Veera - rajstopy oraz pończochy, które dbają o stan naszych nóg a jednocześnie sprawiają, że pięknie wyglądają.

Gdy miałam 20 lat o tak ładnych uciskowych rajstopach anty żylakowych mogłam tylko pomarzyć. A to właśnie wtedy najbardziej były mi one potrzebne. Tryb mojej pracy sprawiał, iż wieczorem moje nogi były całe popuchnięte. Wtedy właśnie dorobiłam się również pierwszego żylaka na lewej łydce. Niestety z każdym rokiem jest on coraz bardziej widoczny i chyba nadszedł moment by zdecydować się na specjalne zastrzyki. Tymczasem dotarły do mnie rajstopy oraz pończochy uciskowe firmy Veera. Testowałam je przez miesiąc i nadszedł moment by je opisać.



Firma Veera z tej serii oferuje nam rajstopy, pończochy oraz podkolanówki. Dostępne są one w różnych rozmiarach oraz kolorach, ja oczywiście skusiłam się na czerń. Oznaczenie DEN w przypadku tych produktów nie oznacza ich grubości a siłę ucisku. Moja ciekawość zwyciężyła i oczywiście skusiłam się na ucisk 40DEN oraz 70DEN.
Veera Przeciwżylakowa to linia produktów stosowana w profilaktyce przeciwżylakowej. Stopniowana kompresja, testowana klinicznie zapewnia skuteczną terapię. Wzmocnione palce i pięta zapewniają prawidłowe ułożenie wyrobu na nodze oraz właściwe rozmieszczenie ucisku. Komfort noszenia podnosi jakość wykonania produktów. Miękki i przyjemny ściągacz w okolicy talii oraz płaskie szwy. Włókno lycra podwójnie oplecione nadaje trwałość oraz sprawia, że rajstopy są przyjemne dla ciała.

Rajstopy z linii Veera polecane są przy:
- niewydolności krążenia
- obrzękach nóg
- zmęczeniu nóg
- pękaniu drobnych naczyń (pajączków)
- siedzącym trybie życia
- skłonności genetycznej do żylaków


Rajstopy jak i pończochy przybyły do mnie ładnie spakowane. Po odpakowania od razu w dłoniach szło wyczuć, że są inne w dotyku niż typowe rajstopy. Posiadają one splot w kształcie plastra miodu, co sprawia, że są bardzo wytrzymałe. Również ich krój jest z góry dopasowany do kształtu kobiecej nogi. Pięta jak i palce są oznaczone, dzięki czemu zawsze dobrze je ubierzemy.
Drugim zaskoczeniem dla mnie był fakt, iż wcale tak łatwo się je nie ubiera. Z czasem jednak nabrałam wprawy. Moje nogi są bardzo szczupłe i rajstopy leżały na nich idealnie. Natomiast pończochy przetestowała dla mnie bratowa. U góry okazały się być dla mnie za duże i po prostu się ześlizgiwały. Moja bratowa od lat cierpi na dokuczliwe żylaki na całych nogach oraz opuchnięte kostki. Jej stan pogorszył się gdy była w ciąży z pierwszym a potem drugim dzieckiem. Z przyjemnością podjęła się tych testów.




Faktycznie mocno odczuwalna jest różnica jeśli chodzi o ucisk i w przypadku rajstop na początku trochę dziwnie się w nich czułam. Dopiero drugi tydzień sprawił, że nie myślałam o tym, iż mam je na nogach. Nie sadziłam również, że może być taka różnica jeśli chodzi o stan moich nóg po długim dniu w pracy. Jakże przyjemnie jest nie czuć tej ciężkości w nogach w ciągu dnia a przede wszystkim wieczorem.
Rajstopy wyglądają na bardzo delikatne, nic bardziej mylnego. Delikatne są tylko w dotyku, ogólnie jest w nich moc. Nie mam mowy o tzw. oczkach. Idealnie przylegają do ciała i sprawiają, że nogi wyglądają na smuklejsze.
Moja bratowa z pończoch również jest bardzo zadowolona. Cóż, już wiem, że na Święta sprezentuję jej dwie pary rajstop z tej właśnie serii :) 


Firma Verra w swojej ofercie posiada również coś dla kobiet w ciąży oraz mężczyzn. Oczywiście cena tych rajstop jest wyższa, jednak z pewnością starczą Wam one na długo. Rajstopy, które testowałam kosztują ok 60 zł natomiast pończochy 50 zł. Tymczasem zapraszam was na ich stronę - klik

Miłego dnia,
Magdalena





Komentarze

  1. Uwielbiam pończochy tej marki :) Są też świetne na imprezy, można tańczyć do oporu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem coś dla mnie :) Ciekawe, czy pajączki z nóg by zniknęły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna prezentacja, ja również jestem zadowolona z ich rajstop :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam sporo o tych rajstopach i widzę, że i u Ciebie się sprawdziły. Ja niestety mimo młodego wieku już zaczynam mieć problemy z żylakami i pajączkami więc chętnie wypróbowałabym ten produkt. A czy zauważyłaś może zaprzestanie powiększania się zmian żylakowych, czy jedynie odczuwasz ulgę w braku ciężkości nóg?

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam je, dzięki nim cały dzień mogę chodzić na szpilkach i nie puchną mi stopy ani łydki

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już o takich rajstopach, ale nigdy nie wgłębiałam się w temat :) Dobrze wiedzieć, że rzeczywiście działają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo je lubię, świetne są

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam rajstopy i pończochy Veera. Są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama ma rajstopy i podkolanówki. Ma spore problemy z nogami, ale odkąd je używa to odczuwa znaczą poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja rzadko chodzę w pończochach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. również miałam okazje je testować :D bardzo fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba je kupię - pończochy oczywiście - bo lepiej zapobiegać, niż potem straszyć swoimi łydkami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rajstop nie lubię, ale pończochy jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podobają mi się ich rajstopki :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne są te rajstopy i pończochy! Jakość rewelacja i to działanie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy ich nie miałam :-) ale pończoszki uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba muszę w nie zainwestować! Też niestety mam problem z opuchniętymi i zmęczonymi nogami... muszę zapobiegać żylakom dopóki jeszcze ich nie mam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam przyjemność testować podkolanówki tej marki (rajstopy noszę sporadycznie, poza tym niestety nie ma mojego rozmiaru :(), i byłam bardzo zadowolona. Różnica po długim dniu jest fizycznie odczuwalna.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Copyright © 30plus blog