grudnia 15, 2021

NATURALNY SPOSÓB NA LIFTING TWARZY | ELIKSIR LIFTINGUJĄCY CLOCHEE | TOPESTETIC.PL ♥

Nigdy nie byłam fanką zabiegów mocno ingerujących, jeśli chodzi o ogólny wygląd i stan mojej skóry. Jak dotąd, nie zainteresowałam się popularnymi i ogólnodostępnymi teraz zabiegami, zastrzykami liftingującymi czy operacjami. Oczywiście nie zarzekam się, że nigdy się nie skuszę. Na ten moment jednak staram się ograniczać do kosmetyków i zwracać po prostu większą uwagę na to, co jem i jak żyję. Bo to właśnie tryb naszego życia mocno wpływa na nasz stan emocjonalny i fizyczny, a co za tym idzie, również stan naszej skóry czy włosów.

Już za kilka tygodni będę obchodzić moje czterdzieste urodziny i z tej okazji postanowiłam więcej robić dla siebie samej. Mam nadzieję, że ten plan wypali, bo z wiekiem łapią mnie większe dołki i bardziej odczuwam wszelakiego rodzaju wyboje życiowe. Jeśli chodzi o pielęgnację z kolei, postanowiłam iść w kierunku mocniejszych kosmetyków w działaniu, w zakresie jędrności i gładkość mojej skóry twarzy. Dlatego chciałam Wam dziś przestawić mojego ulubieńca ostatnich tygodni, a jest nim eliksir liftingujący do twarzy marki Clochee, Stevio Lift Beauty. Oczywiście ponownie ważne dla mnie było nie tylko działanie, ale również odpowiedni skład kosmetyku. W takiej sytuacji zawsze warto postawić na kosmetyki sprawdzone lub lubianej przez nas marki. Jeśli boicie się kupować w ciemno droższe dla Was kosmetyki, dobrym wyborem będą konsultacje, które pomogą Wam w doborze właściwego kosmetyku. Takie konsultacje - co ważne - darmowe, są dostępne w sklepie Topestetic.pl. Możecie skorzystać z wersji telefonicznej lub pisemnej. Dla mnie ta pierwsza okazała się najlepsza.

Eliksir liftingujący do twarzy Clochee, ma na celu wygładzać drobne zmarszczki oraz zmniejszać widoczność ujść mieszków włosowych. Za proces łagodzenia skurczów mięśni w skórze odpowiada stewiozyd zawarty w kosmetyku. Znajdziemy tu również składnik o tajemniczej nazwie cobiolift, mający działanie nawilżające. Kosmetyk skupia się na ogólnym działaniu przeciwzmarszczkowym oraz zapobiega wysuszaniu skóry.

Kosmetyk znajduje się w szklanym opakowaniu, ale pomimo swego ciemnego koloru widać, ile produktu zostaje w buteleczce. Jej zawartość wydobywa się przy pomocy pipety, która u mnie czasami nie zdawała egzaminu i lepszym, wygodniejszym w moim odczuciu, rozwiązaniem byłby dozownik z pompką. I już mogę napisać, że jest to jedyny minus, o jakim tu wspomnę.

Eliksir posiada delikatną, ale nie mocno lejącą konsystencję, która dobrze współpracuje z moją skórą.  Sięgam po niego zazwyczaj każdego wieczoru i nakładam jego dwie krople. W moim przypadku dokładnie tyle starcza, aby pokryć nim skórę mojej buzi oraz szyi. Zawsze nanoszę go na dobrze oczyszczoną i niepodrażnioną niczym skórę, starając się dokładnie rozprowadzić kosmetyk. W wieczory, w które sięgam po peeling lub mocniejsze maseczki, eliksir odkładam na bok lub sięgam po niego rano. Ogólnie coraz rzadziej sięgam po peelingi, a to ze względu na pojawienie się nowego dla mnie problemu skórnego, jakim są pękające naczynka.

W przypadku tego kosmetyku postawiłam oczywiście na dokładność oraz systematyczność. Dzięki czemu już po tygodniu zauważyłam przyjemne zmiany, jak wygładzenie skóry. O ile na początku troszkę bałam się, że kosmetyk może przesuszać moją skórę, okazało się, że jest wręcz odwrotnie. Pomimo zimowego sezonu grzewczego moja skóra ma się dobrze i nie boryka się z tym problemem. To z kolei ma świetny wpływ na jej stan i ogólny wygląd. Dobrze nawilżona skóra buzi zawsze lepiej przyjmuje kosmetyki z zakresu kolorówki, w szczególności podkłady oraz pudry.

Oczywiście nie zrezygnowałam ze stosowania kremu na dzień lub na noc. Nadal nakładam dany krem, kilka minut po aplikacji eliksiru. Wszystko świetnie ze sobą współpracuje, a ja jestem przez cały dzień zachwycona tym, jak prezentuje się obecnie moja skóra buzi. Eliksir nie ma wpływu na moje większe zmarszczki mimiczne, które są ze mną już od wielu lat i widoczne są szczególnie wtedy, gdy się uśmiecham. 

W tym roku, jak jeszcze chyba nigdy dotąd, dzięki tak odpowiednio dobranym kosmetykom, udało mi się doprowadzić moją buzię do satysfakcjonującego mnie stanu. A lato nigdy nie jest dla niej łaskawe. Na dzień dzisiejszy cieszy mnie jej odpowiednie nawilżenie, wygładzenie i przyjemny koloryt, który sprawia, że wyglądam na wypoczętą, promienną.

To kolejny kosmetyk marki Clochee, który mnie nie zawiódł, i który oczywiście znajdziecie w sklepie Topestetic.pl.  To zdecydowanie jedna z moich ulubionych polskich marek. Mamy tu świetne działanie kosmetyków, a wszystko to dzięki poprawnie dobranym składnikom. Ich siła leży oczywiście w naturalnych, aktywnych składnikach.

Na koniec wspomnę jeszcze o szybkiej realizacji zamówienia oraz gratisach, który ponownie znalazłam w paczuszce. Dlatego, jeśli nadal nie macie pomysłu na prezent lub boicie się, że coś może nie dojdzie na czas, koniecznie zajrzyjcie do tego sklepu. Z pewnością będziecie usatysfakcjonowani i po pierwszym zamówieniu stanie się to Wasz ulubiony sklep.

 

Magdalena 

13 komentarzy:

  1. Tyle się mówi w sieci o tym sklepie, jednak nie miałam okazji jeszcze z niego skorzystać. Podoba mi się ta forma konsultacji, bo faktycznie wydać więcej na drogi krem i to w ciemno, to raczej kiepska opcja.
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, również nie lubię kupować w ciemno drogich lub nieznanych mi kosmetyków :) Takie konsultacje pomogą tym, którzy nadal nie do końca potrafią dobrać dla siebie odpowiednie kosmetyki.

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od dłuższego czasu czaję się na zakupy u nich, a ponieważ zapasy mi zaczęły topnieć, to może trochę poszaleję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu zrobić zakupy na tej stronie. Te kosmetyki mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie są pękające naczynka, a rozszerzone :). Piękna szata tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo eleganckie opakowania. Ciekawa jestem również zawartości

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba opakowanie tego eliksiru. Nie miałam jeszcze niczego z marki Clochee, ale od jakiegoś czasu bliżej się jej przyglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marka Clochee ciekawi mnie od dawna, ale jak dotąd nie testowałam żadnego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie moja cera nie potrzebuje tego typu kosmetyków, może w przyszłości zaopatrzę się w te albo podobne😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Po blogach bardzo często widuje kosmetyki tej marki ale sama jeszcze nic od nich nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo zachęcająco! Ja muszę w końcu zajrzeć do tego sklepu!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Jestem Magdalena - 30plus blog , Blogger