SimplyO Green Breeze Protein Booster | mój kelejny krok do lepszej kondycji włosów

Od kilku miesięcy moja pielęgnacja włosów wygląda nieco inaczej niż kiedyś. Pobyt w szpitalu, leczenie i przyjmowane leki odbiły się nie tylko na samopoczuciu, ale również na kondycji moich włosów. Stały się bardziej osłabione, straciły dawny blask i elastyczność, a ich regeneracja okazała się procesem wymagającym czasu i cierpliwości. Nie ukrywam, że bywają momenty, kiedy efekty nie są tak szybkie, jak bym chciała, jednak nie poddaję się i konsekwentnie szukam produktów, które mogą wspierać mnie w drodze do odzyskania zdrowych, pięknych włosów.

Jednym z kosmetyków, który ostatnio trafił do mojej pielęgnacyjnej rutyny, jest SimplyO Green Breeze Protein Booster, kuracja proteinowa przeznaczona do włosów osłabionych, matowych i pozbawionych sprężystości. Już po pierwszym użyciu miałam wrażenie, że jest to produkt stworzony właśnie dla takich włosów jak moje, które potrzebują dodatkowego wsparcia i odbudowy.

 


 

Kosmetyk ma przyjemną, kremową konsystencję, dzięki której aplikacja jest szybka i komfortowa. Produkt bez problemu rozprowadza się na całej długości włosów, dokładnie je otulając, ale jednocześnie nie sprawiając wrażenia ciężkiego. Bardzo przypadł mi do gustu również jego zapach. Świeże, zielone nuty sprawiają, że pielęgnacja staje się wyjątkowo przyjemnym rytuałem, a sam aromat kojarzy się z czystością, naturą i chwilą relaksu po intensywnym dniu.

Formuła kosmetyku oparta na proteinach została stworzona z myślą o odbudowie struktury włosa. To właśnie proteiny odpowiadają za wzmacnianie osłabionych pasm, pomagają uzupełniać drobne uszkodzenia i przywracają włosom lepszą kondycję. W przypadku włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury, częste stylizacje czy zabiegi fryzjerskie takie wsparcie jest szczególnie cenne. Moje włosy, które w ostatnim czasie przeszły naprawdę wiele, bardzo dobrze zareagowały na tę kurację.

 


 

Po zastosowaniu Simplyo włosy stają się bardziej wygładzone, miękkie i przyjemne w dotyku. Zauważyłam również, że zyskały większą sprężystość oraz zdrowy połysk, którego tak bardzo im brakowało. Wyglądają na bardziej zadbane, mniej się puszą i sprawiają wrażenie mocniejszych. Oczywiście jeden kosmetyk nie zdziała cudów w kilka dni, szczególnie gdy włosy są osłabione przez leczenie i organizm wciąż wraca do równowagi, jednak regularne stosowanie daje naprawdę obiecujące efekty.

 


 

Muszę przyznać, że marka SimplyO była dla mnie nowością, dlatego sięgałam po ten produkt bez większych oczekiwań. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że okazał się tak przyjemnym zaskoczeniem. To kosmetyk, który dobrze wpisuje się w potrzeby moich włosów i z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Cieszę się, że miałam okazję go poznać, ponieważ znalazłam go w najnowszej edycji pudełka kosmetycznego Pure Beauty. Takie odkrycia lubię najbardziej – kiedy trafiam na produkt, którego sama prawdopodobnie nie kupiłabym od razu, a który ostatecznie okazuje się wartościowym wsparciem w codziennej pielęgnacji.

 

Magdalena

 

 

Komentarze

Obserwatorzy

Copyright © 30plus blog