Nowości od Farmapol | krem z witaminą A Retinobaza 17000 oraz żel propolisowy Tisane Farm.

Marka Farmapol, to jedna z tych polskich marek, która pojawiła się na moim blogu z początkiem jego istnienia. Osobiście uwielbiam ich serię Tisane oraz wchodzące w jej skład ochronne i pielęgnujące pomadki oraz balsamy do ust. Zdecydowanie mam tutaj swoich ulubieńców i z przyjemnością do nich wracam. Również z pewną ekscytacją czekam na ich kolejne kosmetyczne propozycje. Dlatego też, skorzystałam z możliwości kolejnej współpracy oraz przetestowania i poznania nowości Farmapol, w tym kremu z witaminą A Retinobaza 17000 oraz żelu propolisowego Tisane Farm.

Jeśli macie ochotę, zapraszam na zapoznanie się z innym kosmetykami tej marki, które pojawiły się wcześniej na moim blogu.

Farmapol, to polska firma z wieloletnim doświadczeniem i z sukcesem funkcjonująca w dziedzinie farmaceutyki, kosmetyków oraz suplementów diety.

Krem z witaminą A Retinobaza 17000, jest produkt o bardzo wysokiej zawartości substancji aktywnej, zawiera aż 1% stabilnej pochodnej retunolu. Jego skoncentrowana i ultralekka, nie zatykająca porów formuła ulega na skórze bardzo szybkiemu wchłonięciu. Dzięki temu krem doskonale sprawdza się w stosowaniu na skórę twarzy i innych partii ciała wymagających intensywnej pielęgnacji. Krem ma przede wszystkim działanie nawilżające, kojące oraz regenerujące. Dodatkowo krem redukuje zmarszczki, poprawia elastyczność skóry oraz przeciwdziała starzeniu się skóry. Z tego co wyczytałam, krem również redukuje przebarwienia i zaczerwienienia oraz zmiany trądzikowe, reguluje ilość wydzielanego sebum.

Po ten krem sięgam obecnie prawie każdego dnia, zawsze wieczorem tuż po dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy, szyi oraz dekoltu. Krem ma przyjemną, wręcz aksamitna konsystencję, dzięki czumu fajnie rozprowadza się po skórze. Wchłania się odpowiednio szybko i dobrze współpracuje z innymi kosmetykami z zakresu pielęgnacji, które obecnie używam.

 

Krem świetnie utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia mojej skóry i idealnie sprawdza się w dni tuż przed menstruacją. Praktycznie zawsze borykam się z mniejszymi lub większymi pryszczami, a co za tym idzie, gojącymi się przez kilka dni rankami oraz stanem zapalnym skóry. Nie ma ich dużo, jednak potrafią być na prawdę bolesne i niekomfortowe. Krem przyjemnie łagodzi i przyspiesza gojenie się skóry. W moim przypadku ten krem, jak i inne kosmetyki które wcześniej stosowałam, nie miał wpływu na moje wieloletnie zmarszczki, głównie te mimiczne. Jak już kiedyś wspominałam, takich kosmetycznych cudów nie ma. Natomiast krem przyjemnie wygładza skórę i sprawia, że jest bardzo ładnie się prezentuje. To z kolei ma wpływ na lepszy efekt kosmetyków z zakresu kolorówki. Kremu dwukrotnie użyłam również do rąk, kiedy były za mną prace w ogrodzie. Przynosi w takich momentach mojej skórze rąk ogromne ukojenie, regenerację oraz nawilżenie.

 

 

Żel propolisowy Tisane Farm lekko mnie zaskoczył, bo początkowo myślałam, iż jest to kolejny kosmetyk do pielegnacji ust. Jakże było moje zaskoczenie, kiedy doczytałam szczegóły na opakowaniu. Na szczęście mamy tu wiele dobrego, a jego skład to ekstrakt z propolisu (aż 90%) oraz krzemionka. Propolis, to inna nazwa na wosk pszczeli, który ma silne właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze oraz wykorzystywany jest w dermatologii, stomatologii, ginekologii, a nawet w żywności. Jego głównym zadaniem, jest redukowanie niedoskonałości skórnych oraz zaczerwienień. Wspomaga on regenerację naskórka.

 



 

Kosmetyk ten stosuję miejscowo, na podrażnioną oraz zaognioną skórę. Oczywiście tylko w przypadkach, o których pisałam powyżej, jak gojące się ranki po niedoskonałościach mojej skóry oraz w dni, kiedy moja skóra jest podrażniona na skutek prac domowych lub po goleniu. W dniu dzisiejszym była to ranka, która powstała na skutek zabaw z naszym psem. Produkt można stosować nawet pięć razy dziennie i nakładać na niego inne kosmetyki z zakresu pielęgnacji. Można go również stosować w obszarze jamy ustnej, ja jednak jeszcze z tego nie skorzystałam.

Ten maluszek ma w sobie moc i przynosi wręcz natychmiastowe ukojenie. Ostatnio częściej używa go mój mąż, punktowo na skórze swojej twarzy. Posiada on niestety cerę dość problematyczną, a jego praca jako szef kuchni w gorącym od gotowania pomieszczeniu, jeszcze bardziej pogarsza sprawę. Na szczęście mamy takiego pomocnika, a mąż czuje się z nim bardziej zmotywowany, szczególnie że widzi poprawę i odczuwa zdecydowaną ulgę.

 


Jak widzicie, Farmapol wypuścił na rynek swoje kolejne udane kosmetyczne dzieci. Oba kosmetyki ukierunkowane na główne problemy, z jakimi borykają się dorosłe kobiety, jak i młodzież. Będziecie mogli je znaleźć zarówno w drogeriach, jak i aptekach. Z pewnością zaskoczy Was również ich przyjemna cena.

Miłego dnia :)
Magdalena

Komentarze

  1. Kosmetyki naturalne przemawiają do mnie. Chętnie je zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. koniecznie muszę się z nimi bliżej poznać. Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cenię sobie właściwości nawilżające oraz łagodzące.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu twoich opinii widzę że ten Propolisowy byłby wybawieniem na niektóre moje skórne problemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, jest on wart uwagi. Sięgam po niego z przyjemnością :)

      Usuń
  5. żel propolisowy bym chętnie wypróbowała

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Instagram Jestem Magdalena

Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

Copyright © 30plus blog