środa, 10 lipca 2019

Widoczność w internecie podstawą sukcesu | 6 lat 30plus blog :)

W lipcu zawsze mam troszkę luźniej jeśli chodzi o pracę i jest to czas gdy nie tylko robię konkretne porządki w mieszkaniu, ale również na moim blogu. Jestem w trakcie szorowania i pucowania wszystkiego w każdym pomieszczeniu oraz nadrabiania czy usuwania tego co zbędne tutaj. Swojego bloga 30plus blog prowadzę już ponad sześć lat i nie tyle jestem w małym szoku jak szybko czas leci również tutaj, ale jak wszystko mocno się zmienia. Rok w rok powstaje wiele nowych blogów i niestety tyle samo  z nich  upada, znika. Faktem jest, iż nie trudno jest założyć bloga i móc pisać o czym się chce. Problem pojawia się gdy nie mamy pomysłu na siebie jak i nie potrafimy dotrzeć do konkretnego grona czytelników. To z każdym rokiem robi się coraz trudniejsze a większość blogów, treści staje się po prostu niewidoczna. Okazuje się, że teraz podstawą bycia widocznym  sieci oraz tego by czytelnicy do nas dotarli to pozycjonowanie stron internetowych. Wspominałam już o tym rok temu, kiedy zaczęły pojawiać się w sieci teksty dotyczące spadku statystyk na blogach. Większość osób nie wiedziała czy to jest spowodowane.
To samo tyczy się również sklepów online, które utrzymują się ze sprzedaży swoich produktów. Nie ważne jak piękną graficznie mają stronę oraz jak bogata jest ich oferta i tak ciężko odnaleźć ich w sieci, bo nie znajdują się na pierwszej stronie Google. A to właśnie obecność  czołówce tejże wyszukiwarki, gwarantuje nam dojście do potencjalnego klienta. Innymi słowy, pozycjonowanie stron to chyba najbardziej skuteczna forma reklamy i pozyskiwania klienta. A za tym idą o wiele większe zyski, a jeśli chodzi o bloga, większą liczbę czytelników.
Drugi, większy problem, to z pewnością czas, którego mi osobiście brakuje. Ale nie poddaję się pomimo kilku kryzysów i nadal jestem z Wami 😊Pamiętam jak bardzo przyjemnie wzrosły statystyki mojego bloga po roku jego prowadzenia i jak pomyślałam, że teraz będzie już wszystko dobrze. Nigdy nie zarabiałam tu dużych pieniędzy, zawsze były to drobne kwoty a podstawą był barter. Jednak było to odpowiednia rekompensata w stosunku do poświęconego czasu na prowadzenie bloga. A pracując 6 dni w  tygodniu plus podstawowe obowiązki domowe, okazało się, że nie jest to takie łatwe.
Powody prowadzenia bloga są różne. Zazwyczaj jest to swego rodzaju hobby, pasja. I bardzo dobrze, ale jeszcze przyjemniej jest, gdy idą za tym swego rodzaju korzyści finansowe a dodatkowo możliwość samorozwoju jak i poznawania wspaniałych osób :) 

Miłego dnia :)
Magdalena

wtorek, 2 lipca 2019

Laminacja rzęs w gabinecie kosmetycznym | PP SPA Piękno z Natury

W marcu skusiłam się na poddanie moich brwi zabiegom upiększającym. Dla mnie była to nowość, ponieważ osobiście nic  z nimi nie robię. Jestem jedną z tych osóbek, które nie stosują również kosmetyków do brwi. No ale lubię poznawać nowości a szczególnie te, które zbyt mocno nie ingerują jeśli chodzi o zmianę w moim wyglądzie. Lubię naturalność i dla mnie im mniej znaczy lepiej :) Tego dnia poddałam się zabiegowi nakładania henny pudrowej, o której pomogliście poczytać tutaj. Bardzo byłam zadowolona z efektu końcowego i nie sądziłam, że w odpowiedni sposób podkreśli moją urodę. W tym samym gabinecie kosmetycznym, PP SPA Piękno z Natury mieszczącym się  w moim mieście  w Ostrzeszowie, skusiłam się również po raz pierwszy w życiu na zabieg laminacji rzęs. Moje rzęsy to raczej skromne bidulki, przez co nie wychodzę w domu bez nałożenia na nich tuszu. Nie przepadam jednak za zabiegami typu przedłużanie tudzież doklejanie rzęs. Dlatego naturalny sposób laminacji wydał mi się jak najbardziej odpowiedni. Była to dobra decyzja a efekt końcowy śmiało mogę nazwać słowem wow :)

Cały zabieg trwał niecałą godzinę, oprócz laminacji moje rzęsy zostały wcześniej poddane również przyciemnieniu przy użyciu farby do rzęs. Jeszcze nigdy nie miałam tak pięknie podkręconych rzęs a cały efekt wyglądał bardzo naturalnie. Przez następne tygodnie nie musiałam używać tuszu a gdy już po niego sięgałam, nie wychodziłam z podziwu jak wspaniale prezentują się teraz moje oczęta.
Zabieg laminacji rzęs polega na trwałym  podkręceniu rzęs przy użyciu w pełni profesjonalnych kosmetyków. Ten zabieg świetnie zastępuje tzw. przedłużanie rzęs, które niestety mocno je osłabia. Nie tylko zachwyci Cię efekt końcowy ale zauważysz jak ogólnie poprawi się kondycja Twoich rzęs. Z biegiem czasu nabiorą one również większej objętości, a tusz  stanie się tylko ich delikatnym dodatkiem lub będzie on całkowicie zbędny. Laminowanie rzęs polega na odżywieniu, uniesieniu ich i lekkim podkręceniu. Zabieg ten jest w stu procentach bezpieczny i niesie za sobą wyłącznie same zalety. Efekt końcowy laminacji to uniesione oraz podkręcone i zabarwienie na intensywny czarny kolor rzęsy, który utrzymuje się nawet do 6-8 tygodni. Dodatkowo rzęsy są odpowiednio odżywione oraz mają przyjemnie naturalny wygląd.
Zabieg laminacji rzęs szczerze Wam polecam. Pamiętajcie aby takie trwałe podkręcenie rzęs było wykonane w odpowiednim miejscu, typu gabinet kosmetyczny, przez wykwalifikowane do tego osoby. Wtedy nie tylko będziecie zadowolone z efektu końcowego ale możecie oddać się w ręce drugiej osoby i po prostu im zaufać. W takie miejsca potem zawsze  z chęcią się wraca 😊

Miłego dnia 😙
Magdalena

niedziela, 30 czerwca 2019

Wegański szampon oraz odżywka do włosów | Mysterium

Dziś na blogu słów kilka o dwóch produktach do włosów, które zakupiłam podczas trwającej promocji w Rossmannie. Ceny wtedy bywają bardzo przyjemne i często sięgam po nowości, które od jakiegoś czasu mnie kusiły. Tym razem był to wegański szampon oraz odżywka do włosów marki Mysterium. Skusiłam się na wersję nawilżającą z baobabem. Oba produkty kusiły swoim składem jak i obietnicami producenta. Ogólnie wykończyłam je na początku czerwca ale dopiero teraz znalazłam chwilkę by o nich napisać. 

Szampon nawilżający Vegan Baobab,  odżywia włosy, nadaje im miękkości. Przywraca im gładkość oraz blask, a co równie ważne, nie obciąża.
Baobab jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3,6,9 oraz witaminę A, C, E i D. Dzięki temu chroni i nawilża włosy. Nie zawiera parabenów, soli i silikonów. To samo doczytamy jesli chodzi o odzywkę z tej serii.
Pojemność: 300ml
Cena szampon: 19,99
Cena odżywka: 21,99
Po szampon sięgałam każdego dnia, czasami co drugi dzień. W przeciwieństwie do odżywki okazał się być bardzo wydajnym produktem. Szampon bardzo dobrze rozprowadzał się we włosach oraz pienił. Jak najbardziej przyjemne było uczucie jego stosowania. Bardzo dobrze oczyszczał włosy oraz skórę głowy, również w dni w których poddawałam je olejowaniu. Bez problemu wypłukuje się z włosów i pozostawia po sobie przyjemny zapach. Jak większość szamponów, również ten plącze moje włosy. Tu jednak z pomocą przychodziła odżywka z tej samej serii. 
Po odżywkę sięgałam za każdym razem w duecie z szamponem. Była mi potrzebna głównie by móc po myciu rozczesać bezboleśnie moje włosy. Odżywka skończyła mi się o wiele wcześniej niż szampon. Mocno wpijała się w moje włosy i musiałam nakładać jej więcej niż robię to zazwyczaj. Odżywka odpowiednio rozprowadza się we włosach i natychmiastowa sprawiała, że stawały się delikatne i lejące. Zawsze trzymałam ją na włosach około trzech minut a potem dokładnie spłukiwałam w letniej wodzie. 
Szampon jak i odżywka stosowane razem przyjemnie wpływały na stan moich włosów. Nie odczułam po prawie dwóch miesiącach ich stosowania jakiejś wielkiej różnicy, ale utrzymały je w dobrej kondycji. Po ich zastosowaniu włosy zawsze były miękkie, gładkie i przyjemnie się układały. Różnice z pewnością zauważyłam jeśli chodzi o dłuższą świeżość włosów oraz skóry głowy, teraz włosy myję już tylko co drugi dzień. Włosy każdego dnia były odpowiednio dociążone ale nie obciążone. Nie pojawiły się również żadne negatywne skutki ich używania.
Oba produkty z przyjemnością zużyłam do końca i myślę, że podczas kolejnej promocji skusze się na inną ich wersję. Jak dla mnie, warte są wypróbowania
Znacie kosmetyki do włosów Mysterium?

Miłej niedzieli :)
Magdalena

sobota, 15 czerwca 2019

Dwie letnie stylizacje | paseczki nadal w modzie.

W tym tygodniu na moim instagramie podzieliłam się z Wami dwoma, prostymi, letnimi stylizacjami. Pierwsza z nich to spódnica, którą kupiłam w C&A oraz t-shirt w przyjemnym odcieniu pomarańczy. Do tego buciki zakupione w promocyjnej cenie 19zł od Tom&Rose. Spódnice uwielbiam za jej krój, przyjemny materiał oraz delikatne paseczki. Baleriny natomiast mają dla mnie idealny kolor oraz kształt. Pasują zarówno do spódnic, spodni jak i szortów. Druga stylizacja to sukienka  w modnym ostatnio kroju z wiązaniem z przodu oraz niewychodzącymi z mody latem paseczkami. Do tego ponownie buciki od Tom&Rose, kupione w zeszłym sezonie również za przyjemne pieniążki.


Miłego weekendu 😙
Magdalena

Rak | choroba, która nas nie pokonała.

Od kilku miesięcy w moim życiu bardzo dużo się dzieje. Tym razem jednak dzieje się dobrze, a łzy wreszcie zamieniły się w uśmiech. Ostatnie dwa lata były dla mnie emocjonalnie, a potem również fizycznie wyczerpujące i sama nie wiem jak to się stało, że przetrwałam. Roczna, pożerająca nas wszystkich walka o życie mojej mamy a potem mocno "złamane" serducho. Ból emocjonalny, stres przemienił się ból fizyczny. Wszystko to próbowałam wyciszyć pracoholizmem i po części mi się to udawało. Grudzień oraz styczeń były to miesiące gdy myślałam, że nie dam już rady, mój organizm dosłownie się sypał. Moje wyniki były tak okropne, że lekarze nie wiedzieli jak mi pomóc. Padły nawet słowa podejrzenia o raka krwi. A w tym wszystkim najgorszy był brak duszyczki, która chociaż troszkę by mnie wsparła i powiedziała, że będzie ok... 
Swoje latka mam i kiedyś słowo rak nie padało tak często. Na dzień dzisiejszy w mojej rodzinie kilka osób wygrało z tą chorobą,  w tym również moja mama. Niestety są i takie, które przegrały swoją walkę. To samo tyczy się moich sąsiadów, dalszych i bliższych znajomych. W ciągu kilku miesięcy moja mama z uśmiechniętej kobiety zamieniła się w wrak człowieka. Przeszła kilka operacji, tygodniami otaczana okropnym bólem a my dwukrotnie byliśmy postawieni w sytuacji kiedy się z nią żegnaliśmy, bo miały to być jej ostatnie chwile. Nawet największemu wrogowi nie życzyłabym takich chwil. Nie życzę też nikomu sytuacji, w której dzwoniąc na pogotowie usłyszysz, że nie opłaca im się przyjeżdżać do osoby umierającej.
Na dzień dzisiejszy stan mojej mamy jest dobry, a nasze życie powoli wraca na lepsze tory. Kilka tygodni temu pochowałam wszystko co potrzebne nam było aby ułatwić jej pierwsza miesiące na przepustkach a potem stałym powrocie do szpitala. Moja mama musiała być pod stałą opieką i wymagała 24 godzinnej pomocy z naszej strony. Jednym z udogodnień w trakcie powrotu do zdrowia jest balkonik rehabilitacyjny. Pomaga on nie tylko w poruszaniu się ale również w trakcie codziennych czynności jak korzystanie z prysznica. Nie macie pojęcia jak dorosła osoba potrafi być ciężka i jakim trudem jest jej podtrzymywanie. Balkonik sprawia, iż nie musimy się obawiać, iż chory nagle się przewróci lub zbyt szybko braknie mu sił. Balkonik bardzo dobrze sprawdza się również podczas korzystania z toalety. Takie urządzenie często kupuje się osobom starszym lub mającym problem z poruszaniem się ze względu na różnego rodzaju schorzenia lub urazy. Na dzień dzisiejszy można zakupić różne modele, które dostosowuje się do potrzeb osoby z niej korzystającej. Kosztują na prawdę niewiele a bardzo potrafią ułatwić życie choremu jak i jego rodzinie.
Tak na koniec chciałam powiedzieć, że jestem z Wami, tymi którzy przeszli lub przechodzą podobne chwile. Nie poddawajcie się, dajcie z siebie wszystko... a pewnego dnia wszystko będzie ok.

Magdalena