Jesienny relaks z Lirene - Pumpkin Spice | Koc i szklanka z Pepco | Zestaw pełen domowego ciepła 🍂

Mam wrażenie, że jesień przychodzi już do nas po cichu. Jeszcze niedawno poranki były ciepłe i pełne letniego światła, a teraz coraz częściej zauważam, że wieczorem szybciej robi się ciemno, powietrze staje się chłodniejsze, a ogród zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. I chyba właśnie po moim ogrodzie najbardziej czuję, że nadchodzi jesień.  To właśnie tutaj najbardziej lubię spędzać weekendowe poranki. Spaceruję między roślinami, przyglądam się kwiatom, zatrzymuję na chwilę przy tych miejscach, które znam od dawna, ale o każdej porze roku wyglądają inaczej. Jest w tym coś niezwykle kojącego. Pełen spokój, cisza, natura. Bez pośpiechu, bez planu, bez konieczności robienia czegokolwiek. Po prostu jestem. 

 



Lubię ten moment przejścia między latem a jesienią. Kiedy ogród jeszcze przypomina o lecie, ale w powietrzu można już poczuć tę charakterystyczną zmianę. Wieczory stają się chłodniejsze, poranki bardziej rześkie, a ja coraz częściej mam ochotę wrócić do domu, zrobić sobie coś ciepłego do picia i otulić się przyjemnym, jesiennym zapachem. To czas, kiedy coraz chętniej zwalniamy, szukamy ciepła i przytulności, a wieczory spędzone w domu zaczynają smakować zupełnie inaczej. Właśnie z takim jesiennym nastrojem kojarzy mi się wyjątkowe pudełko kosmetyczne Lirene Autumn & Pepco, które trafiło w moje ręce. Znalazły się w nim dwa kosmetyki z jesiennej linii Pumpkin Spice, a także dodatki, które idealnie wpisują się w ideę domowego relaksu.

 


Pierwszym kosmetykiem, który znalazłam w pudełku, jest Lirene Pumpkin Spice Odżywczy Balsam do Ciała. To właśnie takie produkty najbardziej lubię mieć pod ręką jesienią, kiedy skóra po lecie potrzebuje trochę więcej troski, a codzienna pielęgnacja może stać się przyjemnym rytuałem. Balsam otula skórę przyjemnym, jesiennym charakterem Pumpkin Spice i sprawia, że zwykłe smarowanie ciała po kąpieli czy prysznicu zamienia się w chwilę tylko dla siebie. Lubię ten moment szczególnie wieczorem – po całym dniu, kiedy można już zwolnić tempo, założyć miękki szlafrok, otulić się kocem i pozwolić sobie na odrobinę domowego SPA. Odżywcza pielęgnacja dobrze wpisuje się w jesienny rytm. Chłodniejsze dni sprawiają, że chętniej sięgamy po bardziej otulające kosmetyki, a pielęgnacja ciała staje się jednym z tych małych codziennych przyjemności, które poprawiają nastrój.

 


 

 

Drugim kosmetykiem jest Lirene Pumpkin Spice Kremowy Żel pod Prysznic. Już sama nazwa przywołuje na myśl jesienne aromaty, dyniowe latte, ciepłe swetry i długie wieczory spędzane w domu. Kremowa formuła sprawia, że codzienny prysznic nabiera przyjemniejszego, bardziej pielęgnacyjnego charakteru. Dla mnie to właśnie zapach jest jednym z najważniejszych elementów jesiennej pielęgnacji. Latem często wybieram świeże i lekkie kompozycje, natomiast jesienią mam ochotę na aromaty bardziej otulające, ciepłe i kojarzące się z domem. Żel świetnie pasuje więc do mojego jesiennego rytuału – najpierw ciepły prysznic, później odżywczy balsam, miękki koc i kubek gorącej herbaty. Niby nic wielkiego, a jednak właśnie z takich drobnych chwil składa się jesienny domowy komfort.

 


 

W pudełku czekał na mnie również piękny, duży, mięciutki i cieplutki koc w jesienne klimaty. Taki, pod który można otulić się podczas chłodnego wieczoru z książką, ulubionym serialem czy filiżanką aromatycznej herbaty. Całość uzupełniała elegancka termiczna szklanka z delikatnym kwiatowym zdobieniem z gipsówki i hortensji. Ten detal szczególnie mnie ucieszył, ponieważ obie te rośliny rosną również w moim ogrodzie. Dzięki temu szklanka od razu stała się dla mnie czymś więcej niż tylko praktycznym dodatkiem, przypomina mi o moim ogrodzie i o letnich miesiącach, kiedy mogę obserwować, jak wszystko pięknie rośnie i kwitnie.

 



Do kompletu z jesiennym pudełkiem mam jeszcze jeden szczególny element, moją termiczną szklankę. Posiada delikatne zdobienia z gipsówki oraz hortensji. Przygotowuję w niej moje ulubione ziołowe herbatki. Zioła mam z własnego ogrodu, który latem odwdzięcza się za całą pracę pięknymi plonami. A kiedy do herbaty dodam jeszcze odrobinę miodu z pasieki mojego sąsiada, mam gotowy mój mały jesienny rytuał. Ciepła herbata, własne ogrodowe zioła, naturalny miód, miękki koc i jesienna pielęgnacja.

 


 

Bardzo lubię takie zestawy, które nie są tylko kolekcją kosmetyków, ale tworzą pewną historię i zachęcają do zatrzymania się na chwilę. Lirene Autumn & Pepco właśnie tak na mnie zadziałało, a dotarło do mnie w ramach współpracy z Pure Beauty. Połączyło pielęgnację, jesienne przyjemności i rzeczy, które sprawiają, że zwyczajny wieczór w domu może stać się naprawdę wyjątkowy. Jesień nie musi więc oznaczać tylko chłodu i krótszych dni. Dla mnie to również czas miękkich koców, ciepłych napojów, zapachu Pumpkin Spice, wspomnień z ogrodu i małych przyjemności, na które latem często nie mamy czasu. I chyba właśnie za te spokojne, domowe chwile lubię ją najbardziej.

 

Magdalena

 


Komentarze

Obserwatorzy

Copyright © 30plus blog