sobota, 1 lutego 2014

Baza pod cienie ARTDECO Eyeshadow Base .


Na samym początku muszę przyznać , iż do 30 roku życia do makijażu używałam tylko tuszu do rzęs, korektora pod oczy (okropne cienie), pudru w kamieniu oraz eyelinera lub kredki . Zrobienie makijażu zajmowało mi dosłownie 5 minut . Niecałe dwa lata temu powoli zaczęłam kupować inne kosmetyki z kolorówki jak róż , pomadki oraz cienie do oczu. Nigdy nie używałam podkładów aczkolwiek przymierzam się do zakupienia pierwszego. Niestety 32 lata to już nie jest młodzieńczy naturalny wygląd i trzeba co nie co wspomóc wygląd i " podciągnąć " urodę :) Wracając do tematu dzisiejszego posta ,  w październiku zakupiłam moją pierwszą bazę pod cienie  i od tamtego czasu cienie nakładam prawie każdego dnia . Odwiedziłam sklep Douglas i zakupiłam ARTDECO Eyeshadow Base .


Od producenta: Zapobiega zbijaniu się cieni w załamaniach powiek, sprawia, że stają się wodoodporne. Cienie lepiej się rozprowadzają, mają intensywniejszy odcień i utrzymują się dłużej. Opuszkiem palca równomiernie nakładaj cienką warstwą na całą powiekę.


Baza znajduję się małym plastikowym pojemniku. Ogólnie mi nie sprawia żadnego problemu w otwieraniu jej tudzież wydobywaniu bazy z pojemnika. Wydobywam ją z pojemnika jak i nakładam na powiekę opuszkiem palca . Wystarczy mała ilość kosmetyku by pokryć powiekę. Baza ma dość miękkawą i lepką  konsystencje ale mi to w żaden sposób nie utrudnia jej nakładanie czy też aplikowanie na nią cieni. Troszkę jednak mam problem z rozcieraniem cieni. Po trzech miesiącach używania nie zmieniła swej konsystencji. Baza posiada drobinki , jednak jak do tej pory nie zagościły na mych oczach cienie typu matowego także drobinki w żaden sposób mnie nie wkurzają. Zapach dla mnie jest delikatny i ładny. 


Moja opinia: Ogólnie przeczytałam wiele złego jak i dobrego odnośnie tej bazy , ja mimo ,iż jest to moja pierwsza baza i nie mam porównań co do innych jestem z niej zadowolona . Aplikacja jest wygodna, odcień jak najbardziej mi pasuje , baza spełnia swoją rolę jeśli chodzi o podbijanie cieni a co ważne cienie na oku nie rolują się i nie zbierają w kącikach oka. Po kilku godzinach na moich powiekach cień nadal bardzo fajnie się trzyma i wygląda. Baza w żaden sposób nie podrażnia moich oczu.


Po prawej użyta jest baza , po lewej stronie jej nie ma. Dodatkowo na zdjęciu po prawej do nałożenia cieni użyłam pędzelków Hakuro natomiast na ręce po lewej zwykłych pacynek.  Jak widzicie różnica jest, szczególnie przy malowaniu oka pędzelkami. Pacynki jak dla mnie w sposób bardziej widoczny nakładają cień, kolor jest mocniejszy. Jako (jeszcze niestety) laik w tych sprawach dopiero od niedawna zaczęłam kupować jak i korzystać z pędzelków oraz uczę się co to "blendowanie" :)  Jeśli chodzi o demakijaż to cień zmywa się trochę trudniej ale ogólnie ma mam problemów z ich zmyciem. Do testów wybrałam zestaw cieni z niższej półki cenowej Paleta 77 cieni W7 Paintbox. 


Cena bazy: ok 30 zł
Pojemność: 5m - jest wydajna

Jak dla mnie ta baza to dobry start i jak na moje początki jestem  z niej zadowolona.  Warto nakładać cień na bazę i jeśli jeszcze żadnej nie miałyście to polecam jakąś kupić.  Na pewno następną wypróbuję inną ( może z Lumenen ) . Uczę się dopiero co i jak , ale nigdy na takie rzeczy nie jest za późno :)  To jak? Polecicie mi jakąś ? A może dla Was to zbędny kosmetyk? 



76 komentarzy:

  1. mam ją ale mi chyba trafiła się jakaś wyschnięta, bo ma bardzo toporna do rozprowadzenia konsystencję :( Jednak kolory świetnie podbija :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja jak na razie ma bardzo fajną konsystencje, jest miękka i wilgotna . Ale czytałam że u niektórych dziewczyn po kilku miesiącach zaczęła ona twardnieć .

      Usuń
  2. Mam tą baze i uważam. że jest naprawdę dobra. Do tego bardzo wydajna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Paleta marzenie :) Śliczne kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paleta cudna *.* A o tej bazie słyszałam już wiele dobrego, ale sama nie wypróbowałam, bo w domu mam tylko...2 cienie, niestety nie potrafię robić pięknych makijaży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero uczę się co i jak, ale warto :)

      Usuń
    2. Taa uczysz się, to jak ty się uczysz to ja jestem na etapie żłobka, umiem zrobić kreskę i pomalować rzęsy to tyle :) Zawsze podziwiałam te piękne makijaże innych, bo sama to mam do tego dwie lewe ręce ;/

      Usuń
  5. ta baza to mój zdecydowany KWC, jedna baza najdłużej wystaczyła mi niemal na 1,5 roku stosowania, ale zdarzały się i takie, które po około roku twardniały - nie wiem od czego to zależy
    ja bardzo lubię zmieniać kosmetyki, ale akurat z bazą pod cienie nie eksperymentuję, ta sprawdza się u mnie idealnie, cienie trzyma na miejscu przez 12 godz, czegóż chcieć więcej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, jest bardzo fajna :) ciekawe jak jaka będzie u mnie jeśli chodzi o konsystencje za kilka miesięcy

      Usuń
  6. Koniecznie muszę sobie kupić jakąś bazę pod cienie, obecnie zostałam bez żadnej a moje oczy aż się o nią proszą kiedy robię sobie makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ją i nie wspominam zbyt dobrze. Rolowała mi się pod cieniami w załamaniach powieki.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie używam bazy, może i faktycznie przydałaby się.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie uzywam cieni, więc baza też jest mi zbędna, ale fajnie,że jest dobra ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ją właśnie i jestem z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mało się maluję, dlatego nie zainwestowałam w bazę, jednak różnica w kolorze cieni jest znaczna, więc myślę, że warto kupić, jeśli ktoś używa dużo cieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli używa się cieni to jak najbardziej warto :)

      Usuń
  12. Już miesiąc temu zdecydowałam, że przyda mi baza, choć jak dotąd jeszcze żadnej nie kupiłam. Kiedy pilnie potrzebowałam bazy, użyłam jednorazowo po prostu bazy, której używam pod podkład i bardzo dobrze się sprawdziła. Ale na dłuższą metę warto coś mieć. Skłaniam się ku artdeco, choć wolałabym coś tańszego, bo raczej rzadko będę jej używać, nie jest czymś niezbędnym.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje a teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez bazy! Bardzo mi przypomina bazę z Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie polubiłam tej bazy, niestety podrażniala mi oczy:( wole Kobo. Jakiś czas temu kupiłam bell i fajnie sie nakłada, ale jest fioletowa i ten kolor czasem przebija:/ mam też hean - bede testować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa tej z kobo :) szkoda że ta podrażniła

      Usuń
    2. Kobo bardzo podobna do artdeco tyle, że nie podrażniala:) no i tańsza, ale działa super. Tylko opakowanie mi się uszkodzilo.

      Usuń
  15. Ja żałuję bardzo że kilka tygodni temu zaczęłam używać podkładu... ale co zrobić :) Ja mam bazę z Heana i bardzo ją lubię, ale o Paese myślałam jako prezent do paletki, którą kupiłam mamie na urodziny, muszę wybrać się do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem na razie na etapie szukania

      Usuń
  16. Właśnie się rozglądałam za jakąś dobrą bazą pod cienie. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie używałam, jej, ale dobrze widzieć że godna zwrócenia na nią uwagi :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Baza to u mnie obowiązkowy krok przy makijażu, obecnie używam z Essence ale ma swoje wady o których niedługo napiszę :) Wcześniej miałam z Virtual (omijaj szerokim łukiem) i Bell, która była nawet fajna. Teraz mam w kolejce bazę z Avonu do testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteśmy w tym samym, starczym wieku ;) Mam tą bazę, czeka na swa kolej, bo kupiłam ja przedwczoraj tez w Douglasie, u mnie aktualnie baza z Clarins, tez fajna i dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja chyba jeszcze nie dojrzałam do posiadania bazy pod cienie:D Ale efekt podbicia koloru ekstra, czasem do takich kolorowych makijaży by mi się przydała, bo niestety ale część cieni ma tę przypadłość, że ich kolor jest intensywny jedynie w opakowaniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podbicie koloru super sprawa ale przede wszystkim dzięki bazie cień trzyma się ładnie i długo na powiece :)

      Usuń
    2. Nad trwałością to aż tak by mi nie zależało, bo zazwyczaj mój makijaż musi wytrwać jedynie kilka godzin i większość cieni daje radę, jedynym okropnym wyjątkiem była paletka z Lancome, której cienie paskudnie zbierały się w załamaniu powieki;/

      Usuń
    3. u mnie musi ten cień wytrzymać ok 10 godzin

      Usuń
  21. Narazie jeszcze używam bazy z Avonu która sprawdza się rewelacyjnie ale jak skończę to poszukam czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam juz o niej wiele dobrego chętnie bym ja przetestowala u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też jestem laikiem w kwestii makijażu, cienie nakładam od niedawna :) Nie miałam tej bazy, używałam jednej z Essence, i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Obecnie używam bazy Hean. Jest ok, ale i tak czasem cienie mi się rolują. Właśnie mocno zastanawiam się nad kupnem bazy Lumene ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. zazdroszczę tego, że nie musiałaś używać podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. właśnie szukałam sprawdzonej bazy

    OdpowiedzUsuń
  27. Zazdroszczę, że nigdy nie miałaś potrzeby używania podkładu, taka cera to skarb :)
    Co do bazy, u mnie sprawdza się Lumene, ArtDeco też kiedyś wypróbuję, odrobinę zniechęca mnie jednak forma słoiczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech tak musiałam nie musiałam, cera moja nigdy nie była idealna ale zawsze po prostu byłam zwolenniczką delikatnego makijażu

      Usuń
  28. Właśnie planuję ją kupić, ale boję się że u mnie się nie sprawdzi. Mam lekko tłuste załamanie zarówno z powodu mieszanej cery i opadającej powieki. Przetestuję i zobaczę, w końcu jest o niej tyle skrajnych opinii :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jakbyś mogła ją wypróbować bez kupowania co byś kaski nie marnować

      Usuń
  29. witam kobietkę 30+,ja też,tylko jeszcze starsza :)
    tej bazy jeszcze nie próbowałam-póki co używam bazy Avonu,chyba 3 słoiczek już,i ponieważ też jest to moja jedyna,to nie mam porównania z innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam Lumene właśnie - i bardzo sobie chwalę :) wcześniej miałam z Dax i była okej a znowu kobo beznadziejna :)
    Moim zdaniem przydatna jest bo podbija cienie i to bardzo plus utrwala make up :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja debiut z bazą dopiero mam przed sobą, poszukuję jakiejś dobrej od pewnego czasu i bardzo sobie cenie takie recenzje :) Cena jest nawet przystępna, a kolory wyglądają na niej wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak zwykla świetna recenzja!:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/02/once-upon-dream.html

    OdpowiedzUsuń
  33. generalnie artdeco słynie z dobrych opinii, ale sama wolę usłyszeć coś od kogoś kto używał, a nie od specjalistów marketingu. Dobry post, i powiem szczerze, że chyba kupię:P

    OdpowiedzUsuń
  34. najlepsza baza jaką miałam ;) nr 1 ;))

    OdpowiedzUsuń
  35. Tej bazy nie używałam ale me serce skradła ta z Hean której posiadam już drugie opakowanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. może kiedyś ją wypróbuję, ale poki co mam bazę HEAN - polecam, rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ładnie podbija kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  38. nigdy nie używałam bazy pod cienie

    OdpowiedzUsuń
  39. Aktualnie czekam na bazę z Hean i Essence, zobaczymy co potrafią. :)
    Ale prędzej czy później sięgnę po tą lub po Lumene, obie z podobnej półki cenowej, więc wybór trudny... :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Baz nie używam, ale podobno baza z Lumene jest fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  41. dopiero obaczyłam,że miałaś urodziny w styczniu, gapa ze mnie i przegapiłam, najlepszego Madziu :) !

    co do bazy, to nie jestem ekspertem, zazwyczaj stosuje zwykły, matowy podkład, cienie zawsze długo sie trzymaja ale mzoe dlatego ze skore mam wybitnie sucha :( stale zastanawiam sie nad bazą od której powinnam zacząc swoje przygody ludzie chwalą tez tą z Kobo...

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja mam bazę pod cienie z Dax Cosmetics. Jest mega wydajna i chyba wystarczy mi na wieki:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja ostatnio wróciłam do minimalizmu i cieni nie używam, bo jako młoda mama muszę robić makijaż z synem pod nogami - ograniczam się więc do niezbędnego minimum. Po cienie sięgam tylko przy jakichś okazjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, minimalizm w makijażu też jest fajny :)

      Usuń
  44. ŚWIETNIE, BARDZO MI SIĘ PODOBA :)
    życzę miłego wieczorku oraz zapraszam również w moje skromne progi

    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. o tej bazie słyszałam wiele dobrego, wiem że wiele osób lubi bazę z avon
    ja osobiście dopiero zastanawiam się nad zakupem, bo niektóre cienie maja pigmentację kiepską

    OdpowiedzUsuń
  46. ja ostatnio kupiłam bazę z Pease i sprawdza się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ja sama robię bazę pod cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bez bazy u mnie wszystko spływa, więc jest dla mnie koniecznością. Artdeco miałam, ale nie odpowiadała mi jej konsystencja. Moim ulubieńcem jest w tej kwestii Urban Decay.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja rzadko używam cieni, więc kupiłam sobie jedną z tańszych baz (Ingrid) i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  50. uwielbiam tą bazę! już mi się kończy, teraz będę mieć z Kobo, ale nie wiem jak się sprawdzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  51. A ja właśnie teraz szukam jakiejś dobrej bazy pod cienie, dzięki. ..

    OdpowiedzUsuń
  52. To była również moja pierwsza baza, lubiłam ją, nie powiem:) Pod koniec opakowania trochę trudno ją było wydostać z opakowania, ale jakoś sobie poradziłam;) Bazy Urban Decay i Nars są jeszcze bardzo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  53. super baza ;))

    obserwuję i liczę na rewanż
    http://xiness.blogspot.com/

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Nieźle pobija pigmentację cieni, muszę ją wypróbować :]

    OdpowiedzUsuń
  55. Ta baza to mój must have!Bez niej nie robię makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Do tej pory miałam tylko bazę Inglota i była do d...

    OdpowiedzUsuń