Poranna pielęgnacja twarzy + moje pierwsze spotkanie z kosmetykiem firmy TianDe



Dziś o kosmetykach do twarzy , które na dzień dzisiejszy używam z rana :)





od lewej:
woda różana firmy Safiye
krem pod oczy Pharmaceris
krem TianDe
krem Alterra
olej arganowy
olej ze słodkich migdałów




Rano nie myję twarzy. Nie używam też żadnych typowych toników oczyszczających. Po prostu spryskuję twarz wodą różaną a potem delikatnie osuszam twarz wacikiem. Moja skóra wygląda potem gładko i świeżo.

Skład: 100% naturalna woda różana.
Woda różana to woda otrzymywana ze świeżych płatków różanych.  
Woda różana ma właściwości łagodzące oraz rozjaśniające . Dla mnie jest idealnym tonikiem nawilżającym. Regeneruje skórę wrażliwą i przesuszoną. Dodatkowo zamyka pory skóry.  Czasami spryskuje nią twarz również w ciągu dnia w celu jej odświeżenia i dania "małego kopa" .
Stosuję ją również jako dodatek do maseczek zamiast zwykłej wody.
W planach mam zastosowanie jej jako płukanki do włosów. 
Zakupiłam ją w formie mgiełki ( oraz dodatkowo zamówiłam kilka buteleczek bez atomizera ) na allegro. Zapłaciłam za nią 7,50.

Jak dla mnie woda różana sprawdza się świetnie i na pewno zostanie ze mną już na zawsze. 



Od dawna jednym z moich największych problemów to cienie pod oczami.  Przetestowałam już wiele kremów, kładę często pod oczy plasterek ogórka,zaparzone torebki herbaty lub masuję te miejsca kostką lodu i efekty są krótkotrwałe lub małe.  Jak to mówią "taka twoja uroda", ale mnie to nie pociesza i ciągle  z tym walczę. Tym razem zakupiłam intensywny krem  regenerujący cienie i worki pod oczami firmy  Pharmaceris.



Skład: Aqua,Caprylic/Capric Triglyceride, Octocrylene, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Polyglyceryl- 3 Methylglucose Distearate, Butylene Glycol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Sodium Polyacrylate, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Rice Bran Protein, Allantoin, Sodium Acrylate/Sodium Acryloydimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Benzyl Alcohol, Glycine Soja (Soybean) Protein, Oxido Reductases, Methylparaben, Methylchloro- -isothiazolinone, Methylisothiazolinone, Mica, CI 77891 (Titanium Dioxide).

Może zacznę od plusów:
- bardzo fajne opakowanie i dozowanie kremu
- dość wydajny
- fajna konsystencja i dobrze się wchłania

i to wszystko.
Kompletny brak jakichkolwiek efektów. Już lepiej spisuję się zielony ogórek. Skończę opakowanie i więcej produktu nie kupię i nie polecam. 
Zapłaciłam za niego 38 zł w aptece. 



Krem nawilżający firmy TianDie - Tibetan Herbs.

Zacznę od tego, iż wszystkie produkty oferowane przez Tiande wyprodukowane są  na bazie naturalnych składnikach, co bardzo mnie zainteresowało i skusiło do przejrzenia katalogu. 
Jest to mój pierwszy produkt tej firmy, zdaje się jeszcze mało znanej w Polsce. Skusiłam się na niego jakieś 5 miesiące temu . Jest przeznaczony dla skóry suchej dla kobiet od 35 roku życia. Może i pospieszyłam się z nim 4 lata ale nie sądzę by miało to jakiś "zły" wpływ na moją skórę. 



Konsystencja kremu ani nie za gęsta ani za rzadka. Bardzo fajnie się rozprowadza oraz wchłania w skórę. Nie zatyka porów skóry. Bardzo fajnie ją nawilża. 

Skład: water, glycerol, propylene glycol, vaseline, allantoin, octadecanol, mineral oil,monoglyceride,ethylhexyl palmitate,dimethyl,silicone oil, methylparaben,propylparaben,vitamin E,B,saffron exreakt,flavor.

Z kremu jestem bardzo zadowolona i na pewno skuszę się na niego ponownie . Myślę też o zakupie innych produktów tej firmy.
Zapłaciłam za niego 36 zł. 



Kolejne dwa produkty to naturalny olej arganowy oraz naturalny olej ze słodkich migdałów. Używam je na przemiennie z wyżej opisanym kremem. Wklepuje delikatnie w twarz. Czasami trzymam długo do kompletnego wchłonięcia, gdy nie mam na to za bardzo czasu , nadmiar usuwam wacikiem. 



Marokański  naturalny olej arganowy chroni przed pojawianiem się zmarszczek na twarzy. Chroni skórę przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi. Wykazuje działania przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu skóry. 
Reguluje nawilżenie skóry ,odżywia ją.
Dodatkowo wzmacnia również włosy i paznokcie. Same plusy :)
Za olej 10 ml  zapłaciłam 7 zł.

Naturalny olejek ze słodkich migdałów zmiękcza, wygładza i uelastycznia skórę, zapewniając jej ładny wygląd. 
Szczególnie wskazany do pielęgnacji delikatnej , przesuszonej, zniszczonej oraz wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry. Bardzo dobry dla kobiet w ciąży gdyż zapobiega rozstępom.  Czasami smaruje nim całe ciało. 
Jest bardzo fajny również do olejowania włosów. Czasami służy mi jako dodatek do innych kosmetyków. Nie podrażnia. 
Zapłaciłam za niego 13 zł, za 100 ml . Jest bardzo wydajny.
Olejki używam tylko rano, kiedyś używałam na noc i niestety za bardzo zapychały pory skóry. Wyskakiwały masowe drobne pryszcze :/.
Minusem wspólnym dla obu olejków są  ich nieporęczne buteleczki oraz mało wygodne dozowanie produktu. 

Ostatni kosmetyk to krem  Alterra , Aloe Vera  Tagescreme dla skóry wrażliwej . 




Kremu jeszcze nie wypróbowałam. Zakupiłam go w Rossmannie w cenie 9,99. Skusił mnie aloes, niestety martwi alkohol w składzie. Co z tego wyniknie, zobaczymy.  



A Wy jak pielęgnujecie skórę rano ?



Komentarze

  1. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków :) Muszę koniecznie wypróbować olej ze słodkich migdałków ;)



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Copyright © 30plus blog