niedziela, 23 września 2018

Podpórka na książki | Świetny, praktyczny gadżet do każdego mieszkania.

Po trzech, bardzo wyczerpujących fizycznie dla mnie latach, mogę powiedzieć, że główne remonty mojego mieszkania są już za mną. Trwało to tak długo ponieważ wolałam brać mniejsze kredyty i większość prac wykonać sama. Teraz jestem na etapie drobnych zmian, kupowania dodatków do domu, przekładania czegoś czasem z miejsca na miejsce dopóki nie stwierdzę, że teraz jest najlepiej. Te ostatnie szlify nie tylko w upiększania mieszkania ale sprawiania by odzwierciedlało nas, to kim i jacy jesteśmy, jak i sprawianiu byśmy u siebie czuli się najlepiej, to ta najprzyjemniejsza cześć. Ostatnio postanowiłam zrobić porządki we wszystkich winylach, płytach jak i książkach które uzbierałam przez lata. Jest ich tak dużo, ze część musiałam pochować w szafach a te, które lubię najbardziej, im postanowiłam znaleźć miejsce w salonie. Położyć książki na szafkę, półkę to nie żadne wyzwanie, ale zrobić to tak by nie zmieniły salonu w bibliotekę a jednocześnie nie wyglądały jak zwykły "sztuczny" dodatek mieszkania, to już wyzwanie. Lubię moje książki, niektóre z nich wywarły na mnie duży wpływ i myślę, że zostaną już ze mną do końca. Pomyślałam też, że fajnym rozwiązaniem byłaby podpórka na książki. Taka podpórka nie tylko sprawi, że książki przestaną się przewracać ale do tego spełniają funkcję ozdobną.

Mile zaskoczona jestem nie tylko ich funkcjonalnością ale przede wszystkim wyglądem. Obecnie możemy wybierać w podpórkach o różnych kształtach, wielkościach jak i kolorach. Aż śmiać mi się teraz chce jak przypomnę sobie te wszystkie razy gdy podczas zwykłego ścierania kurzy, książki wywracały się a ja układałam je od nowa. A potem do mojej rodziny dołączył pies oraz kot a ksiąskie leciały na ziemię coraz częściej. Ot, taki zwykły gadżet, jak podpórka na książki może zaoszczędzić niepotrzebnej irytacji. Od lat lubię styl skandynawski i jak najbardziej można wyczuć u mnie w mieszkaniu ten klimat. Dlatego pomimo, tak dużego wyboru, zwróciłam uwagę głównie na czarne i białe podpórki.


Ślicznie prezentują się podpórki do pokoju dziecięcego. Według mnie najładniejsze to te w kształcie zwierzaków jak miś koala czy słoń. Myślę, że nie zdziwi Was fakt, iż zwróciłam również uwagę na podpórkę z rowerem. Jako miłośniczka kolarstwa, uwielbiam wszystko co nawiązuje do tego sportu :)
Macie w swoim mieszkaniu takie gadżety?
Miłego popołudnia :)
Magdalena

 

sobota, 15 września 2018

Luxury Dadi' Lotion | Nawilżający balsam do ciała i dłoni Dadi' Lotion.

Kilka tygodni temu na moim blogu pisałam o organicznej oliwce do pielęgnacji skóry i paznokci Dadi' Oil. Jest to oliwka o świetnym składzie, pięknym zapachu, która spisała się u mnie świetnie. Jestem zaskoczona, że u nas jest jeszcze tak mało znana. Dlatego też postanowiłam poznać kolejny kosmetyk Dadi' Oil i wybór padł na Luxury Dadi' Lotion - nawilżający balsam do ciała i dłoni Dadi' Lotion. Kosmetyk ten w swoim składzie oparty jest głownie na składnikach zawartych w wyżej wymienionej oliwce.
Balsam ma za zadanie bardzo dobrze nawilżać i uelastyczniać skórę. Balsam momentalnie się wchłania nie zostawia na skórze tłustego filmu. Do tego cudownie pachnie. Po zaimplementowaniu balsamu skóra pozostaje nawilżona przez wiele godzin. 
Główne cela i cechy balsamu:
- dogłębnie nawilża skórę,
- wchłania się natychmiast nie zostawiając na skórze tłustego filmu,
- posiada olej avocado, olej jojoba i oliwkę z oliwek, a także naturalną witaminę E
- ma perfekcyjny zapach, który skomponowany pozostał z mieszanki 21 olejków eterycznych
- nie gromadzi siarczanów i parabenów
- jest to produkt wegański :)
Balsam faktycznie pachnie tak samo jak oliwka z tej samej serii. Dla mnie zapach jest świetny. Jest słodkawo cytrusowy i dość intensywny. Gdy sięgam po balsam rano, rezygnuję z użycia potem perfum. Zapach balsamu na skórze utrzymuje się przez wiele godzin i mi to jak najbardziej odpowiada. Jego konsystencja jest lekka a zarazem odpowiednio treściwa. Bezproblemowo rozprowadza się po skórze i pomimo zawartości olejów i olejków, faktycznie nie pozostawia po sobie lepkości, tłustawej warstewki.
Ponieważ nie mam  jakiegoś dużego problemu z suchą cerą, po balsam nie sięgałam każdego dnia. Nie stosowałam go też na całe ciało. Głównie smarowałam nim całe ręce, w tym dłonie oraz dekolt. Używałam go również w dniu gdy depilowałam nogi lub po prostu dawałam im relaks po cięższym dniu spędzonym na rowerze. Oleje w pielęgnacji uwielbiam i stosuje każdego dnia od kilu lat. Moja skóra przyjemnie przyjęła wszystko to co do zaoferowania ma ten balsam.
Balsam odpowiednio spełnia swoje zadanie jakim jest odpowiednie nawilżenie oraz pielęgnacja skóry. Jeśli nie używacie lub rezygnujecie z używania olei w pielęgnacji bo zostawiają skórę tłustą, ten balsam idealnie je zastąpi. Świetny skład, bardzo dobre działania i wszystko to bez efektu lepkości. Na duży plus zasługuje fakt, iż jest to kosmetyk odpowiedni również dla wegan. Poniżej możecie zerknąć na jego skład.
Dostępny jest trzech pojemnościach 59ml, 236ml oraz 917ml. U mnie zagościła ta mniejsza wersja, czyli wersja idealna również by włożyć go do torebki.
Pojemność: 59ml
Cena: 20zł
Jeśli mieszkasz w Ostrzeszowie lub okolicach, bez problemu kupicie go w gabinecie kosmetycznym PPSpa piękno z natury. To właśnie tam go otrzymałam i tam dowiedziałam się o istnieniu Dadi' Oil ;)

Miłego weekendu :)
Magdalena

piątek, 14 września 2018

Apteka internetowa | Wygodne zakupy przez internet.

Większość z nas jest tak bardzo zapracowana i zabiegana, że możliwość robienia zakupów przez internet staje się ostatnio przyjemnym wybawieniem. Obecnie przy użyciu chociażby laptopa możemy kupić, zamówić do domu praktycznie wszystko. Znam kilka osób, które od lat robią tylko i wyłącznie zakupy przez internet w kilku stałych, ulubionych sklepach. Ja niestety mieszkam w bardzo małym mieście i jeśli chodzi o artykuły spożywcze, pod tym względem jestem dość ograniczona. Z chęcią jednak od lat zamawiam wysyłkowo inne rzeczy, co nie tylko oszczędza mój czas ale też cenowo wychodzę na tym lepiej. Od dobrych kilku lat korzystam też z udogodnienia jakim jest apteka internetowa. Są to bardzo przejrzyste i proste w obsłudze sklepy i co najważniejsze, nie trzeba długo czekać na zamówienie.
Z apteki typu online korzystam kilka razy w roku, gdy mam już naszykowaną konkretną listę zakupową, na której często znajdują się też rzeczy dla moich rodziców czy bratowej. Nie wiem jak u Was, ale mieszkając w małym mieście, w którym znajduje się wiele aptek, to i tak zawsze natrafiam na kolejki. A najgorsze gdy po długim oczekiwaniu, dowiaduję się, że nie ma maści o którą mi chodziło. Teraz oszczędzam sobie tych drobnych niepowdowień, nerwów i sprawnie zamawiam co potrzebuję przez internet. Co więcej, apteki online czynne są cała dobę oraz prowadzone są przez doświadczonych farmaceutów. Oczywiście w takich miejscach zamawiamy tylko leki na które nie potrzebujemy recepty. Na plus zaliczam również możliwość dokładnego przeanalizowania składu kremu, którego wcześniej nie miałam a mnie interesuje. Każdy lek, kosmetyk dokładnie opisany jest na stronie. Największym wybawieniem takie apteki z pewnością są dla osób, nie mogących z jakiegoś powodu wyjść z domu i pojechać do apteki. Dzięki aptece internetowej leki dotrą do nas prosto pod nasze drzwi.

Korzystacie z aptek internetowych?
Miłego dnia
Magdalena

poniedziałek, 10 września 2018

Kolagenowe serum ze złotem | Gold collagen serum | GlySkinCare

Przez ostatnie dwa miesiące, ja oraz moja znajoma, miałyśmy możliwość sprawdzenia kolejnego kosmetyku GlySkinCare jakim jest kolagenowe serum do twarzy. To już kolejny kosmetyk z tej serii jaki testowałam. Produkt jakim jest serum do twarzy jak najbardziej lubię i zazwyczaj zawsze jakiś mi towarzyszy podczas wieczornej pielęgnacji skóry twarzy. O dobre serum ciężko i większość z nich po prostu się u mnie nie sprawdza. Efekty w trakcie stosowania są kiepskie lub takie same jakbym ich w ogóle nie stosowała.
Gold Collagen Serum marki GlySkinCare to serum ze złotem, kolagenem i kawiorem. Drogocenna formuła została wzbogacona również o naturalne ekstrakty roślinne z zielonej herbaty, liści oliwki europejskiej, marchwi, arniki, piwonii oraz kompleks minerałów neutralizujących wolne rodniki. Kosmetyk intensywnie nawilża, ujędrnia, wygładza i odżywia skórę. Ponadto, spowalnia procesy starzenia się skóry. Serum można stosować rano jak i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.
Serum zostało umieszczone w wizualnie ładnym oraz praktycznym w użytkowaniu opakowaniu. Ja zdecydowałam się  sięgać po nie w trakcie wieczornej pielęgnacji i używałam je tylko na twarz. Przy pomocy pompki wyciskałam jedną, większą kropelkę i delikatnie rozprowadzałam ją na twarzy. Konsystencja serum jest przyjemna, nie za rzadka i sprawnie rozprowadza się po skórze. Określiłabym ją jako żelową.  Jak na serum przystało, dość szybko się wchłania. To co mi w nim przeszkadzało, to fakt, iż na skórze pozostawał lepki film. Potem nakładałam krem, obecnie jest to krem brzozowo-nagietkowy z Sylveco. Latem również lubię treściwe konsystencje, a ten krem jeśli chodzi o skład, oparty jest głównie na olejach. Jeśli chodzi o serum na duży plus zasługuje zapach serum, delikatny i orzeźwiający.
Serum stosowałam tylko tydzień ponieważ mojej skórze nie podpasywał jego skład. Przez kolejne tygodnie był testowany przez moja koleżankę. Jej codzienna pielęgnacja nie jest oparta na kosmetykach naturalnych dlatego jej cera przyjęła serum bardzo pozytywnie. Przez ten czas zużyła połowę opakowania dlatego śmiało można powiedzieć, że jest to kosmetyk wydajny. Serum bardzo ładnie nawilżało oraz odżywiało jej skórę. Zdarzało się, że używała je również rano pod makijaż. Efekt lekkiej lepkości jej nie przeszkadzał. Nie zauważyłyśmy jakiegoś wielkiego efektu wow jeśli chodzi o odmłodzenie skóry, ale z pewnością była ona gładka oraz promienna. Serum okazało się być wystarczająco lekkie dla skóry i nie zapychało jej.
Pojemność: 50ml
Cena: 70-100zł
To serum jak i pozostałe kosmetyki z tej serii, dostępne są w sklepie medyczny admed24.pl.

Miłego wieczoru :)
Magdalena 

niedziela, 9 września 2018

Magic Mirror - to lustro z pewnością wywoła uśmiech na Twojej twarzy.

Przez ostatnie lata technologia tak bardzo poszła do przodu, że non stop pojawiają się różne gadżety, wpasowujące się w nasze potrzeby. Przyznam szczerze, że jestem w niemałym szoku jak wielu z nich nie poznałam a nawet nie sądziłam, że coś takiego istnieje. Ale nic nie pojawia się bez powodu na naszym rynku, wszystko to wynik tego co teraz jest modne i popularne. No to łapka w górę, kto z Was wie co to Magic Mirror?  Muszę powiedzieć, że nazwa kojarzy mi się z czymś magicznym i bajowym. Magic Mirror to fotolustro, specjalne urządzenie do selfie, najczęściej wykorzystywane na różnego rodzaju imprezach.
W budowie przypomina ono fotobudkę, jednak po uruchomieniu zamienia się w ciekawie podświetlone lustro. Lustro posiada ekran dotykowy, dzięki któremu poruszamy się w wybranych przez nas opcjach, takich jak zwykłe zdjęcie, my na okładce gazety lub inne efektowne upiększenia. Zrobione pod nasze wymogi zdjęcie można wydrukować, natomiast dostępne opcje jak gif czy krótki filmik, możemy bezpośrednio przesłać na nasze konto Facebooka. Każdy z nas lubi selfie, szczególnie te w gronie rodziny oraz przyjaciół. Do tego każdy z nas lubi się pośmiać, a takie zdjęcia wywołają uśmiech na twarzy każdego z nas.
Myślę, że Magic Mirror idealnie sprawdzi się na przyjęciu weselnym lub urodzinowym. Dzięki niemu możemy stworzyć świetną fotorelację gości przybyłych na przyjęcie i biorących udział w tym szczególnym dla nas dniu. Cieszmy się daną chwilą i uwiecznijmy na zdjęciu te piękne momenty :)