Anti Age Elixir Naprawcze serum nocne | Only Bio | Ulubieniec pudełka kosmetycznego Pure Beauty Box

Czerwiec to zdecydowanie czas królowej ogrodu, jaką jest róża. Kilka lat temu zdecydowałam się na zakup kilku okazów, w tym wersji pnącej, pomimo wielu słów ze strony rodziny, że się nie uda, że pewnie mróz ja zabije. I tak minęło kilka lat, a mój ogród wypełniony jest cudownymi kolorami i zapachami róż. Oczywiście wcześniej musiałam zadbać o odpowiednie dla nich warunki i oczywiście dbam o nie, o każdej porze roku. Podobnie jest ze skórą mojej twarzy. W zależności od warunków podgrodowych, rożnych czynników zewnętrznych które mocno na nią wpływających, muszę poświecić jej czas i uwagę. Obecnie w mojej codziennej, a właściwie wieczornej pielegnacji, pojawiło się serum naprawcze Ani Age Eliksir marki Only Bio. Jest to mój ulubieniec pudełka kosmetycznego Pure Beauty Box z serii May...Be Great. Uwielbiam tego typu kosmetyki i zawsze staram się stawiać na te z lepszym, dobrym dla mojej skóry składem. 

Marka Only Bio to marka, której wszystkie produkty marki są w 100% przyjazne skórze i przebadane dermatologicznie. Doskonale ją pielęgnują, nadając się zarówno do skóry wrażliwej jak i alergicznej. Są nie tylko skuteczne, ale przede wszystkim bezpieczne i to nawet dla najmłodszych domowników czy też zwierząt. Kosmetyki wykonane są z wysokiej jakości składników, w nowoczesnej fabryce i pod okiem doskonałych specjalistów. Powstają one z naturalnych, starannie wyselekcjonowanych składników.

To  naprawcze serum nocne Ani Age Eliksir, to idealne uzupełnienie wieczornego rytuału pielęgnacyjnego. To właśnie kompozycja bogatych składników naturalnego pochodzenia tworzy odmładzający eliksir, który intensywnie regeneruje, nawilża i wygładza. Jego głównym zadaniem, jest stymulowanie i przyspieszanie naturalnych procesów naprawczych, jakie zachodzą w skórze podczas snu oraz redukowanie objawów stresu oksydacyjnego i hamowanie pojawiania się oznak starzenia.

Po jego zasotosowaniu, skóra staje się rozświetlona, ujędrniona i elastyczna. Następuje zredukowanie drobnych linii i zmarszczek mimicznych, a koloryt jest wyrównany i promienny. W jego składzie znajdziemy Bakuchiol, zwany botanicznym retinolem, stanowi jego bezpieczną alternatywę. Wykazując podobne właściwości co tradycyjny retinol, nie powoduje podrażnień i jest dobrze tolerowany przez wrażliwą skórę. Redukuje zmarszczki, ujędrnia i wygładza. Dodatek olejku z awokado odżywia, wygładza zmarszczki, zwiększa jędrność i napięcie skóry. Neutralizuje wolne rodniki, dzięki czemu hamuje procesy starzenia.

Już przy pierwszym jego użyciu z pewnoscią zaskoczy Was jego słodkawy, dość mocny zapach. Mi przypomina on zapach migdałów z nutą konkretnej dawki olejku z pestek śliwki. Czuć go już przy samym nabieraniu przy pomocy pipety. Sięgam po nie każdego wieczoru, tuż po dokładnym oczyszczeniu skóry mojej buzi. Zazwyczaj nanoszę dwie jego krople, które bezproblemowo rozprowadzają się po skórze. Konsystencję zaliczam do tych delikatniejszy, oleistych, dla mnie jest ona idealna. Nadmiar serum rozprowadzam po skórze mojej szyi. Bez problemu sprawdza się on również latem. Serum nie jest zbyt lepkie, dobrze się wchłania i co najważniejsze, nie zapycha, pomimo bardzo ciepłych a nawet dusznych ostatnio nocek.


Serum za każdym razem zapewnia mi utrzymacie odpowiedniego nawilżenia skóry oraz tą, tak mocno pożądaną przeze mnie ostatnio, dawkę odżywienia. Lato, słońce i kilkugodzinne prace w ogrodzie potrafią mocno, negatywnie odbić się na skórze mojej buzi. Do tego jeśli dodamy stres oraz wiek w którym jestem, naprawdę jest nad czym popracowań. Nie jest i nie będzie już idealnie ale warto dać jej to, co dla niej odpowiednie i pomoże  jej zachować równowagę oraz komfort. Serum zdecydowanie poprawia ogólny stan i wygląd skóry. Jest ona gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Na ten moment nie wypowiem się, jak wpływa na wyrównanie jej kolorytu, ponieważ lato to czas, kiedy na mojej twarzy pojawia się ogrom przebarwień. Tą odpowiednią walkę z nimi, zazwyczaj zaczynam dopiero jesienią. Serum raczej nie ma większego wpływu na moje zmarszczki mimiczne, ale to mu wybaczam. Sami dobrze wiecie, że kosmetyki aż tak cudotwórczo nie działają. Jednak serum na tyle przyjemnie wygładza skórę, że wygląda ona na wypoczęta i świeżą.

Serum spisuje się na tyle dobrze, że z pewnoscią skuszą się na kolejną jego buteleczkę. Będzie ono świetnym uzupełnieniem mojej jesiennej walki z przebarwieniami i wszystkim tym, co "dopiekło" mojej skórze latem.

Znacie kosmetyki marki Only Bio? Jaki jest Wasz ulubieniec?

Magdalena

Komentarze

  1. Jakoś nie polubiłam się z tą marką, chyba nie trafiłam jeszcze na produkt od nich, którym byłabym zauroczona :) Propozycja bardzo ciekawa, nie spotkałam jeszcze na swojej drodze tego serum, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam tego kosmetyku. Obecnie używam serum z witaminą C.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze nic z tej marki kosmetycznej :) Trzeba będzie wypróbować to serum :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Copyright © 30plus blog