niedziela, 10 lutego 2019

Wielka słabość do małych torebek ♥

Słabości do posiadania pewnych rzeczy w moim życiu jest dość dużo :) Jeśli chodzi o modę to z pewnością są to sukienki, sweterki typu oversize oraz małe torebki, pasujące zarówno do sukienek jak i spodni. Chciałam Wam dziś pokazać tą, która dotarła do mnie kilka dni temu ze sklepu Dresslily. Nie jest to mój ulubiony sklep jeśli chodzi o współpracę barterową, ale zawsze jestem w stanie wybrać tam torebkę, która swym wyglądem skrada moje serce. Kolorystycznie dobrałam do niej cieplejszy szal.
It's time to refresh your wardrobe! DressLily prepares the best high-quality but low-prices products for you, which make you look trendy under all occasion from Monday to Friday.
Spódnica z dzisiejszego zestawu pochodzi z zeszłorocznej jesiennej kolekcji. Uwielbiam ją i chyba nigdy mi się nie znudzi. Hafty jako zdobienia do dziś zwracają moją uwagę. Golfik dorwałam podczas styczniowych wyprzedaży :)
Na koniec kilka kodów z rabatami w sklepie Dresslily.
Cupon codes.
Use code:DLBF20 with 20% discount:  
Over 10usd, save 2usd; Over 20usd, save 4usd; Over 30usd, save 6usd; Over 40usd ,save 8usd; Over 50usd, save 10usd; Over 60usd, save 12usd; Over 70usd, save 14usd; Over 80usd, save 16usd; Over 90usd, save 18usd; Over 100usd, save 20usd;Over 110usd, save 22usd; Over 120usd, save 24usd; Over 130usd, save 26usd; Over 140usd, save 28usd;
Miłej niedzieli :)
Magdalena

czwartek, 31 stycznia 2019

Seryjni mordercy na ekranie | Warto obejrzeć.

Nigdy wcześniej nie wspomniałam Wam, kim jestem z zawodu i jakie były moje plany związane z kierunkiem moich studiów. Otóż pilnie uczyłam się na kierunku zwanym resocjalizacja, a w trakcie tejże pilnej nauki zapragnęłam być kryminologiem. Niesamowicie interesowały mnie nie tyle skutki przestępczości, co osobowość przestępców oraz ofiar. Nie wiem skąd wzięła się u mnie ta fascynacja tematem i ciągła chęć przyglądania się dogłębnie patologii z bliska. Jeszcze bardziej pociągały mnie mechanizmy psychologiczne prowadzące jednostkę do popełnienia przestępstwa. Jednak okazało się, że czegoś do końca nie przemyślałam w tym wszystkim. A dokładnie nie myślałam nad samą sobą, tym kim i jaka jestem. Chęci, pragnienia to jedno a moralność i niestety moja słaba struktura emocjonalna zupełnie w tym wszystkim nie pasowała.
Po dziś dzień jednak uwielbiam oglądać filmy jak i dokumentalne seriale przedstawiające mechanizm popełnienia przestępstw oraz zarys osobowości osoby dopuszczające się tak okropnych czynów. Pociąga mnie to intelektualnie a jednocześnie niesamowicie odpycha mentalnie, bo po dziś dzień nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie tak bardzo się krzywdzą.
Dlatego mam dziś dla Was kilka propozycji, które w roku 2018 przyjemnie połechtały mnie wizualnie jak i intelektualnie
Zacznę od filmu "The house that Jack built". Film po którym czuje się niesmak, pewne obrzydzenie oraz oburzenie. Jako fanka filmów Larsa Von Triera, nie byłam zaskoczona brutalnością oraz emocjonalnym chłodem. Raczej skupiłam się nad faktem skąd biorą się w nas pewne myśli i jak rodzi się osobowość seryjnego mordercy.

To teraz coś z seriali. Tu z pomocą przychodzi oczywiście Netflix. O ile ostatnio ciężko znaleźć mi tam coś na prawdę ciekawego to w dziale seriale, można znaleźć pewne perełki. Pierwszą z nich jest serial "Mindhunter". Serial który wymaga pewnej cierpliwości od widza ale który sprawił, iż poczułam się w pełni usatysfakcjonowana. Ten serial to historia dwóch agentów FBI oraz ich rozmowy z największymi seryjnymi mordercami, którzy zawitali na tym świecie. Świetnie pokazany jest tu mechanizm narodzin psychopaty oraz to, jak bardzo potrafią być świadomi swoich czynów a nawet przerazić swoim intelektem. Potęgą tego serialu dla mnie jest właśnie narracja oraz bardzo dobre kadry i tło muzyczne.
Moja trzecia propozycja to serial dokumentalny "Making a murderer", który również znajdziecie na Netflix. Filmy i seriale oparte na faktach to chyba najlepsze propozycje jakie można obejrzeć oraz przeanalizować. "Making a murderer" to serial po którym mam mieszane uczucia, bo tak na prawdę nie wiem czy jest to historia niewinnie skazanych mężczyzn, co jednocześnie miało tragiczny wpływ na los ich rodzin. Czy może to historia dwóch mężczyzn, którzy dopuścili się okrutnego czynu bestialskiego morderstwa.
Bardzo pociągająca wydaje mi się również praca związana z badaniem śladów na miejscu zbrodni. Świetnie przedstawia to zarówno serial "Making a murderer" oraz "Stairs". Nie ma czegoś takiego jak zbrodnia doskonała i nawet pojedyncza kropla krwi może zdradzić największe szczególny morderstwa. Zebranie dowodów i ich analiza w laboratorium wydaje się być żmudna a zarazem tak bardzo ekscytująca. Tu nie może oczywiście zabraknąć odpowiedniego sprzętu jak chociażby mikroskop stereoskopowy.
O ile od dobrych 15 lat nie oglądam telewizji, to nie wyobrażam sobie życia bez dobrego kina. Na moje szczęście każdego roku powstaje wiele świetnych pozycji wartych obejrzenia.

Magdalena 

czwartek, 24 stycznia 2019

Magic Mirror - nowy wymiar selfie.

Przez ostatnie lata technologia tak bardzo poszła do przodu, że non stop pojawiają się różne gadżety, wpasowujące się w nasze potrzeby. Przyznam szczerze, że jestem w niemałym szoku jak wielu z nich nie poznałam a nawet nie sądziłam, że coś takiego istnieje. Ale nic nie pojawia się bez powodu na naszym rynku, wszystko to wynik tego co teraz jest modne i popularne. No to łapka w górę, kto z Was wie co to Magic Mirror?  Muszę powiedzieć, że nazwa kojarzy mi się z czymś magicznym i bajowym. Magic Mirror to fotolustro, specjalne urządzenie do selfie, najczęściej wykorzystywane na różnego rodzaju imprezach.

W budowie przypomina ono fotobudkę, jednak po uruchomieniu zamienia się w ciekawie podświetlone lustro. Lustro posiada ekran dotykowy, dzięki któremu poruszamy się w wybranych przez nas opcjach, takich jak zwykłe zdjęcie, my na okładce gazety lub inne efektowne upiększenia. Zrobione pod nasze wymogi zdjęcie można wydrukować, natomiast dostępne opcje jak gif czy krótki filmik, możemy bezpośrednio przesłać na nasze konto Facebooka. Każdy z nas lubi selfie, szczególnie te w gronie rodziny oraz przyjaciół. Do tego każdy z nas lubi się pośmiać, a takie zdjęcia wywołają uśmiech na twarzy każdego z nas.
Myślę, że Magic Mirror idealnie sprawdzi się na przyjęciu weselnym lub urodzinowym. Dzięki niemu możemy stworzyć świetną fotorelację gości przybyłych na przyjęcie i biorących udział w tym szczególnym dla nas dniu. Cieszmy się daną chwilą i uwiecznijmy na zdjęciu te piękne momenty.

poniedziałek, 21 stycznia 2019

DressLily wishlist | Kilka nowości.

Nie mogę uwierzyć, że minął rok odkąd umieściłam tu wpis typu wishlist. Dość mocno zaniedbałam ostatnio jakiekolwiek współprace a moja garderoba zrobiła się pusta. Prawie wszystko co otrzymałam w ramach współprac barterowych  po protu rozdałam innym. W zeszłym tygodniu udało mi się ją trochę uzupełnić, głównie cieplutkimi sweterkami, golfami i czapkami do których mam słabość.
Wracając do głównego tematu posta, mam dziś dla Was kilka propozycji ze sklepu DressLily. Wybór niestety skromny, bo do takiego zostałam ograniczona. Nie było łatwo, ostatnio dużo rzeczy wydaje mi się być tak bardzo kiczowata. Hmm... a może to moje gusta są tak bardzo niedopasowane do dzisiejszych trendów. Co więcej od jakiegoś czasu lubuję się w ciemnych kolorach, idealnie odzwierciedlających mój emocjonalny nastój.
Poniżej dodatkowo kilka zdań przesłanych z DressLily, które lekko poprawiłam, pomimo iż nie powinnam.
It's time to refresh your wardrobe! DressLily prepares the best high-quality but low-prices products for you, which make you look trendy under all occasion from Monday to Friday. Here are the new arrivals at Dresslily shop.


 


Mam dla Was jeszcze małą ale za to miłą informację ze sklepu Dresslily, a mianowicie kod rabatowy.
 Use code:DLBF20 with 20% discount
 Over 10usd, save 2usd; Over 20usd, save 4usd; Over 30usd, save 6usd; Over 40usd ,save 8usd; Over 50usd, save 10usd; Over 60usd, save 12usd; Over 70usd, save 14usd; Over 80usd, save 16usd; Over 90usd, save 18usd; Over 100usd, save 20usd;Over 110usd, save 22usd; Over 120usd, save 24usd; Over 130usd, save 26usd; Over 140usd, save 28usd

To by było na tyle,
Magdalena 

niedziela, 20 stycznia 2019

Świat naturalnego piękna | BioDermic Dermocosmetics.

Świat naturalnego piękna, tak bardzo modny w ostatnich latach,  jednocześnie tak mocno pokonany przez społeczny wymóg, jakim jest konieczność bycia pięknym. Perfekcyjny, jak dla mnie zbyt mocny makijaż, sztuczne rzęsy, brwi, paznokcie... a czasami również mózg.
Czy ja jestem w pełni naturalna jeśli chodzi o makijaż? Oczywiście, że nie. Lepiej czuję się gdy jest ze mną ulubiony krem BB jak i tusz do rzęs. Na moje szczęście zaliczam się do osób, które wykonują rano makijaż w 3 minuty a kolekcja mojej kolorówki to obecnie aż 4 kosmetyki. Lubię dbać o siebie, pod względem fizycznym jak i intelektualnym, ale zupełnie niezrozumiały jest dla mnie obecny ideał pięknej kobiety. Co więcej od jakiegoś czasu, tak bardzo mam gdzieś to, co mówią o mnie inni i jak bardzo nie odpowiada im to, jaka jestem.
Na szczęście w jakże przyjemny świat naturalnego piękna wprowadziły mnie dermokosmetyki BioDermic. Od kilku lat staram się kupować kosmetyki bliższe naturze jeśli chodzi o ich skład, a mentalnie o wiele milej jest też stosować produkty, które nie przyczyniają się do cierpienia zwierząt. Jeśli mam możliwość to stawiam również na polskie marki.
Jak widzicie marka BioDemic dba nawet o szczegóły, dlatego nie tylko miło zaskoczyła mnie zawartość przesyłki, ale również to w jakim stanie do mnie dotarła.  W środku znalazłam krem na dzień oraz na noc z serii oliwkowej, serum przeciwzmarszczkowe oraz krem pod oczy z serii kawiorowej oraz dwie maseczki do twarzy
Ze względu na moje przekonania, wzbraniałam się jeśli chodzi o wybór wersji z ekstraktem z kawioru. Ot, wątpliwości z którymi borykam się każdego dnia

BiO Idea
BioDermic – nasza nazwa to nasza filozofia. Bio – bio używamy naturalnych surowców. Dermic (ang. derma = skóra) – bio naszym celem jest piękna i młoda skóra. Dermocosmetics – bio stosujemy aktywne biologicznie substancje, a nasze receptury opierają się na synergicznym działaniu, tak jak leki. Zawierają zdecydowanie więcej składników bioaktywnych, dzięki czemu ich działanie jest szersze niż zwykłych kosmetyków.


Cały zestaw intensywnie towarzyszy mi w pielęgnacji mojej skóry od dwóch miesięcy. Myślę, że to odpowiedni czas, by wyrazić swoją opinię na ich temat.
Krem na dzień z ekstraktem z oliwek : krem oparty na nowatorskiej recepturze składników naturalnych. Dostarcza skórze składniki lipidowe, które są niezbędne do utrzymania miękkości i jędrności skóry. Olej z oliwek intensywnie odżywia, chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, przeciwdziała procesom przedwczesnego starzenia i przyczynia się do odbudowy lipidowej bariery ochronnej skóry. Dzięki zastosowaniu naturalnych składników nawilżających skóra jest dobrze nawilżona. Ze względu na właściwości ochronne i łagodzące polecany jest także do cery naczynkowej.
Po ten produkt sięgam każdego dnia rano, tuż po delikatnym oczyszczeniu skóry przy pomocy toniku oraz różanego hydrolatu. Krem za każdym razem aplikuję na całą twarz oraz szyję, delikatnie wmasowując go w skórę, do momentu pełnego jego wsiąknięcia. Jak najbardziej odpowiada mi jego konsystencja, przyjemnie treściwa a jednocześnie bezproblemowa w aplikacji. Krem nie pozostawia po sobie lepkiego filmu jak i przez cały okres jego użytkowania nie zapchał mojej skóry. Bardzo dobrze utrzymał poziom jej nawilżenia oraz w połączeniu z serum wspomógł ujednolicić jej kolor. Skóra przez ten czas pozostaje być delikatna i gładka w dotyku. Jak najbardziej miło popatrzeć na nią z rana w lustrze. Za każdym razem dobrze współpracuje z moim kremem BB firmy Vianek.
Pojemność: 50ml
Cena: ok 40 zł
Krem na noc z ekstraktem z oliwek: krem odżywczy oparty na bogatej formule naturalnych substancji czynnych. Oliwa z oliwek bogata w witaminy, fitosterole i nienasycone kwasy tłuszczowe doskonale odżywia i zapobiega odwodnieniu skóry. Chroni przed działaniem wolnych rodników, odbudowuje hydrolipidową barierę skóry oraz normalizuje keratynizację. Kompleks NMF odpowiednio nawilża skórę. Dzięki unikalnej recepturze wyselekcjonowanych składników umożliwia wzmożenie cyklu odnowy komórek podczas snu. Ze względu na właściwości ochronne i łagodzące polecany jest także do cery naczynkowej.
Po ten kosmetyk sięgam co wieczór, również po dokładnym oczyszczeniu skóry. Stosuje go zarówno na twarz, szyję a czasami również dekolt. Jeśli chodzi o konsystencje, przypomina swoją wersję na dzień. Dla mnie jest idealna. Krem bardzo szybko się wchłania a skóra nie pozostaje lepka. Oba kremy nigdy nie wywołały u mnie uczucia ściągania, czy też braku odpowiedniego nawilżenia skóry. Żaden z nich nie wywołał też niepożądanej reakcji jak zaczerwieniania czy podrażnienia. Krem na noc est idealnym uzupełnieniem wersji na dzień. Zapach obu kremów jest odpowiednio delikatny i słodkawy, co z pewnością uprzyjemnia ich stosowanie.
Pojemność: 50ml
Cena: ok 40 zł
Serum przeciwzmarszczkowe z ekstraktem z kawioru: serum do cery dojrzałej lub zmęczonej, potrzebującej błyskawicznej poprawy kondycji. Dzięki skondensowanym substancjom aktywnym umożliwia uzyskanie bardzo szybkich rezultatów w postaci rewelacyjnego wygładzenia zmarszczek oraz nawilżenia. Kawiorowy koktajl zawiera glucokiny, które stymulują neosyntezę kwasu hialuronowego w skórze. Proteiny z kawioru napinają skórę, zapewniając efekt ujędrnienia. Minerały, wapń, fosfor oraz witaminy stanowiące składniki kawioru w naturalny sposób przywracają witalność skóry widocznie poprawiając jej wygląd. Zawarte w serum składniki aktywne znacząco przyspieszają proces odnowy komórek, łagodzą podrażnienia i poprawiają koloryt cery. Unikalna kombinacja peptydów i składników nawilżających wpływa rozluźniająco na skurcze mięśni, umożliwiając redukcję zmarszczek mimicznych.
Ostatnie serum jakie używałam miało typowo oleistą konsystencję, dlatego tu, żelowa konsystencja była miłą odmianą. Troszkę miałam problem z jego wydobywaniem. Pompka działa jak należy, jednak serum wyskakuje z niej dość intensywnie i trzeba uważać, by nie wylądowało na ziemi zamiast na ręce. Zawsze nanoszę dwie krople na twarz, czasami również na szyję. Uważam, że o szyję i dekolt trzeba dbać tam samo mocno, jak o skórę twarzy. Nigdy nie pomijam tych partii ciała w porannej i wieczornej pielęgnacji. Serum bezproblemowo rozprowadza się po skórze i wchłania równie szybko co kremy. Pomimo, iż stosuję je każdego dnia, nie zapchało moje skóry. Dało natomiast przyjemnego, odżywczego kopa. A to było mi ostatnio bardzo potrzebne. Stresy oraz brak snu, znów negatywnie wpłynęło nie tylko na mój ogólny stan fizyczny, ale również stan skóry i włosów. Serum również posiada słodkawy, na szczęście nienachalny zapach.
Pojemność: 30 ml
Cena: ok 40 zł
Krem pod oczy z ekstraktem z kawioru: multifunkcyjny krem pod oczy i na powieki, oparty na wyselekcjonowanych substancjach czynnych i komponentach organicznych. Ekstrakt z kawioru regeneruje uszkodzoną barierę ochronną skóry wokół oczu, promuje proces odnowy komórek oraz zwiększa produkcje kolagenu i elastyny. Olej morelowy naturalnie opóźnia oznaki starzenia, takie jak zmarszczki mimiczne, utrata jędrności czy matowienie cery. Wykazuje również skuteczne właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Pullulan – polisacharyd, który doskonale wiąże wodę w naskórku, nawilża i niweluje drobne zmarszczki. Tworzy matrycę na powierzchni delikatnej skóry powodując jej natychmiastowe napięcie i ujędrnienie. Trehaloza o silnych właściwościach wiążących wodę trwale nawilża skórę wokół oczu. Emolient oliwkowy dodatkowo chroni przed nadmierną utratą wody z naskórka.
Jak niektórzy z Was wiedzą, zrezygnowałam z tego typu kremów na rzecz olei. Miłą odmiana było powrócić do kemu i zobaczyć jakie będą efekty. Jestem bardzo miło nim zaskoczona, chociaż zabrakło mi troszkę tej lepkości jakie dają oleje, dlatego często sięgam również po emOILent do suchych partii ciała. Mimo to, z tego kosmetyku jestem zadowolona i o ile nie ma on wpływu na zmarszczki które już mam, to krem odpowiednio dba o skórę okolic oczu. U mnie  jest ona niestety bardzo delikatna, co skutkuje szybkim pojawieniem się sińców w ciągu dnia i o wiele szybciej widoczne są ogólne oznaki zmęczenia. Taka niestety moja uroda.
Pojemność: 15ml
Cena: ok 40 zł
Maska aloesowa: to produkt o wyjątkowych właściwościach. Aloes jako podstawowy składnik maseczki ma zdolność do syntezy elastyny i kolagenu. Zawiera niezbędne dla skóry witaminy A, C i E, które dzięki swoim właściwościom nawilżają, uelastyczniają i nadają jędrność skórze. Alantoina zawarta w maseczce optymalnie łagodzi podrażnienia nadając jej zdrowy wygląd.
Maska kawiorowa: odżywczy koktajl kawiorowy, bogaty w proteiny i minerały. Głęboko rewitalizuje skórę, poprawia jej koloryt, stymuluje odnowę komórkową. Naturalny czynnik nawilżający NMF nawilża, łagodzi i zwiększa elastyczność.

Obie maseczki zużyłam z przyjemnością i z obu byłam zadowolona jeśli chodzi o efekty po. Myślę, że idealnie byłoby je stosować przynajmniej raz w tygodniu, dla utrzymania dłuższego efektu, jakim była ogólna regeneracja oraz ukojenie skóry. Na co dzień mam problem z tego typem maseczkami. Moja buzia rozmiarowo jest mała i drobna i maseczki okazywały się być o wiele za duże. Tu dokonałam tylko drobnych nacięć nożyczkami, dzięki czemu maseczki dopasowały się idealnie. Nic nie odstawało jak i nie odlepiało się.
Cena: ok 15 zł
BioDermic to kosmetyki z których na pewno będziecie zadowolone. Produkty, które miałam okazję sprawdzić spisały się u mnie bardzo dobrze pod względem nawilżenia, regeneracji jak i ogólnej dbałości o stan skóry.  Z pewnością zużyję je do końca i z chęcią poznam inne dostępne serie.

Miłego wieczoru :)
Magdalena

niedziela, 13 stycznia 2019

Fruity jungle | Owocowe balsamy do ust

To już drugi wpis z serii Fruity jungle na moim blogu. Pierwszy pojawił się w maju zeszłego roku i dotyczył pięknie pachnących kremów do rąk. Produkty nie tylko oczarowały mnie swoim zapachem ale również spełniły swoje zadanie. Tym razem z tej serii, marka Farmapol podesłała mi do testów dwa balsamy do ust. Przyznaję, że jestem lekko uzależniona od tego typu kosmetyków i zawsze jestem w posiadaniu przynajmniej kilku sztuk na raz. Na początku grudnia w moje ręce trafiły pomadki w wersji smoczy owoc oraz acai.
Naturalne pomadki ochronne Fruity Jungle powstały z połączenia soczystych owoców egzotycznych i naturalnej bazy ochronnej. Bogata w dobroczynne składniki kompozycja sprawi, że usta będą długo nawilżone i odżywione. Naturalne olejki i woski ochronią usta przed pierzchnięciem i wysuszeniem. Owocowy zapach i smak pomadek pozwala cieszyć się gładkimi ustami przez cały rok, niezależnie od warunków pogodowych.
Pomadka Fruity Jungle smoczy owoc: ekstrakt ze smoczego owocu, wosk pszczeli, wosk carnauba, olejek ze słodkich migdałów, masło shea, masło kakaowe, olej kokosowy, olej rycynowy, lanolina, witamina E.
Pomadka Fruity Jungle acai: ekstrakt z owocu acai, wosk pszczeli, wosk carnauba, olejek ze słodkich migdałów, masło shea, masło kakaowe, olej kokosowy, olej rycynowy, lanolina, witamina E.
Pomadki używam dość intensywnie od miesiąca i jak na razie nie mam ich dość. Świetnie spisują się w warunkach domowych jak i na dworze, gdzie temperatury ostatnio są mało przyjemne. Oba balsamy mają przyjemny słodkawy zapach, który umila ich nanoszenie na usta. Z pewnością ogólnego uroku dodaje im również ich kolor, w tym również czerń opakowania.
Na duży plus zaliczam ich konsystencję, dzięki czemu bezproblemowo rozprowadzają się na ustach. Pozostawiają przyjemny, lekko tłustawy film, który spełnia swoją funkcję ochronną. Podoba mi się w nich to, iż nie barwią ust jak i nie pozostawiają matowej warstwy, która skleja usta. A teraz to co najważniejsze, czyli odpowiedni poziom nawilżenia. Tu obie spisują się świetnie, dzięki czemu nie muszę zbyt często po nie sięgać. Na szczęście nie borykam się z problemem suchych, popękanych ust.
Pojemność: 4,9g.
Cena: ok 7zł 
Myślę, że oba balsamy ukoją suche usta, często narażone na nieprzyjemne warunki atmosferyczne. Balsamy do ust Fruity jungle dostajemy w trzech wariantach zapachowych: liczi, smoczy owoc i aca. Moje wersje z pewnością zużyję do końca, a teraz z znieciepliwością czekam na kolejne twory z tej właśnie serii.

Miłego wieczoru :)
Magdalena

Stacjonarne i przenośne systemy wystawiennicze.

Jedną z przyjemniejszych dla mnie form poznawania nowych produktów to wizyty na targach i odpowiednio związany z tym marketing bezpośredni. W ciągu kilku ostatnich lat wielokrotnie brałam udział w takich imprezach handlowych, zarówno jako przedstawiciel danej firmy jak i potencjalny kupiec. Pamiętam wszystkie etapy jako wystawca. Od odpowiednio przygotowanego stoiska po końcową satysfakcję i osiągnięty cel marketingowy. Trzeba przyznać, że ta forma docierania do nowych klientów stała się bardzo popularna i na dzień dzisiejszy, tematycznie możemy wybierać w czym tylko chcemy. Będąc ostatnio na targach kosmetyków naturalnych, oprócz mojego ogólnego zainteresowania tematem, dużą uwagę zwróciłam na prezentację konkretnych stoisk. Niestety tylko kilka z nich już z daleka przyciągało moją uwagę, nie tylko pomysłem wyeksponowania produktów, ale również ogólnym klimatem i dbałością o szczegóły. I właśnie przy takich stoiskach można było zauważyć największy ruch oraz zainteresowanie. Świetnie prezentowały się miejsca posiadające odpowiedni systemy wystawiennicze. Wszystko wydawało się być przemyślane i przyciągało swoją estetyką.

Świetnym rozwiązaniem dla małych firm, często jednoosobowych lub nie potrzebujących wystawiać dużej ilości swoich produktów, będzie tzw. systemy pos. Dostępne obecnie systemy wystawiennicze nie tylko super wyglądają ale są również praktyczne w użytkowaniu jak i ich przewożeniu. Gotowe stoisko sprzedażowe  sprawi, że wizyty na targach staną się nie tylko przyjemniejsze ale i przeniosą tak bardzo pożądany efekt, jakim jest pozyskiwanie nowych klientów i ogólne zainteresowanie.

Zazwyczaj w skład systemu pos wchodzi ścianka wystawiennicza, lada, rollup oraz odpowiednio dobrane stojaki. Sami musicie zdecydować co najbardziej Wam odpowiada aby uzyskać konkretny efekt. Rozwiązań jest bardzo dużo i wszystko to jest w zasięgu ręki. Przy zamówieniu systemu pos warto zwrócić uwagę nie tylko na jego cenę, ale przede wszystkim na jakość wykonania oraz ogólną estetykę produktu.