poniedziałek, 7 lipca 2014

Maseczka z czerwonej porzeczki :)

Chciałam Wam dziś przypomnieć przepis na wspaniałą maseczkę z czerwonej porzeczki. Od kilku dni czerwone kuleczki piękne mienią się w słońcu na krzaczkach, ale dość podjadania, czas na małą akcję . Maseczki z porzeczek uwielbiam , tym razem nie będę pisać o jej właściwościach bo o tym możecie przeczytać w moim poście sprzed roku Czas czerwonej porzeczki-maseczka. Dzisiaj natomiast przedstawię Wam jej zmodyfikowaną wersję.
 
Skład maseczki:
- czerwona porzeczka
- glinka niebieska

- jogurt naturalny
Porzeczki rozgniatam i wszystko ze sobą mieszam. Ilość poszczególnych składników jest dowolna, ja robię tak na oko ;) 




Widoczne grudki na zdjęciu to pestki porzeczki, mi one nie przeszkadzają dlatego ich nie usuwam . Dzięki zawartości soku w owocach oraz dodatku  jogurtu nie musimy do glinki dodawać już hydrolatu lub wody, maseczka nie zasycha.  Natomiast dzięki glince maseczka wspaniale trzyma się na twarzy i nie spływa . Trzymam ją na oczyszczonej wcześniej buzi od 10 do 15 min. Dla mnie żadna kupna maseczka nie działa na moją skórę tak ładnie i przyjemnie jak takie domowe wyroby. Porzeczka, jogurt jak i glinka w proszku to same wspaniałości.  Korzystajcie z tej pory roku i zachęcam Was do robienia domowych maseczek:) Śmiało możecie je modyfikować.  

43 komentarze:

  1. ja właśnie robię przetwory z porzeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł :) czas poeksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. samo zdrowie i uroda

    OdpowiedzUsuń
  4. Porzeczek akurat nie mam w ogródku, za to kilka gałązek od sąsiadów przechodzi na naszą stronę :) Takich domowych maseczek nigdy nie robiłam, zawsze wybierałam gotowe maseczki i dopiero teraz zamówiłam czyste glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny pomysł :) jeszcze o takiej nie słyszałam ale z chęcią wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie pomysł świetny ;) czerwona porzeczka ma dużo witaminy C

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie robiłam takiej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O! Nigdy o takim cudeńku nie słyszałam, koniecznie muszę wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł! Muszę wypróbować na twarzy, bo akurat za porzeczkami (do jedzenia) nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobiłam z nich dziś koktajl, ojj kwaśne było ale dobre :)

      Usuń
  10. Fajny przepis, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pomyślała bym że porzeczki można wykorzystać do maseczek:)
    U mnie rośnie krzaczek i coś czuję że taką maseczkę wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Sama przyjemność , ilość widoczna na zdjęciach starczyła dla dwóch osób :)

      Usuń
  12. uwielbiam maseczki do twarzy wręcz uzależniona od nich jestem, ale żeby sama je robić...nie zdarzyło mi się jeszcze :) świetna sprawa, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czerwone porzeczki kocham jeść :) Niemniej świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też :) W przyszłym roku koniecznie muszę posadzić krzaczek czarnej :)

      Usuń
  14. Niesamowity miałaś pomysł, kreatywna istota:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa maseczka. Bardzo lubię porzeczki :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o tej maseczce, ale jeszcze jej nie próbowałam robić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Porzeczki to ja jeść uwielbiam! :)))
    Czerwone w szczególności!
    O tej maseczce czytam pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajna maseczka,zwłaszcza przy cerze tłustej.Działa bardzo tonizująco i oczyszczająco.
    Również polecam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję , że ktoś się na nią skusi, a będzie pod wrażeniem efektów:)

      Usuń
  19. jeszcze nigdy nie modyfikowałam glinek, dobry pomysł, choć nie wiem czy wykorzystam akurat porzeczki

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz widzę taką maseczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Pod tym względem nie doceniałam porzeczek - muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Maseczka maseczką, ale jakiej mi ogromnej chęci na zjedzenie porzeczek narobiłaś tym postem :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakby nie ta glinka, zjadłabym :) Uwielbiam porzeczki!
    Pomysł bardzo mi się podoba, może kiedyś wypróbuję, czasu mi ciągle brakuje, więc stosuję gotowce :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie wpadlaby mi do głowy taka maseczka. Musze koniecznie wyprobowac!

    OdpowiedzUsuń
  25. hehe ja właśnie wcinam porzeczki nie wpadła bym na to by dodać je do maseczki ☺

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny pomysł :) Zazwyczaj nie chce mi się bawić w domowe miksturki, ale widzę, że wcale dużo czasu to nie zajmuje i takie własne maseczki najlepiej się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj nie nie nie! Zjadłabym porzeczki zanim wylądowałyby w masce :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie słyszałam o takim połączeniu :) A w ogródku porzeczek urodzaj, muszę wybrać się i koniecznie spróbować. Można łączyć porzeczki z innymi glinkami ?

    OdpowiedzUsuń
  29. Podjadania nigdy dość :). Muszę ją wypróbować w najbliższym czasie, szkoda, że mam mało własnych porzeczek ;).

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam na działce mnóstwo czerwonych porzeczek więc muszę wypróbować przepis na tę maseczkę.


    malesmyki.pl

    OdpowiedzUsuń

PRZENOŚNE SYSTEMY REKLAMOWE JAKO SKUTECZNE ROZWIĄZANIE REKLAMOWE ORAZ PROMOCJA FIRMY

Nieważne jaką prowadzisz działalność i jaką usługę oferujesz na rynku, warto jest zadbać o odpowiednie zareklamowanie swojej firmy lub produ...