sierpnia 03, 2021

NATURALNIE ORAZ IDEALNIE | MOI KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY | TOPESTETIC.PL

Momentami, aż nie dowierzam, że to już ponad osiem lat, jak piszę tu dla Was kosmetyczne recenzje. Przez ten czas, nie tylko dzieliłam się swoimi wiadomościami oraz efektami używania najróżniejszych kosmetyków, ale również wiele się nauczyłam. Z dość chaotycznej pielęgnacji, przeszłam na tę bardziej świadomą oraz naturalną.

O ile łatwo jest założyć bloga, jego prowadzenie nie należy do najłatwiejszych pod względem odpowiedniego zaangażowania, chęci oraz poświecenia mu swojego wolnego czasu. Staram się jednak skupiać na pozytywach. Poznałam tu wiele wspaniałych osóbek oraz sklepy, do których uwielbiam wracać i składać tam moje zamówienia. Jednym z takich miejsc, jest mój ulubiony sklep Topestetic.pl Jest to miejsce posiadające bogatą ofertę kosmetyków do pielęgnacji, w tym również te, które interesują mnie najbardziej. To właśnie tam, poznałam moich naturalnych ulubieńców i większość  z nich, to produkty polskich marek

Chciałam Wam dziś przypomnieć kilku moich ulubieńców, których znajdziecie  w tym sklepie, a które stały się  stałymi gośćmi w mojej łazience. Największym odkryciem dla mnie, zdecydowanie jest polska marka Veoli Botanica, stawiająca wyłącznie na naturalne i odpowiednio dobrane składniki. Poraz pierwszy zdarzyło się, że poczułam swego rodzaju smutek, gdy kosmetyk sięgnął dna. Mowa tu świetnym serum do twarzy Serum Focus Hydration Gel, które przeznaczone jest dla skóry suchej, a jego podstawowym zadaniem jest odpowiednie jej nawilżenie. Skóra mojej buzi czuła się po nim wspaniale i była idealnie dopieszczona. Więcej o jego działaniu i pozytywnych skutkach używania poczytacie tutaj -klik.


Nim sięgałam po  wyżej opisane serum, używałam wygładzający peeling do twarzy z pestkami owców ERASE THE PAST, który  delikatnie złuszczał i dokładnie usuwał martwe komórki naskórka. Peeling ten wspaniale oczyszczał moją cerę, pozostawiając ją gładką i miękką, idealnie przygotowaną do dalszej pielęgnacji. To był dla mnie duet idealny. Na mojej buzi za każdym razem pojawiał się lekki uśmiech zadowolenia, gdy sięgałam po te kosmetyki. O peelingu możecie więcej poczytać tutaj - klik. Z kolei skórę mojego ciała dopieszczałam, przepięknie pachnącym oraz relaksującym olejkiem do ciała z płatkami róży ENJOY THE CALMNESS,  którego głównym celem jest ujędrnianie skóry całego ciała i przywracanie jej elastyczności.

 

Dużym i oczywiście pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie również marka Resibo. To moja kolejna ulubiona polska marka, która stawia na dobry, naturalny składproduktów, jednak dzięki rozmowie i udzielonym mi poradom przez ekspertów Topestetic.pl,oddział moich kosmetyków w sezonie zimowym, zasilił krem z retinolem Game Changer, przeznaczony do pielęgnacji cery dojrzałej z oznakami starzenia się. Dzięki niemu, skóra mojej buzi odzyskała blask oraz jędrność. Po okresie zimowym, potrzebowała ona konkretnej dawki nawilżenia raz wyrównania kolorytu. Ponieważ mam dość delikatną skórę, wspomagałam się również emulsją łagodząca Peace Maker, która koiła moją skórę, łagodziła podrażnienia oraz odpowiednio ją wzmacniała. O obu kosmetykach i ich działaniu poczytacie tutaj - klik.


Chyba nie mam osoby, która nie znałaby kosmetyków marki  Clochee. Miałam to szczęście, iż poznałam i z przyjemnością używałam antyoksydacyjne serum olejowe z witaminą C. Jego głównym zadaniem jest rozświetlanie i nadawanie skórze blasku. Serum idealnie wyrównywało koloryt oraz pomagało łagodzić podrażnienia i wszelakie zaczerwieniania. Dzięki niemu moja skóra była wygładzona, ukojona oraz miękka w dotyku. Dla mnie, jest to serum idealne i szczerze je Wam polecam. Z pewnością wrócę do niego tej jesieni lub zimy. 

Każdego ranka, idealnym towarzyszem był dla mnie  matujący krem SPF50 z olejkiem jojoba. Nie do końca przepadam za kosmetykami matującymi jednak ten duet, serum oraz krem, idealnie się uzupełniał.  Jego matująca formuła zabezpieczała moją skórę twarzy, szyi i dekoltu przed promieniowaniem UV oraz fotostarzeniem. Natomiast substancje aktywne zapewniały ochronę przed działaniem wolnych rodników, pomagając opóźnić proces starzenia się skóry. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym wspaniałym duecie, zajrzyjcie tutaj - klik.


Pozostając przy polskich firmach, nie mogłabym wspomnieć o marce Mokosh, której kosmetyki nie zawierają szkodliwych substancji, SLS-ów, PEG-ów, parabenów, pochodnych ropy naftowej jak wazelina, parafina, czy silikony. Są to oczywiście kosmetyki nietestowane na zwierzętach, idealne dla wegan oraz osób stawiących na dobry, nieszkodliwy dla naszego organizmu skład. 

Latem zeszłego roku, skórę mojego ciała dopieszczałam Eliksirem - melon z ogórkiem. Bardzo spodobała mi się jego oleista konsystencja oraz cudny zapach ogórka. Jest to idealna nuta zapachowa na okres letni. Eliksir spisał się świetnie podczas naszej podróży poślubnej, którą spędziliśmy nad polskim morzem. Eliksir świetnie odżywiał, regenerował oraz koił moją skórę po częstych kąpielach słonecznych. Możecie o nim poczytać tutaj - klik.

 

Na koniec słów kilka na temat kosmetyków marki Zielone Laboratorium. Marki, która stawia na dobry dla naszego organizmu skład, oraz odpowiednie i delikatne traktowanie naszego ciała oraz włosów. Miłym zaskoczeniem był dla mnie szampon detaksujący z proteinami owsa oraz zieloną herbatą.  Zawiera on proteiny owsa, które mają za zadanie wygładzać włosy, zwiększyć ich elastyczność oraz ułatwić ich rozczesywanie. Natomiast zawartość ekstraktu z zielonej herbaty zapobiega powstawaniu łupieżu. Dodatek olejku rozmarynu oraz lawendy, zmniejsza nadmierne przetłuszczanie się włosów.

Szampon świetnie oczyszczał skórę głowy, jednocześnie traktował ją na tyle delikatnie, iż nie było mowy o jakimkolwiek podrażnieniu. Pozostawiał moje włosy bardzo przyjemne w dotyku, a ich świeżość utrzymywała się aż do trzech dni. O tym oraz innych kosmetykach marki Zielone Laboratorium, które dane było mi poznać, przeczytacie tutaj - klik.

 

Jeszcze nie zdarzyło mi się, aby w sklepie Topestetic.pl, trafić na kosmetyk bubel lub taki, który by mi zaszkodził. Pewnie zapytacie dlaczego. Otóż w tym miejscu, możecie liczyć na profesjonalne porady oraz odpowiednie dobranie kosmetyków pod Wasz typ skóry, z nieuwzględnieniem problemów  z jakimi obecnie się borykacie. 

Co więcej, do każdej przesyłki dołączane są próbki, dzięki którym możemy choć troszkę poznać kosmetyki, których wcześniej nie mieliśmy. Dzięki takim właśnie próbkom, zdecydowałam się na zakup kosmetyków marki Jowae. 

Z każdą przesyłką byłam również miło zaskoczona prezentami w postaci, kosmetyczki lub lusterka, jakie znajdowałam w paczuszce. To wszystko sprawia, iż chce się wracać do tego miejsca, do sklepu Topestetic.pl


Magdalena

 

 

16 komentarzy:

  1. Część produktów znam :). Bardzo lubię kosmetyki Zielone Laboratorium i Mokosh, mają sporo fajnych produktów. Resibo dopiero poznaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie warte poznania :) Z Resibo z pewnoscią będziesz zadowolona ;)

      Usuń
  2. Muszę w końcu zapoznać się z ofertą tego sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne produkty :D Jestem ciekawa tego szamponu z marki Zielone Laboratorium :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak blogowanie jest czasochłonne ale ile wspaniałych ludzi mozna poznac i ile się dowiedzieć, tego nie zastąpi nic :). O sklepie już wiele razy słyszałam i coraz częsciej kusi mnie by skorzystać z jego oferty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, gdy jest wena, wtedy działa się dobrze ;) ale gdy czasu jest malutko lub przychodzi jakiś taki leniuszek, to ciężko się zabrać nawet na prosty wpis ;) Jak najbardziej warto zajrzeć i zobaczyć ich ofertę ;)

      Usuń
  5. Muszę zajrzeć do tego sklepu. Ciekawe produkty

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam blogować, wena też jak na razie mocno się mnie trzyma :) Dzięki blogowi poznałam wiele fajnych ludzi, a także zyskałam więcej pewności siebie :)

    Topestetic już kilka razy przewinął mi się na blogach :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Prowadzenie bloga to nie taki pikuś jak niektórym się wydaje. Zdecydowanie wymaga to dużo czasu, którego mi ostatnio trochę brakuje, ale muszę nadrobić. Z tych kosmetyków miałam jedynie próbki tych kremów Clochee i były super. Ciekawi mnie ta marka Veoli

    OdpowiedzUsuń
  8. Większość marek kojarze ale nie stosowałam jeszcze tych kosmetyków :)
    Buziaki😘

    OdpowiedzUsuń
  9. Veoli botanica też należy do moich ulubieńców :) sklep Topestetic ma w ofercie masę świetnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Jestem Magdalena - 30plus blog , Blogger