niedziela, 27 listopada 2016

Veera - rajstopy oraz pończochy, które dbają o stan naszych nóg a jednocześnie sprawiają, że pięknie wyglądają.

Gdy miałam 20 lat o tak ładnych uciskowych rajstopach anty żylakowych mogłam tylko pomarzyć. A to właśnie wtedy najbardziej były mi one potrzebne. Tryb mojej pracy sprawiał, iż wieczorem moje nogi były całe popuchnięte. Wtedy właśnie dorobiłam się również pierwszego żylaka na lewej łydce. Niestety z każdym rokiem jest on coraz bardziej widoczny i chyba nadszedł moment by zdecydować się na specjalne zastrzyki. Tymczasem dotarły do mnie rajstopy oraz pończochy uciskowe firmy Veera. Testowałam je przez miesiąc i nadszedł moment by je opisać.



Firma Veera z tej serii oferuje nam rajstopy, pończochy oraz podkolanówki. Dostępne są one w różnych rozmiarach oraz kolorach, ja oczywiście skusiłam się na czerń. Oznaczenie DEN w przypadku tych produktów nie oznacza ich grubości a siłę ucisku. Moja ciekawość zwyciężyła i oczywiście skusiłam się na ucisk 40DEN oraz 70DEN.
Veera Przeciwżylakowa to linia produktów stosowana w profilaktyce przeciwżylakowej. Stopniowana kompresja, testowana klinicznie zapewnia skuteczną terapię. Wzmocnione palce i pięta zapewniają prawidłowe ułożenie wyrobu na nodze oraz właściwe rozmieszczenie ucisku. Komfort noszenia podnosi jakość wykonania produktów. Miękki i przyjemny ściągacz w okolicy talii oraz płaskie szwy. Włókno lycra podwójnie oplecione nadaje trwałość oraz sprawia, że rajstopy są przyjemne dla ciała.

Rajstopy z linii Veera polecane są przy:
- niewydolności krążenia
- obrzękach nóg
- zmęczeniu nóg
- pękaniu drobnych naczyń (pajączków)
- siedzącym trybie życia
- skłonności genetycznej do żylaków


Rajstopy jak i pończochy przybyły do mnie ładnie spakowane. Po odpakowania od razu w dłoniach szło wyczuć, że są inne w dotyku niż typowe rajstopy. Posiadają one splot w kształcie plastra miodu, co sprawia, że są bardzo wytrzymałe. Również ich krój jest z góry dopasowany do kształtu kobiecej nogi. Pięta jak i palce są oznaczone, dzięki czemu zawsze dobrze je ubierzemy.
Drugim zaskoczeniem dla mnie był fakt, iż wcale tak łatwo się je nie ubiera. Z czasem jednak nabrałam wprawy. Moje nogi są bardzo szczupłe i rajstopy leżały na nich idealnie. Natomiast pończochy przetestowała dla mnie bratowa. U góry okazały się być dla mnie za duże i po prostu się ześlizgiwały. Moja bratowa od lat cierpi na dokuczliwe żylaki na całych nogach oraz opuchnięte kostki. Jej stan pogorszył się gdy była w ciąży z pierwszym a potem drugim dzieckiem. Z przyjemnością podjęła się tych testów.




Faktycznie mocno odczuwalna jest różnica jeśli chodzi o ucisk i w przypadku rajstop na początku trochę dziwnie się w nich czułam. Dopiero drugi tydzień sprawił, że nie myślałam o tym, iż mam je na nogach. Nie sadziłam również, że może być taka różnica jeśli chodzi o stan moich nóg po długim dniu w pracy. Jakże przyjemnie jest nie czuć tej ciężkości w nogach w ciągu dnia a przede wszystkim wieczorem.
Rajstopy wyglądają na bardzo delikatne, nic bardziej mylnego. Delikatne są tylko w dotyku, ogólnie jest w nich moc. Nie mam mowy o tzw. oczkach. Idealnie przylegają do ciała i sprawiają, że nogi wyglądają na smuklejsze.
Moja bratowa z pończoch również jest bardzo zadowolona. Cóż, już wiem, że na Święta sprezentuję jej dwie pary rajstop z tej właśnie serii :) 


Firma Verra w swojej ofercie posiada również coś dla kobiet w ciąży oraz mężczyzn. Oczywiście cena tych rajstop jest wyższa, jednak z pewnością starczą Wam one na długo. Rajstopy, które testowałam kosztują ok 60 zł natomiast pończochy 50 zł. Tymczasem zapraszam was na ich stronę - klik

Miłego dnia,
Magdalena





26 komentarzy:

  1. Uwielbiam pończochy tej marki :) Są też świetne na imprezy, można tańczyć do oporu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem coś dla mnie :) Ciekawe, czy pajączki z nóg by zniknęły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna prezentacja, ja również jestem zadowolona z ich rajstop :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam sporo o tych rajstopach i widzę, że i u Ciebie się sprawdziły. Ja niestety mimo młodego wieku już zaczynam mieć problemy z żylakami i pajączkami więc chętnie wypróbowałabym ten produkt. A czy zauważyłaś może zaprzestanie powiększania się zmian żylakowych, czy jedynie odczuwasz ulgę w braku ciężkości nóg?

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam je, dzięki nim cały dzień mogę chodzić na szpilkach i nie puchną mi stopy ani łydki

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już o takich rajstopach, ale nigdy nie wgłębiałam się w temat :) Dobrze wiedzieć, że rzeczywiście działają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo je lubię, świetne są

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam rajstopy i pończochy Veera. Są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama ma rajstopy i podkolanówki. Ma spore problemy z nogami, ale odkąd je używa to odczuwa znaczą poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja rzadko chodzę w pończochach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. również miałam okazje je testować :D bardzo fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba je kupię - pończochy oczywiście - bo lepiej zapobiegać, niż potem straszyć swoimi łydkami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rajstop nie lubię, ale pończochy jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podobają mi się ich rajstopki :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne są te rajstopy i pończochy! Jakość rewelacja i to działanie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy ich nie miałam :-) ale pończoszki uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba muszę w nie zainwestować! Też niestety mam problem z opuchniętymi i zmęczonymi nogami... muszę zapobiegać żylakom dopóki jeszcze ich nie mam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam przyjemność testować podkolanówki tej marki (rajstopy noszę sporadycznie, poza tym niestety nie ma mojego rozmiaru :(), i byłam bardzo zadowolona. Różnica po długim dniu jest fizycznie odczuwalna.

    OdpowiedzUsuń

PASTEL LOVE

Wczorajszy poranek ponownie przywitał mnie  chłodem oraz śniegiem. Podobno to już ostatni, tak nieprzyjemny tydzień. Ja całym serduchem jest...