poniedziałek, 23 stycznia 2017

Haftowana granatowa sukienka - Zaful.

Chciałam Wam dziś pokazać ślicznie haftowaną sukienkę ze sklepu Zaful. Jest ona jednak na tyle krótka, że dla osób wyższych lepiej spełni się w roli tuniki. Sukienka posiada dość specyficzne wykończenia u dołu i mi najbardziej odpowiada w zestawie z kardiganem. Sukienka stworzona z myślą o lecie, jednak będzie pasowała również do rajstop i ciepłych sweterków. 






Tunika: cena - klik


Miłego dnia :)
Magdalena








niedziela, 22 stycznia 2017

Vianek - intensywnie odżywczy krem do twarzy na noc.

Przez ostatnie lata udało mi się poznać i przetestować kilka kosmetyków firmy Sylveco, w tym również te z serii Biolaven. Nie wszystkie się u mnie sprawdziły ale za to przez ponad rok systematycznie kupowałam micel do demakijażu. Gdy tylko na rynku pojawiła się nowa seria i pięknej nazwie Vianek, wiedziałam, że niedługo wybiorę się na kosmetyczne zakupy do ulubionego sklepu zielarskiego. Skusiłam się na gotowy zestaw z serii odżywczej. Dziś na moim blogu recenzja pierwszego kosmetyku z pudełka, intensywnie odżywczego kremu do twarzy na noc z ekstraktem z szyszek chmielu.


"Bogaty w składniki odżywcze krem do twarzy na noc, pozwala zregenerować każdy rodzaj cery. Zawiera olej sojowy, z pestek moreli, rokitnikowy, a także masło z awokado, wosk pszczeli oraz lecytynę sojową. Uzupełnia niedobór lipidów, wzmacnia strukturę skóry i przywraca jej właściwy poziom nawilżenia. Ekstrakt z szyszek chmielu zwiększa przyswajalność składników odżywczych do głębszych warstw naskórka".
Termin ważności to 5 miesięcy od momentu jego otwarcia kosmetyku.



Uwielbiam kremy w tego rodzaju opakowaniach. Są bardzo wygodne, praktyczne a wydobywanie z nich kosmetyku jest jak najbardziej higieniczne. Wszystkie kosmetyki z różnych serii Vianek, mają skromną grafikę ale jak najbardziej mi odpowiada. Uwielbiam połączenie natury oraz minimalizmu. Serię odżywczą kupiłam bardziej w ciemno, kierując się tym co obiecuje producent a nie opiniami innych osób. Kupiłam trzy kosmetyki, krem, tonik i micel w jednym oraz maseczkę w zestawie, w przyjemnej cenie.


To czym już na samym początku zaskoczyła mnie seria odżywcza, to zapach kosmetyków. Dla mnie jest po prostu śliczny i sprawia mi przyjemność każdego dnia. Przypomina mi zapach marcepanu. Mogłabym mieć takie masełko do ciała. Dodatkowo krem do twarzy zaskoczył mnie również swoim kolorem. To pewnie za sprawą rokitnika w składzie.  Oprócz przyjemnego zapachu oraz koloru, krem posiada przyjemną konsystencję. Jest odpowiednio treściwa a zarazem delikatna, dzięki czemu bezproblemowo rozprowadza się po skórze. Po krem sięgam każdego dnia i używam go na bogato. Pomimo, iż nakładam go dość dużo, nie ma problemu z jego wchłanianiem się w skórę. Nie pozostawia też po sobie żadnej tłustawej warstewki. Krem świetnie nawilża moją skórę, za co jestem mu bardzo wdzięczna. To dla mnie  w pielęgnacji najważniejsze. Dodatkowo przyjemnie ją odżywia, potrafi ją ukoić i sprawa, że rano podoba mi się jej stan.  Krem nie podrażnia jak i nie zapycha mojej skóry. Nakładam go wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu twarzy, szyi oraz dekoltu. Wydaje się być wydajny, stosuję go od ponad miesiąca. 


Kosmetyki Sylveco z różnych serii zawsze odpowiadały mi również pod względem składu. 

Pojemność: 50ml
Cena: ok 22 zł ( w zestawie wychodzi taniej )

Krem oraz pozostałe kosmetyki skradły moje serce. Z pewnością pojawią się kolejne recenzje na ich temat, a ja zamierzam poznać również inne serie, w tym nawilżającą oraz ujędrniającą :) 



Magdalena



Wyprzedaż w sklepie SheIn - kilka moich propozycji.

Kilka dni temu otrzymałam wiadomość o wyprzedaży w SheIn, jednym z moich ulubionych sklepów internetowych. Ponieważ niedziela to dla mnie jedyny luźniejszy dzień, dlatego dopiero dziś tam zajrzałam i przygotowałam dla Was kilka propozycji. Nadal jestem pod wrażeniem ostatniego zamówienia z SheIn i z niecierpliwością czekam na wiosenną kolekcję. Zapraszam na mały przegląd tego co znajdziecie na wyprzedaży :) 

klik   klik   klik





Znaleźliście coś dla siebie? :)
Magdalena





środa, 18 stycznia 2017

Maxi sukienka w kwiaty oraz futrzana kamizelka - SHEIN ♥

Wszyscy już wiecie, że wciągu ostatnich kilku miesięcy maiłam bzika na punkcie haftów. No i nie jedna pięknie haftowana rzecz tu jeszcze się pojawi. Tymczasem, nie przeszło mi moje uwielbienie do sukienek typu maksi. Jakoś tak wyszło, że zazwyczaj wybieram te z motywem kwiatów. Jakiś czas temu dotarła do mnie szybciutko, bo wysłana kurierem, paczucha ze sklepu SheIn. Tym razem skusiłam się na piękną granatową sukienkę w kwiaty. Sukienka prezentuje się równie wspaniale jak na zdjęciach w sklepie. Uszyta jest z bawełny co sprawia, że jest świetna w dotyku. Materiał nie rozciąga się, dlatego wybrałam rozmiar M i tu trafiłam idealnie. Rękawki są odpowiednio długie, jednak ja lubię je podwijać.
Druga rzecz to dwukolorowa futrzana kamizelka. Do futerek mnie ogólnie nie ciągnie, ale zawsze chciałam mieć taką kamizelkę. Oczywiście jest to sztuczne futerko. Idealnie zimą pasuje do bluzeczek, od razu jest cieplej :) Z wielu zestawów stwierdziłam, że kolorystycznie najlepiej pasuje do czerni. Tu wybrałam rozmiar S. Przesyłka jak najbardziej należy do tych udanych :) 












Miłego dnia :)
Magdalena



niedziela, 15 stycznia 2017

Sukienka i spodnie typu cycling z RoseGal oraz sweterek z Zaful.

O ile paczuszki ze sklepu Zaful przychodzą do mnie ekspresowo, zarówno te dotyczące współprac jak i moje własne zamówienia, to sklep RoseGal potrafi mieć dość duże opóźnienia. Ceny mają niższe jednak często są tam braki na magazynie lub po prostu dość długo czeka się na zamówienie. Mimo wszystko jakość ciuszków jest na poziomie i zawsze jestem zadowolona z wyborów. A jak było tym razem?
Tym razem ze sklepu RoseGal dotarła do mnie jeansowa sukienka o luźnym kroju. Takie sukienki lubię najbardziej. Pasują do wszystkiego i fajnie maskują wszelakie niedoskonałości. Ta oczywiście zauroczyła mnie nie tylko krojem ale i zdobieniami na rękawkach. Sukienka jest bawełniana, co sprawia, że jest na prawdę miłąa w dotyku. Dostępna jest w kilku rozmiarach. 
Kolejna rzecz to spodnie do jazdy na rowerze. Jak wiecie rower i długie trasy to moje hobby, również zimą. Dlatego skusiłam się na takie getry ze specjalną wkładka. Kto jeździ dużo na rowerze, ten wie jak potrafi od tego boleć tyłek. O ile  getry leżą super to wkładka okazała się być o wiele za duża na mój tyłek i wygląda bardziej jak pielucha. Te rowerowe spodnie wykorzystam tylko do jazdy w domu. Mój trenażer z pewnością mnie nie wyśmieje :)
Ostatnia rzecz to trójkolorowy sweterek ze sklepu Zaful. Oczywiście spodobał mi się jego krój oraz kolor. Jest milutki i ciepły. Miał on być typu oversize, ja jednak tak bym go nie nazwała. W sklepie dostępny jest w rożnych zestawieniach kolorystycznych. 
 











Miłego dnia :)
Magdalena