środa, 12 czerwca 2013

Akcja:lato z siemieniem lnianym + co przyszło pocztą


Hej dziewczyny :)


Nie wiem jak u Was ale u mnie dziś wreszcie była ciepła, słoneczna pogoda :) Od razu więcej chęci miałam do życia :)

Na początek piszę Wam o akcji " Lato z siemieniem lnianym" organizowanym przez Balbina Ogryzek beauty blog


Główny cel akcji ,  to spożywanie ziarenek siemienia ( w różnej postaci )  każdego dnia , aż do 20 sierpnia,  a potem  pokazanie efektu baby hair  na naszej głowie . Jest to fajna   akcja włosowa . Więcej możecie poczytać na stronie i oczywiście  przyłączyć się do nas :)


Co jeszcze....
Aaaa, oto co przyszło do mnie pocztą. 



Próbki naturalnych kosmetyków Love Me Green :


 a w tym:
- peeling do twarzy
- 2 x krem do ciała ( nawilżający , wyszczuplający) 
- krem do rąk 
- krem do twarzy na dzień
- krem do twarzy na noc

Z tego co widziałam kosmetyki ich do tanich niestety nie należą.


Druga przesyłka to tabletki - suplement diety Celluoff


Niby fajnie bo mój cellulit mnie dobija ale dostałam jeden listek tego specyfiku.  A aby uzyskać, spostrzec jakieś efekty należy łykać ich o wiele więcej. Czyli co? Mam sobie dokupić?
Oj nie ,nic z tego.  Produkt odkładam .






Całusy
Magdalena


 <a href="http://www.bloglovin.com/blog/7909567/?claim=82e9yxeved4">Follow my blog with Bloglovin</a>

38 komentarzy:

  1. faktycznie jeden listek to za mało...:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbki tych naturalnych kosmetyków wyglądają całkiem fajnie, ciekawa jestem jak się sprawdzą.
    Siemię lniane spożywam od dość dawna, dodaję do wszystko co tylko możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam teraz przerwę bo zaczęłam pić olej lniany, a teraz znów wracam do ziarenek. Głównie dodaje do koktajli :)

      Usuń
  3. na bank po jednym listku celulajt zniknie :-D a probki mozna kupic na stronie love me green czy to element wspolpracy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po prostu była kilkudniowa akcja, kto się zgłosił otrzymał próbki za free :)

      Usuń
  4. Te próbeczki są urocze, mam nadzieję, że będzie używało się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie jestem zwolennikiem łykania tabletek, wolałabym cellulitem zając się inaczej np ćwiczeniami i dietą :) Co do akcji z siemieniem lnianym, spoko, :) fajna opcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam , dieta , ćwiczenia i masaże to najlepsze co możne być na cellulit :)

      Usuń
  6. Ile ja już razy sobie postanawiałam, żeby robić kurację siemieniem... może faktycznie czas się spiąć i tym zająć na poważnie? Bo faktycznie kilka nowych włosów by się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to myślę, że jest fajny moment o dobra akcja :)
      tak od siebie to Ci powiem że najfajniejszy jest jako dodatek do koktajli :) a owoców teraz dużo :)i to jakich pysznych

      Usuń
    2. mogliby w tabletkach sprzedawać też motywację i silną wolę :)

      Usuń
    3. i tu masz wielką rację ..oj jak mi brakuje motywacji by znów rzucić słodkie :/ ach powinnyśmy wspólnie zrobić właśnie taką akcją :)

      Usuń
  7. Kremiki też dziś przyszły do mnie;) A siemię właśnie wieczorkiem piłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy pomysł z tym siemieniem lnianym. piłam już drożdże, to może i je będę wcinać. a z tymi tabletkami to faktycznie śmiech na sali.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy pomysł z tą akcją :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię siemę lniane dorzucać do owsianki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To zapraszam do przyłączenia się do akcji :) Mi tak włosy lecą i jest ich coraz mniej ,że ten drobiazg dla nich zrobię . Mam nadzieję że pojawią się nowe fajne baby hair ;) Plus siemię działa nie tylko na włosy ale i na paznokcie i skórę . I na trawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Siemię lniane jest dobre na wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeden listek ? A na co ten jeden listek, śmieszne jakieś O_o
    Fajna akcja, czekam na efekty jakie przyniesie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też się pośmiałam :)

      Usuń
    2. A może o to im chodziło? Może śmiech w magiczny sposób redukuje celulit na nogach? Kto wie :)

      Usuń
    3. heheh ale to na brzuch by wtedy działało :)

      Usuń
  14. Siemię lniane jem od kilku lat:))) Uzupełniam w ten sposób kwasy Omega 3, gdyż len ma ich dużo, a ja nie mogę jeść ryb (alergia).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to współczuję że rybek nie możesz jeść ... a na jakie sposoby jesz?

      Usuń
    2. Jem mielony, dosypuje nawet do zup, sałatek... Po troszeczkę do wszystkiego:)

      Usuń
    3. Ostatnio też używam olej lniany budwigowy tłoczony na zimno. Robię sobie z nim pastę serową, coś wspaniałego i jakie zdrowe:)

      Usuń
    4. też miałam ten sam, pasty niestety nigdy nie zrobiłam mimo iż tak najlepiej spożywać, piłam 2 łyżeczki dziennie.. kupiłam dużą butelkę i niestety końcówka już zgorzkniała ( termin wyszedł) więc zużywam go do kąpieli :) teraz zrobię sobie akcję z siemieniem ale do picia oleju na pewno powrócę :)

      Usuń
  15. Uwielbiam siemię lniane :) Maseczka z tego dobrodziejstwa jest ukojeniem na moje włosy :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze wstydem przyznaję ,iż na włosy jeszcze nie zastosowałam

      Usuń
  16. Tak to już jest z tymi próbkami, że mają zachęcać do zakupu... obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze obiecuję sobie, że zacznę jeść/pić/nakładać na włosy siemię lniane, ale nigdy nic z tego nie wychodzi. Ten glutek mnie do siebie zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja piłam raz siemię ale mi nie posmakowało. Wolę pokrzywę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też pokrzywę lubię , nawet na surowo w koktajlach ;) siemię też polecam jako dodatek do koktajli , nic go wtedy nie czuć ;)

      Usuń
  19. Kochana bardzo CI dziękuję za opisanie akcji!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeden listek chyba tylko po to, by sprawdzić, czy nie wywołuje skutków ubocznych ;)

    OdpowiedzUsuń