niedziela, 11 września 2016

Depilacja nóg oraz rąk woskiem w Gabinecie Kosmetycznym PP SPA.

Odkąd pamiętam zawsze na sobie "oszczędzałam" i nigdy nie pozwalałam sobie na wizyty w salonach piękności. Zawsze na pierwszym miejscu były rachunki, inwestowanie w rodzinę, dom. Drobne zabiegi pielęgnacyjne lub malowanie paznokci lakierami hybrydowymi zostawiłam na niedzielę, gdy był na to czas. Po wielu latach postanowiłam to zmienić i zrobić coś wyłącznie dla siebie. Wybrałam się na zabieg, na który zamierzam wybierać się co miesiąc, a dokładnie na depilację woskiem. Od 20 lat nogi goliłam jednorazówką, przez co włosy stały się zbyt mocne oraz rosły coraz szybciej. Depilator jak i inne zabiegi w domu nie wchodził  tutaj w grę, moje włosy na nogach naprawdę mają mocne cebulki i ich usuwanie było to dla mnie zbyt bolesne. Po rozmowie z Pauliną, właścicielką PP SPA Piękno z natury oraz moją dobrą znajomą od latzdecydowałam się na depilację nóg oraz rąk przy pomocy wosku Lycon. Oczywiście ten piękny salon mieści się w moim rodzinnym mieście, Ostrzeszowie.



Na początku chciałam usunąć włoski tylko z łydek, miejsce gdzie najbardziej mnie denerwują. Jednak skusiłam się na depilację całych nóg, rąk oraz włosków zbędnych w okolicach brwi. Ponieważ łydki golę od dawna, tam usuwanie włosów niestety mnie bolało, reszta ciała nie powodowała grymasu na mojej twarzy. Paulina sprawnie rozprowadzała rozgrzany wosk oraz usuwała co trzeba. Przed zabiegiem nie goliłam nóg przez tydzień. Dzięki peelingom oraz szczotkowaniu ciała na sucho nie mam takiego problemu jak wrastające włoski.



Po zabiegu skóra nóg była lekko podrażniona i całe nogi pokryte były czerwonymi kropeczkami. Lepiej nie kusić się na zabieg w dniu kiedy musimy potem ubrać sukienkę :) Nie zaleca się też w ciągu kilku najbliższych dni iść na basen czy korzystać z solarium. W ciągu kilku godzin podrażnienia jak i zaczerwienienia znikały a rano nie było już po nich śladu. Oczywiście tuż po zbiegu skóra otrzymała odpowiednią dawkę nawilżenia dzięki odpowiednim kosmetykom również z firmy Lycon.



Z zabiegu oraz ogólnego efektu po nim, jestem bardzo zadowolona. Jak miło cieszyć się gładką skórą każdego dnia, bez konieczności sięgania pi jednorazówkę. Jedyne czego  żałuję, to że zdecydowałam się na niego dopiero teraz. W przyszłości planuję również depilację pach oraz okolic bikini. Jestem również pod wrażeniem jak rozwinął się Gabinet Pauliny jeśli chodzi o zabiegi pielęgnacyjne. Z tego co wiem, na grudzień szykuje się wielka niespodzianka.

No to teraz piszcie, czy tylko ja tam późno zaprzyjaźniłam się nie tylko woskiem ale i wizytami w Gabinecie Kosmetycznym.  



27 komentarzy:

  1. Oj Madzia nie tylko Ty, ja niestety też jestem daleko od tych przyjemności :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich zabiegów jak i przyjemności jest wiele. Nie na wszystko nas stać ale tak ciężko pracujemy, że trzeba w końcu zrobić coś dla siebie :)

      Usuń
  2. Woskowałam nogi jedynie w domu, na gorąco oczywiście. Przypuszczam ,że taki zabieg u profesjonalistki byłby dla mnie mniej bolesny niż ten domowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dałabym rady zrywać plastrów sama :) Może po jakimś czasie, gdy cebulki nie byłyby już tak mocne.

      Usuń
  3. Byłam raz na laserze, ale później zawsze brakowało pieniędzy i jakoś się opuściłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takim zabiegu nigdy nie byłam i w cenach też niestety nie orientuję się :)

      Usuń
  4. miałam wrastające włoski gdy używałam depilatora. Bardzo chciałabym przejść taki zabieg, strasznie męczy mnie depilowanie ciała co 2- 3 dni. Kiedyś sama używałam wosku veet ale to nie to samo co depilacja w gabinecie profesjonalnym. Zrywanie plastrów było dla mnie bardzo bolesne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety tez musiałam golić nogi minimum co dwa dni :/

      Usuń
  5. Na wosku bylam raz. Ale niestety bolało
    teraz stawiam na depilację laserowa ale ta wymaga też systematyczności
    pozdrawiam Marcelka ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie woski są bardziej do zniesienia niż depilator :/ O usuwaniu laserowym muszę poczytać :)

      Usuń
  6. ciekawa jestem grudniowej niespodzianki

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Maja bratowe też ma z tym duże problemy :/

      Usuń
  8. Znam duzo osób zadowolonych z takiej formy depilacji, sama sie nad nia zastanawiam. Chyba w koncu sie skuszę.

    Zapraszam do mnie na mały konkurs :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz takieee długie nogi <3 Ja jakoś boję się tego rodzaju depilacji, raczej zdecyduje się na laser.
    Pozdrawiam,
    beauty-love

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czemu, ale jak myślę o wosku to od razu kojarzy mi się to z dużym bólem i mam nie chęć - chyba za dużo filmów się naoglądałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też od lat miałam takie właśnie podejście. Warto znaleźć się w rękach odpowiedniej osoby :)

      Usuń
  11. Mnie też cholernie męczy depilacja maszynką, zwłaszcza, że włoski odrastają w zastraszająco szybkim tempie ;). Zaliczyłam też domową przygodę z depilacją woskiem, ale nie zaliczam jej do udanych ;p. Mam wrażliwą, skłonną do pajączków i siniaków skórę, więc chyba zostaje mi dalsza męka z maszynką lub odkładanie milionów monet na serię zabiegów laserowych ;p.

    PS. Bardzo się cieszę, że wreszcie zrobiłaś coś dla siebie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę :) Szczególnie, że w tym roku nie dane było mi zaliczyć urlopu i wyjazdu choćby w nasze piękne góry:/

      Usuń
  12. jakoś nigdy nie zdecydowałam się na taką metodę i pozostaję wierna maszynce:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Korzystałam z depilacji woskiem. Super sprawa.
    Ale teraz przerzuciłam się na laser Vectus. Dość kosztowne ale chyba lepszy efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też:)

      To jest Twój odrost po tygodniu? Nieźle:) U mnie maszynka się nie sprawdzała, bo taki odrost miałam po dwóch dniach:/ Fajnie, że w końcu robisz coś dla siebie! Bardzo dobre postanowienie z tą comiesięczną wizytą:*

      Usuń
  14. Chyba też muszę wyprobować, bo wlosy na nogach okropnie mnie męczą
    Żeby były trzy na krzyż i jakies delikatne,to jeszcze bym przeżyła

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że warto czasem skorzystać z profesjonalnego zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również używam maszynki ewentualnie depilatora . Wosku w salonie kosmetycznym jeszcze nie próbowałam natomiast w przyszłości mam zamiar spróbować laser.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na szczęście na nogach i przedramionach włosy mam dość rzadkie, cienkie i jasne, rozprawiam się z nimi sama. Za to od pewnego czasu depiluję bikini, jednak wybrałam pastę cukrową. Zabieg jest mniej bolesny, a skóra nie jest tak bardzo podrażniona, a podrażnienie szybko znika. Na pachy też raz się zdecydowałam, ale zdecydowanie zbyt bolesny był to zabieg.

    OdpowiedzUsuń