Suchy szampon Batiste - wersja mini.
Na mój pierwszy Suchy szampon od Batiste skusiłam się kilka miesięcy temu. Zakupiłam go w bardzo przyjemnej cenie w Biedronce. Nie sięgałam po niego zbyt często, także towarzyszył mi dobrych przez kilka miesięcy. Świetnie sprawdził się w wakacje podczas wyjazdu nad morze. Dziś pokaże Wam moją małą kolekcję, która trafiła do mnie jesienią zeszłego roku.
Od producenta: Suchy szampon, który błyskawicznie zapewnia jedwabiście miękkie, pachnące włosy bez użycia wody. Do wszystkich typów włosów.
Batiste Blush: uwodzi zapachem hibiskusa, pomarańczy,
frezji, tuberozy, peonii, lilii, piżma i wetiweru doprawionymi odrobiną
świeżych, zielonych nut.
Batiste Original: niezmienny od dziesiątek lat. Czysty, świeży, z lekko cytrusową nutą – Batiste Original uwielbiają kobiety i mężczyźni na całym świecie.
Batiste Cherry: to zapach radosny, soczyście owocowy. Apetyczna wisienka z
nutką retro sprawia, że aż chce się ruszać na podbój świata. Zacznij od
deseru – a Batiste Cherry niech będzie wisienką na torcie udanego dnia.
Batiste Tropical: przywodzi na myśl żar tropików, gorący piasek pod
stopami i wakacyjny luz. Ten egzotyczny zapach łączący nuty kokosa,
melona, banana i brzoskwini z ciepłą wanilią oraz drzewem sandałowym
przenosi nas wprost na karaibskie plaże.Batiste Fresh: jest jak świeża bryza – lekki i chłodny, z nutą gruszki i cytrusów doprawionych odrobina piżma i drzewa sandałowego. Uniseks – uwielbiany przez mężczyzn, kochany przez kobiety. Dzielcie się nim sprawiedliwie.
KROK 1 Potrząśnij intensywnie puszką i rozpyl Batiste u nasady włosów z odległości ok 30 cm.
KROK 2 Wmasuj szampon przez kilkanaście sekund.
KROK 3 Rozczesz włosy i ułóż jak zwykle.
Wersje mini o pojemności 50 ml są na tyle małe, że zmieszczą się do każdej torebki. Są wręcz idealne na kilkudniowy wyjazd oraz dłuższe podróże. Czasami sięgam po nie również w domu, stanowią ratunek w sytuacji gdy chcę szybko odświeżyć włosy a nie mam wystarczająco dużo czasu na ich umycie. Włosy myję co drugi dzień, nie ważne czy używam czy też nie używam suchego szamponu. Nie traktuję tych kosmetyków jako zastępstwo dla mycia włosów, tylko w celu ich odświeżenia, w szczególności grzywki. Suchy szampon świetnie odświeża włosy w trakcie kilkudniowej podróży samochodem, kiedy zupełnie nie mam możliwości aby je umyć.
Z tej kolekcji najbardziej polubiłam wersję Cherry oraz Blush. Nie tylko ze względu na ich zapachy ale przede wszystkim działanie. Odpowiednio stosowane nie pozostawiały we włosach białego proszku i nie bieliły ich. Nie obciążały oraz nie sklejały włosów, wręcz przeciwnie, ładnie je unosiły oraz stanowiły dobre zastępstwo dla kosmetyków stylizujących. Po zastosowaniu włosy są lekko matowe jednak nadal przyjemne w dotyku. Nie są splątane i ładnie się układają. Jeśli chodzi o włosy oraz skórę głowy, nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków suchych szamponów.
Pojemność: 50 ml
Cena: ok 8 zł
Na tą mini wersję bym się nie zdecydowała, bo nie wychodzi zbyt ekonomicznie:)
OdpowiedzUsuńTak jak ty kupiłam Batiste Tropical w Biedronce i do tej pory go jeszcze mam i uwielbiam.
W domu też wolę tą większą wersję, ta jednak jest idealna na wyjazdy, gdy w plecaku, bagażu jest mało miejsca :)
UsuńJa mogę używać chyba tylko tej wersji do ciemnych włosów, reszta bieli chociaż batiste i tak spisywało się na tym polu najlepiej... powiem też szczerze, że jak mam wolne 10min to wolę umyć i wysuszyć włosy (mniej więcej tyle to u mnie trwa) bo po suchych szamponach swędzi mnie głowa ;)
OdpowiedzUsuńSuchy szampon nie zastąpi tych zwykłych ale cieszę się , że są i często ratują moją grzywkę :)
UsuńMam dużą wersję Cherry i Blush, obie się sprawdzają w nagłych sytuacjach ale chyba wersja Cherry bardziej mi odpowiada zapachem :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie mogę stosować suchych szamponów, zaraz mam po nich łupież.
OdpowiedzUsuńjeszcze nie mialam okazji ich przetestowac
OdpowiedzUsuń_____________
Fashion makeup inspiration
WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM
Ja lubie cherry. Ale staram sie nie używać zbyt czesto:)
OdpowiedzUsuńJa tak średnio to sięgam po nie raz w tygodniu :)
UsuńDobry do torebki :)
OdpowiedzUsuńTakich malutkich nie widziałam, ale te szamoiny mnie nie powalają.
OdpowiedzUsuńMam wersję różową w miniaturce i fresha w dużym opakowaniu :)
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nigdy nie miałam żadnego suchego szamponu, ale dużo dobrego o nich czytałam.
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam, ale pewnie zaopatrzę się w jeden podczas ferii :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę te szampony były kiedyś w biedronce?? Ja zawsze musze przegapić takie wydarzenia :D
OdpowiedzUsuńnigdy nie próbowałam
OdpowiedzUsuńLubię te szampony i chociaż na pewno nie są zastępstwem tradycyjnego mycia włosów, to uważam, że warto mieć jakąś butelkę w domu. Przydają się czasem w awaryjnej sytuacji, mnie np.uratowały, gdy użyłam nowego szamponu i po pół dnia włosy zaczęły się przetłuszczać, a tu trzeba było jeszcze jakoś wyglądać do wieczora. Pomagają też unieść lekko włosy u nasady, ale nie można ich nadużywać w tym celu, gdyż mogą się przyczynić do większego wypadania ;)
OdpowiedzUsuńNie potrafię się do nich przekonać ;/
OdpowiedzUsuńNa taką wersję mini się chyba skuszę, bo nie chce kupować od razu pełnej wersji, bo nie wiadomo czy się sprawdzi na moich włosach :)
OdpowiedzUsuńFajna taka wersja mini i na wyjazd i choćby żeby się nie znudziła, bo ich szampony są mega wydajne i ciężko skończyć :)
OdpowiedzUsuńna wyjazdy, albo opcję awaryjną w biurku, samochodzie ok Ale ja wolę kupować duże pojemności są bardziej ekonomiczne
OdpowiedzUsuńna wyjazdy, albo opcję awaryjną w biurku, samochodzie ok Ale ja wolę kupować duże pojemności są bardziej ekonomiczne
OdpowiedzUsuńznam używam i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńU mnie mini by się nie sprawdzało przez wydajność. Wolę dużą wersję, ogólnie Batiste bardzo lubię :D
OdpowiedzUsuńpiękne mają opakowania! u mnie niestety suche szampony kiepsko sie sprawdzają ;/
OdpowiedzUsuńCherry najlepszy jaki miałam
OdpowiedzUsuńwersja mini bardzo by mi się przydała:) uwielbiam ten produkt:)
OdpowiedzUsuńmalutkich wersji nie widziałam...muszę poszukać :)
OdpowiedzUsuńWiele słyszałam o nich, ale nigdy nie miałam. Przyznam szczerze, że przydałby mi się :)
OdpowiedzUsuńKocham te szamponiki , mam wersje orginal <3
OdpowiedzUsuńMoją ulubioną jest wersja do włosów ciemnych i jej się trzymam od dłuższego czasu. Z tych niebarwionych lubiłam Tropical, ale tylko ze względu na zapach ;)
OdpowiedzUsuńja też lubię te szampony, miałam zarówno mini wersje jak i normalne duże opakowania. Moje włosy i skóra głowy nie jest nigdy tłusta ale lubię używać te szampony do nadania objętości i podniesienia u nasady włosy, do tego też się świetnie nadają.
OdpowiedzUsuńPoluję na niego już długo, jednak często już prawie po niego sięgam, ale cena mnie odstrasza i wracam do rossmana po suchy szampon Isana ;)
OdpowiedzUsuńteż najbardziej lubię zapach blush :) właśnie.. muszę kupić kolejną butelkę, bo już mi się kończy :)
OdpowiedzUsuń♡ paaula-fotografia.blogspot.com
jakoś nigdy nie miałam potrzeby używania takiego szamponu
OdpowiedzUsuńJa się jakoś nie mogę przekonać do suchych szamponów, mam bardzo wrażliwą skórę głowy i boję się, że mógłby ja podrażnić.
OdpowiedzUsuńużywam suchego szamponu z biedronki i też jest dobry. Batista jeszcze nie próbowałam :)
OdpowiedzUsuńCoś mi się kojarzy, że suchy szampon można zrobić z pudru?
OdpowiedzUsuńNie używałam jeszcze, teraz kończę z Timotei, ale mam jeszcze Balea, który dostałam od koleżanki, więc pewnie starczą mi jeszcze na kilka miesięcy :)
OdpowiedzUsuńNie miałam i nigdy nie używałam suchych szamponów :) mimo , że bardzo głośno jest w blogosferze o nich to jakoś mnie nie przekonują - być może gdybym użyła choć raz , moje zdanie mogłoby się zmienić na ich temat :)
OdpowiedzUsuńHI, dear, I like your posts and your photos. Great blog. I follow you, could you follow back, pls. Kiss
OdpowiedzUsuńhttp://mylovelyfashionbih.blogspot.com/
Sporadycznie sięgam po suchy szampon, ale najbardziej lubię właśnie Cherry :)
OdpowiedzUsuń