KILKA NOWOŚCI W MOJEJ SZAFIE | FEMMELUXE.CO.UK

września 19, 2021

KILKA NOWOŚCI W MOJEJ SZAFIE | FEMMELUXE.CO.UK

Przez pewien czas, na  moim blogu było mniej postów związanych z modą. Było to wynikiem braku jakichkolwiek szaleństw zakupowych, w tym również na wyprzedażach, jak i potrzebą zrobienia porządków w mojej garderobie. Kiedy wszystko było już sprawdzone, ułożone oraz wydane pośród znajomych, zdecydowałam się na dalszy ciąg współpracy ze sklepem Femmeluxe.co.uk  Przez prawie trzy miesiące, nie zerkałam co tam u nich nowego, dlatego miło byłam zaskoczona ich nowościami. Skusiłam się częściowo jeszcze na pozycje letnie ale również na to, co przyda mi się bardziej już tej jesieni.

Zacznijmy od zestawu, który składa się z spódnicy oraz topiku. Bardzo spodobał mi się jego kolor i stwierdziłam, że będzie to idealny zestaw na przyszłoroczne wakacje nad morzem. Pomimo swego minimalizmu, komplet prezentuje się super, a ja czuję się w nim komfortowo. Spódnica będzie również idealnie pasowała jesienią do moich ulubionych sweterków.


Kierując się letnim klimatem oraz choć troszkę słoneczną jesienią, skusiłam się na sukienkę w kolorze kremowym. Bardzo spodobał mi się jej krój oraz to, jak przyjemnie leży w biodrach oraz biuście. Świetnie prezentuje się solo oraz w połączeniu z jeansowa kataną. 

W sklepie FemmeLuxe.co.uk znajdziecie wiele różnych modeli sukienek. Model na który się skusiłam, pochodzi z działu White Dresses.  O ile w mojej szafie nie znajdziecie białych spodni lub szortów, zaczynają powoli pojawiać się jasne sukienki. Nie przypuszczałam, że aż tak fajnie poczuję się w takim odcieniu. Jeśli jednak wolicie ciemniejsze kolorki, koniecznie zajrzyjcie na dział Black Dresses.


W zeszłym roku bardzo polubiłam zestawy dresowe, jakie można znaleźć w tym sklepie. Ze wzgledu na zbliżająca się jesień, postanowiłam wybrać kolejne dwa modele. Oczywiście zauroczyłam się tym, w który swym kolorem nawiązuje właśnie do jesieni. Bardzo lubię ten kolor i w mojej szafie, w tym odcieniu, mam zarówno sweterki, jak i płaszcze. Dres jest bardzo wygodny i z pewnością umili mi wolny czas spędzany w domu.


Drugi model, uszyty został z delikatniejszego materiału i posiada zupełnie inny krój. Mam już ten komplet dresowy ale w innym kolorze. Ten, zamówiłam dla kogoś, kto dość długo marzył o takim dresie. Posiada on rozszerzane, modne w tym sezonie nogawki, oraz krótszą górę. Wczesnej, tej osóbce, zamówiłam również szorty, które wybrałam w dziale Denim Shorts.

Od wczoraj w moich okolicach nastały szare i deszczowe dni. Jednak mnie to akurat nie smuci, ponieważ ogród oraz las potrzebowały deszczu. Z samego rana, wybrałam się oczywiście na grzyby i zaraz zabieram się na smażenie rydzów. Będzie dziś smacznie :)


Miłej niedzieli :)

Magdalena



 

DWIE SUKIENKI NA POŻEGNANIE LATA ORAZ SKARPETKOWE LOVE

września 16, 2021

DWIE SUKIENKI NA POŻEGNANIE LATA ORAZ SKARPETKOWE LOVE

Kilka dni temu na moim instagramie, wspomniałam Wam, iż niespodziewanie dotarła do mnie paczuszka, którą uznałam już za straconą. Znajdowały się w niej dwie sukienki oraz serduszkowy zestaw skarpetek. Całość zamówiłam w sklepie, z którym współpracuję już od lat Dresslily. Z powodu sytuacji panującej na świecie, paczuszki często docierały do mnie później niż zazwyczaj. Jednak jeszcze nigdy, nie trwało to aż dwa miesiące. Obie sukienki wybrałam z myślą o zbliżającym się urlopie, który zaplanowaliśmy spędzić nad polskim morzem. Dlatego też, skusiłam się na bardzo delikatne, dziewczęce modele, pasujące do klimatu ciepłych wakacji oraz morza.

Pierwsza sukienka Floral Polka Dot Dress, zauroczyła mnie swoim krojem oraz ulubionym ostatnio,  roślinnym motywem. Sukienka jest przyjemnie zwiewana, delikatna ale nie jest prześwitująca. Troszkę problemu przysparza mi jej dekolt, ale tu, dla swojego komfortu,  zamierzam ratować się mini agrafką. Bardzo odpowiada mi jej długość. Sukienka posiada z boku zamek oraz dodatkowo, jest wiązana w pasie.



Drugi model sukienki Tiny Floral Print Dress, uszyty jest w podobnym stylu, co pierwszy model sukienki. Również jest ona zwiewna i posiada taką przyjemną, dziewczęcą nutę. Jak najbardziej podoba mi się jej kolor oraz delikatne falbanki. Sukienka jest wiązana w pasie. Oba modele, świetnie wyglądają solo oraz w połączeniu z moimi ulubionymi sweterkami i kardiganami.


Ponieważ jestem wielką fanką kolorowych skarpetek Heart Socks, na okres letni, skusiłam się również na zestaw stopek. Jest to pięć par skarpetek w rożnych kolorach, z uroczym zdobieniem w postaci małego serduszka. Przynajmniej raz w roku wybieram skarpetki w sklepie Dresslily. Mają tam nie tylko przyjemne wzory, ale przede wszystkim są to bardzo wygodne i trwałe modele.


Obecnie, robiąc zakupy w sklepie Dresslily, można skorzystać ze zniżki w postaci 25%  Wystarczy, że pod koniec składania swojego zamówienia, w odpowiednim miejscu, wpiszecie kod DLKOL25C

 

Miłego dnia :)

Magdalena

 



TOPESTETIC.PL | MÓJ ULUBIONY SKLEP ♥ NOWA KAMPANIA REKLAMOWA ORAZ POWODY, DLA KTÓRYCH WARTO ROBIĆ TAM ZAKUPY.

września 12, 2021

TOPESTETIC.PL | MÓJ ULUBIONY SKLEP ♥ NOWA KAMPANIA REKLAMOWA ORAZ POWODY, DLA KTÓRYCH WARTO ROBIĆ TAM ZAKUPY.

Jedną z najprzyjemniejszych, kosmetycznych rzeczy, jakie wydarzyły się w moim życiu prawie trzy lata temu, było poznanie sklepu Topestetic.pl Nim złożyłam tam pierwsze zamówienie, byłam oczarowana ofertą sklepu, szczególnie, gdy mowa o kosmetykach naturalnych. Przez ten czas, aż miło było również patrzeć, jak sklep rośnie w siłę i staje się ulubionym miejscem, tak wielu kobiet oraz mężczyzn. Obecnie firma wystartowała z nową kampanią reklamową, a ja mam to szczęście, aby być jej częścią

Wielokrotnie w moim wpisach na blogu, wymieniałam Wam powody dla których ten sklep, jest  dla mnie wyjątkowy. Jest to nie tylko miejsce pełne świetnych kosmetyków, ale przede wszystkim, otrzymujemy tu ogromne wsparcie w postaci darmowych konsultacji kosmetycznych. Obecnie możemy skorzystać z aż trzech jej form, rozmowa telefoniczna, mail lub rozmowa na czacie. Pomimo, iż jestem osobą nieśmiałą i na co dzień dość zabieganą, skorzystałam z tej pierwszej formy. Dzięki wywiadowi oraz konkretnej rozmowie z przemiłą profesjonalistką, mam gwarancję, iż zamawiam odpowiednie dla mojej skóry kosmetyki. Myślę, że nikt nie lubi trafiać na buble lub kosmetyki, które niewiele wnoszą w naszą pielęgnacje, co gorsza, jeśli należą do wyższej półki cenowej. Dlatego warto skorzystać z takiej konsultacji, dostępnej aż siedem dni w tygodniu.

Co więcej, sklep oferuje również darmową wysyłkę oraz zwroty, niezależnie od wielkości naszego zamówienia. Osobiście, uwielbiam darmowe wysyłki, niezależnie od tego, czy kupuję większość ilość kosmetyków, czy po prostu chcę domówić ulubiony kosmetyk, który akurat sięga dna.

Przy moim pierwszym zamówieniu, ogromnie byłam zaskoczona szybkością jego realizacji. Pamiętam, iż zakupy zrobiłam w poniedziałek, a paczuszka była u mnie już następnego dnia. Z początku myślałam, że miałam farta. Jednakże, tak szybko realizowane jest każde moje zamówienia. Tylko raz zdarzyło się, iż otrzymałam je dopiero drugiego dnia roboczego. Podejrzewam jednak, iż było to z winy kuriera, który miał problem z poznaniem nowego dla niego terenu dostaw. Dla mnie, ten sklep, jest miejscem w którym nie trzeba bać się składać zmówienia na ostatnią chwilę, tuż przed wyjazdem na wakacje, lub gdy chcemy zamówić dla kogoś kosmetyczny prezent. Wszystko zawsze jest na czas.

Czasami myślę sobie, iż Topestetic.pl nie tylko stara się, aby wszystko było w wersji tip top, ale również lubi rozpieszczać swoich klientów. Za każdym razem, gdy przychodzi do mnie paczuszka, wiem że kryje się w niej jakaś niespodzianka dla mnie. W ciągu tych prawie trzech lat, otrzymałam wiele wspaniałości w postaci kosmetyczek, ręcznika, ulubionej jutowej torby, lusterka lub notesików, które  z mężem używamy podczas zakupów. Zawsze w paczuszce znajdują się również darmowe próbki kosmetyków, które dzięki konsultacji, są idealnie dopasowane do potrzeb mojej skóry oraz włosów. Dzięki takim właśnie próbkom, poznaję nowe dla mnie kosmetyki i wiem, że nie kupuję potem niczego w ciemno, z ryzykiem jakichkolwiek niepowodzeń. Uwielbiam je również za to, iż są idealne na te krótsze wyjazdy i mogę zaoszczędzić sobie miejsca  w torbie lub plecaku.


Jeśli natomiast zarejestrujecie konto w sklepie, robiąc tam zakupy, zbieracie punkty lojalnościowe, które możecie wykorzystać podczas kolejnych zamówień. Możecie wymieniać je na kosmetyki lub akcesoria z topkatalogu.

Topestetic.pl to gwarancja udanych zakupów kosmetycznych, zadowolenie z ich używania oraz możliwość skorzystania z wielu gratisów. Zdecydowanie polecam Wam to miejsce ♥

 



 

SIERPIEŃ W NASZYM OGRODZIE ♥ SMAKI DZIECIŃSWA ORAZ CODZIENNE PRZYJEMNOŚCI.

września 05, 2021

SIERPIEŃ W NASZYM OGRODZIE ♥ SMAKI DZIECIŃSWA ORAZ CODZIENNE PRZYJEMNOŚCI.

Lipiec oraz sierpień, to moje ulubione miesiące w ogrodzie, jeśli chodzi o warzywno owocowe plony i wypełnianie nimi brzuszka. To nasz drugi rok w ogrodzie i pierwszy, gdy w pełni został on obsadzony, wysiany najróżniejszym roślinami oraz drzewkami. Trzy lata temu posadziłam pierwszą brzoskwinię, śliwę oraz czereśnię, ale dopiero tej wiosny, dosadziłam kilka kolejnych odmian śliw, grusz oraz jabłoni. Ze względu na fatalną pogodę w maju, drzewka owocowe nie były obsypane owocami, jednak było ich na tyle dużo, że wszyscy przyjemnie się nimi objedliśmy. Z wielu owoców udało mi się również zrobić przetwory, soki, a część również pomroziłam i będzie co dawać w jesienne i zimowe ciasta.  Osobiście uwielbiam te starsze odmiany, które czasami ciężko dostać, a które tak przyjemnie kojarzą mi się z dzieciństwem. Mając siedem i więcej lat,  godzinami w kilka osób siedzieliśmy na drzewie czereśni, rozmawiając, śmiejąc się i zajadając jej owoce.



No to przechodzimy  do kolejnego działu, jakim są warzywa. W tym roku zaszalałam z pomidorami i wychowałam ogrom krzaczków, a co za tym idzie, zalała nas fala pomidorów. Zajadami je każdego dnia, a moja mama zrobiła ogrom przetworów. Uwielbiam własny sos pomidorowy, który wykorzystujemy robiąc spaghetti, pizzę lub zupę pomidorową. Pomidorami obdarowywałam każdego dnia również moich przyjaciół. Z powodu ulew, które miały miejsce w zeszłym tygodniu, wszystkie krzaki pomidorów padły i teraz zostały tylko te w szklarni. W warzywniku mamy jednak nadal mnóstwo papryk, słodkiej dla mnie i ogrom ostrej dla mojego męża. To dla niego postarałam się o takie bardzo ostre. Nadal cieszymy się dużymi zbiorami fasolki, co potrwa do pierwszych przymrozków. W drewnianych skrzynkach pięknie rośnie nadal moja ulubiona pietruszka oraz lubczyk.





 

W ogrodzie zlikwidowałam już wszystkie krzaki pomidorów oraz ogórków. Na szczęście owocują już później wysiane ogórki sałatkowe w szklarni i każdego dnia coś tam sobie zerwiemy. Kilka dni temu wysiałam również poplon, głównie kilka rodzai rzodkiewki, sałaty oraz szpinaku. To samo zrobię za kilka dni również w szklarni. Wiosną zakupiłam również dziesięć sadzonek truskawek, z czego udało mi się wyhodować ich kolejnych siedemdziesiąt sztuk. Nadal mamy mnóstwo buraczków oraz buraków liściowych, po prostu nie idzie tego przejeść.

Najgorzej w tym roku wyszła mi niestety kukurydza. Smakowo, jest o niebo lepsza, niż ta sklepowa. Jednak wichura zniszczyła mi większość plonów i tylko dwukrotnie moglismy sobie jej pojeść. Na szczęście to, co zostało, miało przepiękne jakościowo kolby.






 

Na koniec kilka zdjęć kwiatów. W tym roku wysiałam ogrom cynii oraz kosmosów i zdecydowanie są to moje ulubione kwiaty. Zachwycają one swoimi kolorami oraz kształtem. Dziś pozbierałam nasiona i będą one wysiane wiosną do doniczek oraz bezpośrednio do gruntu. Jest to przyjemny sposób na zaoszczędzenie kilku złotówek plus, jest w tym również ziarno satysfakcjonującego. Zawsze staram się również wysiewać i wyhodować kwiaty dla rodziny oraz przyjaciół. Wiele z nich kwitnie miesiącami i czaruje nas, aż do przymrozków. Nie brakuje u nas również roślin wieloletnich, jak hortensje, róże lub hibiskusy. W tym roku zaszalałam również ze słonecznikami i każdego dnia podziwiamy ich kolory. Niektóre wyrosły nam, aż na trzy metry. Jesienią ptaki będą mieć niezłą ucztę.







 

Koniec sierpnia oraz cały wrzesień w mojej rodzinie, to również miłe chwile spędzone na grzybobraniu. Osobiście uwielbiam zbierać grzyby ale niekoniecznie je zajadać. Zazwyczaj jem tylko kanie lub kurki. Reszt grzybów trafia na suszenie lub przetwory i tu znów, wielu przyjaciół z tego korzysta. Te spacery z mężem lub moim tatą po lesie, należą dla mnie do wyjątkowych. To takie oderwanie się od problemów dnia codziennego i skupienie tylko na przyjemnych chwilach. W lesie potrafi  być przepięknie.




 

Nasz ogród nie jest idealny ale jest taki, o jakim marzyliśmy. No może chciałabym, aby było w nim więcej miejsca, bo po prostu się nie mieszczę, ale co zrobić. Cieszymy się tym, co jest. Ogród, oraz warzywnik to ogrom pracy, jednak satysfakcja z plonów i te wszystkie smaki, rekompensują nam złoci, niepowodzenia lub brak sił, gdy trzeba  znów w nim popracować. Wszystko oczywiście bez jakichkolwiek oprysków i nawozów. Patrząc na swój ogród, bywam z siebie dumna.

 

Magdalena


 

LEDOWE LAMPY MAGAZYNOWE | JAKOŚĆ, EFEKTYWNOŚĆ ORAZ BEZPIECZEŃSTWO.

września 05, 2021

LEDOWE LAMPY MAGAZYNOWE | JAKOŚĆ, EFEKTYWNOŚĆ ORAZ BEZPIECZEŃSTWO.

Kilka tygodni temu pisałam Wam, jak ważny jest odpowiedni dostęp światła, w pomieszczeniach w których przebywamy. Nie wiem czy wiecie, ale ma to ogromny wpływ na nasze samopoczucie, pracę, a nawet ukochane rośliny. Ale co w przypadku, gdy zupełnie nie mamy dostępu do wielkich okien, szklanych dachów? Wtedy jesteśmy zmuszeni do zainwestowania w odpowiednie oświetlenie. Takimi miejscami są zazwyczaj wielkie hale magazynowe oraz produkcyjne. Znajduje się w nich nie tylko towar lub maszyny, ale przede wszystkim ludzie. To dla nich, jest konieczne stworzenie odpowiednich warunków pracy w ciągu dnia oraz często i nocy. Z doświadczenia wiem, iż warto skorzystać z usług profesjonalnych firm https://nowaled.pl/ zajmujących się montowaniem oświetleń.

Pamiętam lata, gdy moje biuro, miejsce pracy znajdowało się dosłownie w dużej piwnicy. O ile nie były nam potrzebne rarytasy w postaci mebli, to znajdowało się tam dużo potrzebnego dla nas sprzętu komputerowego oraz reklamowego. Pamiętam, że po kilku miesiącach, szczególnie tych zimowych, coraz mniej było we mnie energii i zapału do pracy. Dopiero po kilku latach zrozumiałam, że chodziło o brak dostępu do okna oraz odpowiedniego dla nas oświetlenia.

Obecnie firmy inwestują zarówno w świetny sprzęt, stroje bhp oraz odpowiednie oświetlenie. Wszyscy wiemy, że prawidłowe dla ludzi warunki pracy, wpływają na jakość ich pracy. Od kilkunastu lat, inwestujemy w oświetlenia typu LED, które mają wpływ również na niższe rachunki za prąd.  Na takie oszczędności, wpływa również automatyka sterująca oświetleniem, najlepsza dla bardzo dużych hal, magazynów. W tym wszystkim, warto postawić na efektywność, jakość oraz bezpieczeństwo.

Jak tam Wasze miejsca pracy? Zwracacie uwagę na to, czy wyposażone jest w odpowiednie oświetlenie? 

 

MOJE WAKACYJNE KOSMETYKI | KREM OCHRONNY EENY MEENY ORAZ ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA | TOPESTETIC.PL

sierpnia 29, 2021

MOJE WAKACYJNE KOSMETYKI | KREM OCHRONNY EENY MEENY ORAZ ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA | TOPESTETIC.PL

Rok temu, wraz z mężem, obiecaliśmy sobie, że na wakacje zawsze postaramy się wyjeżdżać w rocznicę naszego ślubu. Tak oto dwa tygodnie temu, obchodziliśmy pierwsza rocznicę i spędziliśmy ją nad polskim morzem. Tym razem postawiliśmy każdego dnia odwiedzać inne miasto oraz inną plażę. Pogoda nam dopisywała i spędzaliśmy miło czas na plaży w miejscowości Wicie, Dąbki oraz przepięknej  plaży w Rowach. Pozostałych miejsc nie wymieniam, ponieważ zupełnie nie są tego warte i z pewnoscią już tam nie zajedziemy.

Ponieważ każdego dnia spędzaliśmy przynajmniej kilka godzin na plaży, zabrałam ze sobą kilka świetnych kosmetyków, w tym ochronny krem do twarzy Eeny meeny oraz wielofunkcyjny, aloesowy żel do twarzy, ciała oraz włosów Holika Holika. Oba kosmetyki przybyły do mnie prosto ze sklepu internetowego Topestetic.pl Wielokrotnie na moim blogu oraz instagramie wspominałam Wam, iż jest to moje ulubione miejsce, pełne świetnych w działaniu oraz składzie kosmetyków.

Na tegoroczny wyjazd oraz chęć niewystawiania się na mocne działanie słońca, zakupiliśmy również namiot plażowy. Był on dla nas oraz naszego psa Lolka, idealnym schronieniem przed słońcem, wiatrem oraz piaskiem. Dzięki takim środkom oraz odpowiednim kosmetykom, nie nabawiłam się poparzeń słonecznych, jak i przesuszenia skóry.

topestetic
 
Latem, o ile nie jestem fanką opalania się, moja skóra dość często wystawiana jest na kilkugodzinne działanie promieni słonecznych. Wszystko z powodu intensywnych prac  w ogrodzie oraz dalszych tras rowerowych. Dzięki codziennemu sięganiu po krem ochronny Eeny meeny SPF50, nie tylko nie doznałam poparzeń słonecznych, ale przede wszystkim nie nabawiłam się uciążliwych plam na skórze. To one zazwyczaj były dla mnie problemem przez całą jesień i niełatwo było je rozjaśnić, sprawić aby zniknęły. 
Głównym zadaniem tego kremu, jest chronić, nawilżać oraz wyrównywać koloryt skóry. Zapewnia on wysoką ochronę przed negatywnym działaniem promieniowania UVA oraz UVB. W jego składzie znajdziemy dodatek oleju z nasion żurawiny, który działa antyoksydacyjnie, uelastyczniająco oraz nawilżająco. Natomiast ekstrakt z owoców czarnego bzu, jest bogaty w flawonoidy i witaminy, który ma działanie regenerujące.
 
 
Krem ten używałam i używam za każdym razem, gdy wiem, że moja buzia będzie wystawiona na słońce. Nie ważne czy będzie to zwykła jazda rowerem do pracy lub wyjazd zakupy, czy kilkugodzinne praca w ogrodzie. Najintensywniej jednak, używałam go podczas kilkudniowego pobytu nad morzem. Sięgałam wtedy po niego kilkukrotnie w ciągu dnia, nanosząc dokładnie na skórę mojej buzi, szyi oraz dekoltu. 
Przy pierwszym jego użyciu, zaskoczona byłam jego kolorem, przypominającym kremy typu BB.  Krem bezproblemowo rozprowadza się po skórze, przyjemnie wchłania i nie pozostawia lepkiego filmu. Dzięki temu przyjemnie współpracuje z innymi kremami pielęgnacyjnymi oraz moim podkładem. Krem zapewnił mi ochronę na najwyższym poziomie i pierwszy raz, jak moja skóra po powrocie z wakacji miała się dobrze. Nie była zaczerwieniona, podrażniona, wysuszona i nie miałam plam, przebarwień. Udało mi się również namówić mojego męża, aby z niego korzystał. O ile krem uchronił mnie przed plamami, nie wiem czy tak na stałe, jest wstanie wyrównać odpowiednio koloryt skóry, jeśli takich plam się już nabawimy. Z pewnością wyrównuje go również dzięki swojej pigmentacji i działa, jak delikatny krem typu BB. Są takie dni, gdy dzięki jego wykończeniu, zastępuje mi podkład. Krem posiada delikatną konsystencję, nie zapycha, nie podrażnia i przyjemnie zachowuje się również w  okolicach oczu. Jedyne co mi w nim przeszkadzało, to jego zapach.

 
Kolejny kosmetyk, który znacząco umilił mi pobyt nad morzem , to wielofunkcyjny, aloesowy żel do twarzy, ciała oraz włsoów Holika Holika. Ten żel, w swoim składzie, zawiera aż 99% soku  z liści aloesu, którego zadaniem jest nawilżanie skóry. Co więcej, ma on również wpływ na krążenie, oczyszczanie oraz ujędrniani skóry. Posiada właściwości regenerujące oraz przeciwzapalne.
Podczas tego wyjazdu, sięgałam po niego rano oraz wieczorem.  Kosmetyk posiada żelową konsystencję, co dla mnie akurat było nowością i musiałam się do niej przyzwyczaić. Od kilku dobrych lat uwielbiam stosować oleje oraz kremy o całkiem innej, treściwej konsystencji. Żel bezproblemowo rozprowadza się po skórze twarzy oraz ciała. Po kąpieli słonecznej oraz w słonej wodzie, jaka oczywiście jest w morzu, przynosił natychmiastowy ukojenie mojej skórze. Sprawiał, iż była odpowiednio nawilżona a  nieplanowane poparzenia słoneczne pierwszego dnia w okolicach stóp, nie przynosiły mi dyskomfortu.
 
topestetic.pl

Jeśli mowa o skórze twarzy, nie stosowałam żelu jako zamiennik mojego ulubionego kremu, lecz robiłam z niego maseczki. Często w połączeniu z glinką w proszku. Skóra buzi po takich zabiegach była przyjemnie nawilżona, ukojona a dzięki dodatkowi glinki, również oczyszczona. Ponieważ od czerwca jestem posiadaczką bardzo krótkich i do tego cienkich włosów, nie skusiłam się nie jego używania do włosów. Tu niestety nie powiem Wam, jak ten kosmetyk się sprawdza. Natomiast raz, użyłam żelu w połączeniu z maseczką do włosów.  
Żel posiada delikatny, ale za to przyjemnie orzeźwiający zapach. Przez pewien czas, jest on wyczuwalny na skórze. Kosmetyk w żaden sposób nie podrażnia, nie uczula oraz nie pływa negatywnie na stan mojej skóry. Sprawia, że jest ona odpowiednio nawilżona, odżywiona i przede wszystkim ukojona.
 
żel aloesowy
 
Krem ochronny Enny Menny oraz aloesowy żel Holika Holkia, to dla mnie idealny zestaw na lato, zarówno dla niej, jak i dla niego. Sprawdzi się na różnego rodzaju wyjazdach, szczególne nad morze, gdzie nasza skóra wystawiona jest na działanie różnych czynników atmosferycznych. Dzięki takim kosmetykom, jesteśmy w stanie chronić, jak i wzmacniać naszą skórę. Żel aloesowy z pewnością znajdzie u mnie zastosowanie w ciągu całego roku, wspomagając szeregi moich ulubionych kosmetyków. Zachęcam Was do zapoznania się z kosmetyczną ofertą sklepu Topestetic.pl Jestem pewna, że znajdziecie tam coś wyjątkowego dla siebie i tak, jak dla mnie, stanie się to Wasze ulubione miejsce, pełne najlepszych kosmetyków pod względem ich składu  oraz działania.

 
 
 

FLUFF - ROZŚWIETLAJĄCO REGENERUJĄCE MLEKO DO TWARZY | MALINA

sierpnia 24, 2021

FLUFF - ROZŚWIETLAJĄCO REGENERUJĄCE MLEKO DO TWARZY | MALINA

Tak oto prezentuje się kolejny kosmetyk, który skusił mnie swym uroczym wyglądem, dość dobrym składem oraz obietnicami producenta. Zapewne, gdyby nie jego słodki wygląd, nie zwróciłabym na niego uwagi. Osobiście, nie przepadam za zbyt wymyślnymi nazwami kosmetyków. Za to bardzo lubię ich przyjemniejszy, bardziej naturalny skład. A z obietnicami producenta wiadomo, na opakowaniu można napisać, co tylko się chce.

Przez ostatnie tygodnie upalnego lata, sięgałam po rozświetlająco regenerujące mleko do twarzy Fluff w wersji malina. Latem uwielbiam tego typu kosmetyki, ze względu na ogólne przemęczenie skóry, często wystawianej na słońce lub inne niekorzystne dla niej warunki. Ta różowa buteleczka od razu rzuciła mi się w oczy, a i maliny, to jedne z moich ulubionych sezonowych owoców. Był to jeden z tych spontanicznych zakupów, gdy wcześniej nie zerknęłam na opinie w internecie.

fluff

O ile opakowanie prezentuje się przyjemnie, lepiej gdyby pipeta została zamieniona na inny, wygodniejszy dozownik. Nie bardzo wiem dlaczego, ale pipeta nie radzi sobie z pobieraniem kosmetyku i za każdym razem, mam problem z jego wydobyciem z buteleczki. Pomyślałam sobie jednak, że jeśli kosmetyk będzie przyjemny w swym działaniu, jakoś przeżyje niewygodę jego aplikacji.

Mleko posiada dość płynną i delikatną konsystencję. Trzeba troszkę uważać przy jego aplikacji, bo dość szybko spływa ze skóry. Po kilku jego zastosowaniach, nauczyłam się, że spisuje się lepiej, gdy nanoszę na twarz tylko dwie jego krople. Nic wtedy nie spływa i jest to idealna ilość na pokrycie skóry mojej twarzy. Dzięki temu, na twarzy nie jest również wyczuwalny lepki film, który powstaje, gdy kosmetyku nanosimy zbyt dużo. Mniejsza jego ilość, nie koliduje potem również z innym kosmetykami, dzięki czemu krem lub podkład nie roluje się.

fluff mleko do twarzy

Kosmetyk stosowany solo sprawa, iż moja skóra nie czuje się komfortowo. Już po pierwszym jego zastosowaniu zrozumiałam, że najlepiej będzie go łączyć z ulubionym olejem, serum na bazie olei lub treściwym kremem, również w składzie posiadającym oleje. I tak oto najpierw nanoszę ulubione serum, a dopiero potem to mleko. Po kilku dniach od pierwszego jego zastosowania, postanowiłam poszukać więcej informacji na jego temat w internecie. W kilku miejscach znalazłam informację, gdzie producent zaleca właśnie takie stosowanie tego kosmetyku. Łączenie kropli lub dwóch mleka z ulubionym kremem lub podkładem.

Zazwyczaj sięgam po ten kosmetyk rano. Nanoszony w mniejszej ilości, współgra  moim kremem oraz podkładem.  Ponieważ używam go jednocześnie z innymi, ulubionymi kosmetykami do pielęgnacji, nie jestem wstanie stwierdzić czy po kilku tygodniach jego stosowania, w jakikolwiek sposób wpłynął na rozświetlenie oraz regeneracje skóry mojej twarzy. Możliwe, iż jest to wyłącznie zasługa moich ulubionych i sprawdzonych kosmetyków, z którymi go łącze.

Jego malinowy zapach jest nawet przyjemny, aczkolwiek mógłby być mniej intensywny. Z tej serii mam również jogurt do ciała i tam, jak najbardziej mi on odpowiada. Oczywiście można powiedzieć, iż nie jest zbyt naturalny w swej nucie, ale owocowe zapachy często nie przypominają zapachu świeżych owoców. Bardziej idą w kierunku lodów lub koktajlu. Latem z pewnością umili wielu kobietom codzienną pielęgnację skóry.

Jeśli chodzi o jego skład, znajdziemy tu ekstrakt z kambuchy, ekstrakt z malin, oleju avocado oraz protein ryżu.

Aqua, Coco-Caprylate/Caprate, Glycerin, Persea Gratissima Oil, Propylheptyl Caprylate, Saccharomyces/Xylinum/Black Tea Ferment, Lauryl Glucoside, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Glycine Soja (Soybean) Oil, Isopropyl Myristate, Rubus Idaeus Fruit Extract, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Hydrolyzed Rice Protein, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Sodium Polyacrylate, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Linoleic Acid, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, CI 45100.

 

Jak wiecie, uwielbiam naturalne oraz wegańskie kosmetyki do pielęgnacji. Uwielbiam również sięgać po polskie marki. Fluff ma potencjał i kosmetycznie ma coś przyjemnego do zaoferowania kobietom, chcącym odpowiednio zadbać o swoją skórę. Niestety ten produkt, nie spełnił moich oczekiwań. Oczywiście planuję zużyć go do końca, jednak na ten konkretny kosmetyk, już się nie skuszę. Za kilka tygodni z pewnością pojawi się tu również recenzja jogurtu do ciała , z tej samej malinowej serii.

 

Magdalena



Copyright © Jestem Magdalena - 30plus blog , Blogger