Efektima | Hydrożelowe płatki pod oczy z retinolem
Są takie momenty, kiedy patrzę w lustro i od razu wiem, że noc była za krótka. Skóra pod oczami jest lekko poszarzała, cienka, jakby bardziej zmęczona niż reszta twarzy. To właśnie ta okolica najszybciej zdradza brak snu, stres czy intensywny tydzień. Dlatego od jakiegoś czasu mam swój mały, sprawdzony sposób na szybkie ogarnięcie spojrzenia, hydrożelowe płatki pod oczy. Tym razem sięgnęłam po płatki pod oczy z retinolem od marki Efektima. To już kolejne płatki tej marki, które testuję, bo wcześniej miałam okazję używać także innych wariantów i wszystkie naprawdę dobrze się u mnie sprawdziły. Lubię do nich wracać, bo wiem, że mogę liczyć na szybki, widoczny efekt i przyjemne doświadczenie pielęgnacyjne. To taki mały rytuał, który nie wymaga wiele czasu, a daje poczucie, że zrobiłam coś dobrego dla siebie.
Hydrożelowa forma to coś, co bardzo sobie cenię. Płatki dobrze przylegają do skóry, nie zsuwają się i przyjemnie chłodzą, co od razu daje uczucie ukojenia. Czasem trzymam je w lodówce, żeby efekt odświeżenia był jeszcze mocniejszy, szczególnie rano, kiedy potrzebuję szybkiego pobudzenia. Wystarczy kilkanaście minut, żeby skóra pod oczami wyglądała na bardziej napiętą, wygładzoną i nawilżoną. Uwielbiam sięgać po nie w niedzielę rano, kiedy po ich aplikacji, robię sobie ulubiona kawę i mam chwile dla siebie.
W tej wersji główną rolę gra retinol, który kojarzy się z działaniem wygładzającym i wspierającym odnowę skóry. Oczywiście w przypadku płatków nie mówimy o intensywnej kuracji przeciwstarzeniowej, ale o delikatnym wsparciu i efekcie doraźnym. W połączeniu ze składnikami nawilżającymi retinol pomaga subtelnie wygładzić drobne linie i poprawić ogólny wygląd skóry. Po zdjęciu płatków okolica pod oczami jest bardziej miękka, elastyczna i wygląda na wyraźnie świeższą.
Zauważam różnicę również gdy nakładam makijaż. Krem typu CC lub delikatny podkład lepiej się rozprowadza, nie podkreśla tak bardzo suchych miejsc ani drobnych zmarszczek. Spojrzenie wydaje się bardziej wypoczęte, nawet jeśli w rzeczywistości dzień zaczął się zdecydowanie za wcześnie. To właśnie za ten efekt lubię tego typu produkty, za szybkie, wizualne odświeżenie, które potrafi poprawić nie tylko wygląd, ale i nastrój.
Efektima kolejny raz mnie nie zawiodła. Ich płatki pod oczy stały się u mnie stałym elementem pielęgnacyjnej kosmetyczki, zarówno w domu, jak i przed większym wyjściem. To prosty krok, który nie wymaga wysiłku, a daje realne poczucie zadbanej, dopieszczonej skóry pod oczami. A czasem właśnie takie małe gesty robią największą różnicę. Płatki znalazłam w najnowszej wersji pudełka kosmetycznego Pure Beauty, które dotarło do mnie w ramach współpracy.
Magdalena



Bardzo lubię płatki pod oczy, także Efektima, ale z retinolem bym na dzień nie używała ;)
OdpowiedzUsuńJa najbardziej lubię sięgać po płatki pod oczy w niedzielę, kiedy mam spokojniejszy poranek i chwilę dla siebie :)
UsuńTeż lubię płatki tej marki, ale niebieskich nie miałam. Teraz dostałam ze śluzem ślimaka i wit C :)
OdpowiedzUsuńUlala, to muszkę się skusić i na taką ich wersję :)
UsuńNie znałam jeszcze tej marki, ale chętnie przetestuję :)
OdpowiedzUsuńJest kilka ich wersji w składzie jak i innym, gównym działaniu :)
UsuńMuszę kupić na zapas i trzymać w lodówce,bo moje nocki często są zarwane... wstaje do naszej kotki jak do noworodka i potem rano to widać 😏
OdpowiedzUsuńA skoro Ty jesteś zadowolona z efektu,to ja na pewno też będę 😘
Gorące uściski i pozdrowienia Madziu 🌼
Nasz Lolek ma ponad 13 lat i co noc musimy z nim wstawać.... starość robi swoje. Czasami faktycznie mu się chce siusiu, a czasami sam już nie wie, co się dzieje. Pozdrawiam ciepło w ten słoneczny dzień ♥
Usuńbardzo lubię płatki tej marki :)
OdpowiedzUsuńŚliczna 💙 pięknie ci w niebieskim 💙 ja uwielbiam te płatki pod każdą postacią. Miałam okazję kilka wypróbować i wszystkie były świetne.
OdpowiedzUsuńDokładnie, u mnie takie same odczucia w ich kierunku ;)
Usuń