wtorek, 6 sierpnia 2013

Pokochałam mydełka - dziś mydło Aleppo


Od jakiegoś czasu bardzo chciałam zakupić swoje pierwsze mydło Aleppo i ot uśmiechnął się do mnie los i paczuszką przybyło do mnie to mydełko .


100% naturalne mydło z Aleppo  do twarzy , ciała i włosów .

Mydło składa się z 80 % oliwy z oliwek , 20 % oleju laurowego.
 SKŁAD:

Co obiecuje producent:

Mydło polecane jest dla osób z problemami skórnymi takimi jak: łuszczyca, egzema. atopowe zapalenie skóry, trądzik, łupież, różnego rodzaju swędzenia i podrażnienia. Idealne dla alergików i wrażliwej skóry dziecka.

Olej laurowy ma silne działanie antyseptyczne, mocno nawilża. Skutecznie łagodzi dolegliwości i problemy skórne. A miliony ludzi na świecie przekonały się o jego leczniczym działaniu.

Zastosowanie mydła:

- do codziennego mycia całego ciała 
- naturalny szampon do włosów ( mocne, błyszczące włosy i zdrowa skóra głowy)
- maska oczyszczająco- odżywcza na twarz ( gladka, mocno nawilżona skóra)
- środek piorący do delikatnych tkanin


Ja moje mydełko  używam każdego dnia od 1,5 miesiąca . Jak widzicie połowy już nie ma, ale reszta starczy spokojnie na kolejne 1,5 miesiąca.


Nie odważyłam się jeszcze umyć nim włosów ale w końcu na pewno to zrobię :)

Plusy:
- nie wysusza mojej skóry
- delikatnie nawilża, czasem po kąpieli nie stosowałam dodatkowo żadnego balsamu
- świetnie oczyszcza skórę 
- delikatne w działaniu, nie podrażnia
- naturalne
- bardzo wydajne

Minusy:
- tylko jeden, zapach . Ogólnie  już się do niego przyzwyczaiłam ale było by fajnie  jakby był inny.

Teraz mydełko pomaga mi głównie z pokonaniem "wysypu" na mojej twarzy który pojawił się nachalnie po odstawieniu hormonów. Walka trwa . 
Następnym razem zamierzam zakupić to mydło ale z większą zawartością oleju laurowego, gdyż im więcej  oleju laurowego tym mydło ma więcej właściwości antyseptycznych.


Ogólnie zakochałam się w mydełkach i kilka dni temu zamówiłam  kilka innych. Żele i inne kosmetyki do kąpieli odstawiłam i używam teraz tak raz , dwa razy na tydzień .
A tak wygląda moje zamówienie:


- mydło marsylskie - kokosowe - 100 gram cena 7,49
- mydło marsylskie - ananas mango - 100 gram cena 7,49
- mydło marsylskie -kwiaty lawendy - 125 gram cena 6,99
- mydło Aleppo fiołkowe - 100 gram cena 11,90

A Wy wolicie mydełka czy żele i płyny da kąpieli?

ps. zapraszam na rozdanie Kosmetyczny świat




48 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię naturalne kostki. Preferuję używać na zmianę, raz mydełko, raz żel, a czasami płyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mydełko w sam raz dla mnie, ponieważ mam egzemę, a każde inne strasznie wysuszają mi skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że jesteś zadowolona :)
    Ja nie przepadam za mydłami w kostce.

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię aleppo, na drugi raz skuszę się właśnie na ok 20%.
    a mydeł marsylskich jeszcze nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja marsylskie kupiłam po raz pierwszy , za jakiś czas dam znać jak się spisują ;)

      Usuń
  5. aużywałaś go do włosów?? jestem ciekawa czy nie plącze włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety mydło Aleppo się nie sprawdziło. Myłam nim twarz przez kilka tygodni i nie zauważyłam najmniejszej poprawy stany skóry. Do ciała go nie używałam, bo nie lubię mydeł w kostkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Opieram się takim mydłom w kostce na wszelkich frontach.
    Jednak Aleppo mnie kusi - głównie ze względu na jego obiecywane działanie na cerę trądzikową. Pewnie się więc w końcu przełamię i kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię mydła , które nie wysuszają skóry i nie tworzą mi podrażnień. Mam niestety bardzo wymagającą skórę . ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię mydełka, ale żele są szybsze i praktyczniejsze jeśli chodzi np o podróż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to tak i dlatego nie zamierzam z nich rezygnować ;) plus uwielbiam żele za zapachy :)

      Usuń
  10. Ciężko mi się zmusić do regularnego używania mydeł w takiej formie, robię to tylko raz na jakiś czas. Aczkolwiek Aleppo kusi bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko sięgam po mydła w kostce, ale o Aleppo słyszałam i nawet je oglądałam. Kusi straszliwie, zwłaszcza ze względu na działanie przeciwtrądzikowe.
    Marsylskie mydło miałam w emulsji i byłam bardzo zadowolona. Baaaardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa jego działania na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dla nie najważniejszy w kosmetykach jest zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam naturalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musiałabym koniecznie wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Niech ono i cuda działa, niech góry przenosi - zapach mnie odstręcza skutecznie :) próbowałam - nigdy więcej:) Super, że Ty się przemogłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  17. o tamtym laurowym już czytałam wcześniej i warto było by się skusić,tylko cena mnie odstrasza troszkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, i ja długo o nim myślałam aż w końcu otrzymałam w prezencie jako wygrana w konkursie ;)

      Usuń
  18. Czytałam już o tym mydle tylko, że miało większe stężenie oleju laurowego. Coraz bardziej jestem skłonna go kupić bo tamta recenzja była także bardzo pozytywna. Ale dalej mnie blokuje zapach. Mam bardzo czuły węch i nie wszystko mi odpowiada ;)

    Przepraszam za mały spam ale dla mnie to bardzo ważne. Zachęcam do akcji pomocy w Afryce. Więcej przeczytasz pod tym linkiem: http://fabrykaaurody.blogspot.com/2013/08/adopcja-serca.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach też jest bardzo ważny, ale z tym mydełkiem tak jak z masłem shea po kilku zastosowaniach przyzwyczaiłam się ;)

      Usuń
  19. Ja czekam na swoje mydło marsylskie o zapachu pomarańczy i cynamonu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam takie naturalne mydełka w kostkach. Ja już sama od ponad pół roku tylko takich używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapisuję sobie na listę "must have"! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mnie zachęciłaś i prawdopodobnie zamówię sobie jedno na wypróbowanie ;D

    Zapraszam ;3
    breath-of-lifee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Też lubię naturalne mydła, a to z Aleppo jest moim ulubionym. Tylko ja sobie odcinam po kawałku, bo jest ogromne (i dobrze! ;-)) Też o nim pisałam niedawno.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przepadam za mydłami w kostce, ale na takie naturalne może się kiedyś skuszę :) Ciekawe jak się sprawdzi do mycia włosów ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie sięgam często po mydła w kostce, a to dlatego, że żele są wygodniejsze i przyjemniejsze w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę sprawdzić mydła Aleppo w płynie:
      http://www.grandi.pl/pl/c/Mydla-w-plynie/41

      Usuń
  26. Ja muszę lubię mieć różnorodność raz żel raz mydełko itp :) podobają mi się te, a najbardziej ochotę mam na kokosowe :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Od pewnego czasu przyczajam się na to Aleppo. Ciekawa jestem jak sobie poradzi z moimi wypryskami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie walka na razie trwa, łatwo nie jest ;/

      Usuń
  28. u nas używa sie tylko mydeł z pompka

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja właśnie zamówiłam swoje pierwsze mydło Aleppo oraz wodę różaną. Rezygnuję powoli z drogeryjnych kosmetyków na rzecz naturalnych i delikatniejszych (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo fajnie :) oba produkty warte uwagi i stosowania ;)

      Usuń
  30. Ciekawe mydełko, postawiłabym sobie takie w łazience na ozdobę. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzis skonczyl mi sie Cetaphil do mycia, ktory doprowadzil moja cere do ladu i skladu. Kupilam savon noir pelen zachwyt i tak mysle o tym mydelku. Aby jutro podjechac do Helf i kupic wersje 20%, ale boje sie go, ze mnie wysuszy i nie ogarnie mojej cery, ktora uwielbia straszyc tradzikiem, jesli cos zle z nia postapie. Sama nie wiem, przekonaj mnie jakos :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem 20% procentowe nie wysuszają skóry ja te które maja więcej tego olejku laurowego . Ja używam go każdego ( i na całe ciało ) dnia i nic takiego nie miało miejsca choć wiem że każda ma inną cerę i kaprysy.

      Usuń
    2. Pytam, bo tak jak Ty odstawilam hormony i czuje jakie tornado buszuje mi pod skora. W takim razie sklonie sie ku 20% ale najpierw zakupie pewniaka ;) dzieki sliczne

      Usuń
  32. Bardzo lubię mydła Aleppo, wybieram różne stężenia. Jest niezastąpione jeżeli chodzi o wykorzystanie do higieny intymnej. Do twarzy bardzo lubię, ale to z dodatkiem glinki Beloun. Niestety nie wiem jakie zawiera stężenie, bo żaden z dystrybutorów nie umieszcza informacji...

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam Pomarańcza-grejpfrut super pachnie. :) Tego z recenzji nie miałam ale z chęcią wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham mydełka aleppo - pomagają w walce z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń