wtorek, 29 maja 2018

FashionMia | Best summer dresses.

I love summer time not only because of the sunny weather and having lots of fun on my bike, but also because I adore wearing dresses. I enjoy wearing maxi dresses and also those really short ones. I've found some summer and cheap dresses at FashionMia online shop and I think you will like them too. In this shop you can find all you need, casual and more elegant dresses with different paterns and styles. Stripes and flowers are my favourite and I wear them at work or when I meet my friends.  If you need more stylish shift dresses just check the latest fashionable clothes at FashioMia shop.
FashionMia is dedicated to delivering high-quality clothing to women that will make them look fresh and elegant. You can find here great fashionable clothes at good price. All hottest trends, available in all size in one place. You can also find here great sales and bargains and that will make this place your favourite online shop.
What is your favourite summer dress?

Have a nice day :)
Magdalena


czwartek, 24 maja 2018

Szampon oraz odżywka do włosów z olejem rokitnika | Organic Seaberry oil | GlySkinCare

Ponad dwa miesiące temu pojawiła się u mnie kolejna już seria kosmetyków GlySkinCare. Tym razem skusiłam się na przetestowanie szamponu oraz odżywki do włosów z olejem rokitnika. Oleje same w sobie bardzo lubię i zawsze kuszące są dla mnie kosmetyki z ich dodatkiem. W skład tej serii wchodzi również maska do włosów, o której czytałam wiele dobrego.

Szampon do włosów organicznym olejem z owoców rokitnika delikatnie oczyszcza oraz nawilża suche i zniszczone włosy. Formuła szamponu wzbogacona o proteiny sojowe i kukurydziane wzmacnia osłabione cebulki, powodując wzrost. Przywraca włosom ich naturalny blask oraz połysk. Witamina E dzięki silnym właściwościom antyoksydacyjnym chroni cebulki i strukturę włosa przed toksycznymi wolnymi rodnikami. Przeznaczony dla osób z problemem włosów przesuszonych i łamliwych.
Moje włosy nie należą do przesuszonych, aczkolwiek latem tu lekko ich stan pogarsza się. Głównie ze względu na wielogodzinne, często wyczerpujące jazdy w kasku w upale. Niestety to, z czym zmagam się już od kilku lat, to ich dość mocne wypadanie.  W ciągu dwóch miesięcy używania szamponu nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego jeśli chodzi o poprawę ich wyglądu, jak i na szczęście nic złego. Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy jak i skórę włosów, dzięki czemu mogłam sobie pozwolić na ich mycie co drugi dzień. Lekko plącze moje włosy jednak tu z pomocą przychodzi odżywka z tej samej serii. Szampon nie podrażnia jak i nie uczula. Posiada lekko słodkawy zapach oraz odpowiednio gęstą konsystencję. Dobrze się pieni i bezproblemowo wypłukuje z włosów.
Pojemność: 250ml
Cena: ok 20 zł

Odżywka wzbogaconaorganiczny olej z owoców rokitnika intensywnie nawilża i regeneruje włosy pozostawiając je miękkie, lśniące i jedwabiście gładkie. Odżywka tworzy na powierzchni włosa ochronny film, wypełniając ubytki i uszkodzenia włosów. Witamina E dzięki silnym właściwościom antyoksydacyjnym chroni cebulki i macierz włosa przed toksycznymi wolnymi rodnikami. Odżywka przeznaczona  jest dla osób z problemem włosów przesuszonych i łamliwych.


Odżywka spełnia swoją rolę, pomaga w późniejszym rozczesywani włosów oraz sprawia, że są odpowiednią dociążone oraz gładkie. Pomimo częstego używania nie obciąża moich bardzo cienkich włosów. Każdego dnia są lśniące oraz ładnie się układają. Zapach odżywki mniej do mnie przemawia, czuć tutaj już większą nutkę chemii. Na szczęście później nie jest ona już wyczuwalna. Odżywka posiada przyjemną konsystencję i bezproblemowo nanosi się jak i później wypłukuje z włosów.
Pojemność: 250ml
Cena: ok 22 zł

Całą rokitnikową serię jak i inne kosmetyki tej marki znajdziecie  pod adresem admed24.pl. Zarówno szampon jak i odżywka spisały się u mnie dobrze i zużyłam je do końca. Tymczasem wracam do moich ulubieńców z Alterra :)

Miłego dnia ;)
Magdalena


poniedziałek, 14 maja 2018

Red pants | Czerwone spodnie

Dziś mam dla Was zestaw, który upolowałam dla siebie w ten weekend. W sobotę wraz z dwiema znajomymi zrobiłyśmy sobie babskie zakupowe wychodne. Moja misja była prosta, okupić się w bluzki oraz t-shirty na lato, bo tego właśnie brakuje w mojej szafie. Do domu wróciłam jednak również z pięknymi czerwonymi spodniami oraz butami :)




Red pants | Czerwone spodnie | Amisu
Black top | Czarny top | Sinsay
Shoes | Buty | CCC 

Miłego dnia :)
Magdalena
 

środa, 9 maja 2018

Fruity jungle | smoczy owoc | liczi | krem do rąk | Farmapol

O kremach do rąk na moim bloku piszę rzadko i głównie dlatego, że z nimi nie eksperymentuję. Jak dla mnie ciężko kupić dobrze nawilżający krem do rąk z którego byłabym zadowolona. Od dobrych trzech lat do rąk używam oliwkowego kremu do twarzy z Ziaja. Jest on tani, treściwy i idealnie nawilżają skórę moich rąk.W marcu otrzymałam propozycję wypróbowania kremów do rąk z serii Fruity jungle firmy Farmapol. Skusiłam się na nie ponieważ po pierwsze lubię polskie marki, a po drugie kremy wyglądają obiecująco i bardzo kusząco.  Do mnie trafiły dwie wersje kremu, smoczy owoc oraz liczi. W przesyłce znajdowała się również herbata, a dokładnie egzotyczny kwiat owocu Lychee otulony listami chińskiej herbaty ;)
Fruity jungle to owocowe kremy do rąk w trzech egzotycznych zapachach: acai, liczi, smoczy owoc. Dzięki zawartości ekstraktów z egzotycznych owoców kremy doskonale nawilżają i pielęgnują skórę dłoni nadając jej przyjemny, owocowy zapach.
Kremy wspomagają regenerację zniszczonej i wysuszonej skóry dłoni, sprawiają, że skóra wygląda na bardziej odżywioną i nawilżoną. Szybko się wchłaniają i wykazują długotrwałe działanie. Pozostawiają na dłoniach egzotyczny, owocowy zapach. Kremy nie zawierają parafiny, silikonów i parabenów. Testowane dermatologicznie.
Oczywiście pierwsze co zrobiłam to sprawdziłam ich konsystencję oraz zapach. W masłach, kremach, szczególnie tych do rąk uwielbiam gdy konsystencja jest treściwa i lubię gdy ich skład jest oparty na olejach. Osobiście wolę się troszkę pomęczyć z ich lepką warstwą i dłużej je wsmarowywać ale za to otrzymuję konkretny efekt nawilżenia. Oba kremy mają bardzo podobną, odpowiednio treściwą konsystencję, która jak najbardziej zdaje egzamin w ciepłe dni oraz w pracy, kiedy godzinami muszę siedzieć przed komputerem. A tu wiadomo, nikt nie lubi lepkich rąk. Oba kremy przyjemnie rozsmarowują się na skórze i dość szybko wchłaniają, tłustawa warstwa w ich przypadku nie jest uciążliwa. Kremy nie pobiły mojego ulubieńca z Ziaji ale jest dobrze, w ciągu dnia dbają o skórę moich rąk i ogólnie jestem z nich zadowolona. Na duży plus zasługuje również ich zapach. Faworytem jednak tu jest wersja smoczy owoc, zapach jest po prostu cudny. Słodkawy, dość mocny i za każdym razem ktoś się mnie pyta, co tu tak ładnie pachnie.

Kremy delikatnie różnią się kolorem, dość mocno zapachem a w pozostałych aspektach mają takie samo, dobre działanie. Z pewnością i Wam podoba się szata graficzna kremów. Myślę, że nie da się przejść obok nich z obojętnością. Jak najbardziej jestem ciekawa również  trzeciej wersji zapachowej czyli acai. 
Pojemność: 75g
Niestety nie znam ich ceny ale raczej będą należeć do tych bardzo przyjemnych.

Podsumowując, to bardzo przyjemne nowości na naszym rynku i z pewnością warto wypróbować wersję smoczy owoc ;)

Miłego dnia :)

czwartek, 3 maja 2018

Kolejne rozczarowanie | Rosegal

Przez jakiś czas nie było na moim blogu recenzji przesyłek ze sklepu Rosegal, a tym bardziej tak bardzo nieudanych. Oczarowana świetny letnimi spodniami z Zaful, skusiłam się na kolejne. Bardzo spodobał mi się ich krój oraz print. O ile udało mi się odpowiednio zrobić ich zdjęcia, to prawda jest taka, że spodnie po całości prześwitują. Nie wiem, jak można dopuścić do sprzedaży tak fatalnie dobrany materiał.
Po raz drugi skusiłam się na okulary i znów ta sama wpadka. Ponownie okazały się być o wiele większe, niż wymiary podane na stronie. Niestety zupełnie mi nie pasują, a szkoda, bo wybrałam mój ulubiony kształt.
Na koniec dwie kostki w kolorze popularnej ostatnio złotawej miedzi. Kostki służą do przechowywania gąbek do makijażu, u mnie jednak zdobią po prostu salon.


Miłego dnia :)
Magdalena