niedziela, 8 listopada 2020

IOSSI | ACEROLA | NATURALNA ESNECJA DO TWARZY Z KWASAMI AHA ORAZ KWASEM HIALURONOWYM ♥

Jesień, to idealna pora, aby sięgać po kosmetyki z zawartością kwasu hialuronowego, jak i innymi, mniej lub bardziej silnymi w działaniu kwasami. Skóra mojej buzi po lecie, wymaga wyrównania jej kolorytu, jak i ogólnego odżywienia. O ile zawsze staram się używam kremy z filtrem, jak i nie jestem fanką opalania się, codzienne prace w ogrodzie sprawiają, iż moja skóra dość mocno odczuwa negatywne działanie promieni słonecznych. Na ten moment nie jest źle. Stosowanie odpowiedniej kosmetyków znacznie poprawiło jej ogólną kondycję, a plamy powstałe przez słońce, przyjemnie się zmniejszyły lub całkowicie znikły. Moje pielęgnacja w tym temacie jednak się nie kończy i prawie każdego dnia, sięgam po naturalną esencję, tonik Acerola, z kwasami AHA, kwasem hialuronowym oraz niacynamidem. Jest to kolejny kosmetyk marki iossi, który się u mnie sprawdził i sięgam po niego z wielką przyjemnością.

Iossi, to jedna z tych marek, które oczarowała mnie swoimi kosmetykami. Zarówno jeśli chodzi o ich działanie, ale również świetny, naturalny skład. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, wspomnę po raz kolejny, iż jest to nasza rodzima marka. Jeszcze kilka lat temu, nie byłam świadoma jak wiele, świetnych kosmetyków ma do zaoferowanie kilka polskich, niestety wtedy jeszcze niszowych marek. Teraz, gdy tylko mam taką możliwość, wybieram produkt polski, oraz taki, który ukierunkowany w produkcji jest również z szacunkiem wobec natury.

Ta cytrusowa esencja do twarzy z kwasami, ma odpowiednio nawilżać, ujednolicać koloryt skóry jak i działać przeciwzmarszczkowo. Dla mnie to idealne rozwiązanie, gdy boimi się stosować kwasy w domu lub kupować kosmetyki z mocnym ich stężeniem. Może, i na efekt końcowy trzeba dłużej czekać, jednak kosmetyk ten w sposób delikatny traktuje moją skórę i na tym właśnie mi zależało.

Składniki aktywne tej esencji, to kompleks kwasów AHA, niacynamid, kwas hialuronowy, hydrolaty z zielonej herbaty, kwiatu lipy i róży demasceńskiej, ekstrakty z borówki, lukrecji oraz szałwii hiszpańskiej. Natomiast zwarty w esencji ekstrakt z aceroli, to naturalne źródło witaminy C.

 

Po tą esencję sięgam codziennie, każdego wieczora, tuż po dokładnym oczyszczeniu skóry. Spryskuję nią buzię i dość często również skórę szyi jak i dekoltu. Czasami czekam, aż esencja przyjemnie się wchłonie i następnie sięgam po ulubiony krem do twarzy na noc. Częściej jednak, tuż po jej nałożeniu, nakładam obecnie moje ulubione serum nawilżająco wygładzające do twarzy, również marki iossi. Mogliście o nim poczytać tutaj-link. Jak już wspomniałam nie raz, serum dobrze jest nakładać na zwilżoną skórę, dzięki czemu ma ono szanse na lepsze oddziaływanie na naszą skórę.  Dla mnie ta esencja, jest idealnym towarzyszem tego właśnie serum. Oba kosmetyki potrafią zdziałać cuda ♥ Dzięki temu duetowi, znów cieszę się promiennym wyglądem skóry i przede wszystkim, ładnie wyrównanemu jej kolorytowi. Co roku, największe plamy posłoneczne mam w okolicach kości policzkowych. Na ten moment, nie ma po nich śladu. 

Bardzo lubię ten moment, tuż po spryskaniu skóry esencją. Czuje się swego rodzaju przyjemne ukojenie i gotowość na przyjęcie kolejnych kosmetyków. Skóra mojej buzi jest odpowiednio nawilżona i w ciągu dnia, nie odczuwam nieprzyjemnego jej ściągania. Ostatnio jestem bardzo zadowolona, jeśli chodzi o jej ogólny stan. Wygląda na odpowiednio wypoczętą oraz odżywiona. Jeśli mowa o zmarszczkach, są widoczne te większe, mimiczne, które mi akurat nie przeszkadzają. Dzięki temu, każdego dnia, mój makijaż jest dość minimalny i nie martwię się tym, że coś tam jest do ukrycia. 

Na plus zasługuje również zapach esencji. Jest delikatny, z fajną nutą pestek brzoswkini, która umila wieczorną pielęgnację skóry.


A tak prezentuje się mój cały, obecny zestaw kosmetyków iossi. Cała trójka spisuje się u mnie świetnie i nie wyobrażam sobie, aby któregoś z nich, mogło u mnie teraz zabraknąć. Wszystkie są świetne w działaniu i cudne co do składu. Co więcej, okazały się być bardzo wydajne i z pewnoscią będą w użytku również zimą. Szczerze Wam je polecam :)


Magdalena

24 komentarze:

  1. Nie jestem pewna, jak esencja sprawdziłaby się na mojej cerze v:)
    Twój wpis brzmi zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię esencje i toniki w formie sprayu, bo przyjemnie odświeżąją skórę i nie trzeba marnować wacików ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że jesteś zadowolona z całej trójki. Mnie ciekawi najbardziej witaminowy koktajl pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, świetny jeśli chodzi oo skórę oczu jak i nawet całej twarzy :)

      Usuń
  4. Nie znam tej marki, ale z chęcią bym przetestowała te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesting post my dear, thank you for sharing )  

    OdpowiedzUsuń
  6. Markę kojarzę z blogów ale jeszcze nic nie miałam ;) Ta esencja mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością poznałabym całą trójkę, zresztą sama marka od dawna mnie ciekawi, a jakoś nie jest nam po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta esencja bardzo mnie zaciekawiła! :)

    Pozdrawiamy 🙂
    www.twinslife.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię taką formę kosmetyków :) Zresztą markę też zdążyłam już polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że pierwszy raz spotykam się z tą marką :)
    Nie używam takich esencji, ale może czas to zmienić? Ten cytrynowy zapach również mnie kusi ;p Świetnie, że pozostałe kosmetyki również Ci się sprawdzają :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam dużo dobrego o tych produktach :)
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kosmetyki z kwasami, bo naprawdę rewelacyjnie działają na moją skórę. Kiedyś używałam kremu z kwasami, który potem opisywałam na moim blogu i po kilku tygodniach stosowania znajomi pytali mnie, czy byłam na urlopie, bo zauważali zmiany w twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej esencji. Być może zaprzyjaźniłby się z moją cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe kosmetyki, nie znam tej marki, ale na pewno warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubie ich produkty ale tego nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie wypróbowałabym taką esencję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kilka kosmetyków tej marki i byłam z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

DWIE SUKIENKI ZE SKLEPU LIGHTINTHEBOX

Sklep Lightinthebox poznałam mniej więcej pięć lat temu. Pierwsze zamówienie w tym sklepie nie należało do zbyt udanych i sukienka, którą t...