piątek, 1 listopada 2019

Lirene | perfect TONE | fluid dopasowujący się do koloru cery | ivory ♥

Przez ostatnie lata wierna byłam kremom typu BB i jak najbardziej wystarczało mi ich delikatne krycie. Zazwyczaj kupowałam te, z jak najbardziej naturalnym składem i stawiałam na marki polskie. Niestety kilka miesięcy temu mój organizm, a dokładnie hormony zaszalały i w moim życiu nastąpiło kilka większych zmian. Wielu z Was wie, że przebywałam w szpitalu i niestety przeszłam operację. Na ten moment wszystko jest ok, niestety hormony nadal szaleją a efekt widoczny jest nie tylko w moich wahaniach nastroju ale również cerze. Jak widzicie można zbliżać się do czterdziestki a i tak mieć problemy ze skórą, jak większe i mniejsze niedoskonałości. Tak oto trzy miesiące temu powróciłam do mocniejszego krycia i zakupiłam fluid marki Lirene. Jest to seria mająca na celu dopasowywanie się do koloru cery. W moim przypadku postawiłam na odcień ivory. Był to zakup tak troszkę w ciemno, jednak okazał się on być na tyle udany, że obecnie używam już jego kolejne opakowanie. 
Marka Lirene to oczywiście polska firma, posiadająca w swojej ofercie rożnego rodzaju kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała, w tym również kosmetyki do makijażu. Oczywiście oferta jest bogata a firma nastawiona jest również na kosmetyki z przyjemnym, naturalnym składem.
Fluid z serii perfect TONE posiada innowacyjną formułę, zawierającą pigmenty „soft focus”, które dopasowują się do naturalnego odcienia skóry, jednocześnie dodając jej blasku i świeżości. Jego główne cele to delikatnie krycie, nie zmienianie koloru z upływem czasu oraz chronić skórę przed utratą wody.
Już z pierwszym jego użyciem byłam bardzo zadowolona z ogólnego efektu. Po pierwsze ten podkład ma bardzo przyjemną konsystencję. Nie jest zbyt wodnista jak i nie jest ona za gęsta, dzięki czemu bezproblemowo rozprowadza się się po skórze mojej twarzy. Nie ważne czy użyję jego mniejszą czy większą ilość, zawsze wszystko ładnie się rozprowadza i wchłania. Nie ma tutaj smug, czy nierówności. Nic nie zbiera się w okolicach moich zmarszczek jak i nie eksponuje miejsc suchych na mojej buzi. Moja cera jest typu mieszanego ze skłonnością do przesuszeń. Dla mnie wygląda on po prostu świetnie. Pomimo, iż jej od raczej delikatny w kryciu, w moim przypadku zaliczyłabym go do tych konkretniejszych ale zupełnie bez efektu maski. Skóra mojej buzi wygląda bardzo naturalnie i większość osób jest zdziwiona, gdy mówię im, że używam zarówno fluid jak i puder. Ale bywa i tak, że nakładam tylko podkład.

Nakładam go każdego dnia rano, tuż po porannym oczyszczeniu twarzy oraz naniesieniu kremu oraz olejku w okolicach oczu. Fluid świetnie współpracuje z kosmetykami do pielęgnacji twarzy. Nic nie rozmywa się, nie waży, jest po prostu tak, jak trzeba. Ponieważ należę do bardzo delikatnie opalonych 'bladziochów', skusiłam się na odcień Ivory i był to świetny wybór. Fluid nakładam na całą buzie oraz górną część szyi. Utrzymuje się on na buzi przez cały dzień i nie ma mowy o jego przyciemnianiu z upływem czasu. Uwielbiam naturalny makijaż i efekt jaki daje fluid Lirene, bardzo mnie satysfakcjonuje.
Fluid nakładam przy użyciu gąbeczki. Ostatnio dla mnie to moja ulubiona forma nakładania tego typu kosmetyków. Jego zapach jest dla mnie neutralny, po prostu nie czuję go przy nakładaniu. Co więcej ten kosmetyk nie podrażnia, nie wysusza jak i nie zapycha mojej skóry. Raczej nie będzie on idealny dla osób lubiących mocny mat, ponieważ ten kosmetyk daje lekki efekt promiennej skóry. 
Dostępny jest on w 8 odcieniach:100 Ivory chłodny, 102 Beige, 103 Sand, 104 Rose Beige, 110 Light, 120 Natural, 130 Soft Beige, 140 Sun Beige
Szczerze polecam Wam wypróbowanie tego fluidu, szczególnie, że dostępny jest on w bardzo przyjemnej, dostępnej dla każdego cenie. Do tego mamy fajny wybór jeśli chodzi o jego odcienie. Ja swoje kupuję zazwyczaj podczas trwającej promocji -50% w drogerii Rossmann. Jestem bardzo zadowolona z tego, jak prezentuje się na mojej buzi. Otrzymuje odpowiednie krycie ale  z bardzo naturalnym, lekko rozświetlającym efektem końcowym.
Pojemność: 30ml
Cena: 34,99
Wiem, że nie jest to nowość na naszym rynku i zachwyca on kobiety od kilku lat. W moim przypadku to jednak odkrycie tej jesieni. No ale przecież lepiej późno niż wcale :)

Miłego długiego weekendu :)

Magdalena

13 komentarzy:

  1. Musze luknąć na odcienie jasne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko sięgam po tę markę. Na razie mam podkłady, ale będę miała go na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o nim sporo dobrego, może nawet sama się na niego zdecyduje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na takie odkrycia nigdy nie jest za późno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam BB z Vianka ale chcę wrócić do minerałów...Ciekawy produkt, widzę, że ma spore grono fanek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie był dokładnie ten sam, wersja jaśniejsza :)

      Usuń
  7. Dawniej bardzo lubiłam podkłady z lirene, te z serii city matte, a potem jakoś przestałam ich używać... może warto wrócić? Zwłaszcza, że nie potrzebne mi pełne krycie...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji używać jeszcze tego produktu, Tak naprawdę to rzadko sięgam po kosmetyki tej marki, pewnie dlatego, że mieszkam UK i nie mam dostępu do nich :)

    OdpowiedzUsuń