poniedziałek, 30 grudnia 2013

Wyniki konkursu :)


Na miłe zakończenie roku mam dla Was wyniki konkursu w którym do wygrania były 4 zestawy kosmetyków do włosów z CeCe of Sweden .





Zestaw kosmetyków nr 1 - szampon i odżywka Cece CARE Hot Brunettes
Otrzymują:





Zestaw kosmetyków nr 2 -
szampon i odżywka Cece CARE Cold Blondes
Otrzymują:






Serdecznie Wam gratuluję , wszystkim dziękuję za udział w konkursie .




Dziewczyny wyślijcie proszę swoje dane na mojego mejla 30plusblog@gmail.com 
 Wasze adresy podam sponsorowi nagród który wyśle Wam nagrody.  


Przy okazji chciałam Wam wszystkim życzyć wspaniałego sylwestra oraz wszystkiego co najlepsze w nowym roku :*

Magdalena

sobota, 28 grudnia 2013

Drobne ogłoszenia : ostatnie dwa dni konkursu :)


Jeszcze tylko do jutra do północy można zgłaszać się do konkursu w którym do wygrania są aż 4 nagrody - zestawy kosmetyków do włosów firmy CeCe of Sweden .






Zwycięzców postaram się ogłosić we wtorek :)

Miłego weekendu :)
 

 

czwartek, 26 grudnia 2013

Himalaya Herbals - łagodny balsam .


Podczas mojej ostatniej wizyty  w aptece zielarskiej, jakoś we wrześniu, skusiłam się na zakup jeszcze jednego kosmetyku z firmy Himalaya Herbals , a mianowicie na: Łagodny balsam dla dzieci Himalaya. Jest to pierwszy kosmetyk jaki używałam a który  przeznaczmy jest do użytku dla dzieci. 


Od producenta:
Delikatny balsam, przeznaczony szczególnie do pielęgnacji delikatnej i wrażliwej skóry dziecka, zapewniający jej elastyczność. Olej migdałowy wchodzący w skład preparatu skutecznie nawilża skórę, olej z oliwek odpowiednio ją natłuszcza, a wyciąg z lukrecji i malwy - wygładza. 


 
Balsam na bardzo przyjemną konsystencje , ostatnio stwierdzam ,iż wolę bardziej treściwe kosmetyki. Balsam bezproblemowo rozprowadza się po skórze i dość szybko się wchłania. 
Jak dla mnie bardzo fajnie nawilża , moja skóra jak najbardziej polubiła ten balsam. 
Kosmetyk nie podrażnia i z pewnością nie pogorszył stanu mojej skóry. Stosowałam go co wieczór przez ostatnie 3 tygodnie. Wczoraj niestety się skończył. 
Jedyny minus jaki odnotowałam to zapach. Na początku był bardzo przyjemny i delikatny, pod koniec zapach stawał się już mniej przyjemny . Ponownie tak jak w przypadku maseczki miałam wrażenie jakby kosmetyk stracił termin ważności co mogłoby mieć wpływ na zapach. Jednak data na opakowaniu mówiła coś innego. 
Nie wiem co o tym myśleć. 

   
Mimo wszystko balsam przypadł mi do gustu i zamierzam wypróbować kolejny. Nie wiem tylko czy uda mi się w moim mieście trafić na inne, dostępne  w ich ofercie. 

Pojemność: 200 ml
Cena: ok 12 zł
 



  

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych świąt ♥


Te święta tak jak i poprzednie spędzam w domu z moja ukochaną rodziną. Wszystko już przystojne , prezenty leżą pod choinką a pierniki już  w połowie zjedzone ;p 
Jutro szaleństwo od rana z gotowaniem ... nie wiem jak Wy ale ja mam wrażenie ,iż świąteczne obżarstwo zaczęłam już kilka dni temu ;p

W tym roku jest troszkę smutku w mym sercu ponieważ mój M wyjechał i niestety nie będzie go na święta, zobaczymy się dopiero za dwa miesiące ;/


Kochani ...





sobota, 21 grudnia 2013

Demakijaż - mleczko ogórkowe Ziaja oraz płyn micelarny bebeauty.


Mój codzienny makijaż to zazwyczaj puder, korektor , tusz do rzęs, cenie , baza pod cienie, róż oraz od od czasu do czasu eyeliner. Ogólnie nie mam jakiegoś większego problemu z jego zmywaniem wieczorem. 
Od dłuższego czasu towarzyszą mi dwa kosmetyki, makijaż oczu zmywam Mleczkiem ogórkowym Ziaja natomiast resztę buzi oczyszczam płynem micelarnym bebeauty


Od producenta:
Delikatne mleczko o lekkiej konsystencji do demakijażu oczu i twarzy. Doskonale usuwa makijaż i oczyszcza skórę. Reguluje stopień nawilżenia oraz natłuszczenia skóry. Poprawia jej koloryt. Skutecznie łagodzi podrażnienia. Nie narusza naturalnego pH skóry i przygotowuje ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Polecane do cery normalnej, tłustej i mieszanej. 

Nie wiem czemu ale nie pasuje mi zmywanie makijażu całej buzi wyłącznie mleczkiem lub tylko przy użyciu płynu micelarnego. I tak po wielu próbach i różnych kosmetykach oczy najprzyjemniej oczyszcza mi się mleczkiem. Sprawia , iż forma oczyszczania oczu jest dla mnie bardziej delikatna , skóra nigdy nie jest po nim podrażniona.


Oczyszczanie nim całej twarzy nie wchodzi w grę dla mnie ze względu na zawartość   parafiny .Robię to tylko gdy jestem na wyjeździe i np demakijaż robię  w aucie , co fajne po nim nie muszę stosować na buzię już kremu. 
Mleczko dość dobrze radzi sobie z demakijażem , nie podrażnia i nie zapycha. Zapach faktycznie jest lekko ogórkowy. Dla mnie jest to produkt wydajny za bardzo fajną cenę. 



Pojemność: 200 ml 
Cena: ok 8 zł


Drugi kosmetyk jest raczej wszystkim znany. Skusiłam się na płyn micelarny bebeauty bo wiele dobrego o nim czytałam. Jest to już moja trzecia buteleczka ( ach zakupiłam od razu trzy , było to w momencie jak poszła plota iż będą wycofane ).


Od producenta:
Płyn micelarny delikatnie oczyszcza skórę twarzy oraz oczu z makijażu, także wodoodpornego oraz zanieczyszczeń. Pełni funkcję toniku, działa łagodząco i odświeżająco. Przywraca komfort czystej skóry bez pozostawienia uczucia ściągnięcia. Oczyszczające micele zapewniają wysoką skuteczność oczyszczania, dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka. Ekstrakt z malwy działa nawilżająco, zmniejsza nadwrażliwość skóry. D-panthenol działa przeciwpodrażnieniowo.

Płyn jest na prawdę delikatny dla skóry, nie podrażnia oraz nie wysusza jej. Niestety dla mnie słabo radzi sobie z demakijażem oczu, jeśli chodzi o resztę buzi to radzi sobie bardzo fajnie. Dla mnie jest to również kosmetyk wydajny i tani.

Pojemność: 200 ml
Cena: ok 4 zł 

 Największy minus tych kosmetyków jaki znalazłam to fakt ,iż oba  kosmetyki niestety po dostaniu się do oka szczypią, jednak o wiele gorszy pod tym względem jest płyn. 

Na dzień dzisiejszy nie znalazłam innego kosmetyku do demakijażu który sprawiłby ,iż używałabym tylko mleczka lub tylko płynu. Zamierzam wypróbować inne kosmetyki tego typu, mimo to możliwe ,iż do tych będę wracać. W tym połączeniu przy  moim sposobie demakijażu oba sprawują się dobrze.



czwartek, 19 grudnia 2013

Połyskująca piękność z Wibo - WOW glamour sand nr 2 .



W trakcie ostatniej promocji w Rossmannie w moim koszyku wylądowały kolejne dwa lakiery z Wibo. Niestety tylko jeden z nich zdobył moje serce , mianowicie Wibo WOW glamour sand. nr 2. Jest to lakier który uwielbiam za to jaki jest oraz przede wszystkim za to jak wygląda . To on ostatnio najczęściej króluje na moich paznokciach :)



Lakier całkowicie urzekł mnie swym kolorem. Kolor - fuksja  z pięknie lśniącymi drobinkami.
Lakier wytrzymuje na moich paznokciach ok 4 dni bez konkretnych odprysków . Rozprowadza się bardzo przyjemnie i jak zwykle jak to przy piaskach bywa,  dość szybko zasycha. Ja nakładam dwie warstwy lakieru , kolor jest wtedy bardziej intensywny. 
Jednego jestem pewna, przy mojej kolejnej wizycie w Rossmannie zakupię druga buteleczkę, jeśli tylko będzie taka możliwość.





Zakupiony w promocji: 4,59


Magdalena


wtorek, 17 grudnia 2013

Seria kosmetyków do włosów : CeCe Med Witaminy - wypadanie włosów


Dziś o drugiej serii kosmetyków do włosów firmy CeCe of Sweden . Wcześniej pisałam Wam o serii do włosów suchych i zniszczonych którą testowała moja mama klik .
Ja przez ostatnie dwa miesiące używałam kosmetyki z serii CeCe Med Witaminy - wypadanie włosów.

Ważne: Moje włosy zawsze były cienkie i nie należały do gęstych. Mimo to są odpowiednio nawilżone, nie rozdwajają się , nie łamią się i ogólnie wyglądają zdrowo. Niestety: obok problemów z cerą w wyniku odłożenia hormonów zaczęły się również moje problemy z włosami. Zaczęły mocniej wypadać , bardzo się przerzedziły i po kilku miesiącach borykania się z tym problemem  musiałam obciąć moje włosy :/ Stosowałam rożne szampony , odżywki, wcierki , piłam siemię, pokrzywę , łykałam suplementy diety. Nic nie pomagało. O tym co jest powodem moich problemów  dowiedziałam się kilka tygodni temu po konkretnych badaniach. Wcześniej myślałam ,iż jest to wina ciągłego stresu .
 Dlatego wtedy przy wyborze kosmetyków do testów z CeCe of Sweden ta seria jak najbardziej mnie zainteresowała. 


Od producenta: Seria zapobiegająca wypadaniu włosów. Przeciwdziała wypadaniu wywołanemu zarówno na skutek starzenia się włosa jak i uszkodzeń mechanicznych , spowodowanych zabiegami chemicznymi czy stosowaniem suszarek i prostownic. Dzięki proteinie białego łubinu przywraca zniszczonym włosom witalność i blask oraz stymuluje porost nowych. Kompleks witamin chroni przed starzeniem i zwiotczeniem skóry głowy.

Szampon prevent hair loss

Od producenta:
Szampon zapobiegający wypadaniu włosów.
Przywraca zniszczonym włosom witalność i blask oraz stymuluje porost nowych. Włosy są odżywione i pełne energii.
Plusy:
- dobrze się pieni
- ładny zapach
-kremowa konsystencja 
- dobrze oczyszcza włosy
- dobrze się wypłukuje 
- poręczne opakowanie
- wydajny ( myję włosy co drugi dzień ) 
- nie podrażnia
- nie wysusza
- włosy mniej się teraz przetłuszczają

Minusy:
- musi być stosowany wraz z odżywką bo jak każdy szampon, jaki do tej pory  miałam , plącze włosy
- czasami są problemy z wydobyciem kosmetyku  z butelki

Skład dla zainteresowanych:
Skład: Aqua, Glycerin, Hydrolyzed Lupine Protein, Alcohol, Calcium Panthotenate, Inositol, Biotin, Retinol, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Linolenate, Glyceryl Arachidonate, Niacinamide, Panthenol , Hydrolyzed Keratin, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Linoleamidopropyl PEG-Diominium Chloride Phosphate, PEG-20 Castor Oil, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Parfum.

Pojemność: 300 ml
Cena: 25 zł


Odżywka prevent hair loss
Od producenta:
Odżywka zapobiegająca wypadaniu włosów. Wzmacnia i regeneruje osłabione, skłonne do wypadania włosy. Czynniki aktywne zawarte w odżywce wnikają do wnętrza włosów, wpływając na poprawę ich kondycji. Lekka formuła nie obciąża włosów i ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się mocniejsze, odżywione, mniej podatne na wypadanie.

Plusy:
- przyjemny zapach
- włosy gładsze 
- bardzo ułatwia rozczesywanie 
- dobrze się wypłukuje
- poręczne opakowanie 
- nie podrażnia 
- nie wysusza
- wydajna  

Minusy:
- czasami są problemy z wydobyciem kosmetyku  z butelki


Skład dla zainteresowanych:
Skład: Aqua,Cetearyl Alkohol, Propylene Glycol, Cetrimonium Chloride,   Isopropyl Palmitate, Hydrolyzed Lupine Protein, Hydrolyzed Keratin, Panthenol , Biotin, Calcium Pantothenate, Inositol, Glyceryl Linoleate, Tocopheryl Acetate, Retinol Acetate , Butylene Glycol, Niacynamide, Hydrolyzed Wheat Protein, Ethoxydylglycol, Tussilago Farfara ( Cooltsfoot),Leaf Extract , Citric Acid, Benzophenone-4, Methylparaben, Propylparaben , CI19140, CI 16035,Parfum.

Pojemność: 300 ml
Cena: 25 zł

Prevent Hair Loss Lotion  

Od producenta:
Lotion przeciwdziała wypadaniu włosów wywołanemu zarówno na skutek starzenia się włosa, jak i uszkodzeń mechanicznych, spowodowanych zabiegami chemicznymi czy stosowaniem suszarek i prostownic. Dzięki proteinie białego łubinu przywraca zniszczonym włosom witalność i blask oraz stymuluje porost nowych. Kompleks witamin chroni przed starzeniem i zwiotczeniem skórę głowy.  

Plusy:
- nie podrażnia
- nie wysusza
- nie obciąża
- lekka konsystencja
- poręczne opakowanie 
- dobrze się rozprowadza
- szybko się wchłania
- w porównaniu do innych wcierek jakie miałam do tej pory , zapach należy do przyjemnych

Minusy:
- mało wydajna
- za bardzo wyczuwalny alkohol


 Sposób użycia: Po zastosowaniu szamponu oraz odżywki z serii CeCe Med Prevent wetrzeć niewielką ilość lotionu w skórę głowy i pozostawić bez spłukiwania.

 Skład dla zainteresowanych:
 Aqua, Alcohol, Hydrolyzed Lupine Protein, Glycerin, Panthenol, Citric Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Biotin, Calcium Panthotenate, Inositol, Glyceryl Linolenate, Tocopheryl Acetate, Retinol Acetate, Ethoxydiglycol, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Tussilago Farfara Leaf Extract, Glucose, Linoleamidopropyl PEG-Diominium Chloride Phosphate, Hydrolyzed Keratin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum.

 Pojemność: 75 ml
Cena: 20 zł 
Konsystencja



Kosmetyki zapakowane były w pudełeczka zawierające ulotki.


Podsumowując:  Kosmetyki te używałam z przyjemnością, niestety nie powstrzymały one w zupełności wypadania moich włosów. Zauważyłam ,iż zmniejszyły wypadanie o 1/3 , pomyślicie że mało ale dla mnie to już na prawdę coś. Największy wpływ odnotowałam jeśli chodzi o wzrost włosów. Rosną szybciej. Jeśli chodzi o baby hair to nie zauważyłam aby się pojawiły.
Jestem ciekawa jak kosmetyki sprawdzają się u osób mających problem z wypadaniem włosów z innego powodu niż jest u mnie.  
W żaden sposób kosmetyki nie pogorszyły mojego stanu włosów, zamierzam zużyć je do końca(lotion niestety już mi się skończył ).

Na koniec chciałam przypomnieć  o konkursie w którym można wygrać kosmetyki marki CeCe of Sweden :) klik



niedziela, 15 grudnia 2013

CZARNE MYDŁO SAVON NOIR O ZAPACHU RÓŻY.


Jak wiecie od kilku miesięcy borykam się, bezpośrednio mówiąc , z pryszczami na buzi. Moja cera od dobrych kilku lat nie przeżyła tak okropnej inwazji pryszczy. Pryszcz pojawiał się po prostu rzadko i były to pojedyncze niemiłe niespodzianki. Wszystko zaczęło się w maju, dokładnie po pół roku po odłożeniu hormonów. Mój organizm zaczął szaleć, skóra wyglądała fatalnie . Zaczęłam brać suplementy, dokładnie oczyszczałam buzie, kupowałam różne kosmetyki,  maści  oraz zmieniłam dietę , niestety poprawy nie było. We wrześniu podczas krótkiego pobytu w Krakowie w mydlarni zakupiłam moje pierwsze czarne mydło Savon Noir . Cena nie była mała ale Pani zapewniała ,iż mydło na pewno pomoże.


 Czarne mydło jest kosmetykiem naturalnym, powstałym na bazie czarnych oliwek. Idealne dla skóry wrażliwej.
Słynie z niesamowitych właściwości oczyszczających, usuwa toksyny i zanieczyszczenia z głębi skóry, rozpuszcza martwy naskórek, dotlenia i znakomicie nawilża.

Stosowanie: Po uprzednim demakijażu nakładamy cienką warstwę na twarzy, omijamy okolice oczu i pozostawiamy na około 5 minut. Kosmetyk od razu zaczyna działać. Następuje:
- detoksykacja, czyli usunięcie z głębi skóry toksyn i zanieczyszczeń
- nawilżenie, które zawdzięczamy oliwkom
- rozpuszczenie obumarłego naskórka
Po tym czasie delikatnie zwilżamy opuszki palców i kolistymi ruchami masujemy sobie twarz. Obficie spłukujemy wodą i nakładamy naturalny krem lub olejek.

 Mydło działa podobnie jak peeling enzymatyczny, więc jest bezpieczny do każdego rodzaju cery, nawet tej najbardziej wrażliwej, naczyniowej czy dojrzałej, gdyż nie ma ryzyka mechanicznych uszkodzeń. Savon Noir nie zatyka porów skóry, można go łączyć np. z glinkami czy naturalnymi olejami.




Mydło znajduje się w plastikowym słoiczku, opakowanie jest raczej bezproblemowe i mydło  z niego wydobywa się również bezproblemowo . Mogło by ono jednak być ładniejsze, lepsze. 
Mydło ma konsystencje pasty , lekko lepkie. Ponieważ nie zawiera konserwantów mydło z czasem przechodzi w stan płynny, co też widać na zdjęciach. Nie traci jednak swych właściwości. Zapach, oj jest on na prawdę mało przyjemny. Ponieważ miałam wcześniej mydło Aleppo zapach tego mydła jest dla mnie jednak znośny. Mimo ,iż mydło zakupiłam w wersji z różą , jak dla mnie nie wpływa ona na zapach i go nie polepsza.



Ja mydło jak dotąd stosowałam tylko na buzie. Używam je 2-3 razy w tygodniu , stosuję według zaleceń.
Mydło nie podrażnia mojej skóry, na co dzień nie wysusza ,jednak nie można przeholować z jego stosowaniem. Był moment gdy zaczęłam je stosować częściej ponieważ nie widziałam efektów działania i niestety mydło lekko przesuszało skórę. Czułam niefajne ściąganie skóry.
Teraz znów stosuję je 2-3 razy w tygodniu i wszystko jest ok.
Powiem tak, przez pierwsze 3 miesiące stosowania jak dla mnie nie było żadnych efektów, przyznaję iż mocno mnie to zdołowało. Miałam już się poddać. Bo kto miałby ochotę myć się takim smrodkiem a w zamian nie zauważać by pryszczy ubywało, lub zwalczanie ich było szybsze.  Fakt twarz była po zastosowaniu bardzo oczyszczona , co uwielbiam. 
Ogólnie poczułam się lekko oszukana , tyle obietnic a efektów brak. Z drugiej strony wiedział jednak ,iż moje pryszcze to efekt hormonów i na ich równowagę  w mym przypadku pomagają tylko dawki hormonów.
Zmiana , duuuuuuża poprawa nastąpiła 4 tygodnie temu. Niemiłych niespodzianek na twarzy mam teraz kilka, a blizny po poprzednich pryszczach są już bardzo mało widoczne. Przyznam jednak ,iż sama już nie wiem czy mydło po tak długim czasie wreszcie zaczęło działać na skórę mojej buzi czy może wpłynęło na to coś jeszcze. Ogólnie nie zaczęłam znów brać hormonów, dieta nie należy to najfajniejszych, obecnie stosowany krem to krem Khadi klik . Pozostałe kosmetyki do demakijażu czy kosmetyki z kolorówki były bez zmian.


Skład:


Pojemność: 200g
Cena: ok 50 zł
Tak cena wysoka w porównaniu do tych które można znaleźć w sklepach internetowych. Jednak jak wyjaśniła pani w mydlarni to mydło jest oryginalne i nie mam żadnych " spapranych" składników używanych w celu podrobienia produktu. 
Ponieważ stosuję je tylko na twarz mydło jest bardzo wydajne. 

Tak czy siak dla walki z takimi okropnościami na twarzy pewne kosmetyki są warte zakupu i wypróbowania.  
Podsumowując: Na dzień dzisiejszy jestem zadowolona z tego mydła i na pewno zużyje je do końca. Na pewno zakupię kolejne , pewnie w innej wersji. Mam ogromną nadzieje ,iż obecny stan mojej skóry się utrzyma.

Wiele razy czytałam ,iż czarne mydło jest świetne jako peeling na całe ciało. Kilka dni temu zamówiłam rękawicę Kessa plus małe czarne mydło . Jestem wielką fanką peelingów więc jestem bardzo ciekawa czy faktycznie to mydło plus rękawica jest tak świetne jak piszą inne dziewczyny.



A Wy jak radzicie sobie  z takimi problemami na buzi? Znacie lub stosujecie takie mydła?





środa, 11 grudnia 2013

Himalaya krem kojąco osłaniający.


Kolejny kosmetyk z firmy Himalaya jaki zakupiłam to Himalaya krem kojąco osłaniający.
Od kilku miesięcy borykam się z problemem ranek oraz blizn po wypryskach więc skusiłam się na kupno tej maści. Wcześniej jej nie miałam,  skusiła mnie również jej niska cena.


Od producenta:
Środek pomocniczy stosowany w leczeniu zranień, skaleczeń, drobnych oparzeń, ran, różnego rodzaju wysypek, grzybiczych infekcji skórnych.
Krem zawierający wyciąg z aloesu ma silne właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Zawiera także tlenek cynku, który przyspiesza gojenie się ran. Indyjska marzanna i niepokalanek pięciolistny mają właściwości antyseptyczne, wspomagają leczenie skaleczeń.

Zawiera:
aloes (Barbados Aloe)
olejek migdałaowy (Prunus amygdalus)
niepokalanek (Vitex negundo)
marzannę indyjską (Rubia cordifolia)
tlenek cynku


Konsystencja maści jest dość zbita , mimo to bezproblemowo rozprowadza się po skórze. Co więcej wystarczy na prawdę mała ilość by ładnie pokryć skórę oraz ranki. Zapach ciężko mi opisać , ale da się wyczuć ,iż kosmetyk pochodzi z Indii. Zapach jest jednak delikatny i mi jak najbardziej odpowiada. Kolor - jasny beż , po nałożeniu na buzie nie jest mocno widoczny.
Maść znajduję się w plastikowej tubce , bezproblemowo idzie maść z niej  wydobyć.


Jak wspomniałam maść bezproblemowo rozprowadza się po skórze. Ja stosuję ją kilka razy w tygodniu. Używam ją zawsze wieczorem po dokładnym oczyszczeniu twarzy.Nie stosuję jej na całą twarz lecz na obszary buzi które tego wymagają ( często punktowo) .
Maść fajnie radzi sobie  z moimi rankami po wypryskach, łagodzi ich stany zapalne . Po nałożeniu mam wrażenie jakby maść dezynfekowała te ranki.
 Działanie nie jest natychmiastowe, podrażnienia , ranki na skórze nie goją się od razu ale z pewnością o wiele szybciej . Nałożony punktowo wysusza powstałe wypryski jak i ranki z nimi związane. 
Co miłe maść w żaden sposób nie szczypie i nie podrażnia.
Nie miałam okazji jej stosować jeszcze jeśli chodzi o oparzenia czy rany związane z przecięciem skóry, ale gdy znajdę się w takiej sytuacji  na pewno też ją wypróbuję.


Skład:


Pojemność: 20g
Cena: ok 5 zł

Zakupiłam ją w małej drogerii, widzę iż kosmetyki Himalaya zaczynają się również pojawiać w aptekach zielarskich. 

Podsumowując: stosowanie tej maści nie daje wielkich i natychmiastowych rezultatów  jeśli chodzi o wypryski oraz ranki ale z pewnością przyspiesza ich gojenie. 
Myślę ,iż w tej cenie jak najbardziej warto ją zakupić i wypróbować.