My Winter Skin Barrier Routine | jak zadbać o skórę zimą, by była gładka, nawilżona i promienna
Zima to czas, kiedy skóra wystawiona jest na prawdziwą próbę. Mróz, wiatr, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach oraz częste zmiany temperatur sprawiają, że bariera hydrolipidowa łatwo ulega osłabieniu. Efekt? Uczucie ściągnięcia, szorstkość, podrażnienia, a czasem nawet pieczenie i zaczerwienienia. Właśnie dlatego coraz większą popularność zyskuje trend „My Winter Skin Barrier Routine” czyli pielęgnacja skupiona nie na agresywnych składnikach aktywnych, ale na regeneracji, nawilżeniu i ochronie bariery skóry. Celem jest skóra, która wygląda zdrowo: jest miękka, gładka, dobrze nawilżona i naturalnie promienna, a nie przesuszona i nad reaktywną. W mojej zimowej rutynie postawiłam na sprawdzone dermokosmetyki, które działają delikatnie, ale skutecznie. Oto trzy produkty marki La Roche Posay oraz CeraVe , które idealnie wpisują się w ideę odbudowy bariery ochronnej skóry.
Krok 1
La Roche-Posay Toleriane Sensitive – nawilżająca pielęgnacja prebiotyczna
Ten krem to absolutna podstawa mojej zimowej pielęgnacji twarzy. Został stworzony z myślą o skórze wrażliwej, skłonnej do podrażnień i odwodnienia, czyli dokładnie takiej, jaka często pojawia się zimą. Formuła oparta na prebiotykach wspiera naturalny mikrobiom skóry, pomagając jej zachować równowagę i odporność na czynniki zewnętrzne. Krem intensywnie nawilża, łagodzi i wzmacnia barierę hydrolipidową, dzięki czemu skóra jest mniej reaktywna i lepiej chroniona przed utratą wody. Konsystencja jest lekka, ale odżywcza, krem szybko się wchłania, nie obciąża skóry i świetnie sprawdza się pod makijaż. Po regularnym stosowaniu skóra staje się bardziej komfortowa, gładka i wyciszona.
Krok 2
W pielęgnacji typu „skin barrier routine” nie może zabraknąć intensywnego nawilżenia, a to serum sprawdza się w tej roli doskonale. Zawiera kwas hialuronowy oraz witaminę B5, które wspomagają regenerację skóry i poprawiają jej elastyczność. Serum ma lekką, żelową konsystencję, która błyskawicznie się wchłania i pozostawia skórę przyjemnie napiętą, ale nie lepką. Już po kilku użyciach zauważyłam, że skóra wygląda na bardziej wygładzoną, jędrniejszą i pełną blasku. To idealny krok pomiędzy oczyszczaniem a kremem – wzmacnia działanie kolejnych produktów i pomaga zatrzymać wilgoć w skórze, co zimą jest absolutnie kluczowe.
Krok 3
Zimowa rutyna pielęgnacyjna nie kończy się na twarzy. Skóra ciała również potrzebuje szczególnej troski, zwłaszcza gdy staje się sucha, szorstka i napięta. Tutaj niezastąpiony okazuje się CeraVe Intensywnie Nawilżający Balsam z 5% Hydro Urea. Dzięki zawartości mocznika (urea) balsam intensywnie nawilża, wygładza i zmiękcza skórę, a ceramidy pomagają odbudować jej barierę ochronną. Mimo bogatej konsystencji, balsam szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości. Przy regularnym stosowaniu skóra staje się miękka, elastyczna i odporna na przesuszenie, nawet w najbardziej wymagających warunkach zimowych.
Dobrze dobrana Winter Skin Barrier Routine to klucz do zdrowo wyglądającej skóry w chłodnych miesiącach. Zamiast walczyć z podrażnieniami, warto skupić się na ochronie, nawilżeniu i regeneracji.
Połączenie pozwala cieszyć się skórą, która nawet zimą jest gładka, nawilżona i promienna, a nie sucha i podrażniona.
Toleriane Sensitive – dla ukojenia i wzmocnienia bariery skóry twarzy,
Hyalu B5 Serum – dla głębokiego nawilżenia i blasku,
CeraVe z 5% Hydro Urea – dla intensywnej pielęgnacji skóry ciała,
Pudełko dotarło do mnie ramach współpracy z Pure Beauty, które tworzy ten wspaniały zestaw pielęgnacyjny. Za mną ciężki miesiąc pod względem stanu mojego zdrowia i związanego z tym stresu, który mocno obił się na mojej skórze i włosach. Przede mną dłuższa droga powrotu do stanu wyjściowego, który jesienią tak bardzo mnie cieszył. Trzymajcie kciuki.




Komentarze
Prześlij komentarz