niedziela, 29 maja 2016

Krem ochronny do twarzy - Super Sunblock SPF 30 - GlySkinCare.

No i cały weekend leje. Dobrze, że chociaż jest ciepło, ale niestety musiałam odłożyć moją wyprawę rowerową na następny tydzień. Do wypróbowania czekają moje nowe, piękne żółte sakwy crosso... Niestety na pewne sprawy, w tym pogodę nie mam wpływu. Tymczasem chciałam Wam opisać drugi kosmetyk od firmy Diagnosis, który testowałam przez ostatnie tygodnie. Dziś będzie mowa o Kremie ochronnym do twarzy SPF 30 GlySkinCare. Nie lubię się opalać (no chyba, że jestem nad piękną wodą) natomiast nie wyobrażam sobie wiosną wypraw rowerowych bez takiego właśnie kremu. 



Od producenta: Super Sunblock SPF 30 – krem ochronny do twarzy. Kombinacja składników aktywnych zapewnia ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB. Może być stosowany codziennie przez cały rok.

Korzyści: 
- zapewnia ochronę UVA i UVB.
- bardzo dobrze się wchłania nie pozostawiając na skórze białego filmu.
- sprawdza się jako krem ochronny pod makijaż, utrzymując go na twarzy przez cały dzień.
- zapewnia ochronę przeciwsłoneczną przez cały rok.
- stosowany jako krem na dzień chroni przed miejskim słońcem i zanieczyszczeniami.


Krem znajduje się w dość dużej, plastikowej tubce. Opakowanie posiada przyjemną oraz czytelną grafikę, wszystko jak najbardziej utrzymane w letnim klimacie. Całość nie sprawia żadnego problemu w użytkowaniu i mimo braku tu aplikatora w postaci pompki, opakowanie jest higieniczne oraz wygodne.
Krem jest koloru białego i jak na krem do twarzy, posiada dość treściwą konsystencję co jednak bardzo mi w nim odpowiada. Przyjemnie rozprowadza się po skórze nie zostawiając po sobie tłustej warstewki, wręcz przeciwnie, delikatnie ją matowi a jednocześnie na skórze wyczuwalny jest film ochronny. Zapach jest ledwo wyczuwalny, przyjemny i przypomina zapach większości kremów, balsamów stosowanych latem do opalania. 


Po krem sięgam każdego dnia rano, i delikatnie smaruję nim skórę twarzy, szyi oraz dekoltu. Wcześniej skórę przemywam ziołowym tonikiem od Fitomed. Krem raczej nakładam na bogato i mimo wszystko, nie robią się smugi, krem nie bieli i po prostu ładnie się wchłania. Co ważne, współpracuje odpowiednio z nałożonym później makijażem. Krem dobrze nawilża moją skórę, w żaden sposób jej nie podrażnia oraz nie zapycha. Jako krem na dzień nie robi dla skóry jakiegoś wielkiego wow, natomiast świetnie chroni ją przed słońcem. Opakowanie jest na tyle duże a krem wydajny, że czasami kremuję nim również ręce oraz nogi. Nawet 4 godzinny pedałowania w pełnym słońcu nie jest mi straszne. 


Jego skład to nie do końca moja bajka, na szczęście nic złego z moją skórą się nie dzieje. Krem nawilża  i chroni moją skórę i to dla mnie jest najważniejsze. Nie jest to raczej krem, który stosowałabym przez cały rok jednak teraz świetnie spełnia swoją rolę. 
Więcej o kremie możecie przeczytać tutaj.

Pojemność: 125 ml
Cena: w zależności od sklepu cena wachą się między 30zł a 50 zł


Magdalena



19 komentarzy:

  1. nie rozumeim nazwy blok z teg oco wiem to nie powinno być już takich nazw ... no ale ja szukam idealnego filtra

    OdpowiedzUsuń
  2. ja używam takiego samego faktora ale z Floslek, z GlySkinCare poznałam fantastyczny balsam z kwasami

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli wspólgra z makijażem to jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno przyda się przy letniej pogodzie, chociaż ja lubię trochę się opalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ale gdy wystawiam ciało na słońce (rower, bieganie) kilka razy w tyg, i to na kilka godzin to jednak ochrona musi być :)

      Usuń
  5. Szkoda, ze ma filtr przenikający :C ja dopiero w tamtym tygodniu zagłębiłam się w ten temat i wszystkie moje filtry do ciała zawierają te składniki :C

    OdpowiedzUsuń
  6. ja z tej marki znam tylko płyn do mycia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię wycieczki rowerowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie kremy z filtrem odkąd zaczęłam stosować kwasy stały się podstawę codziennej ochrony cery. Wybieram raczej SPF 50, szczególnie w lecie nawet gdy już kwasy idą w odstawkę. W lecie buźka i tak się opali, a dodatkowo nie muszę martwić się o przebarwienia czy poparzenia słoneczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też często sięgam po ten z mocniejszym filtrem ochronnym :)

      Usuń
  9. ooo też się nad nim zastanawiałam ;00

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja skóra źle reaguje na filtry, nawet po oleju z pestek malin czasami mam wyprysk alergiczny:( Również na ciele.
    Ale czasami filtr to konieczność, staram się tylko żeby nie stosować go przez dłuższy czas:( Niestety:(
    Nie znam kompletnie tej marki, a jest bardzo polecana:)

    OdpowiedzUsuń
  11. 30 - 50 zł? niezła rozbieżność...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem właśnie w trakcie szukania kremu z filtrem pod makijaż, może skuszę się własnie na ten.

    OdpowiedzUsuń