Moje paznokcie na walentynki | zdobienie przy użyciu płytki ♥

Cieszę się, że postanowiłam troszkę poszerzyć moją wiedzę z zakresu lakierów hybrydowych oraz ciekawszego malowania oraz zdobienia paznokci. Jeszcze rok temu, zazwyczaj wybierałam jeden kolor i w mojej kolekcji miałam może pięć lakierów. Obecnie szeregi moich lakierów zasiliło kilka kolejnych kolorków w ramach współpracy ze sklepem Pretty Born Store. Zazwyczaj mam wpływ na wybór lakierów i tego, co aktualnie mi się podoba lub potrzebuję. Tym razem skusiłam się również na płytkę z wzorami dedykowanymi pod walentynki. Zdecydowałam się na dość delikatne kolorki oraz zdobienie, bo zimą nie lubię jak moje paznokcie zbyt mocno rzucają się w oczy. Mimo wszystko i tak wyszło dość przyjemnie i kolorowo.

 


Oczywiście od kilku lat mam własny zestaw hybrydowy i uważam, że jest to świetne rozwiązanie dla osób, które mają zbyt mało czasu aby udać się do salonu. Ja zazwyczaj zabieram się za moje paznokcie  w niedzielę, bo jest to jedyny dzień gdy mam dla siebie więcej czasu. Oczywiście drugim i chyba najważniejszym plusem malowania paznokci samemu w domu, jest oszczędność pieniędzy. Oczywiście na początku  nie wszystko wychodzi idealnie, ale z czasem jest lepiej i dochodzi się do wniosku,  że była to dobra decyzja. Co więcej wcale nie jest to takie trudne. Moja lampa ma już dobre pięć lat i kosztowała mnie tyle, co dwie wizyty w salonie. Pamiętam, że w zestawie miałam jeszcze podstawowe i niezbędne rzeczy, jak lakiery hybrydowe, pilniki oraz aceton.

 


Przy tym zdobieniu paznokci użyłam lakieru hybrydowego z serii Silky White Series Gel PolishCG061. Jest to bardzo przyjemny kolor, jednak wymagający użycia dwóch warstw aby uniknąć prześwitów.

Do zdobienia paznokci, dokładnie do wykonania serduszek, użyłam płytki Valentine's Day Nail Stamping Plate. Tu potrzebowałam również użyć odpowiedni stempelek oraz zwykły lakier do paznokci w kolorze ciemniejszej maliny. Do wykonania takich zdobień nie nadają się lakiery hybrydowe. Kropeczki wykonałam przy użyciu pędzelka.

To już moje kolejne podejście do lakierów marki Born Pretty Store i jak na razie moja opinia na ich temat jest niezmienna. Są to na prawdę przyjemne jakościowo lakiery i niewygórowanych cenach. Dostępne są w wielu kolorkach oraz wariantach, jak z dodatkiem błyszczących drobinek lub zmieniających kolor pod wpływem temperatury. Ja w nich lubię równie to, że nie są zbyt duże i wiem, że się u mnie nie przeterminują.

 


 

A jak tam Wasze walentynkowe paznokcie?

Magdalena

 

Komentarze

  1. Te serduszka ślicznie ci wyszły! :)

    zofia-adam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu pomogła płytka :) Idealnie jeszcze nie jest ale to moje pierwsze podejście :)

      Usuń
  2. Są śliczne !

    https://kapuczinoiksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne są te serduszka :) Wygląda to bardzo uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja moich paznokci na walentynki nie pokaże, jestem na etapie jak Ty ponad rok temu czyli mam pięć lakierów do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już troszkę większa kolekcja :) Ale latem często przechodzę na odżywki i daję im odpocząć od hybryd :)

      Usuń
  5. Eleganckie!
    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu!^^

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Copyright © 30plus blog