niedziela, 31 sierpnia 2014

CeCe of Sweden - Color Salon keratin & cherry - szampon do włosów.

Na początku sierpnia opisałam Wam czereśniową maskę do włosów , którą używam już od dobrych kilku miesięcy klik . Z tej samej serii posiadam również szampon  do włosów i to właśnie o nim będzie dzisiejszy post. Szampon po jaki sięgam od prawie dwóch miesięcy to czereśniowy szampon do włosów CeCe of Sweden - Color Salon keratin & cherry

Od producenta:  Delikatny szampon o niskim pH, szczególnie polecany do włosów zniszczonych, farbowanych, rozjaśnianych. Zawiera keratynę, naturalny budulec włosa, która rekonstruuje jego uszkodzoną strukturę oraz ekstrakt z czereśni, dzięki któremu włosy utrzymują świeży, intensywny kolor oraz pozostają lśniące i pełne blasku. Zawiera filtry UV, które pełnią rolę dodatkowej ochrony przed blaknięciem koloru i wysuszeniem włosów. Szampon z obniżoną o 60% zawartością SLES'u
Szampon znajduje się w dość dużej plastikowej butelce. Wiem, że są to kosmetyki do profesjonalnego użytku głównie w salonach fryzjerskich, ale skoro pojawiły się one również w takich miejscach jak drogeria Rossmann, byłoby fajnie gdyby firma wypuściła mniejsze pojemności kosmetyków. Mniejsza pojemność to również niższa cena, niestety wysoka cena czasami odstrasza kupujących ( mam tu na myśli np. maski do włosów ). Butelka prezentuje się ładnie i nie ma żadnych problemów wydobywaniu z niej kosmetyku. Konsystencja szamponu jest bardzo przyjemna, trochę przypomina kisiel,  nie jest za rzadka przez co nie ucieka z ręki . Szampon bardzo dobrze się pieni , nie ma problemu z jego wypłukiwaniem z włosów. Ma uroczy , lekko czerwony , perłowy kolor . Zapach, tak jak i w przypadku maski jest przyjemny i przypomina jogurt czereśniowy lub pyszny domowy kompot z czereśni. Zapach to dla mnie bardzo ważne kwestia, pozawala na to by się odprężyć , na chwilę zapomnieć o problemach . Jeśli chodzi o tą serię , zapach to ich największy plus. 
Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, również po ich olejowaniu. Używałam go gdy miałam jeszcze długie włosy, czasami delikatnie je plątał, jednak w połączeniu z maską , rozczesywanie włosów należało do jak najbardziej przyjemnych. Włosy po zastosowaniu są gładkie oraz bardzo przyjemne w dotyku. Kosmetyk nie podrażnia oraz w żaden inny sposób negatywnie nie wpłynął na stan skóry głowy jak i włosów. Niestety tak jak i w przypadku maski nie zauważyłam aby kolor włosów po ich farbowaniu utrzymywał się dłużej. Wypłukuje się tak samo szybko jak przed zastosowaniem tego szamponu oraz maski. 
Szampon należy do bardzo wydajnych . Zostało mi jeszcze pół opakowania, więc na trochę go odstawiam i zamierzam zacząć testy szamponu firmy Apis ,który niedawno do mnie dotarł.  Odstawiam na jakiś czas również maskę , ostatnio  zbyt często po nią sięgałam i zauważyłam , że moje włosy stały się obciążone i szybciej się przetłuszczają. 

Pojemność: 500 ml
Cena: od 10 zł w promocji do nawet 25 zł 


środa, 27 sierpnia 2014

Recenzja pędzli od Born Pretty Store .

Moje pierwsze spotkanie z kosmetykami i pędzlem ze sklepu wysyłkowego Born Pretty Store miało miejsce na początku maja tego roku klik. Z paletki oraz sypkiego cienia do oczu byłam zadowolona , gorzej spisywał się pędzel do różu. W końcu znalazł on zastosowanie do nakładania maseczek na twarz.  W ramach kontynuacji współpracy do kolejnych testów ponownie skusiłam się na wybór pędzli . Tak jak poprzednio paczuszka dotarła do mnie szybko i bezproblemowo .


Oba pędzle są bardzo ładnie i starannie wykonane . Testuję je od prawie dwóch miesięcy i jak na razie nic złego się  z nimi nie stało. Zarówno podczas użytkowania i jak i mycia pędzli nie zauważyłam aby traciły włoski, nic się nie rozkleiło. Oba pędzle posiadają drewniane rączki. Całościowo wyglądają bardzo estetycznie .

Wielofunkcyjny pędzel typu Flat Top do podkładu oraz pudru , nr 4 
Pędzel jest masywny jednak bardzo wygodnie trzyma się go w dłoni . Włosie zostało wykonane z wełny, jest długie, dość sztywne a jednocześnie elastyczne i mięciutkie  , dzięki czemu należy do bardzo przyjemnych w dotyku. Ja używam go tylko do nakładania pudru . Na początku nie byłam nim zachwycona, włosie wydawało się być zbyt rzadkie oraz za długie , jednak teraz sięgam po niego  z przyjemnością. Jest idealny do delikatnego krycia które ja preferuję jeśli chodzi o mój makijaż a właściwie takiego "omiatania" delikatnie pudrem buzi. Gdyby włoski były bardziej gęste byłby wręcz idealny. 
Pędzel możecie kupić tutaj klik.


Wielofunkcyjny pędzel do podkładu oraz korektora, nr 46.  
Ten pędzel jest równie ładnie wykonany jak  i równie przyjemnie trzyma się go w ręce. Włosie jest syntetyczne , bardzo gęste oraz zbite. Jak dla mnie mogłoby być bardziej delikatne. Przyzwyczaiłam się do nakładania podkładu gąbeczką klik , która bardzo delikatnie traktuje naszą skórę. Mimo to podkład rozprowadza się przyjemnie a kształt włosia , jego ścięcie po ukosie, pozwala na dokładne nałożenie podkładu wokół nosa. Lubię delikatniejsze krycie i tu pędzel spisuje się bardzo dobrze, podkład jest ładnie rozprowadzony i efekt wygląda naturalnie. Troszkę gorzej jest gdy chcemy nałożyć grubszą warstwę podkładu, wtedy niestety lekko smuży. 
Pędzel jest do kupienia tutaj


Przypominam , że robiąc zakupy w sklepie Born Pretty Store możecie skorzystaj z 10% zniżki wpisując poniższy kod. 

Aktualnie w sklepie trwa również bardzo fajna obniżka cen jeśli chodzi o pomadki , kredki do ust, naklejki na paznokcie oraz wiele innych kosmetycznych gadżetów klik




poniedziałek, 25 sierpnia 2014

LUMENE Dig Deeper . Złuszczający peeling do twarzy .

Przyszła kolej na recenzję drugiego kosmetyku, który dotarł do mnie w wyniku współpracy z  drogerią internetową BodyLand klik. Dziś słów kilka o złuszczającym peelingu do twarzy Dig Deeper firmy Lumene - Natural Code.  

Od producenta: Złuszczanie naskórka i głębokie oczyszczenie porów z brudu i zaskórniaków. Podwójne działanie peelingu rozjaśnia i odświeża skórę podczas oczyszczania. Produkt ma działanie zarówno mechaniczne jak i enzymatyczne.
Sposób użycia: Nałożyć na zwilżoną skórę. Pozostaw na ok. jedną minutę. Następnie rozpocznij delikatny masaż zwilżonymi opuszkami palców. Unikaj kontaktu z oczami. Zmyj pod bieżącą wodą. Używaj raz lub dwa razy w tygodniu.



Jak widzicie opis sposobu używania na stronie sklepu różni się trochę od tego co wyczytamy na opakowaniu a dokładnie na dodanej etykiecie.  Opis po angielsku na opakowaniu jest taki jak na stronie sklepu.  Peeling dla mnie jest na tyle delikatny , że sięgam po niego każdego dnia, podczas wieczornego oczyszczania twarzy.


Peeling znajduje się w małej , wygodnej plastikowej tubce. Nie mam żadnych problemów przy wydobywaniu kosmetyku z opakowania. Jest ono też na tyle małe , że z chęcią wzięłam go na wyjazd nad morze. Konsystencja peelingu jest dość gęsta , zawiera w sobie mniejsze białe drobinki oraz małą ilość większych niebieskich drobinek. Niestety na zdjęciu poniżej ich nie widać. Jak wspomniałam wyżej peeling dla mnie jest raczej delikatny dlatego bez obaw sięgam po niego każdego dnia. Kosmetyk przyjemnie rozprowadza się po twarzy , nie ma problemu z jego zmywaniem. Po użyciu skóra jest gładziutka i dobrze oczyszczona . Na wielki jego plus zaliczam fakt,  iż zaskórniki na mojej twarzy stały się mniej widoczne . Zmiana jest na tyle fajna , że na jakiś czas odstawiłam na bok glinki. Niestety nie zauważyłam aby skóra została rozjaśniona tudzież aby jej koloryt bardziej się wyrównał. Peeling posiada bardzo przyjemny a zarazem delikatny zapach.  

Kosmetyk w żaden sposób nie podrażnia jak i nie uczula. Nie zawiera parabenów. Według producenta jest on odpowiedni dla każdego rodzaju skóry. 


Jest to kosmetyk po który sięgam z przyjemnością . Pomimo , iż wolę mocne zdzieraki ten kosmetyk świetnie spisuje się jako peeling do użytku codziennego. 

Można go zakupić na stronie drogerii BodyLand

Pojemność: 75 ml
Cena: ok 17 zł 



sobota, 23 sierpnia 2014

Nowości: zakupy, nowa współpraca oraz przesyłka.

W mojej szafce coraz większe kosmetyczne braki . Udało mi się zużyć zapasy więc pozwoliłam sobie na zakupy. Pierwsze z nich zrobiłam na stronie sklepu Triny i oczywiście jest to gromadka rosyjskich kosmetyków. Tym razem skusiłam się na produkty których wcześniej nie miałam a o których przeczytałam wiele dobrego. 
Do koszyka wpadły:
z serii Kąpiel Agaffi 
- biała myjąca glinka 
- ziołowy peeling do ciała 
-  mydlano-brzozowy scrub do ciała 
- cedrowe mydło do ciała i włosów
-  miodowe mydło do ciała i włosów
-  amarantowe gęste masło do ciała
z serii Baikal Herbals
- balsam objętość i siła dla włosów 
z serii Apteczka Agaffi
- aktywne ziołowe serum na porost włosów

Muszę przyznać , że masło jak i miodowe mydło do ciała pachną cudnie. Na serum do włosów skusiłam się ponieważ znów borykam się z intensywnym wypadaniem włosów :/  

Wreszcie i w moim mieście pojawiła się drogeria Rossmann. Zakupy zrobiłam minimalne, skusiłam się na wychwalane przez Was masło do ciała oraz żel pod prysznic z Isana. Oba kosmetyki pachną niesamowicie. Dodatkowo do koszyka wpadły dwa mydła , pomarańczowe Alterra oraz miodowe z firmy Himalaya Herbals. 

Moja najnowsza współpraca to przesyłka od firmy Skin Chemists . W zeszłym tygodniu dotarła do mnie paczuszka  prosto z UK. Do testów wybrałam serum pod oczy oraz serum do twarzy z serii Bee Venom.  Testy  trwają :) 

Na koniec przesyłka od firmy Apis . Kosmetyki dotarły do mnie dzięki Tatianie z bloga Dobre dla Urody :) Do testów wybrałam szampon błotny z minerałami morza Martwego , krem liftingujący do twarzy oraz sól do kąpieli z morza Martwego. 

To tyle na dziś :) 
Miłego weekendu
Magdalena  
 

środa, 20 sierpnia 2014

Wspaniałości prosto z Marrakeszu . Marokańskie cuda - you&jam company.

 Kilka miesięcy temu napisała do mnie wspaniała osóbka , Katarzyna , która na co dzień mieszka w Marrakeszu. Tam wraz  z mężem prowadzi sklepy, a w tych sklepach możecie znaleźć same wspaniałości. Za każdym razem gdy Kasia zamieszczała na swoim profilu fb marokanskie.cuda piękne zdjęcia miasta, targu, ja wzdychałam z zachwytu. Chciałabym kiedyś odwiedzić tak wspaniałe miejsce.  Mam to szczęście , że bez dalekich podróży mam możliwość poznać kosmetyki prosto  z Marrakeszu. Kasia przesłała mi olejek arganowy oraz czarne mydło - kwiat pomarańczy. 

Marrakesz na tyle zachwyca , że chciałam aby Kasia troszkę nam opowiedziała co robi w tak wspaniałym miejscu. Oto krótka historia jaką mi napisała. 


    
Marokańskie cuda - you&jam company

Firmę you&jam tworzy Youssef (you) oraz ja- Jamila (jam). Zajmujemy się sprzedażą wysokiej jakości kosmetyków naturalnych, przypraw, ziół, herbat czy kaw. W samym sercu magicznej mediny Marrakeszu (wpisanej do dziedzictwa UNESCO) prowadzimy własne sklepy. Jesteśmy firmą, która działa na zasadzie HANDMADE- manufaktura. Produkujemy własny olej arganowy, który został już ocertyfikowany francuskim Ecocert co potwierdza jego najlepszą jakość. Tworzymy także własną linię kosmetyków naturalnych, w której znajduję się m.in czarne mydło, kremy, szampony czy balsamy. Każda butelka wychodzi spod naszej ręki.


Rodzina mojego męża od wielu lat zajmuję się sprzedażą dobrej jakości kosmetyków naturalnych, ziół, herbat czy przypraw. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i wiedzy wybieramy tylko to co najlepsze. W Marrakeszu dokładnie można nas znaleźć na placu Rehba Kedima (place des epices). Jest to bardzo słynny plac- królestwo kosmetyków, ziół, olejków, kadzideł, przypraw gdzie szafran, kurkuma, cynamon usypywane są w wielkie piramidy. Zbliżając się w okolice placu prowadzi nas on do siebie niesamowitą mieszanina zapachów przede wszystkim unosi się w powietrzu słodki zapach piżma z dodatkiem przeróżnych ziół. Kiedy w końcu labirynty uliczek zaprowadza nas na plac czekają tam na nas nie tylko zapachy a także prawdziwa uczta dla oczu. Plac nie składa się tylko ze sklepów z wymienionymi wyżej artykułami ale znajdziemy tam także piękne , berberyjskie dywany , klimatyczne kawiarnie a na samym środku placu ręczne wyroby takie jak : kolorowe czapki, słomkowe kapelusze, wyplatane kosze, torby, maty z liści lokalnych traw bądź palm, rożnego rodzaju ozdoby a nawet jeśli zapragniemy możemy zakupić tam kameleona! 



W sklepach zaś możemy również znaleźć przeróżnego rodzaju specyfiki wykorzystywane w lecznictwie naturalnym ponieważ te sklepy w tym nasz pełnią role zielarnii, 'naturalnych aptek' znajdziemy w nich także afrodyzjaki!


Należy pamiętać, że Maroko słynie z magii a wiele Marokańczyków nadal wykonuje rożnego rodzaju magiczne rytuały i zaopatrują się do nich w np. suszone skorpiony, jaszczurki czy sproszkowane rogi gazeli, którymi wiele sklepów na placu także dysponuje!  Jest to magiczny, zmysłowy, barwny, egzotyczny, tętniący życiem plac , który udowodni nam , ze nazywanie Marrakeszu bramą do Afryki jest absolutnie właściwe ;) Artystyczne walory placu Rehba Kedima zachwycają non stop najsławniejszych artystów chociażby fotografów Vogue'a , którzy już dobrych parę razy urządzali sesje zdjęciowe tuż przed naszym sklepem (ostatnia z nich to sesja tegorocznej zdobywczyni Oscara Lupity Nyong'o). 
Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Marrakeszu i złożenia wizyty w naszym sklepie.
Herboristerie Arganie N: 101 (Nad sklepem widnieje szyld) 
Rehba Kedima (Place des epices)
Medina
40000 Marrakesz

Nic straconego jeśli ktoś z Państwa nie może skorzystać z zaproszenia - wysyłamy nasze produkty prosto z Marrakeszu do Polski bądź innych państw Europy. Produkty są w 100% oryginalne i ekskluzywne. Dzięki nim najprawdziwsza cząstka Maroko może zagościć w Państwa domach.

Zapraszam Was również na bloga marokanskie-cuda.blog.pl gdzie możecie zapoznać się z asortymentem sklepu , a jeśli macie jakieś pytania lub wpadło Wam coś w oko, śmiało możecie pisać  prosto do Kasi na jej maila jamilah@op.pl


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Clarena Hyaluron 3D, mini zestaw nawilżający do pielęgnacji twarzy.

W lipcu, w ramach współpracy z drogerią internetową Bodyland klik , dotarła do mnie paczuszka z kosmetykami  . Wśród nich znajdował się mini zestaw nawilżający do pielęgnacji twarzy Clarena Hyaluron 3D. Było to moje pierwsze spotkanie z kosmetykami tej  rodzimej firmy. 


Od producenta: Praktyczny zestaw kosmetyków w eleganckim woreczku, przeznaczony do podstawowej codziennej pielęgnacji cery. Idealny w podróży, delegacji lub, gdy chcesz wypróbować kosmetyki z nowej serii Clarena Hyaluron 3D. Kosmetyki profesjonalne, przeznaczone szczególnie dla cery suchej, odwodnionej i skłonnej do łuszczenia. Zawierają aż 3 rodzaje kwasu hialuronowego, który silnie nawilża i nawadnia skórę, wygładza i opóźnia efekty starzenia się komórek. 


Krem do twarzy intensywnie nawilżający Clarena Hyaluron 3D - znajduje się w małej plastikowej tubce . Niestety ze względu na małą ilość kosmetyku w opakowaniu już po kilku dniach musiałam je rozciąć by móc  z niego wydobywać kosmetyk. Konsystencja kremu była treściwa ale jednocześnie lekka. Bezproblemowo rozprowadzał się po skórze twarzy , nie smużył . Wchłaniał się bardzo szybko , nie pozostawiał po sobie żadnej tłustej warstewki. U mnie wręcz matowił skórę, niestety nie na długo.  Zapach był delikatny oraz przyjemny. Krem nie podrażniał oraz w żaden sposób nie wpłynął negatywnie na stan mojej skóry . 



Tonik do twarzy, nawilżająco-wygładzający Clarena Hyaluron 3D - znajduje się małej plastykowej buteleczce. Kosmetyk bezproblemowo wydobywałam z opakowania i zawsze odpowiednią ilość nanosiłam na wacik. Konsystencja typowa dla toniku. Zapach również delikatny oraz przyjemny. Tonik tuż po aplikacji pozostawiał po sobie lekko klejący film , jednak po wchłonięciu kosmetyku w skórę to uczucie znikało. Kosmetyk nie podrażniał oraz nie uczulał, jednak momentami szczypał lekko w miejscach gdzie skóra była podrażniona. Za każdym razem starałam się delikatnie wacikiem przecierać skórę twarzy. Tonik bardzo dobrze usuwał resztki makijażu oraz inne zanieczyszczenia. Nie powodował uczucia ściągania. 


Oba kosmetyki wystarczyły mi na dwa tygodnie stosowania, rano oraz wieczorem. Według wskazań , najpierw przecierałam delikatnie twarz tonikiem a potem aplikowałam krem. Już po tygodniu zauważyłam , iż w ciągu dnia nie odczuwam już tak bardzo ściągania skóry twarzy , które niestety ostatnio dość mocno mi dokuczało. Niestety ze względu na krótki czas używania nie zauważyłam stałej poprawy jeśli chodzi o wygładzenie mojej skóry. Natomiast tuż po zastosowaniu , czuć było lekko napiętą , jakby bardziej ujędrnioną skórę twarzy . Skóra  po zastosowaniu kosmetyków była nawilżona i bardzo przyjemna w dotyku . Krem bardo dobrze współgrał z podkładem który obecnie używam. Z chęcią wypróbowałabym pełnowymiarowe opakowanie tych kosmetyków. Jestem również ciekawa innych kosmetyków  firmy Clarena. 


Pojemność kremu: 15 ml
Pojemność toniku: 30 ml
Cena zestawu: 15 zł 

Jeśli nie poznałyście jeszcze kosmetyków firmy Clarena i nie wiecie czego się po nich  spodziewać,  to uważam , że warto zacząć od wypróbowania takiego właśnie mini zestawu.  W cenie 15 zł jest on dostępny na stronie Bodyland klik

sobota, 16 sierpnia 2014

Maskara Rimmel Wonder’Full z olejkiem arganowym.


Udało mi się załapać do testów i tak oto również do mnie dotarła maskara Rimmel Wonder’Full z olejkiem arganowym. W paczuszce znajdowały się dwie maskary, drugą podarowałam mojej mamie. 


Od producenta: Maskara Wonder’full to pierwszy tusz w portfolio marki RIMMEL, który zawiera formułę z marokańskim olejkiem arganowym.  Jest niczym sekretna broń, która wygładza, podkreśla i nadaje objętości rzęsom, bez pozostawiania na nich grudek. W rezultacie, spojrzenie nabiera wyrazu oraz kusi niesamowitą głębią. Unikalna formuła maskary Wonder’full z olejkiem arganowym natychmiast pokrywa rzęsy oraz szybko wysycha. Dzięki temu nie są one posklejane i uzyskują niewiarygodną objętość. Ponadto, formuła wygładza rzęsy, nadając im uczucie lekkości, miękkości i elastyczności. I tak, za sprawą marki RIMMEL, tajemnica zniewalającego spojrzenia ujrzała światło dzienne. Uzyskanie niespotykanych, przyciągających uwagę rzęs jest wyjątkowo proste. Należy w tym celu wykorzystać szczoteczkę nowej generacji Ultra-Flexible Brush, jaką posiada maskara Wonder’full marki RIMMEL. Jej  miękkie, elastyczne włókna dokładnie chwytają oraz pokrywają tuszem wszystkie, pojedyncze rzęsy, idealnie je rozdzielając – od nasady aż po samą końcówkę. Wystarczy jedno pociągnięcie szczoteczką, aby cieszyć się gładkimi, pełnymi objętości rzęsami i zachwycać podkreślonym spojrzeniem.

Opakowanie maskary jest dość masywne, jednak jest lekkie, poręczne i wygląda bardzo elegancko. Ma ładny brązowo miedziany kolor, kojarzy mi się z piękną jesienią. Nie łatwo było mu zrobić zdjęcia, za każdym razem odbijało się od niego  światło dzienne. Szczoteczka a dokładnie jej główka również należy do masywnych. Na początku troszkę mnie to przeraziło, osobiście uwielbiam małe szczoteczki z krótkimi włoskami. Na szczęście szczoteczka jest gibka i nie przysparzała zbyt dużych problemów, jednak mało wygodnie rozprowadza  tusz na rzęsach najkrótszych w kąciku oka. Czubek szczoteczki jest niestety pozbawiony włosów. Troszkę muszę się napracować , by wyszło tak jak trzeba . Konsystencja tuszu jest dość rzadka  , mimo to dobrze rozprowadza się na rzęsach. Silikonowa szczoteczka bardzo dobrze rozdziela rzęsy. Jednak nie uzyskamy dzięki tej maskarze efektu pogrubionych rzęs. Dla mnie maskara delikatnie podkreśla rzęsy, efekt taki uzyskujemy również po nałożeniu drugiej warstwy. Jak dla mnie jest to tusz idealny na dzień. Maskara nie skleja rzęs , sprawia iż wyglądają bardzo naturalnie , nie pozostawia na nich grudek. Maskara posiada ładny intensywny czarny kolor. Zapach jest dość specyficzny ale delikatny i mi osobiście nie przeszkadza.

Nakładam zawsze maksymalnie dwie warstwy. Maskara dość szybko zasycha, nie kruszy się . Trwałość maskary na rzęsach jest również zadowalająca. Niestety ze względu na dość krótki czas testów jakie otrzymałyśmy jako recenzentki, nie mogę stwierdzić czy tusz po pewnym czasie nie będzie zasychał. Nie jestem też teraz wstanie stwierdzić jak zawartość olejku wpłynie dalej na moje rzęsy.

Kosmetyk nie podrażnia jak i nie uczula. Demakijaż w moim przypadku należy do szybkich i bezproblemowych.

1 warstwa 

2 warstwy


Pojemność: 11 ml
Cena: ok 30 zł

Tusz z chęcią zużyje do końca jednak będzie mi on towarzyszył głównie do wykonywania makijażu dziennego. Jeśli lubicie delikatniej podkreślone rzęsy to z tej maskary będziecie zadowolone.