niedziela, 2 listopada 2014

Woda z kwiatu pomarańczy ♥

Najwyższa pora, by opisać Wam kolejne cudo, które dotarło do mnie z Marrakeszu. Po udanej współpracy z Katarzyną klik, zrobiłam w jej sklepie zakupy. Skusiłam się na kolejny olejek arganowy, mydło arganowe oraz na wodę z kwiatu pomarańczy. To właśnie o niej będzie dzisiejszy post. 


Woda z kwiatu pomarańczy jest uniwersalnym płynem o działaniu orzeźwiającym i odświeżającym. Skutecznie odpręża i uspokaja, dlatego jest pomocna w przypadku osób, które żyją w stresie lub chcą się zrelaksować po ciężkim dniu. Działa energetyzująco i doskonale pobudza, a zawdzięcza to walorom zapachowym. Poza tym ma właściwości oczyszczające, przeciwzapalne, tonizujące, regenerujące, kojące, antybakteryjne oraz nawilżające. Pomaga w walce z przebarwieniami i zmarszczkami. Jest idealna do pielęgnacji skóry praktycznie o każdej porze roku – latem orzeźwia, odświeża i chłodzi, a zimą łagodzi, nawilża i koi.


Woda dotarła do mnie w wysokiej plastikowej butelce. Tego samego dnia przelałam ją do butelki z atomizerem, ponieważ stosowałam ją głownie jako mgiełkę oraz tonik do twarzy. Nie wiem dlaczego ale ubzdurałam sobie, że będzie pachnieć jak pomarańcze. Jej zapach jednak to przecież zapach kwiatu pomarańczy a nie jej owoców. Zapach bardzo przypadł mi do gustu, jest delikatny, świeży i przyjemny dla nosa. Jak najbardziej pobudza moje zmysły. 


Po wodę pomarańczową sięgałam każdego dnia rano oraz wieczorem. Rano spryskiwałam nią dwukrotnie twarz, najpierw delikatnie przecierałam ją wacikiem usuwając zanieczyszczenia, przy drugim skropleniu, pozwalałam aby się wchłonęła.  Woda pomarańczowa jest dla mnie świetną alternatywą dla toniku, delikatnie oczyszcza skórę i przygotowuje ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, ułatwia rozprowadzanie i wchłanianie kremów. 
Woda z kwiatu pomarańczy nie tylko dobrze oczyszcza skórę ale również dobrze ją nawilża. Po kilku tygodniach stosowania zauważyłam również, że moja cera już tak się nie świeci. Woda delikatnie ją matuje. Z kremem Proastiq, o którym pisałam Wam w poprzednim poście klik, tworzyła świetny duet. Woda nie tylko odświeżała moją cerę ale również lekko ją rozjaśniała. Wieczorem, po umyciu twarzy, delikatnie ją spryskiwałam i pozwalałam aby się wchłonęła. Przyjemnie goiła rozdrapane ranki po wszystkich niedoskonałościach, które miesiąc w miesiąc atakują mnie w te mało przyjemne, kobiece dni. 
Stosowałam ją również jako dodatek do maseczek z glinki w proszku. Przyjemnie było czuć jej zapach na skórze, który za każdym razem lekko mnie relaksował. 


Coś co powoduje, że wygrywa z innymi tonikami które wcześniej stosowałam , to fakt , że nie wysusza skóry oraz nie pozostawia po sobie tłustej warstewki. Koniecznie kiedyś wypróbujecie :) 
To opakowanie starczyło mi na miesiąc intensywnego użytkowania. Na koniec dodam, że posiada wspaniały skład. 

Skład: aqua, essantial oil Orange flower. 

Pojemność: 125ml
Cena: 18 zł

Zakupiłam ją w sklepie Marokańskie cuda klik. Z pewnością kiedyś do niej powrócę, tymczasem kilka dni temu skusiłam się ponownie na wodę różaną (tym razem  innej firmy) oraz na tonik z Baikal Herbals. 

Miłej niedzieli ,
Magdalena 




39 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapach kwiatu pomarańczy :) Masa zastosowań! Kiedyś z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak cudownie ją opisałaś,ze mam chęć jej użyć teraz, w tej chwili i już :) A zdjęcia z Marrakeszu wow - podróż marzenie, orientalność w każdym calu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym tam kiedyś pojechać :)

      Usuń
  3. Lubie pomadce i zapewne ten zapach by mi pasował ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym się pewnie spodziewała zapachu pomarańczy a woda rzeczywiście jest z kwiatów a nie owoców :) mimo to, chętnie bym wypróbowała i może nawet się skuszę, ale teraz czeka na mnie hydrolat lawendowy do zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak pomaga w walce z przebarwieniami to chyba sie skuszę bo szukam coś co wyrówna mi choć trochę koloryt cery :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapamiętam ją sobie.Chętnie ją przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna woda - a zapach pomarańczy zawsze poprawia mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę taką wodę :) z chęcią wypróbuję, bo lubię rano przetrzeć twarz czymś orzeźwiającym i pobudzającym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nigdy nie miałam takiej wody ale bardzo chętnie bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy produkt :) sama chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też myślałam, że będzie pachnieć jak pomarańcze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja właśnie skończyłam wodę z kwiatu pomarańczy, też testowałam jako tonik, ale przyznaję że jakiś szczególnych efektów nie zauważyłam. Może tyle, że rzeczywiście nie wysusza skóry, ale w sumie to by było na tyle :) O wiele bardziej byłam zadowolona z hydrolatu z róży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolat z róży też lubię i zauważyłam, że efekty zależą przede wszystkim od składu :)

      Usuń
  13. Lubię takie produkty ;) choć głównie ze względu na zapach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama nazwa brzmi ślicznie ;) Lubię tego typu produkty, ciekawa jestem zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie niestety zapach kwiatu pomarańczy nie podchodzi, zawsze wyczuwam w nim taki rozmoknięty papier. Mam jakiś spaczony nos ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostrzę sobie na nią pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Woda z kwiatu pomarańczy- brzmi świetnie :) kiedyś na pewno wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejuuu cudowna musi być, kurka woda kusisz i to mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. z opisu cudowny produkt! przydałaby mi się dla odstresowania po ciężkim dniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoja recenzja zachęciła mnie do przetestowania jej :) ale najpierw czas na zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od jakiegoś czasu czasu czaję się na ten hydrolat :) Nie wiem, czy powinnam dłużej zwlekać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Brzmi bardzo zachęcająco. Ja obecnie zaczęłam używać wody lawendowej z Fitomedu i jestem z niej bardzo zadowolona, zwłaszcza, że woda przychodzi do nas już w buteleczce z atomizerem. Ale na tę wodę być może też kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam takie produkty! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda obiecująco, chyba się skuszę, bo akurat szukałam produktu tego typu, zapach musi być fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. chętnie bym ją przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawy produkt i w przystępnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chętnie bym przetestowała, bo mam wrażenie, że każdy tonik przesusza moja skórę...

    OdpowiedzUsuń
  28. po tej recenzji trochę się na nią napaliłam ☺

    OdpowiedzUsuń
  29. Na razie mam wodę różaną do wypróbowania ale brak mi właśnie opakowania z atomizerem żeby ją przelać. Ciekawa jestem czy ta woda pachnie podobnie do żelu o zapachu kwiatu pomarańczy z LPM. Jeśli tak to tym bardziej bym ją chciała pzretestować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Magda, gdzie kupujesz wodę różaną i jaki ma skład? Szukam takiej z jak najmniejszą ilością niepotrzebnych dodatków :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń