wtorek, 20 października 2015

Owoce jesieni: jarzębina ♥

Wczorajszy dzień w moich okolicach był w miarę ciepły ale przede wszystkim był bardzo słoneczny. Dziś od rana wszystko tonie we mgle i tuż po godzinie 7 miałam problem by cokolwiek zobaczyć, gdy przed pracą udałam się nazrywać czeremchy. Ten rok jest dziwny i na drzewach nadal obficie wiszą czarne i słodziutkie owoce czeremchy. Na ziemię natomiast powoli zaczynają spadać owoce jarzębiny i to ona będzie tematem dzisiejszego postu. 


Jarzębina każdej jesieni udoskonala krajobraz swoimi ciemno pomarańczowymi lub czerwonymi owocami. Każdemu z nas pewnie kojarzy się z dzieciństwem oraz robionymi koralami z jarzębiny. W tym roku po raz pierwszy skusiłam się na zrobienie nalewki z jarzębiny, w chwili obecnej nadal się maceruje ale już mogę powiedzieć, iż ma przyjemny słodkawo kwaskowy zapach a całość nabrała miodowego koloru. Jarzębina rośnie wszędzie, w lasach, ogrodach, parkach jak i przy ulicach. Ja swoje owoce jarzębiny nazrywałam w ogrodzie mojego brata. Z ich zrywaniem poczekałam do momentu gdy owoce zrobiły się lekko miękkawe. 


Owoce jarzębiny poza kwasami organicznymi i karotenoidami zawierają również substancje garbnikowe, gorycze, węglowodany, a przede wszystkim dużo witaminy C oraz prowitaminy A. Jarzębina ma działanie przeczyszczające, moczopędne i przeciwzapalne. Pomaga ona przy problemach jelitowych ( zaparcia, wzdęcia), dolegliwościach nerek i pęcherza, reguluje przemianę materii. Działa również zapobiegawczo przeciw grypie, przeziębieniu oraz podnosi odporność organizmu.  

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/przydatne-w-kuchni/jarzebina-wlasciwosci-zdrowotne-przetwory-z-jarzebiny_37242.html



http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/przydatne-w-kuchni/jarzebina-wlasciwosci-zdrowotne-przetwory-z-jarzebiny_37242.html
Wiosną zbiera się oraz wykorzystuje również kwiaty jarzębiny. Jesienią natomiast zbieramy dojrzałe owoce, najlepiej po pierwszych przymrozkach. Ja swoją zebrałam wcześniej i po prostu na dwie doby umieściłam z zamrażalniku. Dzięki temu stały się łagodniejsze w smaku oraz nie były już tak gorzkie.  Pomimo swojego kuszącego wyglądu, nie wolno spożywać jarzębiny na surowo. Nadaje się ona natomiast na pyszne powidła, galaretki, soki, syropy oraz nalewki



W kosmetologii wykorzystuje się antybakteryjne, oczyszczające oraz ściągające właściwości owoców jarzębiny. Poprawią stan suchej, zmęczonej skóry, dzięki dogłębnemu nawilżeniu. Wspomagają również leczenie trądziku i wyprysków skórnych. Maseczka dla cery dojrzałej oraz z rozszerzonymi porami: rozgniecione owoce jarzębiny należy  wymieszać z naturalnym jogurtem oraz dodać kilka kropel witaminy E i oleju migdałowego. Tak wykonaną maseczkę trzymamy na twarzy około 20 minut, po tym czasie zmywamy ją letnią wodą. Tonik jarzębinowy dla cery tłustej: tonik należy przygotować napar ze zmiażdżonych owoców jarzębiny oraz dodatkiem spirytusu. Tak przygotowany napar stosujemy do przemywania twarzy.

Kto z Was  skusił się w tym roku na zebranie jarzębiny?  

30 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam nic z jarzębiny i nie stosowałam jej w pielęgnacji, ale wszystko przede mną ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jarzębinę wykorzystywałam do tej pory tylko jako koraliki do korali w dzieciństwie i ozdabiania ciast z pisaku :)
    Ale kusiła mnie w tym roku nalewka, jednak spóźniłam się .W przyszłym roku jednak też spróbuję zrobić z niej nalewkę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarzębina jeszcze wisi na drzewach także nic straconego ;)

      Usuń
  3. w mojej okolicy jest bardzo dużo jarzębiny ale nie jest już taka ładna jak na zdjęciach ale wysuszona, chyba już do niczego się nie nadaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moich rejonach pogoda była łaskawsza i jarzębina zaczyna opadać ale owoce są jeszcze jędrne :)

      Usuń
  4. Nigdy nie zbierałam jarzębiny :)) Nawet nie umiałabym niczego z niej wytworzyć (poza ludzikami) :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy byłam dzieckiem zbierałam jarzębinę, bo w szkole były zbiórki tych owoców i przekazywano je później do fabryki Herbapolu. Nigdy jednak sama jej nie przetwarzałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naleweczki z jarzębiny bym się chętnie napiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam pojęcia, że z jarzębiny można zrobić nalewki czy galaretki :) Fajnie dowiedzieć się o takich ciekawostkach!

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba sobie zrobię taki jarzębinowy tonik:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam jak w podstawówce na plastyce robiliśmy każdego roku korale z jarzębiny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie robiłam jeszcze nic z jarzębiny :) ale nic straconego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie robiłam nic z jarzębiny i jestem ciekawa jej smaku :) a już na pewno nalewki! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nic nie robilam i nie jadlam.. zawsze sie balam! ha, ale moze pora sprobowac :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jadłam dżem z jarzębiny, ale nie wiedziałam, ze można też nalewkę zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatni raz zbierałam chyba w podstawówce :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jarzębinę ostatnio zbierałam chyba w podstawówce jak do szkoły była potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam jarzębinę, kojarzy mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam jak w podstawówce robiłam korale z jarzębiny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nic nie robiłam z jarzębiny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jarzębinę uwielbiam suszoną w owsiance. W połączeniu z bananem! Pycha! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ohoho post bardzo jesienny nalewki z jarzebiny robi moja babcia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjecia udało Ci sie zrobić :-)
    Nigdy nie piłam nalewki z jarzębiny, ciekawe jak smakuje ?

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam chrapkę na jakieś przetwory z jarzębiny, ale kurcze wszędzie rośnie gdzieś w pobliżu ulicy niestety

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudne zdjęcia, ja nigdy nie robiłam nic z jarzębiny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jarzębina kojarzy mi się jakoś tak z dzieciństwem:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jako dzieciak myślałem, że jarzębina jest trująca :-p.

    OdpowiedzUsuń