środa, 9 maja 2018

Fruity jungle | smoczy owoc | liczi | krem do rąk | Farmapol

O kremach do rąk na moim bloku piszę rzadko i głównie dlatego, że z nimi nie eksperymentuję. Jak dla mnie ciężko kupić dobrze nawilżający krem do rąk z którego byłabym zadowolona. Od dobrych trzech lat do rąk używam oliwkowego kremu do twarzy z Ziaja. Jest on tani, treściwy i idealnie nawilżają skórę moich rąk.W marcu otrzymałam propozycję wypróbowania kremów do rąk z serii Fruity jungle firmy Farmapol. Skusiłam się na nie ponieważ po pierwsze lubię polskie marki, a po drugie kremy wyglądają obiecująco i bardzo kusząco.  Do mnie trafiły dwie wersje kremu, smoczy owoc oraz liczi. W przesyłce znajdowała się również herbata, a dokładnie egzotyczny kwiat owocu Lychee otulony listami chińskiej herbaty ;)
Fruity jungle to owocowe kremy do rąk w trzech egzotycznych zapachach: acai, liczi, smoczy owoc. Dzięki zawartości ekstraktów z egzotycznych owoców kremy doskonale nawilżają i pielęgnują skórę dłoni nadając jej przyjemny, owocowy zapach.
Kremy wspomagają regenerację zniszczonej i wysuszonej skóry dłoni, sprawiają, że skóra wygląda na bardziej odżywioną i nawilżoną. Szybko się wchłaniają i wykazują długotrwałe działanie. Pozostawiają na dłoniach egzotyczny, owocowy zapach. Kremy nie zawierają parafiny, silikonów i parabenów. Testowane dermatologicznie.
Oczywiście pierwsze co zrobiłam to sprawdziłam ich konsystencję oraz zapach. W masłach, kremach, szczególnie tych do rąk uwielbiam gdy konsystencja jest treściwa i lubię gdy ich skład jest oparty na olejach. Osobiście wolę się troszkę pomęczyć z ich lepką warstwą i dłużej je wsmarowywać ale za to otrzymuję konkretny efekt nawilżenia. Oba kremy mają bardzo podobną, odpowiednio treściwą konsystencję, która jak najbardziej zdaje egzamin w ciepłe dni oraz w pracy, kiedy godzinami muszę siedzieć przed komputerem. A tu wiadomo, nikt nie lubi lepkich rąk. Oba kremy przyjemnie rozsmarowują się na skórze i dość szybko wchłaniają, tłustawa warstwa w ich przypadku nie jest uciążliwa. Kremy nie pobiły mojego ulubieńca z Ziaji ale jest dobrze, w ciągu dnia dbają o skórę moich rąk i ogólnie jestem z nich zadowolona. Na duży plus zasługuje również ich zapach. Faworytem jednak tu jest wersja smoczy owoc, zapach jest po prostu cudny. Słodkawy, dość mocny i za każdym razem ktoś się mnie pyta, co tu tak ładnie pachnie.

Kremy delikatnie różnią się kolorem, dość mocno zapachem a w pozostałych aspektach mają takie samo, dobre działanie. Z pewnością i Wam podoba się szata graficzna kremów. Myślę, że nie da się przejść obok nich z obojętnością. Jak najbardziej jestem ciekawa również  trzeciej wersji zapachowej czyli acai. 
Pojemność: 75g
Niestety nie znam ich ceny ale raczej będą należeć do tych bardzo przyjemnych.

Podsumowując, to bardzo przyjemne nowości na naszym rynku i z pewnością warto wypróbować wersję smoczy owoc ;)

Miłego dnia :)

28 komentarzy:

  1. smoczy owoc to mój faworyt. polubiłam te kremy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam bzika na punkcie smarowania dłoni, robię to chyba z milion razy dziennie, więc myślę, że polubiłabym się z tymi pachnącymi kremami <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Smoczy owoc powiadasz....to ja poszukam tych kremów!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie, ciekawie! :) Jeszcze nie miałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastic post!
    Kisses :)

    https://elenabienvenido.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowania przykuwają oko i aż dziwię się, że pierwszy raz czytam o produktach tej marki. Nie znałam jej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastic post!

    Kisses ...

    Dilek .

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie pierwsza klasa, szkoda że to krem do rąk bo rzadko z nich korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mało, że kremiki mają ładną szatę graficzną, to do tego jeszcze ta herbatka. ;) Próbowałaś już? Dobra? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszyscy zachwalają właśnie wersję smoczy owoc, muszę w końcu go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znałam wcześniej tych kremów, trzeba przyznać, ze mają bardzo ładne opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Looks like a nice products.
    Have a great day! :)

    Kathy's delight

    OdpowiedzUsuń
  13. Na wielu blogach pojawiają się obecnie te kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię pachnące kremiki do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie czytałam na innym blogu też o nich recenzje i też wygrał smoczy owoc :D Ciekawa jestem tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O, smoczy owoc i liczi to gwarancja przyjemnego zapachu :) Jeszcze się nie spotkałam z tymi kremami, ale fajnie, że coraz więcej jest polskich marek z dobrymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem sroką, te opakowania mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  18. damn. these look so good! i wish i could try them!

    you have such a cool blog! damn, i'm hooked! :D I'm following and I would love if you could follow me too!
    xoxo
    TheNotSoGirlyGirl // Instagram // Facebook

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja równiez lubię treściwą konsystencję. Nawet jeśli nie pobiły ulubieńca to czasami miła jest mała odmiana żeby później znowu cieszyć się z ulubieńca:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszą pięknie pachnieć, poza tym przekonuje mnie to, że łatwo się wchłaniają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę wypróbować, bardzo kuszą mnie te egzotyczne zapachy tych kremów :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaciekawiłaś mnie tymi kremami, smoczy owoc wygląda nieźle:)


    Buziaki kochana:*
    Zapraszam na pastelowy look na moim blogu :)
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń