmetyki marki Lily Lolo, które dotarły do mnie ze sklepu Costasy.pl . Jest to miejsce pełne wielu wspaniałych, mineralnych, naturalnych kosmetyków. Co więcej, po otrzymaniu kilku bardzo ważnych informacji i porad, byłam w stanie wybrać dla siebie odpowiednie kosmetyki. W skład moich wiosennych, makijażowych nowości wszedł podkład mineralny, rozświetlacz, pędzel oraz pomadka.

Jeśli chodzi o makijaż uwielbiam minimalizm. Zarówno, co do ilość kosmetyków po jakie sięgam, jak i wybór kolorów. Kiedy decyduję się na mocniejszy kolor, zazwyczaj są to paznokcie lub usta. Osobiście nie czuję się dobrze w zbyt mocnym makijażu i często ten, który mam na co dzień, zmywam tuż po przyjściu z pracy. Jednak nie wyobrażam sobie wyjścia do pracy lub spotkania ze znajomymi bez użycia odpowiedniego podkładu, tuszu do rzęs oraz różu.

Marka Lily Lolo, to seria kosmetyków mineralnych wytwarzanych ze składników naturalnych, mineralnych, bez szkodliwych chemikaliów, bez parabenów, syntetyków, sztucznych perfum czy barwników i oczywiście - co dla mnie szczególnie istotne - nie są testowane na zwierzętach. Marka stawia na piękno oraz naturalność. Mamy tutaj do wyboru rożnego rodzaju kosmetyki, w wielu odcieniach kolorystycznych, aby móc dopasować je do kolorytu naszej skóry.


Podkład mineralny Blondie jest odpowiedni dla cery jasnej. Dla mnie jest to odcień idealny zimą, kiedy moja skóra jest dość blada. Natomiast latem z pewnością wybiorę ciemniejszy odcień. Nie wystawiam mojej skóry celowo na słońce, jednak jazda na rowerze oraz prace w ogrodzie sprawiają, że skóra okresowo jest wystawiana na intensywne działanie słońca.

Sięgam po ten podkład każdego dnia, rano, tuż po oczyszczeniu skóry buzi oraz naniesieniu kosmetyków pielęgnacyjnych. Zanim użyłam go po raz pierwszy troszkę poczytałam, jaki jest jego najlepszy sposób aplikacji. W moim przypadku sprawdzają się ruchy okrężne. Podkład nanoszę pędzlem Kabuki, w którym po prostu się rozkochałam. To najlepszy pędzel jaki do tej pory miałam. Zadziwia mnie swą delikatnością orazi dokładnością przy nanoszeniu podkładu. 

Ponieważ uwielbiam makijażowy minimalizm plus moja cera prezentuje się dość dobrze, nanoszę tylko jedną jego warstwę. Wyjątkiem są wieczorne wyjścia oraz spotkania z przyjaciółmi. Wtedy nakładam dwie warstwy.

Kilka miesięcy temu sprawiłam sobie prezent i kupiłam lampę pierścieniową. Bardzo ułatwia mi ona robienie zdjęć i wykonywanie makijażu w dni, gdy jest szaro lub jest już po prostu ciemno.  Makijaż poniżej wykonałam przy jej użyciu około godziny 19.00.


Nie wiem dlaczego aż tak stresowałam się przed ich pierwszym użyciem. Już pierwsze zetknięcie z tym podkładem okazało się być nie tylko przyjemne w jego nanoszeniu, jak również oczarowana byłam efektem końcowym. Nanosząc go staram się nie spieszyć i - przede wszystkim - zapewnić sobie odpowiednie światło dzienne lub te z lampy pierścieniowej. Podkład nakładam na wcześniej użyte kosmetyki typu serum, krem do twarzy, czasami również krem typu BB. W obu przypadkach jestem bardzo zadowolona z tego, jak prezentuje się moja cera. Efekt końcowy jest naturalny, a ja nie czuję, że na twarzy mam jakąś warstwę kosmetyku. Skóra jest gładka, a jej kolor wyrównany, dzięki czemu wygląda zdrowo oraz promiennie. Kosmetyk nie przesusza oraz nie zapycha mojej skóry. W ciągu dnia nie nakładam już kolejnej jego warstwy.

 

Po naniesieniu podkładu sięgam po prasowany rozświetlacz Sunbeam Illuminator. Jest to lekki i pięknie odbijający światło kosmetyk. Ten produkt sprawia, że skóra staje się rozświetlona i wygląda na bardziej promienną. Mieści się w uroczym opakowaniu z lusterkiem. 

Sięgam po niego prawie każdego dnia, nanoszę go głównie na kości policzkowe i czasami odrobinę na powieki. Może brzmi to dla Was dziwnie, ale dla mnie zachowuje się lepiej, niż niejeden z moich cieni do powiek. Idealnie rozświetla oko, szczególnie w dni, kiedy czuję się przepracowana, a noce bywają nieprzespane. Również nie nanoszę go zbyt dużo na kości policzkowe, ponieważ  z natury mam je dość mocno widoczne. Bardzo lubię łączyć go również z moim ulubionym różem. Na zdjęciu poniżej jest on w wersji solo.

Zarówno podkład i rozświetlacz staram się nakładać minimalnie w okolicach oczu. Mam 39 lat i mocno widoczne zmarszczki mimiczne, szczególnie gdy się uśmiecham. Ponieważ skóra w okolicach oczu jest bardzo cienka i delikatna, nawet mała ilość kosmetyków do makijażu potrafi spastwić, iż są one jeszcze bardziej widoczne. W przeciwieństwie do podkładu, z upływającymi godzinami, rozswietlacz stopniowo znika z mojej skóry. Dlatego czasami sięgam po niego również w godzinach popołudniowych i dokonuję małych poprawek. Uwielbiam efekt końcowy, jaki daje i z pewnoscią zostanie zemną na długo.

Szminka wegańska In The Altogether , posiada bardzo przyjemny kolor różu. To chyba najjaśniejszy odcień jaki posiadam i jest on dla mnie idealny na dzień. Bardzo polubiłam jej jedwabistą konsystencję oraz naturalny efekt końcowy. Pomadka nie wysusza moich ust oraz nie uwidacznia skórek. Dla mnie jest to kolor idealny na zimę, jak i lato. Poniżej możecie sprawdzić, jak jej kolor prezentuje się na moich ustach oraz dłoni. Efekt końcowy jest bardzo subtelny, z lekką nutą romantyzmu.

Jestem zachwycona kosmetykami mineralnymi Lily Lolo i z pewnością zostaną ze mną na długo. Uwielbiam stawiać na dobry, naturalny skład kosmetyków. Tym razem, oprócz przyjemnego składu, otrzymałam również świetną jakość. Uważam, że są to kosmetyki idealne dla dziewcząt oraz kobiet lubiących naturalność. Te oraz inne kosmetyki Lily Lolo znajdziecie oczywiście w sklepie Costasy.pl 



Myślę, że dzięki tym kosmetykom jestem gotowa na powitanie wiosny ♥

Magdalena


16 komentarzy:

  1. Pędzel kabuki LL mam już kilka lat, co prawda starły się napisy, ale nadal dobrze służy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe kosmetyki oferuje marka Lily Lolo. Szczególnie zainteresowałam się rozświetlaczem i pomadką.Muszę zajrzeć do sklepu Costacy.pl i przejrzeć ich ofertę. Pozdrawiam cieplutko ☀️

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas się zbieram co do poznania tej marki. Może w końcu się przekonam na wiosnę?
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. MAm aktualnie kilka kosmetyków tej marki i oceniam je na plus ;) To mój pierwszy podkład mineralny i pozytywnie mnie zaskoczył ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne kosmetyki, nie znam tej marki, ale chętnie bym wypróbowała rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie testowałam kosmetyków zaprezentowanej marki. Z pewnością chciałabym poznać je osobiście! :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. The products looks super pretty
    I love it the highlighter
    xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze ich nie miałam, ale słyszałam o nich same dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
  9. też zamierzam przerzucić się na kosmetyki mineralne ;) fajna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam styczności z tymi kosmetykami, najbardziej zaciekawiła mnie szminka wegańska:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz piękną cerę :)

    Wszystkie kosmetyki cudownie się prezentują, słyszałam o Lili Lili na blogach :)

    Pomadka ma cudny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kosmetyki Lily Lolo, choć do teraz miałam do czynienia tylko z różami, mascarą i szminką. Na podkłady mineralne jednak ciężko mi się przestawić wolę płynne, ale rozświetlacz i pomadka zachęcają bardzo:) piękne odcienie

    OdpowiedzUsuń
  13. Szminki mineralnej jeszcze nie próbowałam, ale cienie mineralne to podstawa mojej kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam zarówno podkład jak i pędzel kabuki - oba produkty są świetne. Ogólnie kosmetyki Lily Lolo nigdy mnie nie zawiodły :)

    OdpowiedzUsuń

HELLO SPRING | FEMMELUXE OUTFIT

Miesiąc kwiecień pogodowo nas nie rozpieszcza. Dni przeplatają się na zmianę ze słońcem, śniegiem oraz silnym wiatrem. Na szczęście, dzisiej...