TŁO FOTOGRAFICZNE | IDLEANE ROZWIĄZANIE DLA PROFESJONALISTÓW ORAZ AMATORÓW

stycznia 22, 2022

TŁO FOTOGRAFICZNE | IDLEANE ROZWIĄZANIE DLA PROFESJONALISTÓW ORAZ AMATORÓW

Prowadząc bloga już ponad dziewięć lat, zdecydowanie mogę powiedzieć, że nie samo pisanie postów na jakiś temat i szukanie odpowiedniej inspiracji, jest dla mnie problemem, lecz zrobienie satysfakcjonujących mnie zdjęć. Dobre zdjęcia, kadr i przemyślana ekspozycja zawsze była dla mnie ważna. Są dni, kiedy zdjęcia wychodzą mi bez większych problemów, jednak są i takie dni, gdy po prostu wyglądają fatalnie. Ma na to wpływ oczywiście miejsce w jakim robię zdjęcie i brak odpowiedniego światła. Mam wrażenie, że zdjęcia robiona na zewnątrz wychodzą najlepiej. Jednak nie zawsze pozwala nam na to czas, pora roku, pora dnia oraz warunki pogodowe. Większość osób zmuszana jest do robienia zdjęć w domu, z różnym efektem końcowym.

Coś, co przykuło moją uwagę już w zeszłym roku, to posiłkowanie się tłem fotograficznym, które odpowiednio dobrane, potrafi zdziałać cuda. Jest to idealne rozwiązanie również dla osób, które zawodowo lub też w bardziej hobbistyczny sposób zajmują się fotografią. Jest wiele sytuacji, okazji gdzie w grę wchodzą wyłącznie zdjęcia studyjne, a nikt nie chce mieć zdjęć na białej ścianie, tudzież losowo ułożonej kompozycji.

Jestem przyjemnie zaskoczona, jak szeroką obecnie mamy ofertę i możliwość wybierania w najróżniejszych tematycznie tłach fotograficznych. Bardzo ciekawą ofertę znalazłam w sklepie bingoland.pl/tla-fotograficzne Moje serducho skradły tła, których głównym motywem jest natura i przepiękne kwiaty. Efekt końcowy jest po prostu bajeczny. 

 


Już teraz wiem, jak osiągnąć tak piękny efekt końcowy. Przeurocze są tła nawiązujące do uwielbianego przez wiele osób stylu boho, świąt lub urodzin. Na prawdę można wybierać w wielu stylach, motywach oraz wzorach. Tego typu tła to zdecydowanie świetnie rozwiązanie dla osób zajmujących się fotografią produktową oraz kulinarną. Oczywiście, nadają się one również dla osób robiących tak jak ja, zdjęcia kosmetyków na swojego bloga. Przyznam szczerze, że spodobała mi się tak wiele wzorów, że nie wiem na który się zdecydować.

 

Decydując się na zakup takiego tła, warto zwrócić uwagę nie tylko na wzory, ale również materiał z jakiego są zrobione. Dobra jakość przekłada się na efekt końcowy i naszą ogólną satysfakcję z danego produktu. 

Korzystacie z takich udogodnień? 

 

Magdalena

WYGODNIE Z FEMME LUXE | TRZY ZESTAWY

stycznia 14, 2022

WYGODNIE Z FEMME LUXE | TRZY ZESTAWY

Początek nowego roku, to również kilka nowości w mojej garderobie. Ze względu na moje problemy ze zdrowiem, nie miałam jeszcze okazji zakupić czegoś w już ogólnie dostępnych wyprzedażach. Każdego roku, w styczniu, uzupełniam braki w szafie, jak i poluję na upatrzone przeze mnie rzeczy w przyjemniejszych cenach. Może uda się w przyszłym tygodniu.

Dzisiejsze nowości dotarły do mnie ze sklepu FemmeLuxe. Ponownie postawiłam na wygodę i wybrałam coś z działu z bluzami. Wybrałam dwa modele, oba w kolorze różu, jednak o zupełnie innym kroju.



Women's loungewear sets                          Ripped jeans for men

Bardzo polubiłam zestawy dresowe, jakie oferuje ten sklep. Moimi ulubionymi są te w wersji zimowej. Są uszyte z przyjemnego dla ciała materiału, są ciepłe i bardzo wygodne. Do tego można wybierać w rożnych ich krojach i często bajecznych kolorach. Tym razem postawiłam na dwie bluzy, pierwsza, świetnie komponuje się z jeansami, a latem z pewnością będę ją zabierać na wyjazdy, zarówno nad morze oraz w góry. Druga bluza, jest na tyle długa, iż posłuży mi jako sukienka.


White midi dress                                 Little black dress 

Wybrałam również dzianinową sukienkę, które lubię nosić jesienią oraz zimą. Dobieram do nich zawsze ciepłe rajstopy, botki i płaszcz. Tym razem postawiłam na kolor szary, który ma w sobie odpowiednią nutę elegancji. Sukienka jest z tych bardziej dopasowanych, jednak jej odpowiednia grubość sprawia, iż nie uwydatnia za mocno tego, co wolę po prostu ukryć. 

 

Miłego weekendu :)

Magdalena



BIŻUTERIA | PREZENT NA KAŻDĄ OKAZJĘ

stycznia 14, 2022

BIŻUTERIA | PREZENT NA KAŻDĄ OKAZJĘ

Kiedy miałam roczek, moi rodzice zakupili dla mnie malutkie, złote kolczyki. O ile oczywiście nie pamiętam samego momentu przebicia moich uszu, to dobrze pamiętam, że nosiłam je przez wiele lat. Wtedy tego jeszcze nie wiedziałam, ale dziś doceniam ten gest i bardzo żałuję, że nie wiem, gdzie podziała się ta para kolczyków. Potem, jako nastolatka przechodziłam duży bunt a złoto w zupełności nie było dla mnie atrakcyjne. Większość dziewcząt, dwadzieścia lat temu, preferowała srebro, które nosiłyśmy z dumą.

Teraz, jako dorosła kobieta, lubię wyłącznie złotą biżuterię. Nie mam jej dużo, ale to co posiadam, jest dla mnie ważne i niesie ze sobą wiele wspomnień. Już za kilka dni mam urodziny i jako prezent, wybrałam dla siebie kolczyki. Uważam, że właśnie kolczyki, bransoletka lub pierścionek, to świetny pomysł na prezent dla kobiety w każdym wieku. Ważne jednak, aby dobrze dobrać ją dla osoby obdarowywanej. Nie ważne jest to, co nam się podoba, lecz aby wybrana biżuteria wywołała uśmiech na twarzy tej drugiej osoby. Warto zawsze słuchać, obserwować i wtedy z pewnością trafimy stuprocentowo. Prezent nie wyląduje na dnie szafki, lecz będzie towarzyszył jej każdego dnia.

Jeszcze przyjemniejszym pomysłem, jest biżuteria stworzona zmyślą o osobach posiadających swoje pasje, hobby. Na szczęście są sklepy, jak  https://925.pl/, gdzie możemy znaleźć zarówno złotą oraz srebrną biżuterią, w tym kolczyki, zawieszki oraz łańcuszki i bezproblemowo możemy zamówić coś wyjątkowego. Znajdziecie tam również półfabrykaty, dzięki czemu będziecie mogli stworzyć naszyjnik lub bransoletkę według własnego pomysłu.

Moje serce skradły delikatne kolczyki, które nosiłabym z przyjemnością. Są to psie łapki, liście monstery oraz serduszka. Jako miłośniczka roślin i posiadaczka trzech psiaków, te modele byłyby dla mnie idealnym prezentem. Myślę, że kolczyki lub zawieszki w kształcie serca, mają w sobie coś wyjątkowego i każda z nas, chciałaby takie otrzymać od swojego ukochanego.
 
Magdalena
 

 

 

JAK STWORZYĆ WYMARZONY OGRÓD ORAZ WARZYWNIK | GROW YOUR OWN FOOD ♥

stycznia 06, 2022

JAK STWORZYĆ WYMARZONY OGRÓD ORAZ WARZYWNIK | GROW YOUR OWN FOOD ♥

Od momentu, gdy pojawiłam się na tym świecie, po dziś dzień moje życie zawsze bardziej związane było z wsią i małym miasteczkiem, niż z wielkimi miastami. Oczywiście metropolie przyciągały mnie pod względem kulturalnym oraz możliwością ciekawego spędzenia wolnego czasu. Uwielbiałam wtedy bywać na koncertach, chodzić do kina czy spędzać czas z przyjaciółmi. W głębi duszy, zawsze jednak ciągnęło mnie ku naturze i swego rodzaju spokojowi. Jako dziecko nie przepadałam za pracą w ogrodzie i nie lubiłam sezonu zbierania truskawek oraz czereśni. Wszystko zmieniło się dokładnie dwa lata temu, gdy nastała pandemia. Ta niestety sprawiła, iż oboje z mężem straciliśmy pracę, a ja załapałam z tego powodu niesamowity dołek. Ja po prostu nie potrafię siedzieć i nic nie robić. Dokładnie pamiętam moment, gdy przez przypadek obejrzałam jeden odcinek Gardener's World i przepadłam. Po kilku dniach postanowiłam przeprowadzić rewolucję w naszym ogrodzie, który tak na prawdę składał się głównie z fatalnej ziemi, mało ładnej trawy i kilku najbardziej popularnych krzewów.Teraz mamy swój własny ogród marzeń ♥


Pierwszym pomysłem było oczywiście założenie warzywnika, aby mieć własne warzywa i co niektóre owoce. Obejrzałam wiele filmików w internecie, przeczytałam i przeanalizować wiele potrzebnych mi informacji. Postawiliśmy na drewniane skrzynie, które tak dobrze spełniły swoją rolę, że rok później domówiłam kilak kolejnych sztuk. W pierwszych pracach, tych najtrudniejszych, bardzo dużo pomógł mi mój mąż oraz mój tato. Jak się potem okazało,  była to również świetna terapia dla mojego taty, który zmagał się z depresją związaną z chorobą i walką o życie mojej mamy. Był to dla nasz wszystkich bardzo trudny czas.

Tak wyglądał pierwszy dzień naszej pracy, była to dokładnie połowa marca i było na tyle ciepło, że pracowaliśmy w krótkich rękawkach. Jak zerkam na te zdjęcia teraz, aż nie dowierzam, jak pusto to miejsce wyglądało. Oprócz zakupienia drewnianych warzywników, musiałam zainwestować również w dość dużą ilość dobrej ziemi, która była potrzebna do pozyskania jakiekolwiek plonów. Teraz korzystamy już z dość sporego, wybudowanego przez nas kompostownika. Sporo ziemi musieliśmy wywieźć i zdecydowaliśmy się też pozbyć kilku drzew oraz krzewów. Sami zerknijcie, jakie były tego początki.


Gdy warzywniki były już na swoim miejscu, zabrałam się za wysiew marchwi oraz pietruszki. Kilka tygodni później zakupiłam również pierwsze sadzonki sałaty, pora, kalarepy czy lubczyku. Wtedy jeszcze nawet nie myślałam o tym, że mogłabym sama robić sadzonki. W tym czasie postanowiliśmy zrobić kamienne ścieżki, które kilka lat wcześniej zrobiliśmy już w innym miejscu. Jest to troszkę żmudna praca, jednak efekt jest wspaniały i idealny dla osób starających się zaoszczędzić trochę grosza. W tym czasie sałaty pięknie już rosły i zakwitła wiśnia oraz śliwy, które posadziłam dwa lata wcześniej.
 

W sierpniu nasz warzywnik prezentował się już dość przyjemnie. Cieszyliśmy się zbiorami własnych pomidorów, papryki, ogórków, fasoli a nawet kalafiora. Pomimo, iż oboje  z mężem uwielbiamy warzywa i jemy ich sporo, dopiero wtedy poczuliśmy ten prawdziwy, wspaniały smak warzyw. Wszystko to sprawiło, że zapomnieliśmy ile pracy musieliśmy w to włożyć i przekonało nas, że było warto. Jesienią mieliśmy już plany na nowy sezon, co zamierzmy jeszcze zbudować, zmienić oraz co posadzić. Wszyscy zaczęliśmy też więcej czasu spędzać w ogrodzie, razem, w tym również moja mama. Zrozumiałam wtedy, jak nam wszystkim to pomogło, to była taka ogrodowa terapia. 

Oczywiście nie skupiłam się tylko na warzywach. Ogólnie nasza działka podzielona jest teraz na dwie części, na warzywnik oraz miejsce gdzie królują kwiaty, zarówno te wieloletnie oraz jednoroczne. Postanowiłam zadbać, zakupić oraz wyhodować kilka kwiatów i roślin ozdobnych. Moja kwiatową miłością okazały się dalie, pelargonie a nawet i aksamitki. Wierzcie mi, nie ma nic bardziej pociesznego, jak pierwsze kwiaty wczesną wiosną.


Byliśmy tak przyjemnie nakręceni tym co się dzieje, że po kolei wdrażałam kolejne pomyły, a rodzina mi w tym pomagała. Wybudowaliśmy sami kilka pergol, w tym jedną większą, gdzie możemy sobie posiedzieć i odpoczywać. Postanowiłam zakupić też kilka drzewek owocowych, w tym jabłonie, śliwy oraz grusze. Odnowiłam całkowiciej miejsce w którym rośnie nasza winorośl i dosadziłam kilka innych, niesamowitych odmian. Nawet nie przypuszczam, że można takie hodować w naszym kraju. Pojawiły się też krzaczki porzeczki oraz agrestu.


Muszę wspomnieć, że mam wspaniałego męża, który bardzo mi w tym wszystkim pomagał i tuż po naszym ślubie, wybrał ze mną szklarnię. Pojawiła się ona już we wrześniu, dzięki czemu jeszcze szybciej wystartowałam w kolejnym sezonie. Poprzedniej wiosny nie kupowałam już sadzonek, lecz postanowiłam sama wysiać wiele różnych warzyw oraz kwiatów. Popełniłam kilka błędów i był z tym ogrom pracy, jednak ostatecznie, byliśmy zachwyceni końcowym rezultatem. Cieszyliśmy się smakiem wielu warzyw, owoców a dokoła nas pojawiło się wiele kwiatów.




Zeszłoroczne zbiory były na tyle duże, iż prawie każdego dnia dzieliłam się plonami z rodziną oraz przyjaciółmi. Na okres zimowy przygotowaliśmy również wiele mrożonek i słoików pełnych papryk, pomidorów oraz innych warzyw. Moja mama zrobiła również powidła. O tym co pysznego miałam w tym roku w ogrodzie pisałam Wam dwukrotnie na blogu, tutaj i tutaj. Sami zerknijcie, jak pysznie wszystko było.

Z większych zmian, jakie zaszły w tamtym roku w ogrodzie, to również wymiana płotu. Poprzedni sezon upłynął nam w towarzystwie ślimaków, które w ciągu jednej nocy potrafiły zjeść wszystkie sadzonki ogórków. Z nowym betonowym płotem, który dodatkowo pokryłam matą bambusową, w zeszłym roku naliczyłam tylko trzy sztuki ślimaków, dzięki czemu nie poniosłam żadnych strat. 

Pewnego dnia natrafiliśmy również na przyjemną wyprzedaż płyt do ogrodu. Była to szybka decyzja i kilka dni później, pojawiły się nowe, piękne ścieżki, które wykonał mój mąż.  W tyle, możecie ujrzeć również wybudowany przez mojego jego tatę grill.



Mamy początek stycznia, a mojej głowie są już plany na ten sezon. Zakupione mam najróżniejsze nasiona i  dokładnie wszystko rozplanowane  w moim notesie. W tym roku planuję wyhodować każda roślinkę sama, z nasion i pojawią się równię nowości dla mnie, jak dziwne odmiany ogórków czy miechunka. Jest to ogrom pracy i czasami drobnych nerwów. Mam nadzieje, że tym razem popełnię mniej błędów w uprawie i liczę też na lepszą pogodę tej wiosny. Już za tydzień zaczynam pierwsze wysiewy warzyw oraz kwiatów. W styczniu dobrze jest zabrać się za te najostrzejsze papryczki oraz kwiaty typu pelargonie czy petunie.

Jeszcze kilka lat temu, nie sadziłam, że ogród stanie się moją pasją oraz terapeutą dla tak wielu osób. Nie przypuszczałam, że własne warzywa i owoce, mogą być tak wspaniałe w smaku i tak bardzo motywować do działania. Wszystko bez jakichkolwiek oprysków i niepotrzebnej chemii. Mam nadzieję, że tym wpisem zainspiruję Was, do założenia własnego warzywnika lub mini ogródka na balkonie.  Postaram się w tym roku umieścić więcej wpisów odnośnie mojego ogrodu. Tymczasem zapraszam również na moje ogrodowe konto na instagramie Magdalena-w-ogrodzie.


Miłego dnia 

Magdalena

GABLOTY WISZĄCE | IDELANA ORAZ STYLOWA FORMA EKSPOZYCJI

stycznia 04, 2022

GABLOTY WISZĄCE | IDELANA ORAZ STYLOWA FORMA EKSPOZYCJI

Okres świąteczny za nami, nadszedł czas na nowe wyzwania i postanowione cele. Najprzyjemniejszym akcentem minionych Świąt był fakt, że w końcu miałam męża w domu na dłużej. Jego praca w restauracji sprawia, że większość weekendów, a co za tym idzie, również Świąt, w roku spędza na – niestety nie naszej – kuchni. Na szczęście w te najważniejsze, a na pewno najprzyjemniejsze dla wielu, Święta jego restauracja nie pracowała. Mieliśmy sporo czasu, by porozmawiać o naszym wspólnym życiu, podsumować miniony rok i zaplanować częściowo kolejny. Pogadaliśmy sobie nawet o jego pracy. Tutaj muszę zaznaczyć, że na co dzień mąż nie lubi o niej za dużo rozmawiać, zapewne ze względu na te pracujące weekendy właśnie i brakujący stale czas na spędzenie wolnego czasu razem.
Mąż w ostatnim czasie dużo stara się angażować w rozwój restauracji, w której pracuje. Pomimo tego, że jego stanowisko pracy częściowo tego wymaga, mąż stara się wychodzić nawet ponad obowiązki. Tuż przed Świętami wyszedł z inicjatywą założenia w sali restauracyjnej strefy z produktami na sprzedaż. Za moją poradą, strzałem w dziesiątkę okazały się gabloty wiszące. Tego typu meble pozwalają na doskonałą prezentację produktu na sprzedaż. W przypadku profilu restauracji męża są to głównie importowane, wysokiej jakości, produkty kuchni włoskiej. Począwszy od makaronów, przetworów i słodyczy, po najwyższej jakości wina. Przed Świętami świetnie sprawdziły się, jako propozycja prezentu dla bliskich, które klienci restauracji mogli zakupić.

Elegancki wygląd gablot oraz odpowiedni sposób ich umiejscowienia pozwolił na wyeksponowanie przedmiotów na wysokości wzroku. Dzięki temu klient, delektując się świetnie przyrządzonym daniem, może rzucić okiem na dobrze widoczne produkty, z których kucharze je skomponowali. Wszak mawia się, że „je” się oczami. Co jeszcze warto wspomnieć, ze względu na wyjątkowy wystrój i charakter lokalu, z szerokiej gamy kolorów i stylów, możliwy był wybór odpowiedniego modelu obramowania, tak aby nie zepsuć klimatu miejsca, gdzie nie tylko można dobrze zjeść, ale również się zrelaksować. Niewielki rozmiar gablot natomiast sprawia, że eksponowane przedmioty nie robią tego nachalnie, a przy tym skutecznie. Cóż, kolejny raz okazało się, że moje rady pomogły mężowi, tym razem w życiu zawodowym. Wniosek z tego jeden, warto rozmawiać.
 
Magdalena
 ❄ BIAŁE ŚWIĘTA ORAZ BIAŁY KONIEC ROKU  ❄

grudnia 25, 2021

❄ BIAŁE ŚWIĘTA ORAZ BIAŁY KONIEC ROKU ❄

Już z końcem listopada odliczyłam dni do świąt i planowałam, jak spędzę tych kilka dni. Nawet wszystkie prezenty miałam kupione już z początkiem grudnia. Jednak życie toczy się inaczej niż planujemy, marzymy i ostatnie sześć dni spędziłam w bólu, walcząc z gorączką i dużym stanem zapalnym jelit. W międzyczasie zbierałam resztki sił, jeżdżąc od specjalisty do specjalisty na różne badania i próby odkrycia, co się dzieje. Styczeń niestety nie będzie inny, oby tylko ostatnie badania nie potwierdziły najgorszego. Tego chwilowo się trzymam.

Aby jednak ostatni post na blogu w tym roku nie był tak smutny, dodaje wpis, który miał pojawić się już tydzień temu. Jest dla mnie pozytywny, ze względu na piękny śnieg, który po raz pierwszy od wielu lat spadł u nas z końcem listopada i kilkukrotnie w grudniu. W końcu mamy białe świętą ♥ A na zdjęciach dwa zestawy dresów, oczywiście ze sklepu Femme Luxe

Jeśli znajdę troszkę sił, może za kilka dni uda mi się Wam pokazać jeszcze dwie bluzy, które przyszły w tej samej przesyłce.

little black dress          women's loungewear sets



Pierwszy zestaw, jest beżowego koloru i został uszyty z przyjemnego dla ciała materiału. Jest to idealny dresik na spacery lub czas spędzany w domu. Z kolei drugi dres, jest nieco grubszy oraz posiada rozpinana bluzę z kapturem. Jest on koloru ciemniejszej zieleni i brązu.

ripped jeans for woman          white midi dress


 

Mam nadzieję, że wszyscy spędzacie piękny czas w gronie ukochanych osób. Życzę Wam miłości, spokoju oraz przede wszystkim zdrowia 🎄🤍

Magdalena


ANKIETA | SPARWDZONA METODA ZBIERANIA WIARYGODNYCH DANYCH

grudnia 23, 2021

ANKIETA | SPARWDZONA METODA ZBIERANIA WIARYGODNYCH DANYCH

W dzisiejszych czasach zdecydowanie telewizja oraz internet jest głównym dostarczycielem wielu ważnych dla ludzi informacji. Dzięki tym mediom wiemy, co dzieje się lokalnie, jak i w tych najdalszych krańcach świata. Całość przeplatana jest również reklamą oraz różnymi programami, skierowanymi do konkretnej grupy ludzi. A wszystko po to, aby dokonała się sprzedaż i to na jak najlepszym poziomie. Odpowiednia skomponowana reklama danego produktu to jednak połowa sukcesu. Nim ruszy cała ta machina, konieczne jest przeprowadzenie badań rynku. Sprawdzenie potencjalny nabywców, ich potrzeb oraz wymagań, a wszystko po to, by osiągnąć  sukces. Tego rodzaju zbieranie danych może odbywać się na rożnych poziomach, jak wywiad osobisty, telefoniczny na losowej grupie osób lub skupienie się na konkretnej grupie docelowej. Ważne jednak, aby to zadanie oddać w ręce konkretnych, znających się na tym osób, firm typu https://norstat.pl/ Badanie rynku, zbieranie danych a następnie ich analiza, bywa kluczem do stworzenia lepszego produkty, lepszej firmy a nawet lepszego kontaktu z innym człowiekiem. To po prostu sposób na lepsze zrozumienie potrzeb i dostarczanie odpowiednich usług i produktów.

 

Oprócz najbardziej popularnej metody zbierania danych, jaką jeta ankieta, osobiście bardzo lubię wersję testowania konkretnego produkty.  Myślę, że również blogerzy są również taka grupą osób, która po konkretnych testach produktu, dzieli się swoją opinią tu lub poprzez wyplenienie odpowiedniego formularzu. Najważniejsze jest, by opisywać prawdziwe odczucia wobec danego pr0dyuktu. Ponieważ to nasze szczere odpowiedzi mają duży wpływ na dalsze losy produkty a co za tym idzie, sukcesu lub jego braku dla producenta.

Tego typu badania, przeprowadza się nie tylko odnośnie konkretnego, namacalnego produktu ale również w zakresie spraw politycznych, społecznych. Wszytko po to, aby dokonać odpowiedniej decyzji, której wynik końcowy wpłynie satysfakcjonująco na konkretne osoby, grupę osób a czasami nawet całe społeczeństwo. Im większy rozmach, tym potrzebna jest lepsza ilość zebranych danych, lepsza, dokładna analiza w celu niewyciągnięcia odpowiednich wzniosów a potem również decyzji.

 

 

 

 

 

 

NATURALNY SPOSÓB NA LIFTING TWARZY | ELIKSIR LIFTINGUJĄCY CLOCHEE | TOPESTETIC.PL ♥

grudnia 15, 2021

NATURALNY SPOSÓB NA LIFTING TWARZY | ELIKSIR LIFTINGUJĄCY CLOCHEE | TOPESTETIC.PL ♥

Nigdy nie byłam fanką zabiegów mocno ingerujących, jeśli chodzi o ogólny wygląd i stan mojej skóry. Jak dotąd, nie zainteresowałam się popularnymi i ogólnodostępnymi teraz zabiegami, zastrzykami liftingującymi czy operacjami. Oczywiście nie zarzekam się, że nigdy się nie skuszę. Na ten moment jednak staram się ograniczać do kosmetyków i zwracać po prostu większą uwagę na to, co jem i jak żyję. Bo to właśnie tryb naszego życia mocno wpływa na nasz stan emocjonalny i fizyczny, a co za tym idzie, również stan naszej skóry czy włosów.

Już za kilka tygodni będę obchodzić moje czterdzieste urodziny i z tej okazji postanowiłam więcej robić dla siebie samej. Mam nadzieję, że ten plan wypali, bo z wiekiem łapią mnie większe dołki i bardziej odczuwam wszelakiego rodzaju wyboje życiowe. Jeśli chodzi o pielęgnację z kolei, postanowiłam iść w kierunku mocniejszych kosmetyków w działaniu, w zakresie jędrności i gładkość mojej skóry twarzy. Dlatego chciałam Wam dziś przestawić mojego ulubieńca ostatnich tygodni, a jest nim eliksir liftingujący do twarzy marki Clochee, Stevio Lift Beauty. Oczywiście ponownie ważne dla mnie było nie tylko działanie, ale również odpowiedni skład kosmetyku. W takiej sytuacji zawsze warto postawić na kosmetyki sprawdzone lub lubianej przez nas marki. Jeśli boicie się kupować w ciemno droższe dla Was kosmetyki, dobrym wyborem będą konsultacje, które pomogą Wam w doborze właściwego kosmetyku. Takie konsultacje - co ważne - darmowe, są dostępne w sklepie Topestetic.pl. Możecie skorzystać z wersji telefonicznej lub pisemnej. Dla mnie ta pierwsza okazała się najlepsza.

Eliksir liftingujący do twarzy Clochee, ma na celu wygładzać drobne zmarszczki oraz zmniejszać widoczność ujść mieszków włosowych. Za proces łagodzenia skurczów mięśni w skórze odpowiada stewiozyd zawarty w kosmetyku. Znajdziemy tu również składnik o tajemniczej nazwie cobiolift, mający działanie nawilżające. Kosmetyk skupia się na ogólnym działaniu przeciwzmarszczkowym oraz zapobiega wysuszaniu skóry.

Kosmetyk znajduje się w szklanym opakowaniu, ale pomimo swego ciemnego koloru widać, ile produktu zostaje w buteleczce. Jej zawartość wydobywa się przy pomocy pipety, która u mnie czasami nie zdawała egzaminu i lepszym, wygodniejszym w moim odczuciu, rozwiązaniem byłby dozownik z pompką. I już mogę napisać, że jest to jedyny minus, o jakim tu wspomnę.

Eliksir posiada delikatną, ale nie mocno lejącą konsystencję, która dobrze współpracuje z moją skórą.  Sięgam po niego zazwyczaj każdego wieczoru i nakładam jego dwie krople. W moim przypadku dokładnie tyle starcza, aby pokryć nim skórę mojej buzi oraz szyi. Zawsze nanoszę go na dobrze oczyszczoną i niepodrażnioną niczym skórę, starając się dokładnie rozprowadzić kosmetyk. W wieczory, w które sięgam po peeling lub mocniejsze maseczki, eliksir odkładam na bok lub sięgam po niego rano. Ogólnie coraz rzadziej sięgam po peelingi, a to ze względu na pojawienie się nowego dla mnie problemu skórnego, jakim są pękające naczynka.

W przypadku tego kosmetyku postawiłam oczywiście na dokładność oraz systematyczność. Dzięki czemu już po tygodniu zauważyłam przyjemne zmiany, jak wygładzenie skóry. O ile na początku troszkę bałam się, że kosmetyk może przesuszać moją skórę, okazało się, że jest wręcz odwrotnie. Pomimo zimowego sezonu grzewczego moja skóra ma się dobrze i nie boryka się z tym problemem. To z kolei ma świetny wpływ na jej stan i ogólny wygląd. Dobrze nawilżona skóra buzi zawsze lepiej przyjmuje kosmetyki z zakresu kolorówki, w szczególności podkłady oraz pudry.

Oczywiście nie zrezygnowałam ze stosowania kremu na dzień lub na noc. Nadal nakładam dany krem, kilka minut po aplikacji eliksiru. Wszystko świetnie ze sobą współpracuje, a ja jestem przez cały dzień zachwycona tym, jak prezentuje się obecnie moja skóra buzi. Eliksir nie ma wpływu na moje większe zmarszczki mimiczne, które są ze mną już od wielu lat i widoczne są szczególnie wtedy, gdy się uśmiecham. 

W tym roku, jak jeszcze chyba nigdy dotąd, dzięki tak odpowiednio dobranym kosmetykom, udało mi się doprowadzić moją buzię do satysfakcjonującego mnie stanu. A lato nigdy nie jest dla niej łaskawe. Na dzień dzisiejszy cieszy mnie jej odpowiednie nawilżenie, wygładzenie i przyjemny koloryt, który sprawia, że wyglądam na wypoczętą, promienną.

To kolejny kosmetyk marki Clochee, który mnie nie zawiódł, i który oczywiście znajdziecie w sklepie Topestetic.pl.  To zdecydowanie jedna z moich ulubionych polskich marek. Mamy tu świetne działanie kosmetyków, a wszystko to dzięki poprawnie dobranym składnikom. Ich siła leży oczywiście w naturalnych, aktywnych składnikach.

Na koniec wspomnę jeszcze o szybkiej realizacji zamówienia oraz gratisach, który ponownie znalazłam w paczuszce. Dlatego, jeśli nadal nie macie pomysłu na prezent lub boicie się, że coś może nie dojdzie na czas, koniecznie zajrzyjcie do tego sklepu. Z pewnością będziecie usatysfakcjonowani i po pierwszym zamówieniu stanie się to Wasz ulubiony sklep.

 

Magdalena 

PIŻAMA Z BAWEŁNY ORGANICZNEJ | KOMFORTO, MODNIE ORAZ ZDROWO.

grudnia 14, 2021

PIŻAMA Z BAWEŁNY ORGANICZNEJ | KOMFORTO, MODNIE ORAZ ZDROWO.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam i opisywałam koszulę nocną, która pod wieloma względami skradła moje serce. Jestem przekonana, że ta część garderoby powinna być dla nas równie ważna, jak odzież dzienna. Nikt chyba nie ma bowiem wątpliwości, że sen jest bardzo ważnym punktem naszego życia i wpływa na wszystko, co robimy i oczywiście na nasz nastrój.
Chyba każdy z nas najbardziej lubi po prostu wygodne piżamy, bez względu na to, czy są one w wersji letniej czy zimowej. Po wieczornej kąpieli lub prysznicu lubimy czuć się dobrze i swobodnie, dzięki czemu ładujemy baterie na kolejny dzień. Oczywiście często zwracamy też uwagę na to, aby piżama nam się po prostu podobała i abyśmy czuli się w niej dobrze. Chcemy przecież czuć się atrakcyjnie nie tylko w dzień. No i czasem, rzecz jasna, wybór pada głównie w kierunku tych bardziej modnych lub pociągających dla naszych partnerów modeli.

Osobiście, w te cieplejsze miesiące, uwielbiam lekkie dla mojej skóry piżamy, natomiast zimą stawiam zawsze na dłuższe nogawki a czasem i rękawki. Jednak tak naprawdę nie jest aż tak istotne, jakiego typu jest to piżama, ale już zdecydowanie warto wybierać te, które zostały uszyte z dobrego i przyjaznego dla naszej skóry materiału. W przeciągu ostatnich lat staliśmy się bardziej świadomym społeczeństwem i wiemy już doskonale, że warto stawiać na to, co dobre dla nas oraz naszej planety.

O ile zalała nas fala - śmiało można to powiedzieć - plastikowego materiału, nadal możemy dokonać właściwego wyboru i postawić na niezawodną od wieków bawełnę. Jednak nawet w tej kwestii, liczy się jak dana roślina była uprawiana, i jaki następnie był sposób jej obróbki. Jako zapalona ogrodniczka coś tam o tym wiem. Warto zatem zwrócić szczególną uwagę w kierunku bawełny organicznej, która jest nie tylko przyjemna i trwała, ale przede wszystkim jest przyjazna dla naszej skóry i pozwala jej oddychać. Nie ma nic gorszego dla ciała, kiedy skóra dusi się w sztucznych materiałach, a my nie jesteśmy nawet świadomi, że wyrządzamy sobie krzywdę. Większość z Was pewnie zna ten niepowtarzalny efekt, kiedy założy bieliznę lub miękkie skarpetki bawełniane. Dzięki odpowiedniej cyrkulacji powietrza nic nie podrażnia naszej skóry i nie borykamy się z nieprzyjemnym zapachem po zdjęciu obuwia.

Bawełna organiczna jest świetnym wyborem, kiedy mowa o naszych dzieciach, szczególnie tych małych, oraz wszystkich osób borykających się z alergią. Taka bawełna pozbawiona jest jakichkolwiek środków toksycznych, wykorzystywanych w celu polepszenia ochrony upraw przed szkodnikami. 

Zdecydowanie lepiej będzie posiadać dwa lub trzy modele piżam wykonanych z dobrego dla naszego zdrowia materiału, niż dziesięć sztuk zrobionych z tańszego, jednak fatalnego tworzywa sztucznego.

Przez dziesięciolecia moda damska bardzo się zmieniała i każdego roku na rynku pojawia się nowy styl, trend. Jednak jest coś, co dla wielu pozostaje niezmienne i najważniejsze podczas zakupów. Oczywiście mowa o jakości ubrań.  Niezależnie od obecnie panującego stylu czy pory roku, ważne jest dla nas z jakiego materiału uszyta jest dana sukienka, sweter lub czapka. Chcemy dobrze dla siebie i dla otaczającej nas natury. Bo to, co kupujemy, wybieramy, ma ogromny wpływ na to, jak za kilkadziesiąt lat będzie wyglądać środowisko i jakość naszego życia.

Przed nami ostatni tydzień na zakup prezentów i myślę, że taka dobra gatunkowo piżama z bawełny (duży wybór piżam z bawełny organicznej można znaleźć na stronie Tchibo.pl w kategorii odzież damska) pewnością jest świetnym prezentem dla nas oraz osób, które kochamy.


Magdalena

 

 

SKARPETKOWY ZAWRÓT GŁOWY | IDELANY PREZENT DLA KAŻDEGO | NANUSHKI  ♥

grudnia 11, 2021

SKARPETKOWY ZAWRÓT GŁOWY | IDELANY PREZENT DLA KAŻDEGO | NANUSHKI ♥

Grudzień to chyba ulubiony miesiąc każdego dziecka, ze względu na zbliżające się święta. Nie ma nic wspanialszego, jak widok choinki, zapach pierników, otwieranie prezentów i ten spokojny, wyjątkowy czas spędzany w gronie ukochanych osób. Za kilka tygodni będę obchodzić czterdzieste urodziny i pomimo swego wieku, każdego roku i ja wyczekuję z upragnieniem tych świątecznych chwil. Z wiekiem coraz bardziej doceniam te wyjątkowe momenty i doceniam fakt, że mam je z kim dzielić.

Oczywiście, jak co roku borykam się z jednym problemem i jest to wybór prezentów. Pomysłów na to, co możemy komuś podarować czaszami jest wiele, jednak gdy jest to już dziesiętny z kolei rok, gdy próbujemy podarować komuś coś wyjątkowego, zaczyna to być już coraz większy problem. Ja jednak zawsze podchodzę do tego z dość dużym zapałem i przez cały rok zwracam uwagę na drobne gesty czy słowa, które mogą być podpowiedzią na ten idealny prezent.

 

Oprócz tych większych prezentów, co roku uwielbiam również te drobniejsze, ale równię przyjemne prezenty i są nimi skarpetki. Od lat wraz z mężem uwielbiamy kolorowe skarpetki z ukochanymi dla nas motywami.  Tym razem  idealne wzory oraz pomysły znalazłam w sklepie nanushki.pl Jest to miejsce pełne świetnych wzorów na każdą okazję, dla niej, jak i dla niego. 

Zazwyczaj wybieram motywy związane ze zwierzętami oraz jedzeniem, ponieważ  mój mąż jest kucharzem. Tym razem chciałam pogodzić jego oraz moją pasję, jaką jest ogrodnictwo i nasz warzywnik. Ostatnie dwa lata sprawiły, że pochłonął mnie temat upraw i moja rodzina może zajadać ulubione warzywa oraz owoce i wszystko w wersji bio. Poprosiłam nawet aby wszystkie prezenty w tym roku były z tym powiązane i ucieszę się bardzo nawet z zestawu nasion. Dlatego przeglądając ofertę sklepu Nanushki, moje serce skradły skarpetki z motywem idealnie pasującym do ogrodu. Postawiłam na wersje w stylu dwie różne skarpetki i mój wybór padł na model w papryczki chili o przyjemnej nazwie Chill(i)out, skarpetki w słodziaki jeż Spiky Mike oraz szanowane przeze mnie robaczki Willy Wormka.


Jak wielu z Was już wie, uwielbiam stawiać na polskie produkty i uważam, że Nanushki to świetny przykład na to że to co krajowe, bywa najlepsze. Oprócz świetnie, przemyślanych wzorów, skarpetki cechuje świetna jakość, która sprawia,  że jest w nich komfortowo i bodziemy mogli cieszyć się nimi przez długi czas. Jest to firma, która robi swoje produkty z pasją i odpowiednią dawką humoru.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o moim nowym rekordzie, jeśli chodzi o czas dostarczenia mi paczuszki. Zamówienia dokonałam w czwartek, a skarpetki były już u mnie kolejnego dnia. Do tego uroczo zapakowane dzięki czemu, tak miło zrobiło mi się na serduchu.

Niech moc kolorowych skarpetek będzie z Wami :)

Magdalena

MOJE ZIMOWE WSPARCIE UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO | PROTECTME RECOVERY+ | TOPESTETIC.PL

grudnia 07, 2021

MOJE ZIMOWE WSPARCIE UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO | PROTECTME RECOVERY+ | TOPESTETIC.PL

Każdej zimy, a właściwie już jesieni, wprowadzam w swoje życie dodatkowe działania, mające wesprzeć mój układ odpornościowy. Rok w rok jest to herbata z plasterkami pigwy, która rośnie w moim ogrodzie. Jeszcze kilka lat temu, był to dla mnie taki troszkę zbędny, aczkolwiek ładnie kwitnący wiosną krzak w ogrodzie. Dopiero pięć lat temu odkryłam jego magiczną moc, jaką jest witamina C, którą kryją w sobie jego owoce. Taka herbata nie tylko wspaniale rozgrzewa i smakuje, ale również dostarcza mi konkretną dawkę witaminy C, która wzmacnia mój organizm i pomaga unikać męczących mnie kiedyś katarów i drobnych przeziębień.

Ponieważ wierzę w moc ziół oraz witamin pochodzących z warzyw oraz owoców, każdej jesieni zbieram również to, co oferują nam rośliny, krzewy nierosnące w moim  ogrodzie. Uwielbiam zbierać jagody aronii oraz czarnego bzu, z których można robić różnego rodzaju przetwory, nalewki lub susz na zimowe herbatki. Ten rok niestety był dla mnie na tyle intensywny, że wolny czas całkowicie poświęciłam wyłącznie na prace w ogrodzie. Moje ziołowe wyprawy zrekompensowałam sobie naturalnym suplementem diety ProtectMe Recovery+, który dotarł do mnie z mojego ulubionego sklepu z bogatą ofertą kosmetyków, w tym naturalnych, Topestetic.pl

Suplementem diety ProtectMe Recovery+ marki Health Lab Care, to suplement mający na celu wesprzeć mój układ odpornościowy. Jego formuła została wzbogacona ekstraktami z owoców bogatych w antyoksydanty, jak owoce aronii, czarnego bzu oraz żurawiny. Znajdziemy tu również odpowiednią dawkę witaminy D3 oraz kolagen. Wszystko to nie tylko wpływa pozytywnie na stan naszego zdrowia, ale również działa korzystnie na nasze stawy. Co więcej, poprawia kondycję naszej skóry.

Suplement w postaci proszku znajduje się w 30 saszetkach, które starczą nam dokładnie na trzydzieści dni. Według zaleceń opisanych na opakowaniu, najlepiej jest wypijać jedną saszetkę dziennie, rozpuszczając jej zawartość w letniej wodzie. Pamiętajcie, że każdą suplementację należy przyjmować według konkretnych wytycznych lub w razie wątpliwości, skonsultować się ze swoim lekarzem. Warto również wybierać te suplementy, w których nie znajdziemy zbędnych wypełniaczy, konserwantów, barwników ani zanieczyszczeń.

Ponieważ od trzech miesięcy przyjmuję też inne suplementy i zioła związane z moimi problemami hormonalnymi i torbielami, po te saszetki sięgam tylko raz, czasami dwa razy w tygodniu.  Staram się również, aby nie spożywać ich tuż po zażyciu innych ziół, lekarstw czy suplementów.

Według zaleceń, rozpuszczam zawartość suplementu w szklance letniej wody. Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ich smakiem. Uwielbiam połączenie lekkiej słodyczy z konkretną kwaśną nutą. Dlatego za każdym razem, wypicie tej mikstury, jest dla mnie przyjemnością. 


Wypiłam już prawie połowę saszetek z tego opakowania i nie zauważyłam u siebie jakichkolwiek negatywnych efektów, w tym problemów trawiennych czy bólu brzucha. Uwielbiam po nie sięgać w godzinach pracy, wpływa to na mnie dość kojąco i przyjemnie pobudzająco.

Co znajdziemy w tych suplementach?

Aronia jest rośliną bogatą w polifenole. Zawiera w sobie wiele cennych witamin, jak witamina C, ale również A, E i P. Jest też świetnym źródłem składników mineralnych, takich jak wapń, potas, jod, żelazo, magnez, fosfor czy krzem. Wszystko to sprawia, że uznawana jest za roślinę, która wpływa pozytywnie na naszą odporność.

Żurawina zawiera duże ilości błonnika, witaminy C, witaminy B1 i B2 oraz sole mineralne, takie jak fosfor, miedź, jod, wapń, a także garbniki, kwas cytrynowy, jabłkowy i benzoesowy. Bardzo ważną grupą związków obecnych w owocach tej rośliny są polifenole. Pomagają one w likwidowaniu wolnych rodników, które przyczyniają się do wzmożonych procesów starzenia się naszego organizmu.

Z kolei mój ulubiony czarny bez jest cennym źródłem związków polifenolowych, przede wszystkim flawonoli, kwasów fenolowych, proantocyjanidyn i antocyjanin.

Jak wielu z Was wie, witamina D3 jest niezbędna do prawidłowej pracy układu nerwowego, odpornościowego i mięśniowego.

Tym razem nie opisuję Wam produktu odpowiedniego dla restrykcyjnych wegeterian, ponieważ znajdziemy tu kolagen z ryb. Kolagen to naturalne białko, które stanowi ponad 30% wszystkich białek w organizmie. Jest podstawą tkanki łącznej, kostnej, włosów, skóry. W ciele człowieka wyodrębniono ponad 28 typów kolagen.


Po ten suplement uwielbiam sięgać w te gorsze dla mnie dni. Dni, kiedy czuję większe osłabienie fizyczne oraz psychiczne. Są one dla mnie również świetnym zamiennikiem dla typowych saszetek, które pijemy, gdy czujemy, "że coś nas bierze".

Te oraz inne, bardzo przyjemne w działaniu oraz jakościowo suplementy, znajdziecie w sklepie Topestetic.pl. Myślę, że byłby to również świetny prezent zarówno dla nas, jak i osób które kochamy. Bo nie ma przecież nic ważniejszego niż nasze zdrowie.

Magdalena

 

Copyright © Jestem Magdalena - 30plus blog , Blogger