niedziela, 25 maja 2014

Blender ( jajko ) do aplikacji podkładu Ebelin.

Jak wiecie , na początku roku rozpoczęłam swoją przygodę z podkładami . Kilka tygodni zajęło mi dokonanie wyboru jaki podkład kupić oraz na jaki pędzel się skusić. Po wielu przeczytanych recenzjach mój wybór jednak padł na  Blender ( jajko ) do aplikacji podkładu Ebelin . Kupiłam je na allegro , niestety jak wiele z Was nie mam dostępu do drogerii DM. 

Od producenta: Lateksowy blender do aplikacji podkładu lub korektora. Wygodna alternatywa dla palców lub pędzli. Nadaje nałożonemu fluidowi naturalną- porowatą strukturę. Zaokrąglone brzegi sprawią, że podkład będzie nałożony równomiernie- a stożkowa końcówka dotrze w ciężko dostępne dla pędzla miejsca- np. w okolice oczu czy płatków nosa. Idealnie sprawdzi się również do aplikacji innych płynnych kosmetyków, takich jak rozświetlacz, bronzer lub róż.
Przed użyciem delikatnie zwilż jajko w letniej wodzie- aplikator wchłonie mniej produktu do makijażu, a make-up będzie wyglądał naturalniej. Aplikator myć regularnie ciepłą wodą i delikatnym szamponem, pozostawić do wyschnięcia.Antybakteryjny materiał, bez bez lateksu, produkt wegański. 
Jajko używam od trzech miesięcy  i jestem z niego bardzo zadowolona. Na dzień dzisiejszy nie ma ochoty eksperymentować z innymi jajkami tego typu tudzież pędzlami . Przed użyciem nawilżam jajko i wyciskam z niego nadmiar wody . Nie nakładam  bezpośrednio podkładu na jajko lecz  punktowo palcem nakładam podkład na twarz. Wcześniej przeczytałam że, blender tego typu dość mocno wpija podkład i ten szybciej się kończy. Na szczęście nic takiego nie ma miejsc , jajko wpija pewną ilość podkładu ale nie tak mocno jak się obawiałam. Jajko po namoczeniu zwiększa swoją objętość, jest bardzo mięciutkie i przyjemne dla twarzy przy nakładaniu. Po 3 miesiącach używania na zauważyłam aby zmieniło swoją konsystencję, w żaden większy sposób nie uległo też zniszczeniu. Gąbkę po każdym użyciu myję dokładnie  w letniej wodzie . Na początku używałam mydła aleppo , a od kilku tygodni  używam pianki do mycia twarzy Himalaya . Jestem pod wrażeniem jak przyjemnie dzięki tej gąbce podkład rozprowadza się  na twarzy . Nie powstają żadne smugi, plamy, podkład jest rozprowadza się równomiernie i co najważniejsze bardzo dobrze spaja się ze skórą, co daje ładny naturalny efekt. Nałożenie podkładu tym małym cudem jest bardzo szybkie oraz dokładne. Kształt jajka pozwala również na dokładne nałożenie korektora pod oczy. 
Jestem bardzo zadowolona  z tego produktu . Zapewnia on równomiernie i trwałe nałożenie podkładu ,który utrzymuje się na twarzy przez cały dzień. Na pewno skuszę się na kupno kolejnego jajka Ebelin. 

Zakupione w cenie 16 zł na allegro. 

A co Wy używacie do aplikacji podkładu? 




63 komentarze:

  1. Ja dość rzadko używam podkładu, ale jajo ebelin mam juz od niespełna miesiąca - a jakże;) używam nawet do pudru albo różu w płynie/musie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż w musie mam w planach zakupowych to też tak wykorzystam :)

      Usuń
  2. Może w te wakacje uda mi się wybrać do Niemiec i na pewno odwiedzę tą drogerię. Produkt wydaje się być naprawdę fajny! Ja do aplikacji używam albo pędzla z hakuro H50s albo po prostu paluchów

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam takie jajko z Real Techniques i jest świetne, mam jeden minus ciężko go doczyścić ale widzę,że skoro to się spisuje i kosztuje połowę mniej to warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Z tym nie ma problemów jeśli chodzi o mycie:)

      Usuń
  4. Uzywam i jajka i pedzle podobno Ebelin jest bardzo dobrym jajem

    OdpowiedzUsuń
  5. Jajo Ebelin juz niedługo będzie moje :) mam nadzieje, ze sprawdzi sie u mnie równie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  6. O to cudo trafia na moją listę życzeń :) Ja tradycyjnie nakładam podkład palcami albo pędzelkiem, ale teraz to jajeczko bardziej mnie przekonuje do zmiany przyzwyczajeń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze takie koniecznie kupić też mojej mamie , bo ona od lat podkład nakłada i rozprowadza palcami.

      Usuń
  7. muszę kiedyś wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dłuższego czasu non stop używałam podkładu mineralnego więc takie jajko było w moim przypadku zbędnym przedmiotem. Z początkiem maja rozpoczęłam swoją przygodę z kremem tonującym SVR z filtrem spf 50 i tak się właśnie zastanawiałam czy nie zakupić sobie tego jajeczka do nakładania tego kremu. Co prawda pędzel spisuje się idealnie ale takie jajeczko z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią wypróbowałabym je, czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tego jajeczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Dostałam niedawno w prezencie jajeczko Inglota, już nie mogę się doczekać, aż je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odkąd dostałam pędzel Hakuro H50s nie wyobrażam sobie powrotu do nakładania podkładu palcami :) Ale takie jajeczko też bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do aplikacji używam zwykłej gąbeczki z Rossmanna. To jajko bardzo kusi. Muszę kiedyś kupić i wypróbować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyjrzeć temu w Rossmannie bo wcześniej nie zwróciłam na nie uwagi :)

      Usuń
  13. Miałam kiedyś podobne jajo, całkiem nieźle je wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja do podkładu używam poprostu palców ;)
    Ale jeśli kiedys będę chciała wypróbiwać jajka, to wiem, gdzie go szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię taką metodę aplikacji, posiadam jajeczko z Sammy Dress. Będę chciała wypróbować i to. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Użyłam raz jajka do aplikacji podkładu ale tylko dlatego raz, bo nie mam cierpliwości. Jajo sprawdziło się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś używałam tylko pędzli, teraz przerzuciłam się na "jajka" i na razie nie planuję powrotu :) To jajeczko lubię za najbardziej naturalny efekt na twarzy, ale w moim przypadku (porządnie namoczone i odciśnięte) zjada znacznie więcej podkładu niż oryginalny BB i około 3 razy więcej niż podkład aplikowany palcami ;) kiedyś wyciskałam na dłoń jedną pompkę produktu, a przy tym aplikatorze potrzebuję ich co najmniej ponad dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak efekt jest po prostu świetny :) Mam nadzieję że kiedyś w padnie w moje łapki oryginalne BB ;)

      Usuń
  18. Kawałek gąbki, a takie cuda robi, aż sama mam chęć wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja pędzla.. na początku było cieżko, ale teraz nie umiałabym sie niczym innym pomalować ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pędzel też na pewno kiedyś się skuszę :)

      Usuń
  20. Z nieba mi spadasz z tą recenzją :) Właśnie szukam jakiegoś tańszego odpowiednika BB, ta cena jest dla mnie jak najbardziej akceptowalna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. właśnie poluje na takie jajko ☺

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedyś bardzo chciałam wypróbować to jajeczko, ale chyba palce mi jednak wystarczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam już Real Techniqques oraz Beauty Blender, ale ciągle korci mnie spróbowanie tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej cenie jak najbardziej warto wypróbować :)

      Usuń
  24. Nigdy nie miałam żadnego jajeczka,ale chyba nadszedł czas aby przetestować :)
    z kremem BB może fajnie współgrać :)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno się skuszę :)
    Gąbeczki kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nad tym produkt cały czas się zastanawiałam może kiedyś w końcu się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja używam RT i jestem z niego na maxa zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Po 3 miesiącach użytkowania wygląda jak nowe :). Dobry zakup :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku martwiłam się że się szybko zniszczy od codziennego "prania" ale jednak miło mnie zaskoczyła jego wytrwałość ;)

      Usuń
  29. Maluję się rzadko, więc szkoda mi pieniędzy na inwestowanie w takie gadżety - może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Również bardzo je sobie chwalę, choć moje nie wygląda już tak pięknie ;) Teraz myślę nad wypróbowaniem jajka RT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh staram się je traktować delikatnie, jak to z jajkiem ;p :)

      Usuń
  31. Ja za to mam podobną gąbeczkę ale w kształcie trójkąta i teraz nie wyobrażam sobie dawac podkład na twarz używajac palców :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jedyne co przeraża mnie w tych gąbeczkach to ich szybka eksploatacja. Kiedyś nawet chciałam kupić BB, ale jak wyczytałam, że po pół roku nadaje się do kosza to skutecznie się zniechęciłam. Jednak za cenę jaką podajesz... czuję się skuszona :) Daj znać koniecznie jak Twoje jajo " zużyje się "
    Buziaki :)

    Zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Planowałam zakup gąbeczki Real Techniques, ale skoro ta jest tańsza a się sprawdza to może jednak skuszę się na tą :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zawsze chciałam przetestować słynne różowe jajo do podkładu, ale cena mnie zniechęcała, być może teraz spróbuję tej tańszej wersji! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja nakładam paluchami. Próbowałam gąbką, ale zjadała mi dużo podkładu. Próbowałam pędzlem, ale zostawały mi smugi. I wróciłam do niezawodnych paluszków.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja ostatnio kupiłam na allegro zestaw gąbeczek. Póki co używam jednej i jak na podróbkę całkiem przyzwoicie się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Od niedawna używam jajka z RT i jestem zachwycona efektem, chociaż trochę przeszkadza mi problem z domywaniem podkładu z gąbeczki.
    O Ebelin myślę już od jakiegoś czasu, a jego cena i to jak wygląda po trzech miesiącach, sprawiają, że na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MI na początku też nie chciał się podkład dokładnie wymywać, i tak długo zmieniałam mydełka itd aż trafiłam na taki produkt który dobrze ją czyści :) Obecnie zużywam resztę pianki do mycia twarzy Himalaya :)

      Usuń
  38. nie miałam, podkład nakładam pędzelkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie używam podkładu, ale to jajko mnie zaciekawiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wcześniej zawsze do podkładu używałam pędzla, od niedawna mam jajeczko Inglota, które jest takie sobie ale daje radę. Jutro w moje łapki wpadnie jajeczko ebelin, mam nadzieję, że będę równie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja nakładam podkład palcami. Wiem, że to nieestetyczne i nieprofesjonalne ale mojej buzi to nie przeszkadza :-) Próbowałam kiedyś zabawy z gąbeczkami z Natury ale totalna klapa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja mam chińską podróbkę, z której korzystałam kilka razy, wolę jednak pędzle. jak będę w czechach w dm to pewnie jednak upię sobie Ebelin

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja od zawsze nakladalam podklad palcami. Kupilam wlasnie gabeczke Real Techniques ale nawet nie wiem jak sie do tego zabrac hihi. Jakos nie moge sobie wyobrazic, ze cos bedzie lepsze od palcow. No i to czeste mycie, tak tylko rece ciuh ciuh i po klopocie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Skusiłabym się na to cudeńko jak mowisz ;)

    OdpowiedzUsuń