piątek, 18 lipca 2014

Yves Rocher - dezodorant w kulce: Kwiat bawełny z Indii.

Niestety .... kolejny kosmetyk tej firmy na którym się zawiodłam . Zakupiłam go z ciekawości, w ciemno . Dziś nie będę się rozpisywać , będzie krótko i konkretnie o  Dezodorancie w kulce:Kwiat bawełny z Indii , Yves Rocher

Od producenta:  Dezodorant bez alkoholu, o delikatnym, subtelnym zapachu kwiatu Bawełny z Indii, zapewnia pełna ochronę przez 24h. Praktyczne opakowanie jest bardzo poręczne w użyciu. Łatwy w użyciu, reguluje proces pocenia się zachowując równowagę skóry - duża kulka pozwala szybko i łatwo nałożyć odpowiednią ilość produktu. Formuła wzbogacona o Aloe Vera chroni Twoja skórę.
 Działanie:
- nie pozostawia śladów na skórze.
- pozostawia delikatny i subtelny zapach.
- formuła bez alkoholu.
- ochrona przez 24h.
- praktyczne opakowanie i końcówka roll-on.
- reguluje procesy pocenia się.
Kosmetyk stosowałam tylko przez tydzień , po tym czasie stwierdziłam , iż nasza dalsza znajomość nie ma sensu. Używałam go dwa razy dziennie, rano oraz wieczorem. Z producentem zgadzam się w kilku kwestiach , dezodorant posiada ładny , delikatny zapach , dość przyjemnie rozprowadza się po skórze , opakowanie należy do wygodnych. Niestety kosmetyk wchłaniał się bardzo długo , przez dłuży czas czuć było mokra plamę pod pachą.  To nawet byłabym wstanie mu wybaczyć ale niestety jeśli chodzi o ochronę , nie trwała ona nawet godziny . Traf chciał, że po ten kosmetyk sięgnęłam gdy rozpoczęły się upały. Nie oczekiwałam od niego , że się nie spocę, przy tej temperaturze w pracy jaką wykonuję jest to wręcz niemożliwe. Ale od kosmetyków tego typu oczekuję, że zwalczą niemiły zapach . Pod tym względem jest to najgorszy kosmetyk jaki kiedykolwiek miałam . Nawet odrobinę nie maskuje nieprzyjemnego zapachu potu.  
Na plus możemy zaliczyć jego skład oraz to , że  nie zawiera soli aluminium, parabenów, składników pochodzenia zwierzęcego. Nie wysuszał jak i nie podrażniał mojej skóry. 

Pojemność: 50ml
Cena: ok 11 zł

Podsumowując: Nie polecam, a już na pewno nie polecam go na lato . Dla mnie kosmetyk jest po prostu do niczego. 


46 komentarzy:

  1. Szkoda, że Cię zawiódł... Ja jakoś unikam YR, nie przepadam za tą marką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurczeee aż tak źle to myślałam że nie będzie... opakowanie bardzo ładne,firma ok a tu taki bubel :( ja chyba nie zmienię garniera w kulce na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skusiłam się w końcu na Bloker z Ziaja i jestem zadowolona :) Ale te z Garnier też lubię :)

      Usuń
  3. Szkoda, że Cię zawiódł. Ja miałam wersje limonkową i był taki średni

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie sięgamy tylko i wyłącznie po naturalne dezodoranty, jak się stosuje systematycznie to dają świetne efekty!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubie kulek.
    Dla mnie za mikre są.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, nie będzie mnie kusił!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj to zdecydowanie nie dla mnie, ja w kulce mam jedynie Blokera, ale ostatnio strasznie mnie podrażnia, muszę kupić coś nowego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam teraz Blokera ale tak co 3 dzień sięgam po inny z Garnier :)

      Usuń
  8. Byłam wczoraj w sklepie YR i zastanawiałam się nad jego kupnem bo właśnie czekałam na pociąg a nie wzięłam ze sobą żadnego dezodorantu. Był w promocji z innymi wariantami chyba za niecałe 6 zł. Nie kupiłam bo dorwałam Naturę i tam kupiłam normalny dezodorant w sprayu Fa. Jakoś do kulek nie mogę się przekonać i tu jeszcze zero skuteczności. Na pewno nie kupię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze , że się jednak nie skusiłaś :)

      Usuń
  9. to już kolejna negatywna opinia na jego temat, dobrze wiedzieć czego unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podzielam zdanie, mi zupełnie nic nie dawał...

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja używam już od kilku lat antyperspirant w kulce YR tylko o zapachu kwiat lotosu i jestem zadowolona, bardzo lubie jego zapach, z tym że ja raczej nie mam problemów z natpotliwością, ten z kwiatem bawełny jakoś mi nie podszedł. Ciekawi mnie jescze ałun może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie chcę krytykować, ale (muszę ;)) ... nie lubię tej firmy mam kilka kosmetyków i nie uważam je za wybitnie doskonałe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja na kolejne zakupy też już się nie skuszę :/

      Usuń
  13. Ja się już bardzo zraziłam do YR, przede wszystkim przez ich rabaty, gdzie okazuje się, że kosmetyki za niby ponad sto zł mogą Ci nagle dać w gratisie i jeszcze dorzucą do zakupów rabat. Coś tu śmierdzi. Przechodząc do tego produktu szkoda tylko, że Ty się zawiodłaś. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie rabaty byłyby normalne np w święta cz na dzień kobiet, a oni mają rabaty co dwa tygodnie , cóż skusiłam się na zakupy...więcej tego nie zorbie bo niestety na 5 kosmetyków tylko z jednego byłam zadowolona

      Usuń
  14. Miałam z tej serii żel pod prysznic i byłam bardzo zadowolona :)

    Zapraszam do mnie i pozdrawiam serdecznie ! :)
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś też kulkę z YR i również niestety nie była trafiona :( Jedynie żele pod prysznic z YR uwielbiam a z innymi kosmetykami z tej marki nie zawsze się lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooo długo sie wchłania to by u mnie już nie przeżył niestety

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda że produkt się nie sprawdził:(

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/07/black-widow.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak mi się wydawało, że te antyperspiranty za dobre nie będą... Wolę moję Rexonę, która działa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę, kiedy zobaczyłam zdjęcie uznałam, że wygląda zachęcająco, ale skoro wchłanianie takie długie to się nie skuszę :(

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam tylko inny wariant zapachowy - też się na nim zawiodłam :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że się nie sprawdził, już wolę gorszy skład niż brzydko pachnieć :(
    Ja ostatnio się polubiłam z deo sprayem isany secret rose, też nie zawiera aluminium. Kosztuje w promocji jakieś 4 zł, więc warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, mi tez coś ostatnio nie po drodze z kulkami, nie lubię tego czasu zanim się wchłoną;(

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam inną wersję zapachową i też byłam rozczarowana :/

    OdpowiedzUsuń
  24. To już kolejna niepochlebna recenzja jaką o nim czytam w tym tygodniu więc na pewno nigdy ich nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam na jego temat już kilka negatywnych opinii. Przykro mi, że się nacięłaś :(

    OdpowiedzUsuń
  26. używałam go i mam takie samo zdanie, szału nie robi mówiąc delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie świetnie spisywała się zielona kulka vichy.
    Tańsza alternatywa to Dry Comfort Nivea - naprawdę dobry antyperspirant w kulce.

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie od lat sprawdzają się antyperspiranty w kulkach Nivea, to jedyne produkty tej marki, które lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiedziałam, że Yves ma dezodoranty w kulce o.O.. No nicnarazie kupiłam: http://www.yves-rocher.pl/tag/f/60,wiek,608,50-plus :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię, kiedy trzeba długo czekać aż antyperspirant się wchłonie. :/

    OdpowiedzUsuń
  31. ciekawy produkt jeśli się rzeczywiście sprawdza wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam aloesowy antyperspirant z YR i też mnie nie zachwyca, a do tego jakoś ciężko, tępo się go nakłada.

    OdpowiedzUsuń
  33. najgorzej jest wydać kase na bubel...

    OdpowiedzUsuń